Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

Dziś: AZS Koszalin - Start Lublin

Film - 14 Lutego 2016 godz. 6:45
W niedzielny wieczór koszykarze AZS Koszalin zmierzą się z ostatnią drużyną tabeli, ekipą Startu Lublin. Początek meczu w Hali Widowiskowo-Sportowej o godz. 18.00. Podczas tego spotkania będzie można wspomóc Fundację DKMS Polska. Po meczu ze słabo spisującą się Siarką Tarnobrzeg, zawodnikom trenera Davida Dedka przyjdzie zagrać z ostatnim w tabeli Startem Lublin. Koszykarze AZS przystąpią do spotkania po wygranej 87:78, co powinno tylko pomóc koszalińskiej drużynie w rozwoju oraz zachowaniu pewności siebie. Biało – niebiescy zagrali bardzo dobrze w pierwszej połowie, a w trzeciej i czwartej kwarcie znacznie obniżyli loty, przez co koszykarze z południa Polski mogli nawet wyjść na prowadzenie. - Musimy być bardziej cierpliwi. Za szybko uwierzyliśmy w to, że ten mecz jest już wygrany – stwierdził Adam Pechacek, środkowy AZS. Rywal Akademików, Start Lublin, to ekipa nietypowa. Ostatnia drużyna w tabeli była w stanie dokonać czegoś, co udało się jeszcze jednej drużynie – pokonać aktualnego mistrza Polski, Stelmet Zielona Góra. Podopieczni trenera Michała Sikory wygrali 82:78, jednak jak do tej pory to była ich ostatnia wygrana w sezonie (13.12.2015). W przypadku zwycięstwa Akademików w niedzielę, Start zaliczy dziesiątą porażkę z rzędu. Dodajmy, że w promocję idei dawstwa szpiku włącza się AZS Koszalin. Aktualnie w Polsce zarejestrowanych jest ponad 900 tysięcy potencjalnych dawców szpiku, z czego ponad 800 tysięcy jest zapisanych w bazie Fundacji DKMS Polska. Średnio co godzinę ktoś w naszym kraju dowiaduje się, że jest chory na białaczkę. Jedyną możliwością dla tych ludzi jest przeszczep szpiku kostnego, więc aby zwiększyć szansę na wyzdrowienie niezbędne jest stałe powiększanie grona dawców. W akcję Fundacji DKMS Polska włączyły się wszystkie kluby Tauron Basket Ligi, w tym AZS Koszalin. Podczas niedzielnego meczu ze Startem Lublin (14.02) w holu Hali Widowiskowo – Sportowej pojawią się wolontariusze, którzy będą przez całe spotkanie czekać na potencjalnych dawców szpiku. Do rejestracji potrzebny będzie dokument potwierdzający tożsamość. Ambasadorem akcji został zawodnik Stelmetu Zielona Góra oraz reprezentacji Polski, Mateusz Ponitka.

Morsy mają swoje święto

Film Robert Kuliński/ film Dawid Baranowski - 13 Lutego 2016 godz. 16:01
Juro w Mielnie wielkie święto Morsów. Impreza pod znakiem lodowatej kąpieli trwa już w najlepsze. Miłośnicy morsowania „rozgrzewają” się przed jutrzejszą kąpielą kulminacyjną W poprzednim roku w wodach Morza Bałtyckiego kąpieli zażyło równocześnie 1799 morsów. Wynik ten pozwolił wówczas na ustanowienie nowego, światowego rekordu Guinnessa. W sumie w ubiegłorocznej, dwunastej edycji Zlotu Morsów z całej Polski, uczestniczyło blisko 2100 osób.Jak będzie w tym roku? Organizator wydarzenia szacuje, że w tej największej i najstarszej imprezie w kraju udział weźmie co najmniej 2200 miłośników zimowych kąpieli. Jutrzejsza feta rozpocznie się o godzinie 11:00 uroczystą paradą Morsów ulicami Mielna, a o 12:00 zaplanowana jest kąpiel. Zachęcamy do obejrzenia relacji filmowej Dawida Branowskiego z dzisiejszych rozrywek na plaży w Mielnie.    

Czesi poprowadzili AZS do zwycięstwa

Film Art za plk.pl, foto, film: azs.koszalin.pl - 12 Lutego 2016 godz. 3:56
Patrik Auda i Adam Pechacek poprowadzili AZS Koszalin do zwycięstwa z Siarką Tarnobrzeg 87:78 w pierwszym meczu 20. kolejki Tauron Basket Ligi. Czeski duet zdobył łącznie 44 punkty. Po trzech minutach spotkania i trafieniu z dystansu Kacpra Młynarskiego Siarka prowadziła 8:4. Od tego momentu osiem punktów z rzędu zdobył jednak AZS i dzięki dwóm akcjom Adama Pechacka było 12:8. Mecz był bardzo wyrównany, ale w końcówce pierwszej kwarty trójki trafiali Marcin Nowakowski i Piotr Dąbrowski, a koszalinianie wygrywali 28:22. Drugą część meczu gospodarze rozpoczęli od serii 10:2, a po trójce Artura Mielczarka było już 38:22. Tarnobrzeżanie zaczęli jednak odrabiać straty, a bardzo duży udział mieli w tym Mfon Udofia i Zach Robbins. Po rzucie wolnym Młynarskiego Siarka zbliżyła się na trzy punkty, ale wynik na 48:42 po 20 minutach rywalizacji ustanowił Mikołaj Witliński. W trzeciej kwarcie po kolejnym trafieniu Adama Pechacka zespół trenera Davida Dedka potrafił odskoczyć na 12 punktów. Wtedy jednak siedem punktów z rzędu zanotowała Siarka, dzięki czemu ponownie zbliżyła się do rywali. W samej końcówce tej części meczu trafiali jeszcze Jakub Zalewski i Daniel Wall, a goście przegrywali już tylko czterema punktami. Ostatnia kwarta była zacięta, tym bardziej, że goście doprowadzali do remisu, a nawet wyszli na prowadzenie po trójce Walla. W kluczowych momentach nie zawodzili jednak Auda i Pechacek. W ostatnich minutach skuteczni na linii rzutów wolnych byli też Witliński oraz Mielczarek i AZS wygrał 87:78. Patrik Auda zdobył w tym meczu 24 punkty i osiem zbiórek. Adam Pechacek dołożył do tego 20 punktów i osiem zbiórek. W ekipie gości wyróżniał się Kacper Młynarski z 20 punktami i 13 zbiórkami.  

Co dalej z S6 i S11?

Film Ala, fot. GDDKiA, film: Dawid Baranowski - 11 Lutego 2016 godz. 5:38
Sławomir Nitras, poseł PO zapytał ministra Jerzego Szmita: co z trasami S6, S11, a także obwodnicami Wałcza i Szczecinka. Minister Szmit odpowiedział: „...nie stanowią planów inwestycyjnych, a jedynie są listą, z której będą wskazywane do realizacji wybrane zadania w ramach dostępnego limitu środków 107 mld zł. Zgodnie z mechanizmem ustanowionym przez poprzednią Radę Ministrów, minister właściwy do spraw transportu, dokonując wskazania inwestycji każdorazowo zobowiązany jest do uzgadniania tego rodzaju decyzji z ministrem właściwym do spraw finansów publicznych.” “Pan minister Szmit nie zauważył jednak, że jego resort już uzgodnił te decyzje z Ministerstwem Finansów, a minister właściwy ds. finansów publicznych wydał zgodę na ich realizację akceptując wydatki z budżetu na te cele. Podległa Ministrowi Infrastruktury i Rozwoju - Dyrekcja Generalna Dróg Krajowych i Autostrad już realizuje odcinki S6 oraz obwodnicę Wałcza i Szczecinka. Pięć odcinków drogi S3 jest aktualnie w trakcie procedury przetargowej, a przetargi na S10, S11 i S3 na odcinku Troszyn – Świnoujście są w trakcie przygotowywania. Czy to oznacza, że Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju chce unieważnić te przetargi, czy będzie je nadal rozstrzygać? O to pytałem Panie Ministrze i dalej pytam” – napisał na swoim FB Nitras.

Co mogą służby specjalne?

Film Ala, fot. policja.gov.pl, film: Dawid Baranowski - 10 Lutego 2016 godz. 5:01
Właśnie w życie weszły nowe przepisy dotyczące pobierania przez służby specjalne danych telekomunikacyjnych, internetowych i pocztowych oraz prowadzenia kontroli operacyjnej. - Bójcie się. Rząd bedzie mógł podsłuchiwać i kontrolować obywateli na wszelkie możliwe sposoby - mówi Stanisław Gawłowski, poseł PO. Ustawa jest przez opozycję i organizacje pozarządowe potocznie zwana ustawą inwigilacyjną. Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich przyznał, że zgodziłby się z opinią, że nowelizacja to „zainfekowanie polskiego internetu koniem trojańskim totalnej inwigilacji”. W największym skrócie zmiany, które wprowadza to:  służby będą mogły sprawdzać, gdzie się logujemy i na jak długo. Kontrola operacyjna ma polegać na: podsłuchu; podglądzie osób w „pomieszczeniach, środkach transportu lub miejscach innych niż publiczne”. – Od teraz, każdy kto ma telefon komórkowy z możliwością nagrywania wideo będzie mógł być nie tylko podsłuchiwany ale i podglądany. I to zdalnie – wyjaśnia poseł Gawłowski.   Kontrola operacyjna to również  przegląd korespondencji i przesyłek. Dane telekomunikacyjne to: informacje czyj jest numer telefonu komórkowego, wykazy połączeń, dane o lokalizacji telefonu i numer IP komputera. Służby sięgają po nie w każdej niemal sprawie - bez względu na wagę przestępstwa. Łączny czas kontroli nie może przekroczyć 18 miesięcy (nie dotyczy to kontrwywiadu). Nowelizację przygotowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Protestowała cała opozycja, Rzecznik Praw Obywatelskich, Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, Krajowa Rada Sądownictwa, Rada do spraw Cyfryzacji, Naczelna Rada Adwokacka, Krajowa Rada Radców Prawnych i organizacje pozarządowe. Najbardziej krytykowano zapisy o udostępnianiu adresów odwiedzanych stron w internecie, wpisów w wyszukiwarce i adresów mejlowych. Według organizacji pozarządowych nowelizacja pozwala na śledzenie przez służby danej osoby za pomocą nadajnika GPS (bo obserwacja w miejscach publicznych nie wymaga zgody sądu).  

Psy wojny

Film Ala, fot. Internet/FB - 9 Lutego 2016 godz. 8:32
W jednostkach specjalnych są jak zdalnie sterowani zwiadowcy – w kamizelce, goglach I specjalnych butach. Jeden z nich, belgijski malinois imieniem Cairo brał udział w operacji ataku na kryjówkę Bin Ladena. Armie całego świata wykorzystują do walki psy. Ich odwaga jest niesamowita. Zazwyczaj na swoją pierwszą misję są wysyłani w wieku około dwóch. Po zakończeniu trwającego zwykle około siedmiu miesięcy szkolenia. Psy ani na moment nie rozstają się ze swoimi przewodnikami. Nawet w czasie lotu podróżują w przedziale pasażerskim,  przy swoich opiekunach. Na misjach tak jak wszyscy żołnierze spędzają  ok. sześciu miesięcy. Również w Polsce pupile mieszkają z opiekunami, a po 9 latach, przechodząc na "psią emeryturę". Mają możliwość pozostania w ich domach. Szkolenie odbywa się w kraju, a w Afganistanie, oprócz pracy i odpoczynku,  stale prowadzone jest szkolenie doskonalące. Na psie menu składa się sucha karma, której 500 gramów stanowi ich rację dzienną. Surowy klimat Afganistanu sprawia, że konieczne jest stosowanie okularów, chroniących psie spojówki przed silnym promieniowaniem słonecznym i dużym zapyleniem. Dodatkowo psy używają  kamizelek chłodzących i obuwia ochronnego. W Izraelu powstała specjalny  zespół, które  specjalizuje się w szkoleniach i manipulacji psów do zastosowań wojskowych (Oketz). Amerykańskie wojska w Afganistanie i Iraku miały w 2011 roku ponad 600 psów. Czasami psy dostają się do niewoli…  Polskie wojsko właśnie prowadzi przetarg na kamizelki dla psów z systemem elektronicznym, które wyposażone mają być także  m.in. w czujniki wykrywające związki chemiczne w powietrzu. W takich kamizelkach będzie również można zamontować też mikrofony i kamery. W 2012 roku na etatach w polskiej armii służyło 108 psów i 47 koni. Dorywczo pracowały też „cywilne” sokoły. Zwierzęta tak, jak żołnierze dostają medale, ale też jak oni zapadają na wojskowe choroby, na przykład psy cierpiące na zespół stresu bojowego.