Koszalin, Poland
wydarzenia

„Nie rozłączaj się!”. Dlaczego oszuści chcą utrzymać Cię na linii?

Autor Ala, artykuł sponsorowany 4 godziny temu
Telefon może zacząć się od wiadomości, która wymaga natychmiastowej reakcji: ktoś próbuje wypłacić pieniądze z konta, zaciągnąć kredyt na Twoje dane albo bliskiej osobie grozi niebezpieczeństwo. Chwilę później pojawiają się instrukcje. Rozmówca każe zostać na linii, pojechać do bankomatu, wykonać przelew albo nikomu nie mówić o sprawie. Dlaczego tak bardzo zależy mu na tym, żeby rozmowa się nie skończyła?

Dlaczego oszust chce utrzymać rozmowę?

Dobrze pokazuje to przypadek 74-letniej mieszkanki gminy Mielno. Kobieta odebrała telefon od mężczyzny podającego się za policjanta. Usłyszała, że jej rodzina jest zagrożona i musi wpłacić pieniądze do wpłatomatu. Zabrała gotówkę z domu i ruszyła w kierunku Mielna, a rozmówca przez cały czas pozostawał z nią na linii.

Kobieta zdążyła wpłacić ponad 15 tys. zł. Miała przy sobie jeszcze 25 tys. zł, ale przy wpłatomacie zainteresowała się nią przypadkowa osoba. Zauważyła zdenerwowaną seniorkę, podeszła i zapytała, czy potrzebuje pomocy. Dopiero rozmowa z kimś spoza telefonicznego scenariusza przerwała oszustwo.

Utrzymywanie połączenia pozwala oszustowi reagować na każdą wątpliwość. Jeśli rozmówca zaczyna się zastanawiać, może natychmiast usłyszeć kolejne wyjaśnienie lub polecenie. Nie ma wtedy momentu na telefon do córki, banku czy prawdziwej policji.

KNF (Komisja Nadzoru Finansowego) opisuje podobny mechanizm przy vishingu, czyli oszustwie prowadzonym przez telefon. Przestępcy podszywają się m.in. pod pracowników banków i instytucji publicznych, wywołują presję lub strach, a następnie nakłaniają rozmówcę do konkretnych działań. Może chodzić o instalację programu do zdalnego pulpitu, wykonanie przelewu, podanie kodu BLIK albo wypłatę gotówki.

Najpierw zagrożenie, potem gotowa instrukcja

„Pracownik banku” informuje o podejrzanej operacji i od razu podaje sposób na zabezpieczenie pieniędzy. „Policjant” mówi o zagrożeniu dla bliskiej osoby i również dokładnie tłumaczy, co należy zrobić.

W obu przypadkach rozmówca nie zostawia wiele miejsca na samodzielne sprawdzenie historii.

Presja czasu skraca moment na sprawdzenie informacji

„Musimy działać natychmiast”, „za chwilę pieniądze znikną z konta”, „nie możemy przerwać tej operacji” - podobne komunikaty mają skłonić do działania, zanim pojawi się czas na weryfikację.

Tymczasem właśnie przerwanie rozmowy pozwala sprawdzić, czy problem w ogóle istnieje. Można zalogować się do banku, zadzwonić na oficjalną infolinię, skontaktować się z bliską osobą albo samodzielnie wybrać numer policji.

„Nie rozłączaj się” ogranicza kontakt z innymi osobami

Szczególnie niepokojące są polecenia, aby nie kończyć połączenia, nie dzwonić do rodziny albo nie mówić pracownikowi banku, dlaczego wypłacane są pieniądze. Dzięki temu informacje nadal pochodzą niemal wyłącznie od osoby prowadzącej oszustwo.

W przypadku seniorki z gminy Mielno wystarczyło, że do sytuacji włączyła się przypadkowa kobieta. Zauważyła zdenerwowaną 74-latkę przy wpłatomacie i zapytała, czy potrzebuje pomocy. Ta krótka rozmowa zatrzymała przekazanie kolejnych 25 tys. zł.

Numer banku na ekranie też może wprowadzić w błąd

Wiarygodność rozmowy może wzmacniać numer widoczny na ekranie telefonu. Przy CLI spoofingu dzwoniący może podszyć się pod inny numer, przez co odbiorca widzi identyfikator, który nie wskazuje rzeczywistego źródła połączenia. Na ekranie może więc pojawić się numer kojarzony z bankiem lub inną instytucją, choć dzwoni oszust.

We wrześniu 2026 r. Urząd Komunikacji Elektronicznej opublikował nową wersję rekomendacji dotyczących monitorowania, wykrywania i ograniczania takich połączeń.

Po zakończeniu podejrzanej rozmowy można sprawdzić numer w InfoNumer i zobaczyć, czy inni użytkownicy opisywali podobne kontakty. Szczególnie przydatne są świeże relacje, w których powtarza się ten sam sposób działania. Komentarze dają jednak kontekst, a nie potwierdzenie tożsamości rozmówcy. Jeśli ktoś przedstawia się jako pracownik banku, policjant lub urzędnik, informację trzeba potwierdzić niezależnym kanałem.

Co zrobić, gdy rozmówca każe zostać na linii?

Zakończ połączenie i dopiero wtedy zweryfikuj przekazaną informację. Nie korzystaj z numeru podanego przez rozmówcę. Oficjalny numer banku znajdziesz w aplikacji, na jego stronie internetowej albo na karcie płatniczej.

Jeśli historia dotyczy bliskiej osoby, skontaktuj się bezpośrednio z nią lub z innym członkiem rodziny. Gdy dzwoniący przedstawia się jako policjant, samodzielnie skontaktuj się z właściwą jednostką. KNF również zaleca, aby w razie wątpliwości zakończyć rozmowę i samemu zadzwonić do instytucji, której przedstawicielem miał być rozmówca.

Polecenie, żeby nie przerywać rozmowy, samo w sobie powinno zwiększyć czujność - szczególnie gdy jednocześnie pojawia się żądanie wypłaty pieniędzy, przelewu, podania kodu BLIK, instalacji programu lub zachowania całej sprawy w tajemnicy. Rozłączenie odbiera oszustowi możliwość wydawania kolejnych instrukcji i daje czas na sprawdzenie tego, co właśnie usłyszałeś.