Koszalin, Poland
wydarzenia

Ratowniczy Mi‑14 z Darłowa przechodzi do historii

Autor Art, fot. FB/Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych/st.chor.szt.mar.Arkadiusz Dwulatek 2 godziny temu
Koniec jednej z najbardziej znanych maszyn polskiego lotnictwa morskiego staje się faktem. Mi‑14PŁ/R, ostatni morski śmigłowiec ratowniczy stacjonujący w 44. Bazie Lotnictwa Morskiego w Darłowie w maju 2026 r. zakończy służbę. Po 40 latach pracy w barwach Marynarki Wojennej, podczas których uratował setki ludzi, „czternastka” zostanie zastąpiona przez nowoczesne konstrukcje.

Ostatni dyżur „czternastki”

Polska w latach 1980. kupiła szesnaście radzieckich śmigłowców Mi‑14 (dwanaście w wersji przeciwpodwodnej Mi‑14PŁ i cztery ratownicze Mi‑14PS). Po wyczerpaniu resursu ratowniczych Mi‑14PS dwa egzemplarze Mi‑14PŁ (numery boczne 1012 i 1009) przebudowano w latach 2010–2011 do wersji Mi‑14PŁ/R. Zmiana obejmowała modernizację instalacji paliwowej, hydraulicznej i elektrycznej, zabudowę nowego radaru pogodowego, montaż wyciągarki, reflektorów i nawigacji GPS oraz poszerzenie drzwi, aby móc wciągać poszkodowanych w koszu ratowniczym. Załogę stanowi pięć osób, a śmigłowiec może lądować na wodzie, aby podjąć rozbitków.

Maszyny te stały się podstawą morskiej służby poszukiwawczo‑ratowniczej (SAR) Marynarki Wojennej. W darłowskiej bazie dyżurował zawsze jeden Mi‑14PŁ/R obok lżejszych W‑3WA RM „Anakonda”, zabezpieczając zachodni odcinek Bałtyku i porty od Świnoujścia po Gdańsk. To właśnie z Darłowa 23 marca 2026 r. załoga Mi‑14PŁ/R w nocy ewakuowała chorego marynarza z platformy wiertniczej ok. 80 km od Rozewia; był to dziewiąty lot ratowniczy roku i 835. akcja w historii brygady lotnictwa morskiego.

Dlaczego „czternastka” odchodzi

W sierpniu 2025 r. Marynarka Wojenna wycofała ostatnie z ośmiu eksploatowanych w Polsce helikopterów Mi‑14PŁ. Uroczyste pożegnanie odbyło się podczas defilady w Święto Wojska Polskiego; w służbie pozostawiono tylko pojedynczy ratowniczy Mi‑14PŁ/R. W artykule portalu Defence24 przedstawiciele brygady zapowiedzieli, że Mi‑14PŁ/R o numerze taktycznym 1009 zakończy loty do końca maja 2026 r.. Powodem jest wyczerpanie konstrukcyjnego resursu. Po czterech dekadach intensywnej eksploatacji nie da się już przedłużać żywotności płatowca.

Zanim zapadła decyzja o wyborze następców, rząd rozważał zakup 50 francuskich Caracali. Umowę unieważniono w 2016 r., a brak nowych maszyn przedłużył służbę Mi‑14. Ostatecznie Marynarka zamówiła cztery ciężkie śmigłowce Leonardo AW101 (Merlin), które mają trafić do Darłowa i Gdyni do 2026 r., zapewniając zdolności SAR, zwalczania okrętów podwodnych i transportu.

Dziedzictwo i znaczenie 44. Bazy Lotnictwa Morskiego

Darłowska 44. Baza Lotnictwa Morskiego była domem dla Mi‑14 od początku ich pojawienia się w Polsce. Piloci nazywali śmigłowce „kałasznikowami” lotnictwa morskiego ze względu na niezawodność i prostotę obsługi. Maszyny uczestniczyły w poszukiwaniach rozbitków, ewakuacjach medycznych, akcjach ratowniczych załóg statków i marynarzy. Załogi z Darłowa współpracowały z Morskim Ratowniczym Centrum Koordynacyjnym i służbami SAR, podejmując ofiary z helipadów statków, plaż i wód terytorialnych; wielokrotnie lądowały na wzburzonej wodzie, by wciągnąć poszkodowanych na pokład.

Przejście Mi‑14PŁ/R na emeryturę jest symbolicznym końcem epoki w bazie i w całej brygadzie lotnictwa morskiego. Nie oznacza jednak końca misji ratowniczej. W miarę wprowadzania AW101 i modernizacji W‑3 „Anakonda” załogi z Darłowa nadal będą bronić życia na morzu. Tymczasem mieszkańcy Pomorza mogą jeszcze przez kilka tygodni obserwować legendarną „czternastkę” nad Bałtykiem. To ostatnia szansa, by zobaczyć maszynę, która przez dekady była synonimem bezpieczeństwa na polskich wodach.

Poprzedni artykuł