W tym roku wąskotorówka po raz pierwszy podjęła się obsługi osób odwiedzających koszaliński cmentarz w tych dniach. Przewozy miały charakter pilotażowy, ale ich organizatorzy już zapowiadają większy skład na przyszły rok.
– Traktowaliśmy to jako pilotaż, ale szybko okazało się, że Koszalińska Kolej Wąskotorowa może być pełnoprawnym elementem miejskiego systemu komunikacji publicznej – ocenia Andrzej Kisiel z Towarzystwa Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej.
W sobotę, 31 października, kolej przewiozła około 350 pasażerów. Dzień później liczba ta wzrosła do 2300.
Największe wyzwanie pojawiło się 1 listopada tuż po godzinie 11.00. Rozkład zakładający odjazdy co godzinę okazał się niewystarczający. Podjęto więc decyzję o kursowaniu wahadłowym: pociąg nie czekał już na stacjach końcowych do planowej godziny odjazdu.
Jak relacjonuje towarzystwo, pozwoliło to przewieźć praktycznie wszystkich zgłaszających się pasażerów. Organizatorzy przyznają jednocześnie, że w wagonie panował bardzo duży tłok. Dziękują podróżnym za cierpliwość i życzliwe podejście do sytuacji.
Do jazdy według rozkładu udało się wrócić dopiero po godzinie 15.00. Zainteresowanie nie osłabło jednak do końca dnia – według relacji organizatorów pociągi pozostawały wypełnione aż do ostatniego połączenia.
W ocenie Towarzystwa Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej przewozy sprawnie wpisały się w ruch w okolicy Cmentarza Komunalnego. Organizatorzy podają, że przez oba dni nie doszło do incydentów związanych z kursowaniem pociągów. Przekonują również, że kolej nie powodowała utrudnień drogowych, a przewożąc pasażerów, pomagała rozładowywać ruch w rejonie nekropolii.
Andrzej Kisiel wskazuje, że frekwencja pokazuje zainteresowanie mieszkańców takim sposobem dojazdu. Jego zdaniem przy odpowiednim włączeniu wąskotorówki w system transportu miejskiego mogłaby ona odgrywać istotną rolę w obsłudze cmentarza podczas Wszystkich Świętych.
Towarzystwo zapowiada, że podczas kolejnej takiej obsługi, w 2027 roku, do dyspozycji pasażerów będzie skład ze znacznie większą liczbą miejsc. To odpowiedź na tegoroczne zainteresowanie i tłok w najbardziej obleganych godzinach.
Organizatorzy dziękują wszystkim, którzy skorzystali z przejazdów. Pilotaż traktują jako argument za szerszym wykorzystaniem Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej w miejskiej komunikacji.