Jedni widzą w nim największy talent pomorskiej piłki ostatniej dekady, inni ostrzegają, by nie powtórzył losu wielu młodych Polaków, którzy zginęli w gęstwinie europejskich akademii. Jedno jest pewne: Adrian Przyborek, wychowanek KKPN Bałtyk Koszalin, jest dziś na ustach całego piłkarskiego środowiska. W styczniu włoskie i polskie media podały, że Lazio Rzym i Pogoń Szczecin osiągnęły porozumienie w sprawie transferu 19‑letniego pomocnika. Jak do tego doszło i co to oznacza dla polskiego futbolu?
Od Sianowa przez Bałtyk do Pogoni.
Adrian Przyborek urodził się 1 stycznia 2007 r. w Koszalinie i mierzy 184 cm wzrostu. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w SAS Sianów, a w wieku 10 lat przeniósł się do Bałtyku Koszalin, z którym związany był w latach 2016–2020. Na początku 2021 r. dołączył do akademii Pogoni Szczecin, skąd błyskawicznie awansował do drużyny rezerw. Debiut w Ekstraklasie zaliczył 18 lutego 2023 roku w wygranym 3:1 meczu z Wartą Poznań; jako 16‑latek, 1 miesiąc i 17 dni, został drugim najmłodszym debiutantem w historii klubu, co później podkreślał także jego macierzysty Bałtyk.
Kariera rozwijała się błyskawicznie. W sezonie 2023/2024 wywalczył miejsce w pierwszym składzie „Portowców”, a jego kreatywność i drybling zwróciły uwagę skautów z całej Europy. Dzisiaj Przyborek ma na koncie 66 ligowych występów i trzy bramki, a regularnie występuje w reprezentacji Polski U‑19. Trenerzy z Bałtyku nie kryją dumy, że ich wychowanek w tak młodym wieku został powołany do narodowej kadry, bo w 2022 r. znalazł się w kadrze na turniej 4 Nations.
Oferta, która zmieni krajobraz polskich transferów
27 stycznia 2026 r. portal Meczyki ujawnił, że Lazio Rzym złożyło Pogoni Szczecin ofertę w wysokości 4,5 miliona euro plus wysokie bonusy, które mogą podnieść kwotę transferu do około 7 milionów euro. Dodatkowo włoski klub proponuje 15–20 proc. zysku przy kolejnym transferze zawodnika. Jak informuje SportoweFakty (powołując się na Tomasza Włodarczyka), Pogoń negocjuje zwiększenie kwoty, ale Lazio nie zamierza już podbijać stawki, a okienko transferowe we Włoszech zamyka się 2 lutego.
Włoskie źródła dodają, że po wstępnym odrzuceniu oferty Biancocelesti podwyższyli propozycję, w efekcie czego strony doszły do porozumienia: stałe 4,5 mln € plus około 2,5 mln € w bonusach oraz 20‑proc. klauzulę od przyszłej sprzedaży. Przyborek ma pojawić się w Rzymie na badaniach medycznych i podpisać wieloletni kontrakt. Doniesienia potwierdza serwis TransferFeed, dodając, że transfer jest niemal sfinalizowany.
Wychowanek Bałtyku w Serie A to powód do dumy czy raczej znak zapytania?
Transfer Adriana Przyborka do Lazio Rzym byłby jednym z najgłośniejszych polskich ruchów ostatnich lat. Dla Bałtyku Koszalin oznacza to, że kolejny ich wychowanek przebija się do wielkiego świata. Klub spodziewa się solidarnościowego ekwiwalentu za wyszkolenie i ogromnej promocji. To impuls dla młodych piłkarzy z regionu: ciężka praca w lokalnych akademiach naprawdę może prowadzić na stadiony Serie A.
Dla Pogoni Szczecin, klubu który w ostatnich latach stał się kuźnią talentów sprzedaż Przyborka może być drugim najwyższym transferem w historii po odejściu Kacpra Kozłowskiego (także wychowanek Bałtyku Koszalin) do Brighton. 7 milionów euro to kwota znacznie przewyższająca transfer Oskara Pietuszewskiego do FC Porto. Takie wpływy pozwolą „Portowcom” rozwijać akademię i skuteczniej rywalizować na krajowym rynku, choć kibice zastanawiają się, czy utrata młodego playmakera nie osłabi drużyny w walce o europejskie puchary.
Co to oznacza dla samego zawodnika? 19‑latek opuszcza bezpieczne środowisko, w którym od dawna jest „twarzą projektu”, i przenosi się do włoskiego giganta, który w tabeli Serie A zajmuje obecnie środek stawki. Warto przypomnieć, że w 2019 r. do Lazio trafił Patryk Dziczek, jednak nie przebił się i wrócił do Polski. Serie A to liga taktycznie wymagająca, a Maurizio Sarri rzadko daje szanse nastolatkom. Przyborek będzie musiał przestawić się z roli „dziesiątki” na bardziej box‑to‑boxową, by wpasować się w system 4‑3‑3. Z drugiej strony, zaplecze treningowe, jakość rywali i perspektywa gry na słynnym Stadio Olimpico mogą przyspieszyć jego rozwój.
Marzenia i odpowiedzialność
Wychowanek KKPN Bałtyk Koszalin idzie ścieżką, o której marzy wielu młodych piłkarzy. Jego historia to opowieść o talencie, ciężkiej pracy i odwadze, by mierzyć się z najlepszymi. Ale transfer do Lazio to także test odpowiedzialności i to zarówno dla zawodnika, jak i dla jego nowego klubu. Włosi kupują zawodnika „na przyszłość” i będą oczekiwać, że stopniowo zastąpi kreatywnego lidera zespołu. Przyborek powinien pamiętać, że regularna gra jest kluczem do rozwoju; lepiej być ważnym graczem w Ekstraklasie niż rezerwowym w Serie A.
Jedno jest pewne: Koszalin, Szczecin i całe środowisko piłkarskie będą z uwagą śledzić każdy jego występ, a młodzi adepci futbolu z Bałtyku Koszalin zyskali wymierny dowód, że ciężka praca w lokalnej szkółce może otworzyć drzwi do największych aren. Jeśli Adrian sprosta oczekiwaniom i wykorzysta swoje niewątpliwe atuty takie jak drybling, wizję gry i odwagę może zapisać się w historii nie tylko jako kolejny „eksportowy talent”, lecz jako zawodnik, który przetarł szlak dla następnych pokoleń.