To nie fotomontaż ani sztuczka z filtrami. Taki efekt potrafi dać czysta fizyka: w silnym mrozie, gdy do powietrza trafia bardzo ciepła woda (np. rozchlapana lub wyrzucona w górę), część z niej błyskawicznie zamienia się w parę, a drobniutkie krople momentalnie zamarzają, tworząc mgiełkę kryształków lodu. W odpowiednim świetle – zwłaszcza przy niskim słońcu – całość wygląda jak płonąca kula, choć to tylko zimna „burza” drobinek.
Mróz potrafi zachwycić, ale wymaga ostrożności
Takie zdjęcia kuszą, by spróbować powtórzyć efekt – i nic dziwnego, bo rezultat bywa widowiskowy. Warto jednak pamiętać o bezpieczeństwie: przy rozchlapywaniu gorącej wody łatwo o oparzenia, a w pobliżu budynków czy ścieżek o oblodzenie i poślizg. Jeśli ktoś chce eksperymentować, najlepiej robić to w bezpiecznym miejscu, z dala od ludzi, zwierząt i ciągów pieszych.
Jedno jest pewne: nawet kiedy mróz „trzyma”, potrafi stworzyć obrazy, które zostają w pamięci na długo. A takie zdjęcia jak od Pablosito przypominają, że zima – poza tym, że daje w kość – ma też swój niepowtarzalny, spektakularny urok.
Jeśli macie podobne zimowe kadry z Koszalin i okolic – ślijcie śmiało