Trzeci mecz w krótkim czasie i daleki wyjazd
Koszalinianki miały za sobą intensywny okres. W miniony weekend rywalizowały w lidze, a już w środę musiały stawić się w Radomiu na pucharową 1/8 finału. W takich okolicznościach łatwo o przestój – zwłaszcza gdy przeciwnik ma coś do udowodnienia i gra „na świeżości” po świąteczno-noworocznej przerwie.
Mocny start, potem nerwowe fragmenty
Początek spotkania należał do przyjezdnych – Koszalin szybko zbudował przewagę, ale gospodynie z każdą minutą łapały rytm i zaczęły lepiej wykorzystywać okazje. W pierwszej połowie trwała twarda wymiana ciosów, a wynik długo krążył wokół remisu. Do przerwy minimalnie lepsze były koszalinianki – 16:14.
rozgrywki.zprp.pl
Po zmianie stron Piłka Ręczna Koszalin zdołała odskoczyć nawet na kilka bramek i wydawało się, że kontroluje wydarzenia. APR Radom nie zamierzał jednak odpuszczać – zespół lidera Ligi Centralnej złapał kontakt, a końcówka znów zrobiła się gorąca. Ostatecznie doświadczenie i chłodna głowa po stronie „biało-zielonych” przesądziły o zwycięstwie 34:31 i awansie do ćwierćfinału.
„Nie wszystko wyglądało idealnie, ale cel został zrealizowany”
Po meczu trener Piłki Ręcznej Koszalin Dmytro Hrebeniuk podkreślał, że spodziewał się trudnej przeprawy. – Widać, że drużyna z Radomia to mądry zespół. Spodziewaliśmy się, że najbliższe zaplecze ORLEN Superligi postawi nam solidne warunki. (…) Nie wszystko wyglądało dziś idealnie, ale udało nam się zrealizować nasz cel, jakim było zwycięstwo i to jest najważniejsze – mówił szkoleniowiec.
Składy i bramki
Piłka Ręczna Koszalin: Mai Gomaa – Karina Bayrak 1, Ivana Arsenievska 3, Beata Naumczyk 2, Hanna Rycharska 2, Nicola Żmijewska 3, Jagoda Lasek 2, Sara Kovarova 1, Adrianna Nowicka 4, Jelena Knezevic 2, Oleksandra Furmanets 7, Elif Aydin 7.
Elmas-KPS APR Radom: Marta Borkowska – Laura Domka 1, Michalina Machnio 3, Aleksandra Głuszko 4, Lena Dworniczuk 1, Kinga Papke 2, Matylda Mielewczyk 7, Małgorzata Michalska 1, Aleksandra Salisz 5, Oliwia Sołościuk 5, Klaudia Zub 2.
Koszalin melduje się w ćwierćfinale, a mecz w Radomiu jest jasnym sygnałem: w Pucharze Polski nie ma łatwych przepraw – nawet z teoretycznie „niższą” ligą po drugiej stronie.