Kwota nie wzięła się znikąd: w oficjalnych wynikach programu „Infrastruktura kultury 2026” figuruje pozycja: Filharmonia Koszalińska im. Stanisława Moniuszki „Zakup fortepianu niezbędnego do prowadzenia działalności” 525 000 zł. To jeden z tych zakupów, których publiczność nie zobaczy na pierwszym planie, ale usłyszy natychmiast – bo fortepian jest w filharmonii instrumentem „solowym” z definicji: odsłania jakość sali, orkiestry i samej instytucji.

Co naprawdę znaczy „fortepian z górnej półki”
W języku promocji brzmi to efektownie, ale w praktyce chodzi o rzecz bardzo konkretną: instrument, który wytrzymuje intensywną eksploatację, ma stabilną mechanikę, przewidywalną barwę i pozwala zapraszać wymagających solistów bez nerwowego pytania: „a na czym zagramy?”. Dla filharmonii to nie fanaberia, tylko element infrastruktury, podobnie jak akustyka, oświetlenie czy nagłośnienie (choć tu nagłośnienia z zasady się unika). Program „Infrastruktura kultury” wprost zakłada finansowanie m.in. zakupów sprzętu muzycznego i modernizacji zaplecza instytucji, by tworzyć lepsze warunki dla działalności kulturalnej.