Jak przekazał, członkowie Rady Społecznej placówki otrzymali liczący 13 stron dokument dotyczący procesu scalenia obu jednostek. Już w przyszły piątek Rada Społeczna ma wyrazić swoją opinię na temat planowanego połączenia. To ważny etap całego procesu, który budzi duże zainteresowanie i emocje wśród mieszkańców oraz środowiska medycznego.
Jacek Wezgraj przypomniał również, że w ubiegłym tygodniu odbyło się spotkanie z nowym dyrektorem, podczas którego rozmawiano o planowanych zmianach i ich możliwych konsekwencjach. Co ważne: połączenie placówek nie ma wiązać się z likwidacją ani przenoszeniem oddziałów czy poradni.
Nie ma także planów redukcji personelu. Oznacza to, że dla pacjentów najważniejsze kwestie mają pozostać bez zmian. Nadal będą leczeni przez te same osoby i w tych samych miejscach. W praktyce planowane przekształcenia mają więc dotyczyć przede wszystkim organizacji i zarządzania, a nie bezpośredniego dostępu do świadczeń medycznych.
Celem połączenia jest stworzenie jednej struktury, w ramach której obie jednostki będą mogły ściślej współpracować i lepiej wykorzystywać swój potencjał diagnostyczno-laboratoryjny. Taka konsolidacja ma służyć sprawniejszemu funkcjonowaniu placówek i bardziej efektywnemu zarządzaniu ich zasobami.
Istotnym elementem całego procesu są również możliwe korzyści finansowe. Jak zaznaczył Jacek Wezgraj, Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało uruchomienie funduszu wspierającego konsolidację szpitali, z którego koszalińska placówka mogłaby pozyskać nawet do 70 milionów złotych.