Do własnego miasta łatwo się przyzwyczaić. Znamy skróty, rozpoznajemy fasady, pamiętamy, gdzie skręcić. Ta codzienna znajomość potrafi jednak uśpić ciekawość. Dom staje się adresem, ulica trasą do pokonania. Dopiero pytanie o ludzi, którzy żyli tu wcześniej, przywraca tym miejscom głębię. Miejska pamięć potrzebuje właśnie takiej uwagi.

Podczas spotkania „O wędrowaniu z Gretą Grabowską po sztuce, historii i nie tylko” uczestnicy obejrzeli dwa dokumenty przygotowane w ramach Archiwum Pamięci Koszalina. Ich autorką jest Anna Błądek, a bohaterką i narratorką Greta Grabowska. Filmy przybliżyły historię ulicy Wyspiańskiego oraz jednej z jej zabytkowych kamienic.

Grabowska opowiadała o czasie powstania budynku, jego pierwotnym wyglądzie i dawnych lokatorach: o tym, czym się zajmowali i skąd przybyli. Dzięki takim szczegółom historia zyskuje ludzką skalę. Architektura staje się świadectwem codzienności kolejnych mieszkańców, ich pracy i drogi, która przyprowadziła ich do Koszalina.

W ostatniej części spotkania własnymi wspomnieniami mogli podzielić się także uczestnicy i byli mieszkańcy kamienicy. Ten moment miał szczególne znaczenie dla idei Archiwum Pamięci Koszalina. Opowieść o mieście mogła być uzupełniana przez ludzi, dla których budynek przy Wyspiańskiego był częścią osobistego doświadczenia. Dawny adres znów stawał się czyimś domem.

W przypadku Grety Grabowskiej zainteresowanie historią miejsca łączy się z działaniem. Kamienicę, w której mieszka artystka, odremontowano dzięki jej staraniom. Odnowienie budynku i utrwalenie opowieści o jego lokatorach uzupełniają się: jedno pozwala zachować materialny ślad przeszłości, drugie pomaga zrozumieć jego znaczenie.

Stare domy potrzebują remontów i warunków odpowiadających współczesnemu życiu. Pamięć może towarzyszyć tym zmianom. Podpowiada, na które detale zwrócić uwagę, jakie ślady zachować i o co zapytać, zanim odejdą osoby znające odpowiedzi. Troska o dziedzictwo zaczyna się często od zwykłej rozmowy z sąsiadem.

Podobną uważność proponuje „Wędrownik koszaliński - śladami zabytków i osobliwości Koszalina i okolic”. Publikacja w formie mapy, której szatę graficzną przygotowała Greta Grabowska, zachęca do odkrywania regionu przez zabytki i ciekawostki. Koszalińska artystka, architektka wnętrz i krajobrazu, nadała tej wędrówce własny język plastyczny.
Dobra mapa może być początkiem spotkania z miejscem. Zaznaczony obiekt skłania do zatrzymania się, przyjrzenia budynkowi i poszukania jego historii. Po takiej wędrówce nawet dobrze znana ulica potrafi wyglądać inaczej, choć fizycznie nic się na niej nie zmieniło. Zmienia się nasza wiedza o niej.

Archiwum Pamięci Koszalina przenosi tę ciekawość w sferę ludzkich wspomnień. Anna Błądek, autorka reportaży i koordynatorka cyklu, utrwala relacje osób związanych z miastem. Muzeum w Koszalinie, kierowane przez Joannę Chojecką, daje tym opowieściom przestrzeń, w której mogą stać się częścią wspólnej pamięci.
Warto zapisywać je zawczasu. Wspomnienie niewypowiedziane albo niewysłuchane może odejść razem ze swoim świadkiem. A wraz z nim znika drobny fragment miasta: wiedza o dawnym mieszkańcu, wyglądzie domu, codzienności ulicy.
Po spotkaniu z Gretą Grabowską można zabrać ze sobą prostą myśl: następny spacer po Koszalinie warto zacząć od pytania. Kto tu mieszkał? Jak wyglądało to miejsce? Kto jeszcze pamięta? Kamienice mają biografie. Od naszej ciekawości zależy, ile z nich zdołamy przeczytać.