Koszalin, Poland
Sport

Wiatr, deszcz i blisko 80 załóg. Bałtycki Puchar Klas na Jamnie za nami

Autor Art, fot. FB/Tomasz Sobieraj/Radek Koleśnik / UM Koszalin 17 godzin temu
Dwa dni sportowej rywalizacji, zmienna pogoda i żeglarskie emocje do ostatnich metrów – zakończył się 12. Bałtycki Puchar Klas na jeziorze Jamno. Puchary i nagrody uczestnikom regat wręczył Tomasz Sobieraj, prezydent Koszalina. Na starcie zawodów zameldowało się blisko 80 załóg z wielu miast w całej Polsce. Żeglarze rywalizowali w klasach Europa, ISA 407 oraz Optimist A i B. Regaty były częścią Pucharu Polski, a także eliminacji do mistrzostw Europy.

1/15

2/15

3/15

4/15

5/15

6/15

7/15

8/15

9/15

10/15

11/15

12/15

13/15

14/15

15/15

Jeżeli nie życzą sobie Państwo, aby Państwa zdjęcie było zamieszczone w naszej galerii, prosimy przesłać informacje na adres email: redakcja@ekoszalin.pl. W tytule prosimy umieścić słowo WIZERUNEK. Po otrzymaniu informacji zdjęcie zostanie usunięte.

Czytaj też

Poznaliśmy zwycięską koncepcję Centrum Przesiadkowego Jamno. To ma być nowa wizytówka Koszalina

Art, fot. FB/Tomasz Sobieraj/Radek Koleśnik / UM Koszalin - 9 Czerwca 2026 godz. 20:41
Poznaliśmy wyniki konkursu architektonicznego na opracowanie koncepcji urbanistyczno-architektonicznej „Centrum Przesiadkowego Jamno” w Koszalinie. To inwestycja, która ma szansę stać się jednym z nowych symboli tej części miasta, miejscem łączącym komunikację, rekreację, turystykę i wyjątkowy krajobraz Jamna. I nagrodę zdobyła pracownia Gąska Wojcieszak Pracownia Architektoniczna Sp. z o.o. z Poznania. O rozstrzygnięciu konkursu poinformował prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj. Jak podkreślił, do rywalizacji zgłoszono 19 prac z całej Polski, a sąd konkursowy miał do wyboru wiele interesujących, odważnych i różnorodnych wizji przyszłego centrum przesiadkowego.   Nowy obiekt ma powstać w miejscu szczególnym, nad jeziorem Jamno, w przestrzeni ważnej zarówno dla mieszkańców, jak i turystów. Centrum Przesiadkowe Jamno ma integrować różne formy transportu: komunikację miejską, ruch pieszy, rowerowy oraz transport wodny. Równocześnie ma porządkować przestrzeń i wzmacniać rekreacyjny charakter tej części Koszalina.   Sąd konkursowy obradował w dniach 1–2 czerwca 2026 roku podczas posiedzenia niejawnego. W jego skład weszli: mgr inż. arch. Zbigniew Maćków jako przewodniczący sądu, mgr inż. arch. Marek Perepeczo jako sędzia referent, zastępczyni prezydenta Koszalina Beata Górecka, mgr inż. arch. Łukasz Adamczyk oraz mgr inż. arch. Bartosz Warzecha. W pracach uczestniczyli również zastępcy sędziów: mgr inż. arch. Wojciech Subalski i mgr inż. arch. Witold Korzyński.   Najwyżej oceniona została praca konkursowa nr 010, przygotowana przez Gąska Wojcieszak Pracownia Architektoniczna Sp. z o.o. z Poznania. Zespół autorski tworzyli: Łukasz Gąska, Mirosław Wojcieszak, Kornel Kuzański, Marta Sowińska-Gąska, Teresa Bączkiewicz i Katarzyna Woźniak.   I nagroda obejmuje 75 tys. zł brutto oraz zaproszenie do negocjacji w trybie zamówienia z wolnej ręki na szczegółowe opracowanie zwycięskiej pracy konkursowej. To oznacza, że właśnie ta koncepcja może stać się podstawą dalszych prac projektowych.   Zwycięska praca została doceniona za dojrzałą i trafną odpowiedź na zadanie konkursowe. Sąd konkursowy zwrócił uwagę na harmonijne połączenie wysokich walorów architektonicznych z funkcjonalnością oraz wymaganiami wizerunkowymi. Zaproponowana bryła ma być kameralna, dobrze wpisana w otoczenie, a jednocześnie na tyle wyrazista, by stworzyć nową tożsamość przestrzenną Jamna. Na wizualizacjach widać obiekt o spokojnej, współczesnej formie, osadzony w krajobrazie nad jeziorem. Architektura nawiązuje do lokalnego kontekstu, wykorzystując skojarzenia z naturalnymi materiałami, wodą, rekreacją i nadmorsko-jeziornym charakterem miejsca. Projekt zakłada również przyjazne przestrzenie dla odwiedzających — podcienia, miejsca odpoczynku oraz taras widokowy, który ma wykorzystać potencjał położenia nad Jamnem. Szczególne znaczenie ma relacja budynku z przestrzenią publiczną. Centrum nie ma być jedynie technicznym punktem przesiadkowym, ale miejscem spotkań, oczekiwania, spacerów i kontaktu z krajobrazem. W ten sposób inwestycja może stać się nie tylko elementem infrastruktury transportowej, lecz także atrakcyjną przestrzenią miejską i turystyczną. Według sądu konkursowego zwycięska koncepcja posiada potencjał do stworzenia rozpoznawalnego znaku w strukturze miasta. Może stać się nową wizytówką Koszalina, szczególnie w kontekście rozwoju Jamna jako miejsca wypoczynku, rekreacji i kontaktu z wodą. Drugą nagrodę, w wysokości 50 tys. zł brutto, otrzymała praca nr 019 autorstwa Przemysława Laka z Berlina. Projekt wyróżniono za odważną, konsekwentną wizję architektoniczną i wyrazistą geometryczną formę. Sąd uznał, że zaproponowany obiekt miałby potencjał stać się mocnym punktem orientacyjnym i jedną z lokalnych atrakcji turystycznych. Trzecia nagroda, w wysokości 30 tys. zł brutto, trafiła do pracowni TŁO Michał Sikorski Architekt z Warszawy. Autorzy zaproponowali koncepcję opartą na wykorzystaniu kontenerów morskich. Doceniono marynistyczne skojarzenia, aspekt recyklingu i ponownego wykorzystania materiałów, a także prostotę, konsekwencję oraz dbałość o detal, zieleń i elementy małej architektury. Przyznano także trzy równorzędne wyróżnienia po 15 tys. zł brutto. Otrzymali je: MWM Architekci Sp. z o.o. z Rzeszowa, Pracownia Projektowa „COLOSSEUM” Mirosław Zwolski w spadku ze Słupska oraz zespół Jakuba Kozaczenki z Wrocławia. Projekt MWM Architekci wyróżniono za otwarcie obiektu na wodę oraz świadomą próbę wpisania architektury w otaczający krajobraz. Pracownia „COLOSSEUM” została doceniona za pomysł kształtowania architektury poprzez grę światłem i uczynienie zachodu słońca nad jeziorem głównym motywem kompozycyjnym. Z kolei praca Jakuba Kozaczenki otrzymała wyróżnienie za lekką i elegancką kompozycję bryły oraz wspólny dach integrujący różne funkcje obiektu. Centrum Przesiadkowe Jamno ma być czymś więcej niż kolejnym obiektem komunikacyjnym. To projekt, który może uporządkować ważną przestrzeń nad jeziorem, poprawić dostępność Jamna, wzmocnić jego potencjał turystyczny i stworzyć nową jakość w miejscu, które od lat jest jedną z najbardziej charakterystycznych części Koszalina.

Adam Czycz, burmistrz Mielna: Jamno jako wspólna sprawa regionu. Otwarcie Koszalina na Bałtyk musi iść w parze z ekologią, dialogiem i realnym finansowaniem

eWok, fot. FB/Adam Czycz - 7 Maj 2026 godz. 4:10
Zdaniem burmistrza Mielna Adama Czycza, każda realna rozmowa o otwarciu Koszalina na Bałtyk musi zaczynać się od Jeziora Jamno. To właśnie ten akwen jest naturalnym łącznikiem między miastem, gminami sąsiednimi i pasem nadmorskim. Bez ekologicznego uzdrowienia jeziora, poprawy jakości jego dopływów, uporządkowania gospodarki wodno-ściekowej oraz rozsądnego zagospodarowania przestrzeni wokół akwenu, wielkie plany infrastrukturalne pozostaną jedynie hasłem. Koncepcja otwarcia Koszalina na Morze Bałtyckie od lat powraca w debacie publicznej jako jedna z najbardziej ambitnych wizji rozwojowych tej części Pomorza Zachodniego. Jej sens wykracza daleko poza samą symbolikę połączenia miasta z morzem. W praktyce oznacza rozmowę o przyszłości Jeziora Jamno, o jego stanie ekologicznym, funkcjach turystycznych, możliwościach gospodarczych oraz o odpowiedzialności samorządów i instytucji publicznych za jeden z najważniejszych akwenów regionu. Jak podkreśla burmistrz Mielna, koncepcja otwarcia Koszalina na morze dojrzewa od kilku dekad i w tym czasie przybierała różne formy. Pojawiały się liczne warianty, modyfikacje i pomysły na wykorzystanie potencjału Jamna. Jednak dziś, aby ta wizja miała szansę powodzenia, musi zostać wpisana w znacznie szerszy kontekst niż tylko lokalne ambicje poszczególnych samorządów. Kluczowe jest nadanie temu zagadnieniu rangi strategicznej dla całego województwa zachodniopomorskiego. Jamno jako biegun wzrostu W ocenie władz Mielna obszar Jeziora Jamno powinien znaleźć wyraźne miejsce w dokumentach strategicznych województwa. Tylko wtedy możliwe będzie traktowanie go nie jako lokalnego problemu kilku gmin, lecz jako ważnego kierunku rozwoju Pomorza Zachodniego. Zagospodarowanie jeziora wraz z jego otoczeniem mogłoby stać się regionalnym biegunem wzrostu. Chodzi nie tylko o turystykę, choć ta pozostaje jednym z najbardziej oczywistych obszarów rozwoju. Jamno może generować impulsy także dla sektora budowlanego, usługowego, handlowego, transportowego i rekreacyjnego. Rozwój żeglarstwa, infrastruktury marin, ścieżek komunikacyjnych, usług okołoportowych czy całorocznej oferty turystycznej mógłby znacząco wydłużyć sezon i wzmocnić konkurencyjność całego regionu. Warunek jest jednak podstawowy: projekt musi być przygotowany systemowo. Według burmistrza Mielna tylko ujęcie Jamna w dokumentach strategicznych województwa stworzy formalną podstawę do uruchomienia instytucji niezależnych od samorządów lokalnych oraz do sięgnięcia po duże środki finansowe. Skala wyzwań jest bowiem zbyt duża, aby mogła zostać udźwignięta wyłącznie przez pojedyncze gminy. Potrzebne są środki unijne, krajowe i udział instytucji państwowych Jednym z najważniejszych wątków stanowiska Mielna jest realizm finansowy. Władze gminy wskazują, że wszelkie plany związane z otwarciem Koszalina na Bałtyk, zagospodarowaniem Jamna i poprawą jego stanu powinny być prowadzone przez właściwe instytucje rządowe oraz wojewódzkie, z wykorzystaniem funduszy unijnych i środków krajowych. To podejście zakłada, że przyszłość Jamna nie może zależeć jedynie od lokalnych budżetów. Potrzebne jest połączenie sił, kompetencji i odpowiedzialności: samorządów lokalnych, województwa, administracji rządowej, instytucji ochrony środowiska oraz podmiotów odpowiedzialnych za gospodarkę wodną i infrastrukturę. Tylko taka konstrukcja daje szansę na realizację projektu w sposób trwały, zgodny z przepisami, finansowo wykonalny i społecznie akceptowalny. Ekologia przed inwestycjami Najmocniejszy akcent w stanowisku Mielna dotyczy ochrony środowiska. Burmistrz Adam Czycz podkreśla, że nie można mówić o Jamnie jako o atucie regionu, jeśli nie zadba się najpierw o jego kondycję ekologiczną. „Co nam po akwenie, który umiera”  to zdanie dobrze oddaje sens całej argumentacji. Jezioro może być impulsem rozwoju, ale tylko wtedy, gdy będzie zdrowym, chronionym i odpowiedzialnie użytkowanym ekosystemem. W przeciwnym razie każda wizja turystyczna, żeglarska czy gospodarcza będzie budowana na słabym fundamencie. Dlatego Mielno wskazuje na konieczność powiązania planów otwarcia Jamna na Bałtyk z poprawą stanu dopływów, ochroną przyrody, poprawą jakości wód oraz rozwiązaniami komunikacyjnymi. Rozwój nie może oznaczać presji na środowisko, lecz powinien być oparty na zasadzie równowagi: więcej dostępności i funkcji turystycznych, ale przy jednoczesnym wzmocnieniu ochrony tego, co najcenniejsze. Mielno wskazuje na własne inwestycje Władze Mielna podkreślają, że gmina nie ogranicza się do deklaracji. Jak zaznacza burmistrz, to właśnie Mielno przeprowadziło kompleksową modernizację oczyszczalni ścieków oraz uporządkowało gospodarkę ściekową w rejonie Jeziora Jamno. W ramach tych działań rozbudowano i unowocześniono infrastrukturę kanalizacyjną, co pozwoliło na skuteczniejsze odprowadzanie i oczyszczanie ścieków. Według przekazanych informacji cały obszar wokół Jeziora Jamno został objęty siecią kanalizacyjną, osiągając poziom 100 procent skanalizowania. To ważny argument w dyskusji o odpowiedzialności za przyszłość akwenu. Mielno pokazuje, że ochrona Jamna wymaga nie tylko planów i dokumentów, ale także konkretnych, kosztownych i konsekwentnie realizowanych inwestycji. Samorządowy dialog i udział mieszkańców Gmina Mielno podpisała list intencyjny, którego inicjatorem było Miasto Koszalin. Jak wyjaśnia burmistrz Adam Czycz, powodem przystąpienia do tego procesu jest chęć uczestniczenia w decyzjach dotyczących przyszłości akwenu. Mielno nie chce być wykluczone z rozmowy o jeziorze, które bezpośrednio wpływa na rozwój gminy, jej turystykę, środowisko i codzienne życie mieszkańców. Samorząd chce mieć wpływ zarówno na kierunek zagospodarowania Jamna, jak i na rozwój funkcji turystycznych, w tym żeglarstwa czy działań pozwalających wydłużyć sezon. Jednocześnie władze Mielna podkreślają, że każda wizja musi być realizowana z poszanowaniem dialogu samorządowego, woli mieszkańców oraz oczekiwań branży turystycznej. To szczególnie ważne, ponieważ projekty tej skali mogą zmieniać charakter całego obszaru. Wymagają więc nie tylko decyzji administracyjnych, ale także społecznej zgody i przejrzystej rozmowy o korzyściach, kosztach oraz możliwych zagrożeniach. Wspólna wizja, ale bez pomijania lokalnych interesów Stanowisko Mielna nie jest sprzeciwem wobec koncepcji otwarcia Koszalina na Morze Bałtyckie. Przeciwnie,  burmistrz deklaruje wsparcie dla tej wizji w zakresie kompetencji gminy. Jest to jednak poparcie warunkowe: oparte na ekologii, partnerstwie i odpowiedzialnym planowaniu. Mielno chce być częścią procesu, ale nie jedynie jego obserwatorem. Chce współdecydować o przyszłości Jamna, ponieważ skutki ewentualnych działań będą odczuwalne także po stronie gminy nadmorskiej. Dotyczy to zarówno ochrony środowiska, jak i turystyki, komunikacji, infrastruktury oraz jakości życia mieszkańców. Przyszłość Jamna wymaga skali wojewódzkiej Debata o otwarciu Koszalina na morze pokazuje, że Jezioro Jamno powinno być traktowane jako dobro wspólne kilku samorządów i całego regionu. To nie tylko akwen rekreacyjny ani wyłącznie element lokalnej tożsamości. To przestrzeń o potencjale gospodarczym, turystycznym, środowiskowym i społecznym. Dlatego najważniejsze pytanie nie brzmi już, czy Jamno może stać się impulsem rozwoju. Brzmi raczej: jak to zrobić, aby nie utracić jego przyrodniczej wartości i aby rozwój był realny, finansowalny oraz akceptowany przez mieszkańców. W tym sensie stanowisko Mielna porządkuje dyskusję. Najpierw ekologia, potem inwestycje. Najpierw dokumenty strategiczne i źródła finansowania, potem konkretne projekty. Najpierw dialog samorządowy i społeczny, potem decyzje. Bo jeśli Jezioro Jamno ma być atutem regionu, trzeba zacząć od tego, by naprawdę o nie zadbać.