Silny wiatr łamał drzewa i konary, utrudniał ruch oraz uszkadzał elementy budynków. Strażacy zabezpieczali miejsca stwarzające zagrożenie i usuwali przeszkody ze szlaków komunikacyjnych.
W województwie zachodniopomorskim odnotowano 235 interwencji. Kolejne miejsca zajęły Wielkopolska, gdzie strażacy wyjeżdżali 182 razy, oraz województwo mazowieckie ze 155 zgłoszeniami.
– Większość interwencji dotyczyła usuwania skutków silnego wiatru, czyli przewróconych drzew i połamanych gałęzi oraz zabezpieczania uszkodzonych konstrukcji budynków – przekazał st. kpt. Wojciech Gralec, rzecznik Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.
Najwięcej zdarzeń pogodowych w Zachodniopomorskiem odnotowano w Stargardzie i okolicach, Szczecinie oraz w rejonie Polic, Goleniowa i Choszczna. Koszalin i powiat koszaliński była objęta ostrzeżeniem przed silnym wiatrem. Porywy na wybrzeżu osiągały do 95 kilometrów na godzinę.
Najpoważniejsze zdarzenie miało miejsce podczas gminnych dożynek w Reczu. Silny wiatr łamał gałęzie i porywał elementy wyposażenia imprezy. Cztery osoby zostały ranne, a jedna z nich w ciężkim stanie została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Szczecinie.
Według informacji policji na namiot spadła gałąź, raniąc trzy osoby znajdujące się w środku oraz jedną przebywającą na zewnątrz. Jeden z poszkodowanych sam zgłosił się do szpitala.
Poranny alert obejmował powiaty: świnoujski, kamieński, gryficki, kołobrzeski, koszaliński i sławieński. Synoptycy zapowiadali stopniowe osłabienie wiatru w kolejnych godzinach.
Mieszkańcy Koszalina i okolic powinni jednak nadal zachowywać ostrożność, szczególnie w pobliżu drzew, rusztowań i luźnych elementów konstrukcji. Kierowcy muszą liczyć się z możliwością występowania na drogach połamanych gałęzi i pozostałości po wichurze.