Koszalin, Poland
wydarzenia

Koszalin pamięta Chełminiaków 1982

Autor Ala, fot. FB/ Koszalin Centrum Pomorza/Paweł Kusiak / UM Koszalin 23 Września 2025 godz. 21:58
Przy parafii pw. św. Marcina w Koszalinie odsłonięto tablicę upamiętniającą działaczy opozycji, internowanych w latach 1982–83 w wojskowych obozach internowania. Uroczystość poprzedziła msza święta pod przewodnictwem biskupa polowego Wojska Polskiego, Wiesława Lechowicza. Odsłonięcie odbyło się w ceremoniale wojskowym.

– To jeden ze sposobów na mówienie o tym, co naprawdę wydarzyło się w obozach. My jeszcze żyjemy i to nie o nas chodzi, a o to, aby generałowie zostali skazani za zbrodnie, bo z 1700 internowanych ileś osób po prostu nie wytrzymało tych warunków – mówił Andrzej Adamczyk, przewodniczący Stowarzyszenia Osób Internowanych „Chełminiacy 1982”.

Na uroczystość przybyli członkowie stowarzyszenia z całego Pomorza. Wspomnienia sprzed ponad 40 lat wciąż są dla nich bolesne i żywe:

– Półtora miesiąca w mrozie. Od świtu do nocy. Mycie w zimnej wodzie bez umywalek. Latryny na kołkach nad Wisłą. To nie była bajka. Spanie pod jednym kocem. Szkolenia żadnego nie było, tylko zajęcia polityczne. Na dzień dobry nam powiedzieli, że chcą nam wyprostować kręgosłupy. Nie udało im się – wspominał jeden z internowanych.

Wojskowe obozy internowania – „inteligentne” represje PRL

Obozy internowania dla działaczy opozycji, zwane Wojskowymi Obozami Internowania (WOI), funkcjonowały w latach 1982–1983. Zostały utworzone 5 listopada 1982 roku, po delegalizacji Solidarności i przed planowanym ogólnopolskim protestem. Władze PRL pod pretekstem „ćwiczeń wojskowych” wcieliły kilkuset opozycjonistów do wojska. W rzeczywistości obozy te były formą internowania, odosobnienia i politycznej indoktrynacji.

Na terenie Polski działało trzynaście takich obozów, m.in. w Chełmnie, Unieściu i Czarnem. Panowały tam niezwykle trudne warunki: zimowe mrozy, baraki, brak higieny, spanie w namiotach czy wagonach towarowych. Internowani byli izolowani od świata zewnętrznego, pozbawieni kontaktu z rodzinami i wsparcia ze strony Kościoła czy organizacji humanitarnych.

Choć celem władz było złamanie ich ducha, internowani niejednokrotnie tworzyli symbole oporu – wiersze, rękodzieło, pamiątki patriotyczne. Ich niezłomna postawa pozostała świadectwem wierności ideałom „Solidarności”.

„Chełminiacy 1982” – strażnicy pamięci

Stowarzyszenie Osób Internowanych „Chełminiacy 1982” od lat dokumentuje i upamiętnia tamten czas. Organizuje wystawy, publikacje, spotkania i uroczystości, by przypominać, że internowanie w wojskowych obozach było specyficzną formą represji politycznej, wymierzoną w ludzi, którzy nie godzili się na zniewolenie.

Dzisiejsze odsłonięcie tablicy to kolejny krok w pielęgnowaniu tej pamięci – ważnej nie tylko dla uczestników wydarzeń, ale i dla młodszych pokoleń, by wiedziały, czym naprawdę były mechanizmy represji w PRL.

 Tablica przy kościele św. Marcina w Koszalinie jest nie tylko znakiem pamięci, ale i ostrzeżeniem, że wolność nie jest dana raz na zawsze, a odwaga i solidarność mogą przetrwać nawet najtrudniejsze próby.