Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

Co musisz wiedzieć o koronawirusie

ekoszalin POLECA Film Ala za MZ - 15 Marca 2020 godz. 17:29
Ministerstwo Zdrowia opublikowała film: "Co musisz wiedzieć o koronawirusie"

Trwają prace nad szczepionką na koronawirusa. Nawet kilkanaście tysięcy złotych czeka na chętnych do jej testowania

Film Ala za newseria.pl - 12 Marca 2020 godz. 6:05
W USA kilka dni temu rozpoczęła się rekrutacja zdrowych osób do udziału w badaniu klinicznym eksperymentalnej szczepionki przeciwko koronawirusowi. Pracują nad nią także Brytyjczycy, którzy płacą za uczestnictwo w badaniach i możliwość zakażenia zdrowej osoby kilka tysięcy funtów. Jednak nawet jeśli szczepionka okaże się skuteczna, na rynku może pojawić się najwcześniej za rok. Dlatego też obecnie walczy się tylko z objawami choroby. – Ważniejsze niż opracowanie szczepionki jest edukowanie społeczeństwa, aby wykształcić prozdrowotne zachowania – przekonuje dr Paloma Cuchí, przedstawicielka Światowej Organizacji Zdrowia w Polsce. – Na ten moment nie mamy leku na koronawirusa i stosujemy wyłącznie leczenie objawowe. W ponad 80 proc. przypadków występują łagodne objawy grypopodobne. Jednak u określonej grupy osób, zwłaszcza w podeszłym wieku, u których choroba ma ostry przebieg, wymaga hospitalizacji, podłączenia do respiratora oraz zastosowania innych środków. Nie ma jednak określonego modelu leczenia – mówi agencji Newseria Innowacje dr Paloma Cuchí, przedstawicielka WHO w Polsce. Koronawirusem jest już zarażonych blisko 120 tys. osób w 110 krajach lub regionach. Obecnie liczbę chorych szacuje się na blisko 44 tys., przy czym 86 proc. (37,9 tys.) przechodzi chorobę łagodnie. Dotychczas zmarło nieco ponad 4,2 tys. osób. To przede wszystkim osoby starsze, chore na inne dolegliwości czy z obniżoną odpornością. Wyzdrowiało z kolei ponad 64 tys. chorych. Trwają prace nad szczepionką na nowy rodzaj wirusa, a także nad poszukiwaniem skutecznych leków. – Toczy się wiele dyskusji w sprawie leków antyretrowirusowych, ich badania lub sprawdzania skuteczności działania, ale na chwilę obecną nie ma mowy o jakimś konkretnym leku, który byłby skuteczny w leczeniu przypadków zachorowań na koronawirusa. Oczywiście władze państw oraz WHO prowadzą prace nad przygotowaniem skutecznych metod jego leczenia – zaznacza dr Paloma Cuchí. W Seattle w USA rozpoczęła się niedawno rekrutacja zdrowych osób do udziału w badaniu klinicznym eksperymentalnej szczepionki na SARS-CoV-2. Wiadomo, że nie zawiera ona wirusa i nie może powodować infekcji. W przeciwieństwie do szczepionek opracowanych dla innych wirusów zawiera tylko krótki segment materiału genetycznego RNA lub mRNA. Układ odpornościowy zaszczepionej osoby powinien zareagować na nowe białko zbudowaniem systemu przeciwciał, następnie mRNA powinien zostać wyeliminowany przez organizm. Eksperci z brytyjskiego Queen Mary BioEnterprises Innovation Centre płacą z kolei 3,5 tys. funtów zdrowym osobom, które pozwolą zainfekować się dwoma łagodniejszymi szczepami koronawirusa i pozostaną w kwarantannie przez dwa tygodnie. Wiadomo jednak, że nawet jeśli szczepionka okaże się skuteczna, na jej wprowadzenie na rynek trzeba będzie jeszcze poczekać – minimum rok, choć prawdopodobnie jeszcze dłużej. – Koronawirusy nie są czymś nowym. Ważne jest, abyśmy wyciągnęli odpowiednie wnioski z obecnej sytuacji, co pomoże nam w zwalczaniu podobnych epidemii w przyszłości. Ważniejsze niż opracowanie szczepionki jest edukowanie społeczeństwa, które będzie rozumiało podejmowane działania w zakresie zdrowia publicznego, dzięki czemu wykształcą się zachowania prozdrowotne zapobiegające zachorowaniom: poddawanie się szczepieniom na grypę, regularne wizyty kontrolne u lekarza i zrozumienie podstawowych zasad higieny – przekonuje ekspertka. Choć w ostatnich latach w przypadku niektórych chorób wirusowych szczepionki i leki pozwoliły zapobiec rozprzestrzenianiu się infekcji, a w przypadku ospy udało się ją niemal całkowicie zwalczyć, to do zwycięstwa w walce z wirusami jeszcze daleka droga. W ostatnich dekadach kilka wirusów pochodzących od zwierząt doprowadziło do wybuchu różnych epidemii, m.in. wirus Ebola, SARS czy MERS. Tylko w przypadku Dengi udało się opracować szczepionkę (pod koniec 2019 roku), lecz można ją stosować tylko u osób, które chorobę już przeszły. Sukcesem jest natomiast szczepionka przeciwko grypie. Według WHO podczas typowego sezonu grypowego umiera nawet pół miliona ludzi. Czasami, gdy pojawia się nowy szczep grypy, następuje pandemia z dużym wskaźnikiem śmiertelności – przykładem może być hiszpanka, na którą zachorowało 40 proc. światowej populacji, a która zabiła 50 mln ludzi w latach 1918–1919. – Grypa i koronawirus są chorobami zakaźnymi i mogą prowadzić do zgonu chorego. Różnica polega na tym, że mamy szczepionki przeciw grypie, mamy więc pewien stopień kontroli nad zachorowaniami. Wiemy, że to choroba sezonowa, więc wiąże się z określoną porą roku. W przypadku koronawirusa mamy podobną wiedzę, ale nie mamy szczepionki. Nie wiemy, jak długo potrwa epidemia i czy będzie to choroba sezonowa. W związku z tym WHO wymaga od rządów państw i ośrodków badawczych łożenia odpowiednich funduszy na prowadzenie dalszych badań – mówi dr Paloma Cuchí.

Aż 40% Polaków nie obchodzi walentynek

Film Ala za infoWire.pl - 12 Lutego 2020 godz. 5:33
Zbliża się 14 lutego, czyli walentynki. Czy Polacy zamierzają obchodzić ten dzień w jakiś szczególny sposób? Jak wynika z badania Barometr Providenta, zdecyduje się na to blisko 60% z nas. 40% respondentów nie jest jednak zainteresowanych świętowaniem walentynek. Dlaczego? Komercja odpycha Większość tych osób uważa, że dzień zakochanych powinno się obchodzić każdego dnia, nie tylko 14 lutego. Część ankietowanych nie świętuje walentynek, bo po prostu nie ma z kim. Jeszcze inni nie obchodzą tego dnia w sposób szczególny ze względu na jego komercyjny charakter. Kolacja w domu i kwiaty Jak okazujemy miłość w dzień św. Walentego? 1/3 badanych przygotowuje wtedy w domu uroczystą kolację. Częściej są to kobiety. Jeśli chodzi o mężczyzn, to w tym roku 44% z nich zamierza przynieść swojej ukochanej kwiaty. A może wyjście na miasto? Niektóre pary decydują się spędzić walentynki poza domem. Zwykle oznacza to kolację w restauracji. „Taką odpowiedź uzyskaliśmy od 30% osób, które obchodzą walentynki. A co piąta para wybierze się wspólnie do kina bądź do teatru” – mówi w wywiadzie dla agencji informacyjnej infoWire.pl Magda Maślana, ekspert ds. PR w Provident Polska. Coraz droższe święto Jeżeli organizujemy coś dla ukochanej osoby 14 lutego, musimy oczywiście liczyć się z kosztami. W tym roku Polacy zamierzają przeznaczyć na walentynkowe wydatki średnio 143 zł. To kwota o blisko 40 zł większa niż ta deklarowana w ubiegłorocznym badaniu.  

Agnieszka Rylik: Staram się ograniczyć plastik

Film Art za newseria.pl - 15 Stycznia 2020 godz. 4:42
Mistrzyni świata w boksie zawodowym wzięła udział w projekcie edukacyjno-ekologicznym, którego celem jest uświadamiane najmłodszych, jak należy postępować ze zużytymi bateriami i akumulatorami samochodowymi. Agnieszka Rylik przyznaje, że coraz większą uwagę przywiązuje do dbania o środowisko. Razem z córką Marysią wprowadzają do codziennego życia drobne zmiany, dzięki którym ich dom staje się bardziej eko. – „Naładuj akumulatory z Agnieszką Rylik” to akcja, w której informujemy dzieci, co zrobić ze zużytymi bateriami czy akumulatorami samochodowymi – odpadami, które są niebezpieczne – mówi Agnieszka Rylik. Oprócz zajęć dydaktycznych i wykładu na temat ekologii podczas spotkań w ramach projektu „Naładuj akumulatory z Agnieszką Rylik” dzieci mogą uczestniczyć w ćwiczeniach ruchowych przygotowanych przez mistrzynię świata. – W ranach akcji odwiedzaliśmy poszczególne miasta. Najpierw był mały ekowykład, a później Aga Rylik ładowała akumulatory, czyli mieliśmy bokserską rozgrzewkę, różne zawody sportowe – dodaje. Agnieszka Rylik przyznaje, że w Polsce brakuje miejsc, gdzie można byłoby pozbyć się odpadów, takich jak baterie i zużyte akumulatory. Taki stan rzeczy może być spowodowany brakiem świadomości społeczeństwa. – Jest bardzo mało miejsc, gdzie można wyrzucić tego typu odpady. Daję córce baterie, żeby oddawała do szkoły, oni mają tam specjalne miejsce, żeby je zutylizować – tłumaczy. Mistrzyni świata chętnie angażuje się w akcje, które w przyszłości owocują polepszeniem stanu środowiska. W życiu prywatnym również reprezentuje postawę proekologiczną. Razem z córką starają się zmniejszyć użycie jednorazowego plastiku do minimum, by w ten sposób dodatkowo nie zaśmiecać planety. – Jesteśmy skazani na planetę Ziemia i trzeba zacząć o nią dbać. Staram się ograniczyć plastik, kupuję wodę w szklanych butelkach. Moja córka, 9-letnia Marysia wiele mnie uczy. Wyrzuciła z domu wszystkie plastikowe słomki, pilnuje, żebym zawsze szła do sklepu z materiałową torbą. Takie proste rzeczy – mówi mistrzyni świata w boksie zawodowym. Według Agnieszki Rylik podstawą bardziej ekologicznej przyszłości jest stosowna edukacja, zarówno dzieci, jak i dorosłych. Dzięki świadomemu i odpowiedzialnemu działaniu poprawa stanu środowiska jest możliwa. – Staram się kupować produkty, które mają trójkąt recyklingowy. Najgorsze są jednak niebezpieczne śmieci, takie jak baterie, ołów, kwas siarkowy. Gdy wyrzucimy tego typu odpady do lasu, trucizna przedostanie się do wód gruntowych, to zagraża zdrowiu ludzi i zwierząt. Nie wiadomo, co będzie za 10 czy 20 lat, więc każde dziecko, które ma wiedzę, jest bardziej świadome zagrożeń, to sukces – dodaje Agnieszka Rylik.

Zobacz, na co w tym roku wydamy pieniądze

Film Ala za InfoWire.pl - 9 Stycznia 2020 godz. 8:09
Chociaż nowy, 2020 r., dopiero co się rozpoczął, duża część Polaków ma już na niego swoje plany związane z wydatkami. Jak wynika z badania Barometr Providenta, prawie 70% z nas przewiduje, że w tym roku będą one większe. Całe szczęście – wiemy, jak je sfinansować. Na 2020 r. mamy zaplanowane przede wszystkim (54% ankietowanych) bieżące wydatki, np. na zakupy spożywcze czy rachunki. Dużo osób (49%) ma też w planach remont domu lub mieszkania. Połowa badanych myśli już o wakacyjnym wyjeździe (będzie to spory wydatek). 36% Polaków planuje zakup sprzętu RTV lub AGD, a tylko nieco mniej chce zadbać o swoje zdrowie. „Mowa tutaj o wizytach u lekarza, wydatkach na leki czy generalnie na poprawę swojej kondycji zdrowotnej” – mówi w wywiadzie dla agencji informacyjnej infoWire.pl Magda Maślana, ekspert ds. PR w Provident Polska. Co w 2020 r. będzie dla naszego budżetu najbardziej obciążające? 27% ankietowanych wskazało na remont domu lub mieszkania. Dosyć często podawaną odpowiedzią (16%) był również zakup samochodu. Nieco mniej osób (10%) uznało, że największym tegorocznym wyzwaniem finansowym będzie wyjazd na wakacje. Okazuje się, że Polacy podchodzą do swoich wydatków w 2020 r. z rozsądkiem. Większość z nas zamierza sfinansować je z oszczędności. Deklaruje to ok. 3/5 badanych. 42% ankietowanych do pokrycia kosztów wystarczą bieżące dochody. 22% – aby móc zrealizować swoje plany – pożyczy potrzebne pieniądze w banku lub instytucji finansowej. Poza tym 3% osób poprosi o pomoc finansową bliskich bądź znajomych.

Ferie z WOT dla młodzieży z Koszalina

Film Ala, film: Dominik Wasilewski - 8 Stycznia 2020 godz. 6:15
14. Zachodniopomorska Brygada Wojsk Obrony Terytorialnej zaprasza. Żeby zostać „terytorialsem” wystarczą chęci i ukończone 18 lat. Przygodę z wojskiem można już zacząć podczas „Ferii z WOT”, które rozpoczną się 8 lutego. Chętni na „Ferie z WOT” powinni jak najszybciej zgłosić się do Wojskowej Komendy Uzupełnień w Koszalinie, która pokieruje już dalej na kwalifikacje do WOT. 14. Zachodniopomorska Brygada Obrony Terytorialnej funkcjonuje od 27 września 2019 roku. Powstała w ostatnim, czwartym etapie tworzenia struktur Wojsk Obrony Terytorialnej w kraju. W ramach zachodniopomorskiej brygady powstają kompania dowodzenia, kompania logistyczna i grupa zabezpieczenia medycznego przy dowództwie Brygady w Szczecinie Podjuchach. Pierwszy batalion o numerze 141 powstanie w Choszcznie a w kolejnych latach bataliony w Trzebiatowie i Wałczu. Mieszkańcy Koszalina swój batalion będą mieli w oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów Trzebiatowie, co jednak nie oznacza, że koszalińscy „terytorialsi” będą musieli tam na każde szkolenie dojeżdżać. - Dla nich comiesięczne dwudniowe szkolenia mogą odbywać się na miejscu - w Koszalinie. To miasto zasługuje, by mieć swoich „terytorialsów” - zapowiada dowódca zachodniopomorskiej brygady WOT płk Grzegorz Kaliciak. Okazją do wstąpienia do WOT są „Ferie z WOT”, które brygada organizuje w lutym tego roku. W trakcie ferii zimowych, od 8 lutego rozpocznie się pierwsza tzw. „szesnastka”, czyli 16 dniowe szkolenie podstawowe dla tych, którzy nigdy dotąd nie mieli do czynienia z wojskiem. - Zapraszam wszystkich mieszkańców Koszalina i regionu, by wstąpili do nas: uczniów i studentów, ich nauczycieli i rodziców. Świetną okazją będą „Ferie z WOT”. Atmosfera będzie jak w rodzinie, a przy tym niezapomniania przygoda - zachęca dowódca 14. ZBOT płk Grzegorz Kaliciak. Podczas „Ferii z WOT” (oczywiście bezpłatnych) ich uczestnicy otrzymają wyposażenie wojskowe, na poligonie przejdą szkolenia taktyczne i strzeleckie. Żywić się będą z wojskowej kuchni a szkolenie zakończy uroczysta przysięga wojskowa. Chętni na „Ferie z WOT” powinni jak najszybciej zgłosić się do Wojskowej Komendy Uzupełnień w Koszalinie, która pokieruje już dalej na kwalifikacje do WOT. Kto może zostać terytorialsem? Żołnierzem Obrony Terytorialnej może być osoba pełnoletnia, obywatel polski, która zgłosi najpierw do WKU i przejdzie kwalifikację w postaci pracowni psychologicznej i komisji lekarskiej. Obecnie w WOT służbę pełni ok. 24 tys. żołnierzy, w tym ponad 20 tys. ochotników. Wojska Obrony Terytorialnej jako piąty rodzaj sił zbrojnych, obok Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej oraz Wojsk Specjalnych powstały z początkiem 2017 roku. Obecnie WOT jest w procesie formowania, którego zakończenie planowane jest na 2021 rok, wtedy liczebność formacji ma osiągnąć zakładany stan 53 tys. żołnierzy, a brygady obrony terytorialnej będą rozwinięte w każdym województwie. WOT opiera swój potencjał na żołnierzach – ochotnikach, którzy z uwagi na terytorialny charakter formacji, w tym pełnienie służby w obszarze swojego zamieszkania, sami siebie nazywają Terytorialsami. O przyjęcie w szeregi Wojsk Obrony Terytorialnej mogą ubiegać się rezerwiści, a także te osoby, które do tej pory nie pełniły żadnej formy służby wojskowej. Dzięki temu, że szkolenia odbywają się głównie w dni wolne od pracy - służba w WOT daje możliwość pogodzenia życia rodzinnego i zawodowego ze służbą Ojczyźnie. Misją WOT jest obrona i wspieranie lokalnych społeczności. W czasie pokoju to zadanie realizowane jest m.in. w formie przeciwdziałania i zwalczania skutków klęsk żywiołowych oraz prowadzenia działań ratowniczych w sytuacjach kryzysowych. W czasie wojny WOT będzie wsparciem wojsk operacyjnych w strefie działań bezpośrednich, a poza nią stanowić będzie siłę wiodącą. Formacja stawia na nowoczesność, w szkoleniu stosowane są innowacyjne metody i narzędzia. Nowatorskim podejściem jest wykorzystanie potencjału byłych żołnierzy Wojsk Specjalnych oraz funkcjonariuszy jednostek antyterrorystycznych w ramach Mobilnych Zespołów Szkoleniowych, które szkolą instruktorów w WOT. Wojska Obrony Terytorialnej kontynuują współcześnie misję Armii Krajowej. Te dwie formacje dzieli czas, ale łączy troska o dobro Ojczyzny. Dziedziczenie tradycji AK przez WOT wynika wprost z bliskości formy działania obydwu formacji, jak również potrzeby budowy etosu WOT na wartościach, z którymi identyfikują się żołnierze. Żołnierze w WOT przechodzą jedno z dwóch rodzajów szkoleń wstępnych: dla kandydatów, którzy nie byli w wojsku (16-dniowe) oraz dla rezerwistów (8-dniowe), które są wstępem do zasadniczego – trzy letniego okresu szkolenia żołnierzy OT. Szkolenie w WOT to nauka praktycznych umiejętności niezbędnych nie tylko na współczesnym polu walki, ale przydatnych też w codziennym życiu i pracy, jak np. udzielanie pierwszej pomocy czy kursy prawa jazdy lub operatorów sprzętu wojskowego. Płk Grzegorz Kaliciak Jest dowódcą 14. Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Weteran misji wojskowych poza granicami kraju. W 2004 roku, pełniąc służbę w ramach Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Iraku, dowodził obroną ratusza (City Hall) w Karbali. Ta bitwa , okrzyknięta „największą bitwą Polaków pod II Wojnie Światowej” stała się głównym motywem filmu pt. „Karbala” w reżyserii Krzysztofa Łukasiewicza. W rolę kpt. Kality - którego pierwowzorem był właśnie ówczesny kapitan Grzegorz Kaliciak wcielił się Bartłomiej Topa. Brał także udział w VI zmianie PKW w Iraku w 2006 roku oraz w VIII i XI zmianie PKW w Afganistanie, podczas której został poszkodowany w wybuchu miny - pułapki. Odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski i Krzyżem Wojskowym. W 2018 roku został dowódcą 6 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej. 27 września 2019 roku wyznaczony na dowódcę   14. Zachodniopomorskiej Brygady OT, którą obecnie formuje