Koszalin, Poland
kultura

Fortepian „z górnej półki” dla Filharmonii Koszalińskiej. 525 tys. zł z MKiDN i polityczny „plus” dla ratusza

Autor Ala za FB/Tomasz Sobieraj 2 godziny temu
„Można powiedzieć: mamy to!!!” napisał w mediach społecznościowych Tomasz Sobieraj, prezydent Koszalina, ogłaszając, że Filharmonia Koszalińska pozyskała 525 tys. zł dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na zakup nowego fortepianu koncertowego. Wpisowi towarzyszą podziękowania dla ministry Marty Cienkowskiej oraz gratulacje dla dyrektora instytucji Roberta Wasilewskiego i orkiestry.

Kwota nie wzięła się znikąd: w oficjalnych wynikach programu „Infrastruktura kultury 2026” figuruje pozycja: Filharmonia Koszalińska im. Stanisława Moniuszki „Zakup fortepianu niezbędnego do prowadzenia działalności” 525 000 zł. To jeden z tych zakupów, których publiczność nie zobaczy na pierwszym planie, ale usłyszy natychmiast – bo fortepian jest w filharmonii instrumentem „solowym” z definicji: odsłania jakość sali, orkiestry i samej instytucji.

Co naprawdę znaczy „fortepian z górnej półki”

W języku promocji brzmi to efektownie, ale w praktyce chodzi o rzecz bardzo konkretną: instrument, który wytrzymuje intensywną eksploatację, ma stabilną mechanikę, przewidywalną barwę i pozwala zapraszać wymagających solistów bez nerwowego pytania: „a na czym zagramy?”. Dla filharmonii to nie fanaberia, tylko element infrastruktury, podobnie jak akustyka, oświetlenie czy nagłośnienie (choć tu nagłośnienia z zasady się unika). Program „Infrastruktura kultury” wprost zakłada finansowanie m.in. zakupów sprzętu muzycznego i modernizacji zaplecza instytucji, by tworzyć lepsze warunki dla działalności kulturalnej.