Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

ARENA KOMIKÓW – IV EDYCJA GRUDZIEŃ 2018

2018-11-29 11:51:00 Ala z mat. inf.
Kolejna, 4 runda edycja Eliminacji do Finału Festiwalu LUDZIK 2018 odbędzie się w sobotę, 01 grudnia, o godz. 18:00 w Teatrze Variete Muza dla najlepszych stand-uperów, solistów kabaretowych, iluzjonistów, satyryków, bardów i wszelkiej maści komików, którzy sami na scenie są w stanie rozbawić widzów przez około 15 minut.

Paulina Potocka  stand-uperka

Stand-uperka, artystka, solistka, kobieta eksperymentalna. Białostocka duchowa córka Andrzeja

Poniedzielskiego i kogoś jeszcze. Osoba, wobec której bardzo świadomie używa się słowa „temperament”. Swoje występy buduje przede wszystkim na abstrakcyjnym poczuciu humoru. Nie szokuje. Nie budzi kontrowersji. Podobno nie jest klasycznym stand-upem. Zadziwia swoją dynamiką, a raczej jej brakiem. Slow comedy to jej charakterystyczny styl, rzadko spotykany w Polsce. Zanurzy nas w swojej formie. Przeprowadzi przez światy, które często nie istnieją. Jej stand-up zadziwia. Wstrząsa. Nie pozostawia obojętnym. Po jej występie nic już nie będzie takie samo. Paulina otrzymała wiele wyróżnień na festiwalach komediowych. W ostatnim roku została po raz drugi „Królową Łgarzy” na Turnieju Małych Form Satyrycznych w Bogatyni, dzięki temu fragmenty jej programu można było usłyszeć w Radiowej Trójce. Zdobyła I miejsce na Festiwalu Mulatka w Ełku, wyróżnienie na Lidzbarskich Wieczorach Humoru i Satyry, II miejsce na Festiwalu Fermenty, II miejsce na Festiwalu One Man Show „Ludzik” 2017. W kwietniu kolejny raz weźmie udział w Finale Przeglądu Kabaretowego PAKA. Występowała m.in. w TVP Rozrywka, TVP2 i Comedy Central Polska. Razem z Łukaszem Kozłowskim prowadzi w Białymstoku własną scenę stand-upową „Potocka&Kozłowski prezentują”.

Michał Skubida – iluzjonista

Michał stawał w swoim życiu przed wieloma wyborami. 

Osiem lat temu postanowił zostać iluzjonistą. Zawsze jednak lubił rozbawiać ludzi. Co z tego wyszło? Pokazy podczas, których widzowie pękają ze śmiechu, jednocześnie przecierając oczy ze zdumienia. Największy iluzjonista w Polsce. Ponad 100 kg żywej magii. 

Michał łączy wysokie umiejętności prestidigitatorskie z humorem i bezpośrednim kontaktem.
Mistrz iluzji Close-up. Szkolił się u zagranicznych artystów, dziś sam organizuje największe warsztaty dla iluzjonistów w kraju – Kraków Magic Session, gdzie szkoli iluzjonistów z całej Polski. Rozbawi każdego swoim Stand-upem. Połączenie ostrego humoru, ciętej riposty i luzu na scenie z siedmioma latami doświadczenia w iluzji działa na publiczność jak MAGIA.

 

 

 

Piotr Laskowski – solista kabaretowy

Polski artysta kabaretowy, założyciel, autor tekstów, kompozytor i członek Kabaretu „Sakreble”. W kabarecie

działa od 2005 roku, czasami występuje solo.  Jest finalistą I edycji LUDZIKA, laureatem II nagrody na PACE, laureatem I nagrody na Lidzbarskich Wieczorach Humoru i Satyry. Otrzymał I Nagrodę oraz Tytuł Króla Łgarzy 2012 na XXIX Ogólnopolskim Turnieju Małych Form Satyrycznych BOGATYNIA. Jeden człowiek na scenie nie musi oznaczać stand-upu, który w te chwili jest bardzo popularny. Jeden postać na scenie, a jakby ich wiele było – w trakcie spektaklu komik jest  sam na scenie, natomiast jest bardzo wiele głosów nagranych, które są puszczane z tzw. offu. Najczęściej są to rozmowy telefoniczne, a on musi jakoś  tę pustkę na scenie wypełnić, będąc w trakcie występu nieruchomym. Ludzie są zdziwieni tym, że mimo że na scenie jest tylko jedna osoba, to tak dobrze się bawili.

 

 

 

Daniel Midas – stand-uper

Daniel Midas - człowiek, który wszystko zamienia w żart. Regularnie występuje na scenach, gdzie rozbawia ludzi swoimi opowieściami. Z małej wsi przeprowadził się do miasta, gdzie poznał najbardziej denerwującą dziewczynę pod słońcem - a później się jej oświadczył. Chyba nie żałuje, chociaż ciężko stwierdzić jednoznacznie. Często opowiada o swoim wszechwiedzącym ojcu, spokojnej niczym Budda mamie i swoim najlepszym kumplu - Michale.

 

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Duet Polakowski-Chwastek poprowadzi Gwardię

9 Maj 2019 godz. 10:04 Art za Gwardia Koszalin, fot. FB/Wojciech Polakowski
Do niedzielnego meczu o ligowe punkty nasz zespół przystąpi pod wodzą nowego szkoleniowca, Nowym trenerem naszej drużyny został Wojciech Polakowski. W prowadzeniu zespołu będzie mu pomagał Jarosław Chwastek. Wojciech Polakowski zastąpił na stanowisku trenera Tadeusza Żakietę, który prowadził nasz zespół od kwietnia 2016 (wcześniej prowadził Gwardię w latach 2013-2015). Tadeusz Żakieta najpierw w trudnym momencie utrzymał naszą drużynę w trzecioligowych rozgrywkach, a rok później wywalczył awans do drugiej ligi. Trenerowi Tadeuszowi Żakiecie serdecznie dziękujemy za włożony wysiłek i życzymy powodzenia zarówno w roli szkoleniowca, jak i w życiu osobistym. Wojciech Polakowski to były zawodnik naszego klubu, występował w Gwardii w sezonie 1993/94. Ponadto był również graczem takich zespołów jak m.in. Darłovia Darłowo, Kotwica Kołobrzeg, Amica Wronki (osiem występów w ekstraklasie), Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski, Lechia Zielona Góra, Śląsk Wrocław, Ceramika Opoczno czy Rega-Merida Trzebiatów i Gryf 95 Słupsk. Jako szkoleniowiec prowadził Regę-Meridę Trzebiatów, Gryfa 95 Słupsk, Kotwicę Kołobrzeg oraz Bałtyk Koszalin. Od połowy rundy jesiennej do kwietnia bieżącego roku wspólnie z Jarosławem Chwastkiem prowadził Świt Skolwin. Jarosław Chwastek, podobnie jak Wojciech Polakowski, to również były zawodnik naszego klubu, występował także m.in. w Lechii Gdańsk, Pogoni Szczecin czy Kotwicy Kołobrzeg. Trenerom Wojciechowi Polakowskiemu i Jarosławowi Chwastkowi życzymy samych sukcesów. W niedzielę nasza drużyna zagra na wyjeździe z Pogonią II Szczecin....
 

Atrium ma nowego właściciela

14 Maj 2019 godz. 8:09 ala za JLL, fot. FB/Atrium Koszalin
Atrium European Real Estate zawarło umowę sprzedaży dwóch centrów handlowych zlokalizowanych w Polsce. Chodzi o Atrium Koszalin i Atrium Felicity w Lublinie. Nabywcą obu obiektów został ECE European Prime Shopping Centre Fund II, fundusz zarządzany przez ECE Real Estate Partners. Kwota transakcji wyniesie 298 mln euro. Transakcja, po spełnieniu niezbędnych prawnie warunków, ma zostać zamknięta w III kwartale 2019 roku. Strony zawarły przedwstępną umowę sprzedaży w dniu 9 maja 2019 r. Obie nieruchomości zmienią właściciela za łączną kwotę ok. 298 milionów euro. Transakcja ma zostać sfinalizowana w III kwartale tego roku. Oba centra są absolutnymi liderami rynku w swoich regionach. Atrium Felicity oferuje ok. 77 000 mkw. powierzchni handlowej (całkowita wartość powierzchni najmu Atrium, bez uwzględnienia sklepu Auchan, wynosi 57 200 mkw.). Galeria jest zlokalizowana w Lublinie, który jest prężnie rozwijającym się ośrodkiem akademickim i zapleczem administracyjnym w południowo-wschodniej Polsce, z liczbą mieszkańców przekraczającą 340 000 osób. Centrum zostało otwarte w marcu 2014 roku i jest wiodącym obiektem pod względem obecności marek modowych. Swoje sklepy mają tu m.in. Zara, H&M, czy Reserved, które sąsiadują z hipermarketem Auchan i marketem budowalnym Leroy Merlin oraz rozległym food courtem i strefą rozrywki z 9-ekranowym kinem Cinema City. Atrium Koszalin oferuje 57 300 mkw. powierzchni handlowej, a do grona najemców obiektu należą m.in. Tesco, Castorama, H&M, Reserved czy C&A. Klientów przyciąga również rozwinięta strefa rozrywkowa, której elementem jest m.in. Multikino. Strefę zasięgu Atrium zamieszkuje 250 000 osób, a w promieniu 70 kilometrów nie ma znaczącego konkurencyjnego obiektu. Mocnej pozycji centrum sprzyja również atrakcyjność inwestycyjna Koszalina, jednego z najbardziej rozwiniętych ośrodków gospodarczych północno-zachodniej Polski. Transakcja sprzedaży dodatkowo umocni pozycję Atrium jako najbardziej aktywnego inwestora w sektorze nieruchomości handlowych. To również znakomita decyzja inwestycyjna dla ECE, które rozszerza swój polski portfel o dwa wiodące w swoich kategoriach i lokalizacjach obiekty handlowe. Gratulujemy obu stronom udanej transakcji.  ...
 

Rozbity gang samochodowy

6 Maj 2019 godz. 15:31 Ala za KG Policji
Policjanci CBŚP odzyskali samochody skradzione na terenie Europy, o wartości prawie 2,3 mln zł. Zatrzymali także 51 osób, które są podejrzane o udział w międzynarodowym procederze, w tym podejrzanego o kierowanie grupą. Ich łupem padały drogie pojazdy osobowe, ciężarowe, a nawet maszyny rolnicze i budowlane. Wśród osób zatrzymanych znaleźli się urzędnicy wydziałów komunikacji, pracownicy urzędów skarbowych i diagności, podejrzani o udział w legalizacji pojazdów w Polsce. Na podstawie zebranego materiału dowodowego 14 osób zostało tymczasowo aresztowanych przez sąd. Większość z nich pochodzi z rejonu Koszalina i Białogardu. Śledztwo jest nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Płocku. Policjanci z płockiego CBŚP z Zarządu w Radomiu, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, której członkowie podejrzani są o kradzieże pojazdów. Sprawa zaczęła się w czerwcu 2014 roku, kiedy w okolicach Płocka zatrzymano dwóch mieszkańców Koszalina, którzy jechali skradzionym na terenie Niemiec land roverem, wartym ok. 450 tys. zł. Pojazd miał przerobione numery nadwozia i był zarejestrowany na bezrobotnego mężczyznę, tzw. „słupa”. Okazało się, że na jego nazwisko zarejestrowanych było kilka innych samochodów. Z ustaleń śledczych wynika, że tzw. "słupów" było więcej - wybierano z reguły osoby, znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej, które za 100-200 złotych zgadzały się zarejestrować pojazdy na ich nazwiska, jako kupione poza granicami Polski. Drobiazgowe działania policjantów CBŚP doprowadziły do ustalenia składu zorganizowanej grupy przestępczej oraz zasięgu jej działania. Według policjantów pojazdy były skradzione w latach 2012 - 2017 głównie w Niemczech, Szwecji, Norwegii, Hiszpanii, Finlandii, Belgii i Luksemburgu. Szczególnie istotna okazała się Szwecja, gdzie w Göteborgu podejrzani założyli „centrum logistyczne”. W wynajętych halach gromadzili ukradzione samochody, a następnie w zależności od zgłaszanego zapotrzebowania w Polsce, wysyłali pojazdy jako ładunki na naczepach ciężarówek. Zdarzało się, że samochody ciężarowe również okazywały się skradzione. Z ustaleń policjantów CBŚP wynika, że wśród podejrzanych są także urzędnicy z wydziałów komunikacji, urzędów skarbowych, a także diagności. Dzięki współpracy z nimi tworzona była fikcyjna historia skradzionych pojazdów. Po rejestracji samochody były sprzedawane zarówno w Polsce, jak i za granicą. Niektóre pojazdy posłużyły także do wyłudzania leasingów, również na inne podstawione osoby. Ponadto śledczy ustalili, że niektóre samochody były rejestrowane w Polsce na podstawie niemieckich dokumentów. Oryginalne „puste” blankiety zostały skradzione z urzędów komunikacyjnych z terenu Niemiec. Następnie w Polsce wypełniano je danymi pojazdów ze zmienionymi numerami VIN, jednocześnie podrabiając niemieckie pieczęcie i znaki wodne. W ramach przeprowadzonych działań, funkcjonariusze CBŚP współpracowali z organami ścigania w Norwegii, Szwecji, Danii, Finlandii i Niemiec. W ich wyniku, zgromadzono materiał dowodowy, który pozwolił na odzyskanie części skradzionych samochodów. Do chwili obecnej jest to 17 pojazdów o wartości szacunkowej blisko 2,3 miliona złotych. W połowie kwietnia na terenie Białogardu funkcjonariusze zatrzymali koleją osobę do tej sprawy. Łącznie w sprawie zatrzymano już 51 osób podejrzanych. 16 z nich usłyszało zarzuty dotyczące działania w zorganizowanej grupie przestępczej, w tym jedna kierowania tą grupą - 36 letni mężczyzna. Pozostali podejrzani usłyszeli zarzuty paserstwa, fałszowania dokumentów, a także prania pieniędzy.   Sprawa ma nadal charakter rozwojowy.  ...
 

„Kolacja dla głupca”. Wejściówki do wzięcia

14 Maj 2019 godz. 13:40 Ekoszalin z mat. nadesłanych / fot. BTD
Dla naszych internautów mamy dwie podwójne wejściówki na spektakl Bałtyckiego Teatru Dramatycznego - "Kolacja dla głupca" na piątek 17 maja godz. 19:00. Wystarczy odpowiedzieć na jedno proste pytanie. „Kolacja dla głupca” to jedna z najlepszych komedii teatralnych na świecie. Jej autor Francis Veber - scenarzysta i reżyser jest znany przede wszystkim jako autor filmu „Pechowiec” ze słynnym komikiem Pierrem Richardem w tytułowej roli. Aby zdobyć jedną z dwóch podwójnych wejściówek należy  wysłać maila na adres redakcja@ekoszalin.pl z odpowiedzią na pytanie konkursowe: Jakiej narodowości jest autor sztuki „Kolacja dla głupca”? Na odpowiedzi czekamy do jutra (15.05) do godziny 18:00. W tytule maila prosimy wpisać BTD, a odpowiedź podpisać tak byśmy wiedzieli, komu przekazać wejściówki. Oczywiści, kto pierwszy ten lepszy. Powodzenia.   Pierre Brochant, bogaty wydawca bestsellerów, wraz z przyjaciółmi z paryskich wyższych sfer urządza raz w tygodniu swoisty, a zarazem okrutny turniej zwany „kolacją dla głupca”. Istotą konkursu jest przyprowadzenie ze sobą na wspomnianą kolację największego nieudacznika – wygrywa ten, kto przyprowadzi największego głupca. Pierre jest przekonany o wygranej – jego „gość” to François Pignon, wyjątkowo nierozgarnięty księgowy z ministerstwa finansów, którego pasją jest budowanie makiet z zapałek. Niestety, tuż przed kolacją Pierre’owi wypada dysk… i to jest dopiero początek jego nieszczęść. A wszystko przez pana Pignona, który pomimo najszczerszych chęci wciąga Pierre’a w istny wir kłopotów....