Koszalin, Poland
wydarzenia

Wielkanoc bez samotności. W Koszalinie 400 osób zasiądzie do wspólnego stołu

Autor Ala, fot i film: FB/Dom Miłosierdzia Koszalin godzinę temu
Nie dla wszystkich Wielkanoc pachnie domowym żurkiem, mazurkiem i spokojem rodzinnego stołu. Dla wielu osób to czas szczególnie trudny, czas w którym samotność boli bardziej niż zwykle, a pustka po bliskich staje się dotkliwsza niż na co dzień. Właśnie dlatego w Koszalinie po raz kolejny dzieje się coś, co ma znaczenie większe niż świąteczny gest. W Domu Miłosierdzia Bożego trwają przygotowania do spotkania, które dla setek osób stanie się nie tylko wielkanocnym posiłkiem, ale także znakiem, że nie są sami.

W Niedzielę Wielkanocną, 5 kwietnia 2026 roku, przy wspólnym stole w Domu Miłosierdzia zasiądzie nawet 400 osób ubogich, samotnych i znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. To liczba, która robi wrażenie, ale jeszcze większe znaczenie ma to, co się za nią kryje. Bo za każdą z tych osób stoi osobna historia często naznaczona stratą, chorobą, kryzysem, odrzuceniem albo zwyczajnym ludzkim brakiem kogoś, z kim można usiąść i przeżyć święta.

 

Organizatorzy nie mają wątpliwości, że w tym przedsięwzięciu chodzi o coś więcej niż pomoc materialną. Owszem, potrzebny jest ciepły posiłek, przygotowany stół, konkretne wsparcie logistyczne i finansowe. Ale równie ważne jest coś, czego nie da się przeliczyć ani zapakować do paczki obecność, życzliwość i godność.

Za organizację wydarzenia odpowiada Dom Miłosierdzia Bożego w Koszalinie, wspierany przez Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej. Trwa zbiórka darów i środków finansowych, dzięki którym możliwe jest przygotowanie świąt dla potrzebujących. Włączyć się może każdy przekazując żywność, środki czystości lub wsparcie pieniężne. I właśnie w tej otwartości jest sens całej inicjatywy: Wielkanoc staje się wspólnym dziełem ludzi, którzy rozumieją, że święta nie kończą się na własnym domu.

Mocno wybrzmiewają słowa prezesa Stowarzyszenia Dom Miłosierdzia Bożego w Koszalinie, ks. dr. Radosława Siwińskiego, który przypomina, że świąteczny czas nie dla wszystkich oznacza radość.

– Święta Wielkanocne nie dla wszystkich są czasem radości i spotkań przy rodzinnym stole. Dla wielu osób to moment, w którym szczególnie odczuwalna staje się samotność i brak bliskich – podkreśla ks. dr Radosław Siwiński. – Ten czas dla naszych mieszkańców bywa trudny. Wracają wspomnienia, pojawia się tęsknota za kimś bliskim, kogo już przy nich nie ma. Dlatego chcemy choć trochę to wynagrodzić, tworząc atmosferę piękna, rodzinności i życzliwości. Bo kiedy jest się razem, wiele problemów schodzi na dalszy plan.

To zdanie właściwie streszcza sens tego spotkania. W świecie, w którym łatwo przyzwyczaić się do obojętności, wspólny stół staje się formą sprzeciwu wobec samotności. Nie rozwiązuje wszystkich problemów, nie leczy wszystkich ran, ale daje coś bardzo podstawowego i zarazem bezcennego — poczucie, że ktoś zauważa drugiego człowieka.

Potwierdzają to również sami mieszkańcy Domu Miłosierdzia Bożego. Jeden z nich mówi wprost, że najważniejsza w świętach jest nie potrawa czy oprawa, ale to, by nie zostać z nimi sam na sam.

– Najważniejsze, że nie jest się wtedy samemu. Dzięki temu święta przeżywa się inaczej – są radośniejsze i człowiek bardziej je docenia. Samotność rodzi smutek i zadumę, a same święta schodzą na dalszy plan – mówi.

W tych prostych słowach zawiera się prawda, o której często zapominamy. Święta bywają piękne nie dlatego, że wszystko jest idealnie przygotowane, ale dlatego, że są przeżywane razem. Dla osób ubogich, samotnych i poranionych przez życie wspólnota nie jest dodatkiem jest często warunkiem tego, by w ogóle poczuć sens świątecznego czasu.

Koszalińska Wielkanoc dla potrzebujących organizowana jest od lat. Nie jest jednorazowym zrywem ani akcją od święta. To konsekwentnie budowana przestrzeń wsparcia, w której człowiek ma odzyskać nie tylko siły, ale i poczucie własnej wartości. Bo przecież bieda, samotność czy kryzys nie odbierają nikomu prawa do świąt przeżytych z godnością.

Pomoc można kierować do Domu Miłosierdzia Bożego, Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej w Koszalinie, a także do inicjatywy Szafa od Serca, gdzie przed świętami można zostawić lub pobrać najpotrzebniejsze produkty. To ważne, bo solidarność nie zaczyna się od wielkich słów, lecz od prostych decyzji: że zamiast przejść obojętnie, zatrzymamy się i pomożemy.

Wielkanoc w swojej najgłębszej treści opowiada o nadziei. W Koszalinie ta nadzieja przybiera bardzo konkretny kształt stołu, przy którym znajdzie się miejsce dla tych, którym najbardziej brakuje dziś bliskości. I może właśnie w tym najpełniej wyraża się sens świąt: żeby nikt, choćby przez chwilę, nie musiał czuć się niepotrzebny i sam. ✨