Koszalin, Poland
wydarzenia

Czy Koszalin powinien rzadziej kosić trawniki? Mieszkaniec apeluje o więcej naturalnych łąk w mieście

Autor Ala, fot. gov.pl godzinę temu
Czy miejskie trawniki trzeba kosić tak często i tak nisko? Z takim pytaniem zwrócił się do naszej redakcji Czytelnik, pan Aleksander, mieszkaniec Koszalina. W swoim liście apeluje o zmianę podejścia do utrzymania zieleni w mieście i większą troskę o naturalne łąki, owady, małe ssaki oraz retencję wody.

Zdaniem pana Aleksandra intensywne koszenie trawników przynosi więcej szkód niż pożytku. Jak zauważa, trawa oraz tworzące się naturalnie łąki są schronieniem dla owadów i drobnych zwierząt, pomagają utrzymywać wilgoć w glebie, a do tego gdy zakwitną mogą być prawdziwą ozdobą miasta.

 

Czytelnik zwraca uwagę, że problemem nie jest samo porządkowanie zieleni, ale sposób, w jaki często jest ono prowadzone. W jego ocenie koszenie bywa zbyt intensywne, a trawa ścinana jest niemal do samej ziemi. W efekcie, po nadejściu słonecznych dni, zamiast zielonych pasów pojawiają się brązowo-rdzawe placki. Podczas deszczu taki mocno przesuszony i zniszczony trawnik słabiej chłonie wodę, przez co traci jedną ze swoich najważniejszych funkcji.

Pan Aleksander wskazuje także na inny problem: koszenie terenów, na których wcześniej nie uprzątnięto śmieci. W takich sytuacjach kosiarki mielą plastik, butelki i inne odpady, rozrzucając ich fragmenty po okolicy. Zamiast poprawy estetyki pojawia się więc dodatkowy bałagan.

Mieszkaniec przypomina, że kilka lat temu w sezonie wiosenno-letnim wiele terenów zielonych w Koszalinie koszono znacznie rzadziej. Jego zdaniem pokazuje to, że inne podejście jest możliwe. Proponuje, aby ograniczyć koszenie przede wszystkim do miejsc przy ciągach pieszych i komunikacyjnych, gdzie niższa trawa jest potrzebna ze względów praktycznych i bezpieczeństwa.

„Wystarczy lekko przycinać przy ciągach pieszo-komunikacyjnych” — pisze pan Aleksander, podkreślając, że w pozostałych miejscach można pozwolić zieleni rozwijać się bardziej naturalnie.

Według Czytelnika środki zaoszczędzone dzięki rzadszemu koszeniu mogłyby zostać przeznaczone na inne działania związane z poprawą jakości miejskiej przestrzeni. Wśród propozycji wymienia prawdziwe nasadzenia drzew oraz skuteczniejsze sprzątanie miasta.

Apel mieszkańca wpisuje się w coraz szerszą dyskusję o tym, jak miasta powinny zarządzać zielenią w czasie zmian klimatu. Naturalne łąki, wyższa trawa i ograniczenie koszenia mogą wspierać bioróżnorodność, poprawiać mikroklimat, zatrzymywać wodę w glebie i tworzyć przyjazną przestrzeń dla owadów zapylających. Z drugiej strony mieszkańcy często oczekują także uporządkowanej, bezpiecznej i zadbanej przestrzeni publicznej.

Kluczowe wydaje się więc znalezienie rozsądnego kompromisu: tam, gdzie wymaga tego bezpieczeństwo i funkcjonalność, trawniki powinny być regularnie utrzymywane. W innych miejscach warto rozważyć pozostawienie wyższej roślinności, tworzenie miejskich łąk kwietnych i ograniczenie koszenia do kilku terminów w roku.

List pana Aleksandra pokazuje, że temat miejskiej zieleni budzi emocje i zasługuje na poważną rozmowę. Koszalin, podobnie jak wiele innych miast, stoi dziś przed pytaniem, jak łączyć estetykę, wygodę mieszkańców i realną troskę o przyrodę.

Czytaj też

Wodna Dolina: Dziś zaczyna się tu sezon

Ala, fot. Piotr Walendziak - 15 Czerwca 2020 godz. 5:22
Czekaliśmy, czekaliśmy i doczekaliśmy się. Dziś o godz. 10.00 otwarte zostanie kąpielisko w Wodnej Dolinie. Koronawirus ma jednak swoje wymogi. Dlatego przy stanowisku ratowników będzie dostępny dla wszystkich punkt dezynfekcji. W toaletach (płatnych po 2 zł.) będą dozowniki z płynem do dezynfekcji rąk. Na stronie Głównego Inspektora Sanitarnego umieszczono wyniki badań wody kąpieliska. Są one następujące:  Kolejne badania wody planowane są: 24-25 czerwca, 7-8 lipca, 28-29 lipca, 11-12 sierpnia. Kąpielisko w Wodnej Dolinie będzie czynne w godzinach 10.00 - 18.00. Dodajmy, że Wodna Dolina to pierwsze w mieście miejsce gdzie znajduje się łąka kwietna. Kwietna łąka wspomaga bioretencję! Złożony system korzeniowy roślin wiąże wodę deszczową w glebie, zatrzymując wilgoć dłużej niż trawnik, dodatnio wpływa na bilans wód gruntowych. Jest suszo-odporna, praktycznie nie wymaga dodatkowego podlewania, gdyż rośliny tworzące kwietne łąki mają nawet 25 razy głębsze korzenie i lepszą zdolność wchłaniania wody niż trawnik. Wiążąc w glebie wody opadowe, zmniejsza powierzchniowy spływ wód opadowych i ogranicza ryzyko podtopień, co często obserwujemy na powierzchniach uszczelnionych. Kwietna łąka wzbogaca bioróżnorodność! Jest schronieniem nawet dla 300 gatunków zwierząt: małych ssaków, gadów, płazów, owadów, oraz zapylaczy, w tym pszczół, które zbierając pyłek pełnią pożyteczną rolę w ekosystemie. Łąka stanowi dla nich miejsce do rozmnażania i schronienie. Jest bogata gatunkowo – może ją tworzyć nawet 60 gatunków różnych roślin, czyli zdecydowanie więcej, niż tworzy trawnik! Daje możliwość rozwoju kwietnych chwastów polnych, które w dobie intensywnego użytkowania pól znikają z rolniczego krajobrazu. Kwietna łąka upiększa okolicę! Wzbogaca estetykę terenu i urozmaica krajobraz dzięki dużemu zróżnicowaniu barw kwitnących kwiatów, których wygląd zmienia się dynamicznie wraz z porami roku. Wpływa na komfort życia, szczególnie w przestrzeni miejskiej, narażonej na niedostatek terenów zielonych, wpływać kojąco na emocje dzięki aromaterapii i grze kolorów. Kwietna łąka oszczędzi nasz czas i pieniądze! Nie wymaga częstego koszenia: 1-2 razy w roku, czyli kilka-kilkanaście razy mniej, niż trawnik. Ogranicza emisję spalin do środowiska, gdyż nie musimy jej regularnie kosić. Jest tańsza w założeniu i utrzymaniu niż trawnik. Możemy ją założyć w dowolnym miejscu, stosując odpowiednią mieszankę nasion. Poświęcimy jej znacznie mniej czasu na zabiegi pielęgnacyjne, niż trawnikowi. Kwietna łąka jest ekologiczna! Nie potrzebuje skomplikowanych nawozów. Nie wymaga stosowania pestycydów/ herbicydów. Tworzy lepszy mikroklimat na terenach miejskich. Filtruje wody opadowe i powietrze, w tym zatrzymuje pyły tworzące smog. obniża temperaturę powietrza i zapobiega nagrzewaniu się powierzchni gleby – wspomaga walkę z tzw. miejską wyspą ciepła, szczególnie w upalne dni.