Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

Koszalin: Kilka tysięcy protestujących na ulicach

Film Ala, film: KamK - 27 Października 2020 godz. 6:02
***** *** - to najczęściej skandowane hasło podczas poniedziałkowego protestu obronie kobiet. Były także i inne: "Polska jest kobietą", Wy********", "Idziemy po prawo i sprawiedliwość" oraz "To jest wojna'. Poniedziałkowy protest w Koszalinie rozpoczął się na rondzie przy ulicy Zwycięstwa i Pileckiego. Następnie protestujący - głównie młode i młodzi koszalinianie - przeszli spacerkiem przez rondo. Tłum wykrzykiwał  mocne hasła skierowane przeciwko rządzącej partii PiS i Trybunałowi Konstytucyjnemu. Potem manifestujący przenieśli się pod biuro posłów PiS (Jarosława Kaczyńskiego i Pawła Szefernakera) przy poczcie głównej. Następnie ruszyli pod ratusz i ponownie pod siedzibę PiS w Koszalinie.

Koszalin: Strajk (#ostrajazda) Kobiet

ekoszalin POLECA Film Ala, film: KamK - 25 Października 2020 godz. 13:04
Kilkaset aut i kilka tysięcy osób wzięło udział w niedzielnym proteście, który w samo południe rozpoczął się w Koszalinie. Kawalkada samochodów pokonała zaplanowaną przez organizatorów trasę w ok. półtorej godziny. To największy z dotychczas zorganizowanych w naszym mieście protest w obronie praw kobiet. ekoszalin.pl prowadził transmisję tego wydarzenia. 

NIK: Wody Polskie - chaos u podstaw

Film Ala za NIK - 21 Października 2020 godz. 9:24
Bez wystarczających środków finansowych, bez dostatecznej liczby wykwalifikowanych pracowników, bez właściwej koordynacji procesu przejmowania zadań i majątku od samorządów oraz z zaniedbaniami w zarządzaniu. Tak według Najwyższej Izby Kontroli przebiegał proces tworzenia i organizacji Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, co miało niekorzystny wpływ na ponad dwuletnie funkcjonowanie tej instytucji. Warunków do tego by mogła ona w pełni i właściwie wypełnić swoje zadania nie zapewnili ani Pełnomocnik do spraw organizacji Wód Polskich, ani ich Prezes, ani władze samorządowe. NIK ma także zastrzeżenia do nadzoru Ministerstwa Gospodarki Wodnej i Żeglugi Śródlądowej. PGW Wody Polskie powstało 1 stycznia 2018 r. w związku z wymaganą przez Unię Europejską reformą prawa wodnego. Nowa, scentralizowana instytucja przejęła zadania samorządów i obowiązki Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej oraz siedmiu regionalnych zarządów zajmujących się gospodarowaniem wodami. Konieczność przeprowadzenia reformy prawa wodnego była warunkiem, który Polska musiała spełnić, by korzystać ze środków związanych z unijnymi programami na lata 2014-2020, a przeznaczonych na zadania związane z gospodarką wodną. Reforma miała także rozwiązać problem ciągłego niedofinansowania takich zadań, dzięki adekwatnym do potrzeb, pozabudżetowym środkom publicznym. Zakładano, że  będą one pochodziły głównie z opłat za usługi wodne, np. za pobór wód czy naruszanie warunków korzystania ze środowiska. Kontrola NIK wykazała, że planowanego celu nie udało się osiągnąć. W tej chwili Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie utrzymuje się m.in. z opłat  za usługi wodne i z dotacji pochodzących z budżetu państwa. Po kontrolach wykonania budżetu państwa w 2018 i 2019 r. NIK nie miała jednak możliwości zweryfikowania czy dane zawarte w sprawozdaniach z wykonania planów finansowych instytucji są wiarygodne. Sprawozdanie dotyczące 2018 r. zostało udostępnione Izbie w przedostatnim dniu kontroli, a rozbieżności między danymi jakie w nim podano, a danymi przedstawionymi w trakcie kontroli sięgały kilkuset milionów zł. W tej chwili Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie utrzymuje się m.in. z opłat  za usługi wodne i z dotacji pochodzących z budżetu państwa. Po kontrolach wykonania budżetu państwa w 2018 i 2019 r. NIK nie miała jednak możliwości zweryfikowania czy dane zawarte w sprawozdaniach z wykonania planów finansowych instytucji są wiarygodne. Sprawozdanie dotyczące 2018 r. zostało udostępnione Izbie w przedostatnim dniu kontroli, a rozbieżności między danymi jakie w nim podano, a danymi przedstawionymi w trakcie kontroli sięgały kilkuset milionów zł.  Jak ustaliła NIK, po ponad dwóch latach od utworzenia Wód Polskich, prezes instytucji wciąż nie dysponował informacjami o liczbie przejętych nieruchomości gruntowych, budynków oraz urządzeń należących do Skarbu Państwa.  

Rząd planuje nowe obciążenia podatkowe dla ponad 40 tys. firm. Dla wielu z nich może to oznaczać koniec działalności

Film Ala za newseria.pl - 21 Października 2020 godz. 8:27
Ponad 40,5 tys. działających w Polsce spółek komandytowych musi się liczyć od początku przyszłego roku z dodatkowymi obciążeniami podatkowymi. Resort finansów w ramach uszczelniania systemu podatkowego i walki z optymalizacją podatkową zamierza obłożyć je 19-proc. CIT-em, co razem z podatkiem PIT od dywidendy pobieranym od wspólników złoży się na łączną daninę rzędu 34,4 proc. – To pogorszy konkurencyjność polskich przedsiębiorstw wobec zagranicznych podmiotów – uważa ekspert podatkowy TPA Poland. – Przedmiotem prac Sejmu jest obecnie ustawa zmieniająca szereg ustaw podatkowych, w tym ustawę o podatku dochodowym od osób prawnych i ustawę o podatku dochodowym od osób fizycznych – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes dr Wojciech Sztuba, doradca podatkowy, partner zarządzający w firmie TPA Poland. – Jednym z najbardziej bulwersujących jest ten, który odnosi się do opodatkowania spółek komandytowych. Do tej pory nie były obłożone podatkiem dochodowym. W połowie września rząd opublikował projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne oraz niektórych innych ustaw. Nowelizacja ta zakłada rozszerzenie katalogu podmiotów objętych podatkiem CIT o spółki komandytowe, które do tej pory takiego obowiązku nie miały. Ministerstwo Finansów w uzasadnieniu do projektu zakłada, że obecnie spółki komandytowe służą do agresywnej międzynarodowej optymalizacji podatkowej. Według urzędników spółki komandytowe z komplementariuszem, którym jest spółka z o.o., obchodzą prawo podatkowe, naruszając tzw. klauzulę obejścia prawa podatkowego. – Zaledwie 0,4 proc. wspólników wszystkich spółek komandytowych to podmioty zagraniczne. Taką liczbę udało się ostatnio ustalić na podstawie twardych danych pochodzących z KRS – podkreśla dr Wojciech Sztuba. – Trzeba jasno powiedzieć, że ta regulacja ma charakter bardzo asymetrycznego uderzenia w polskich przedsiębiorców, dlatego że za znakomitą większością spółek komandytowych stoi polski przedsiębiorca, polski kapitał rodzinny. Spółek komandytowych jest w Polsce ponad 40,5 tys. (dane za 2019 rok), a istota ich konstrukcji polega na połączeniu ograniczonej odpowiedzialności wspólników z jednokrotnym opodatkowaniem PIT, zazwyczaj w formie podatku liniowego 19 proc. Nowelizacja ustawy zakłada, że od 1 stycznia przyszłego roku spółki komandytowe zapłacą 19 proc. CIT-u, a oprócz tego wspólnicy osiągający zysk dodatkowo zapłacą dotychczasowy 19-proc. podatek PIT od dywidendy. Razem procent składany takiego efektywnego opodatkowania to 34,4 proc. – Tego typu opodatkowanie spowoduje, że rentowność netto polskiego biznesu spadnie o około 15 punktów procentowych, gdy tymczasem opodatkowanie podmiotów zagranicznych gospodarujących w Polsce się nie zmieni. Oprócz tego tworzy się też ryzyko domiarów podatków za nieprzedawnione okresy historyczne, czyli za lata 2015–2020, co wynika wprost z projektu ustawy, jak również z jego uzasadnienia – mówi ekspert TPA Poland. Przedsiębiorcy i organizacje zrzeszające właścicieli firm próbują przekonać władze do rezygnacji z tego projektu. Podkreślają, że na 40 587 spółek komandytowych w Polsce tylko 439 ma zagranicznego wspólnika, spośród których 30 proc. pochodzi z Niemiec. Podmioty umożliwiające potencjalny wypływ środków pieniężnych do rajów podatkowych to znikomy margines (113 z Luksemburga, 41 z Cypru, 15 z Malty). – Gospodarcze skutki takich regulacji mogą być takie, że spółka komandytowa stanie się martwym wehikułem, tej formy prawnej nikt nie będzie w przyszłości używał. Te spółki oczywiście częściowo zostaną w obrocie, podobnie jak dzisiaj widzimy jeszcze sporą część spółek komandytowo-akcyjnych, tyle że one nie mają istotnego znaczenia dla gospodarki, nie są ważnym graczem – mówi dr Wojciech Sztuba. 1 stycznia 2014 roku wprowadzono podatek dochodowy CIT dla spółek komandytowo-akcyjnych. Do tej pory ich liczba rosła dynamicznie – w 2011 roku zwiększyła się o ponad 46 proc., w 2012 – o 86 proc., zaś w rekordowym 2013 – o blisko 103 proc. Na koniec 2013 roku według danych GUS było zarejestrowanych 5,7 tys. spółek S.K.A. Po wprowadzeniu dodatkowego opodatkowania liczba takich form prawnych sukcesywnie zaczęła spadać, by na koniec 2019 roku wynieść 3,7 tys. Część z nich przekształciła się w spółki komandytowe. – Dla polskiego kapitału, który dzisiaj korzysta ze spółek komandytowych, będą dwie możliwości: albo zaakceptuje podwójne opodatkowanie z jednoczesną dalszą ochroną swojego majątku, albo za cenę obniżenia jego ochrony zdecyduje się np. na formę spółki jawnej lub inną formę jednokrotnego opodatkowania. Przy czym w obu tych przypadkach jest to bardzo zła wiadomość dla polskiego kapitału i dla polskich przedsiębiorców, bo w długim terminie ich konkurencyjność z kapitałem zagranicznym istotnie się pogorszy – mówi ekspert TPA Poland. Jak podkreśla, proponowane regulacje mają charakter antyrozwojowy. Sukces niemieckiej gospodarki czy gospodarek zachodnich opiera się w głównej mierze na przekazywaniu sobie w formie sukcesji przedsiębiorstwa z pokolenia na pokolenie, a tego rodzaju sukcesja, gdzie istnieje ograniczona odpowiedzialność majątkowa, jest chroniona prawnie, tak jak ma to miejsce w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością. – Zmiana przepisów w stronę, jaką zaplanował resort finansów, w trwały sposób to uniemożliwi – twierdzi dr Wojciech Sztuba. – Motywacja przepisów zmieniających prawo podatkowe od przyszłego roku jest dość jasna, nawet wymieniona wprost w uzasadnieniu do projektu. To jest motywacja fiskalna, to znaczy resort finansów poszukuje nowych źródeł finansowania deficytu budżetowego i – prawdę mówiąc – uczciwiej byłoby, gdyby politycy mieli odwagę podnieść nominalne opodatkowanie wszystkich podatników, czyli nominalne stawki CIT czy PIT.

Koszalin: Wiadukty bez nadzoru?

Film Ala za FB/Tomasz Sobieraj - 18 Października 2020 godz. 12:55
Podczas spotkania z dziennikarzami na konferencji dyrektor Zachodniopomorskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, Michał Żuber omówił dokumentację obiektu ( Władysława IV-go i mostu Monte Cassino) z ostatnich 10 lat. Powiedział o corocznych przeglądach i braku reakcji na zalecenia!

Szwab i Kubacki ze złotymi medalami Mistrzostw Polski

Film Art za PZN, film: olimpicchanel.com - 18 Października 2020 godz. 11:38
W sobotę, 17 października 2020 roku na skoczni HS-104 w Szczyrku rozegrane zostały Mistrzostwa Polski w skokach narciarskich. Wśród kobiet złoty medal wywalczyła Joanna Szwab z klubu KS AZS AWF Katowice, natomiast w rywalizacji mężczyzn bezkonkurencyjny okazał się Dawid Kubacki z TS Wisły Zakopane. Po analizie aktualnej sytuacji epidemiologicznej w kraju Komitet Organizacyjny zawodów Pucharu Świata w Wiśle postanowił, że 3 listopada 2020 roku podjęta zostanie ostateczna decyzją dot. uczestnictwa kibiców w wydarzeniu sportowym oraz sprzedaży biletów na inaugurujące sezon zawody w Wiśle. Przed nami Puchar Świata. To jedna z najbardziej prestiżowych klasyfikacji w skokach narciarskich. Rywalizacja odbywa się co rok i obejmuje konkursy na kilkunastu skoczniach, rozgrywane w ciągu jednego sezonu zimowego (przeważnie od listopada do marca).   Na Puchar Świata składają się konkursy indywidualne i drużynowe. W programie pojedynczej imprezy (rozgrywanej zwykle w ciągu jednego weekendu na jednej skoczni) najczęściej znajdują się piątkowe treningi wraz z kwalifikacjami oraz dwa konkursy indywidualne (sobota i niedziela); czasem spotyka się inne układy (np. dwa konkursy różnego typu lub tylko jeden konkurs indywidualny).   W Pucharze Świata prowadzona jest klasyfikacja generalna - zwycięzcą zostaje zawodnik, który na przestrzeni jednego sezonu zgromadzi najwięcej punktów. Te przyznawane są trzydziestu najlepszym zawodnikom każdego konkursu. Oprócz klasyfikacji generalnej, obejmującej wszystkie rozgrywane konkursy, stosuje się dodatkowe rankingi - m.in. Puchar Świata w lotach narciarskich (obejmuje tylko punkty zdobyte na skoczniach mamucich) czy Puchar Narodów (klasyfikacja drużynowa, uwzględniająca punkty z konkursów indywidualnych i drużynowych).