To reakcja na informacje, że pod koniec stycznia do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia miał trafić akt oskarżenia przeciwko niej. Według doniesień medialnych obejmuje on 13 zarzutów, a 14 osób miało stracić łącznie 102 350 zł.
„Byłam szantażowana, chciano ode mnie więcej pieniędzy”
W swoim wpisie Agnieszka R. przekonuje, że od dłuższego czasu jest poddawana presji i próbom wyłudzenia. Wskazuje, że chciała doprowadzić do rozliczenia zobowiązań i proponowała formalne rozwiązania, ale druga strona nie była tym zainteresowana. Zamiast tego miało dojść do działań, które określa jako szantaż i próbę wymuszenia kwot „wielokrotnie większych” niż jej zadłużenie. Podkreśla przy tym, że ma posiadać dokumenty potwierdzające jej stanowisko. Jednocześnie zaznacza, że rozmowy w tej sprawie miały się odbywać wyłącznie przez pełnomocnika, a mimo to osoby z jej otoczenia miały być kontaktowane i wciągane w konflikt.
Wątek zbiórki na leczenie i rozliczenia środków
W oświadczeniu Agnieszka R. odniosła się także do środków pochodzących ze zbiórek na leczenie. W przestrzeni publicznej temat ten pojawiał się już wcześniej m.in. w materiałach medialnych i reportażach.
Była sportsmenka sugeruje, że nie wszystkie pieniądze zebrane w ramach internetowej zbiórki zostały w pełni rozliczone, i opisuje spór dotyczący sposobu dysponowania środkami oraz opłacania części wydatków związanych z leczeniem. Podnosi również kwestie swojego ubezpieczenia zdrowotnego.
Wcześniej w tej sprawie publikowane były również stanowiska związane z organizacją zbiórki i odpowiedzią na medialne zarzuty.
„Nie poddam się”. Apel o pomoc medyczną i prawną
Końcówka wpisu ma wyraźnie osobisty ton. Agnieszka R. podkreśla, że jej stan zdrowia się pogorszył i że potrzebuje przede wszystkim ubezpieczenia zdrowotnego, wsparcia lekarskiego (wskazuje m.in. neurochirurga) oraz pomocy prawnej. Deklaruje też, że nie zamierza się wycofywać i będzie walczyć o swoje dobre imię.
Co dalej?
Na tym etapie sprawa ma wymiar przede wszystkim procesowy. O zarzutach rozstrzygnie sąd. Publiczne oświadczenie Agnieszki R. pokazuje jednak, że obok wątku prawnego istnieje tu również silny wymiar społeczny: pytania o relacje, zobowiązania finansowe, sposób komunikacji, a także o przejrzystość działań wokół internetowych zbiórek, które w ostatnich latach stały się dla wielu osób realną formą ratowania zdrowia i życia.
Wpis Agnieszki R. jest dostępny na jej profilu w mediach społecznościowych: TUTAJ.