Obaj zawodnicy przegrali tylko po jednej walce, i co ważne, z tym samym rywalem: Maksymem Zinchukiem z Ukrainy, który ostatecznie sięgnął po złoty medal. Dla koszalińskich judoków był to kolejny start zakończony miejscem na podium.
— Maks i Kamil kolejny raz stanęli na podium i potwierdzili przynależność do Kadry Narodowej Juniorów — podkreślił trener Cezary Wojniusz.

Bardzo dobre wrażenie pozostawił także Jakub Polak, który był o krok od podium w kategorii -81 kg. Wygrał trzy walki, pokonując po drodze medalistów Mistrzostw Polski, a w pojedynku o brąz długo prowadził. Co istotne, był to jego pierwszy start w grupie juniorów, i jak zgodnie ocenia klub, debiut można zaliczyć do bardzo udanych.
Zawodników do rywalizacji przygotowywali trenerzy: Cezary Wojniusz oraz Marian Standowicz. Wyniki z Warszawy są traktowane jako dobry prognostyk przed kolejnym kluczowym sprawdzianem sezonu.
Za miesiąc odbędą się Mistrzostwa Polski Juniorów w Poznań. Gwardia Koszalin zapowiada wystawienie większej ekipy, by godnie reprezentować Koszalin i powalczyć o kolejne medale.
Warszawski Puchar Polski pokazał jedno: w Koszalinie rośnie drużyna, która potrafi bić się o podium w gronie najlepszych w kraju – i robi to regularnie.