Koszalin, Poland
wydarzenia

Koszalin mówi „nie” agresji i hejtowi. Stanowisko przyjęte, ale bez jednomyślności

Autor Art, fot. print screen 35 minut temu
Rada Miejska w Koszalinie przyjęła stanowisko przeciw agresji, hejtowi i przemocy motywowanej uprzedzeniami, szczególnie na tle narodowościowym. Za uchwałą zagłosowało 17 radnych, przeciw było troje przedstawicieli PiS, a jeden radny wstrzymał się od głosu. Dyskusja dotyczyła nie tylko samego dokumentu, lecz także edukacji, obojętności, internetowej mowy nienawiści i historycznych doświadczeń Polski.

W głosowaniu uczestniczyło 21 z 23 radnych. Uchwałę poparło 17 osób. Przeciw zagłosowali Andrzej Jakubowski, Oliwia Skórka i Artur Wiśniewski. Miłosz Janczewski wstrzymał się od głosu. Monika Foremna-Pilarska i Agnieszka Połaniecka były nieobecne.

Koszalin ma być miastem otwartym

Przyjęte stanowisko jest sprzeciwem wobec agresji, mowy nienawiści, dyskryminacji, poniżania, zastraszania i przemocy wynikających z uprzedzeń.

Rada podkreśliła, że w Koszalinie nie powinno być przyzwolenia na krzywdzenie kogokolwiek z powodu pochodzenia, języka, akcentu, narodowości, koloru skóry, wyznania lub przekonań. Dokument potępia przemoc niezależnie od narodowości sprawcy oraz osoby pokrzywdzonej. Zaznaczono również, że spory historyczne, polityczne i światopoglądowe nie mogą usprawiedliwiać agresji.

Stanowisko zawiera apel do prezydenta Koszalina o wspieranie działań związanych z reagowaniem na przypadki przemocy i hejtu, prowadzeniem edukacji i profilaktyki oraz współpracą ze szkołami, organizacjami pozarządowymi, instytucjami kultury i placówkami społecznymi.

Radni zwrócili się także do przedsiębiorców, mediów, instytucji publicznych oraz samych mieszkańców o wspólne promowanie otwartości i wzajemnego szacunku.

Dlaczego właśnie teraz?

Oliwia Skórka pytała podczas sesji, dlaczego podobne stanowisko pojawiło się właśnie teraz i co zdecydowało o jego nagłym przygotowaniu.

Dorota Róża Chałat, przewodnicząca klubu radnych Koalicji Obywatelskiej i inicjatorka projektu, wskazywała na sytuację w kraju. W pierwszym półroczu 2026 roku liczba zawiadomień dotyczących przestępstw z nienawiści wobec obywateli Ukrainy wzrosła w Polsce o ponad 30 procent w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku.

Jednocześnie w Koszalinie nie odnotowano publicznie znanych i udokumentowanych przypadków przemocy motywowanej nienawiścią narodowościową. Zdaniem autorów projektu nie musi to jednak oznaczać, że problem nie występuje. Część zdarzeń może nie być zgłaszana policji, nagłaśniana przez media albo kwalifikowana jako przestępstwa z nienawiści.

Dorota Chałat mówiła również o docierających do niej informacjach dotyczących niewłaściwego traktowania osób narodowości ukraińskiej. Podkreślała, że stanowisko ma działać przede wszystkim prewencyjnie, zanim dojdzie do poważniejszych zdarzeń.

Czy sam apel wystarczy?

Ważną częścią dyskusji było pytanie, czy uchwała ograniczy się do symbolicznej deklaracji.

Michał Listowski, radny KO zwracał uwagę na zagrożenie wynikające z obojętności wobec krzywdzących zachowań. Przypomniał o moralne przesłanie spopularyzowane przez Marian Turski, historyka i byłego  więźnia obozu Auschwitz, a wymyślone przez Romana Kenta: "Jedenaste przykazanie „Nie bądź obojętny” to ". Wiktor Kamieniarz, radny niezrzeszony przekonywał natomiast, że apel pozostaje jedynie zbiorem słów, jeżeli nie towarzyszą mu konkretne działania edukacyjne. Jego zdaniem o szacunku, uprzedzeniach i zapobieganiu nienawiści trzeba rozmawiać przede wszystkim z młodzieżą w szkołach.

Przewodniczący Rady Miejskiej Artur Wezgraj przypomniał, że przyjęte stanowisko nie jest skierowane wyłącznie do placówek oświatowych. Jego adresatami są również instytucje, media, przedsiębiorcy oraz wszyscy mieszkańcy Koszalina.

Żaneta Kwapisz, radna Wspólnie dla Koszalina oceniła, że uchwała jest jasnym sygnałem braku przyzwolenia na agresję i dyskryminację. Podkreśliła jednocześnie osobistą odpowiedzialność każdego mieszkańca, a budowanie szacunku należy zaczynać od własnego zachowania.

Błażej Papiernik, jej klubowy kolega wskazywał, że nie ma nic złego w apelowaniu o wzajemny szacunek. Jego zdaniem Rada Miejska powinna pokazać, że Koszalin będzie wspierał osoby dotknięte przemocą i reagował na przejawy agresji. Zwrócił też uwagę, że nawet jeśli podobne zdarzenia nie są widoczne na ulicach miasta, mowa nienawiści pozostaje obecna w internecie.

Spór o polską tradycję tolerancji

Dyskusja przeniosła się również na grunt historyczny. Artur Wiśniewski (PiS) odwoływał się do polskiej tradycji tolerancji.

Z takim jednoznacznym obrazem nie zgodził się Wiktor Kamieniarz. Przypomniał między innymi o segregacji ławkowej stosowanej wobec żydowskich studentów w II Rzeczypospolitej. Przekonywał, że historia Polski zawiera przykłady zarówno otwartości, jak i wykluczenia.

Podobnie wypowiadał się Przemysław Krzyżanowski, wskazując, że z tolerancją na przestrzeni dziejów bywało różnie. Jednocześnie podkreślił współczesny, wielokulturowy charakter Koszalina oraz znaczenie takich inicjatyw w mieście jak Spotkania Kultur, które przekładają deklaracje o otwartości na konkretne działania.

Stanowisko bez nowych wydatków

Uchwała ma charakter symboliczny, programowy i prewencyjny. Jej podjęcie nie powoduje bezpośrednich skutków finansowych dla budżetu miasta ani nie tworzy automatycznie nowego programu edukacyjnego.

Przyjęcie stanowiska jest deklaracją. To, czy jego zapisy przełożą się na działania w szkołach, instytucjach i miejskiej przestrzeni, będzie zależało nie tylko od zaangażowania władz miasta , czy radnych, ale przede wszystkich nas samych.