W wyniku pożaru jedna osoba, która doznała rozległych poparzeń, zmarła później w szpitalu. Jak ustalono w toku postępowania, przyczyną pożaru było zwarcie w gniazdach listwy elektrycznej, czyli przedłużacza, podłączonego bezpośrednio do gniazda elektrycznego. Doprowadziło ono do przegrzania i zapalenia instalacji elektrycznej, a następnie do rozprzestrzenienia się ognia.
Śledczy nie stwierdzili, aby do powstania pożaru przyczyniły się jakiekolwiek osoby. Zgromadzony materiał dowodowy wykazał, że zdarzenie miało charakter nieszczęśliwego wypadku, spowodowanego awarią instalacji elektrycznej.