Jak informuje Marzena Sutryk, Rzecznik Prasowy Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie, w godzinach popołudniowych do SOR trafiali pacjenci z obrażeniami będącymi konsekwencją oblodzenia.
– W godzinach popołudniowych do Koszalińskiego SOR zgłaszali się pacjenci z obrażeniami, które są konsekwencją ślizgawicy, a więc ze złamaniami kończyn, ale też inne urazy, jak skręcenia, zwichnięcia, stłuczenia. Możemy się spodziewać, że to nie koniec – przekazuje Marzena Sutryk.
Najgorsze może być dopiero przed nami
Służby i meteorolodzy ostrzegają, że sytuacja na drogach i chodnikach nie poprawi się szybko. Według przekazywanych informacji ślisko ma być przez kolejne godziny, a utrzymujące się warunki mogą sprawić, że liczba poszkodowanych wzrośnie.
– Alerty pogodowe są jednoznaczne – ma być ślisko na chodnikach i drogach przez kolejne godziny, przynajmniej do jutra do południa – podkreśla rzeczniczka szpitala.
Uwaga na „niewidzialny lód”
Apel o ostrożność
W takich warunkach warto maksymalnie ograniczyć ryzyko: zwolnić tempo, wybierać bezpieczniejsze trasy, unikać biegu do autobusu, a jeśli to możliwe przełożyć część spraw do czasu poprawy pogody. Szczególnie ostrożne powinny być osoby starsze oraz wszyscy, którzy poruszają się po mieście z dziećmi.
Gołoledź, jak pokazują dzisiejsze zgłoszenia na SOR to nie tylko utrudnienia w ruchu, ale realne zagrożenie dla zdrowia. Jeśli prognozy się potwierdzą, najbliższe godziny będą kluczowe: zarówno dla służb walczących z oblodzeniem, jak i dla mieszkańców, którzy muszą zachować podwójną czujność.