Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
Koszalin, Poland
sport

Fernando Santos: Szanujemy Albanię, ale musimy rządzić na boisku

Autor Art za PZPN 27 Marca 2023 godz. 7:22
– Po zakończeniu starcia w Pradze czułem złość i rozczarowanie, ale jestem przekonany, że w Warszawie, przy wsparciu kibiców, odzyskamy animusz. Chcemy pokazać, czym jest nasz charakter, odwaga i determinacja. Musimy prowadzić więcej akcji ofensywnych i nie oddawać rywalom tak łatwo piłki. Zawodnicy zrozumieli to, co działo się w Czechach i ufam, że teraz będzie inaczej – powiedział selekcjoner Fernando Santos na oficjalnej konferencji prasowej przed poniedziałkowym meczem eliminacji mistrzostw Europy 2024 z Albanią na PGE Narodowym.

– Mecz z Czechami nie zmienił mojej wizji gry reprezentacji Polski. Może nie wszystko udało się wdrożyć, ale wnioski są oczywiste – taka sytuacja nie może się już powtórzyć. W całej mojej karierze trenerskiej nie zdarzyło się, by po trzech minutach zespół przegrywał 0:2. Rozmawiałem o tym z zawodnikami, dostali też troszkę wolnego czasu, by się zregenerować i oczyścić myśli. Nie można o takim spotkaniu zapomnieć, ale trzeba unikać takich momentów – podkreślił.

– Wiedzieliśmy, w jaki sposób gra reprezentacja Czech, ale jeżeli przegrywamy 0:2 właściwie w momencie rozpoczęcia spotkania, trudno się nawet zastanawiać, jak zareagować. Rozmawialiśmy o tym, że nasze podejście do rywala musi być inne. Jeżeli pozwolimy przeciwnikom na wygrywanie pojedynków, nasza jakość gry nie wystarczy. Ona może zrobić różnicę, gdy pod względem mentalnym i poświęcenia będziemy na odpowiednim poziomie. W spotkaniu z Czechami staliśmy w tym aspekcie niżej od rywala i trudno było zareagować – zwrócił uwagę.

– Nie mogę powiedzieć, że mam choćby 90 procent składu w głowie. Trzy dni treningów przynoszą odpowiedzi na pewne wątpliwości, ale później przychodzi mecz. Musimy pewne rzeczy zmodyfikować z co najmniej dwóch względów: po pierwsze, podejścia do konkretnego rywala, a po drugie, że od poprzedniego spotkania minęły 72 godziny. Musimy mieć zespół świeży pod względem mentalnym i fizycznym, więc zmiany w składzie są czymś naturalnym – powiedział portugalski szkoleniowiec.

– Wsparcie kibiców jest dla nas bardzo ważne. Myślę, że ich obecność wspomoże nas w dobrej odpowiedzi na praskie niepowodzenie. Musimy na boisku dawać powody do tego, by kibice chcieli nas wspierać. Atmosfera na meczach w Polsce jest zawsze wspaniała, więc musimy pokazać nasz charakter, zdolność do poświęceń. Możemy dokonywać rzeczy wielkich i z tą świadomością trzeba wybiegać na boisko. Szanujemy klasę reprezentacji Albanii, ale musimy rządzić na murawie – zapewnił Fernando Santos.

– Oglądałem oba mecze Polski z Albanią rozegrane w kwalifikacjach do mundialu. Były lepsze i gorsze momenty. W Albanii reprezentacja Polski zagrała świetnie, jeśli chodzi o koncentrację. W Polsce było teoretycznie nieco łatwiej, ale wynik może być mylący. Albańczycy nie grali pierwszego meczu w obecnych kwalifikacjach, więc nie mieliśmy materiału do analizy, ale oglądałem spotkania zespołów prowadzonych przez Sylvinho. Wiemy, jak jego drużyny reagują na boiskowe wydarzenia, przeanalizowaliśmy też stałe fragmenty gry. To może nam coś podpowiedzieć. Musimy jednak spodziewać się niespodziewanego. Albańczycy grają w dobrych klubach, więc są piłkarzami o określonej klasie. Niezbędna będzie maksymalna koncentracja – podkreślił selekcjoner reprezentacji Polski.

– W meczu z Czechami problemem nie była defensywa, tylko cała drużyna. Pierwsze dwie bramki nie były winą obrońców. Najpierw zawodnik wbiegł w pole karne z drugiej linii i nikt nie zareagował, a następnie straciliśmy piłkę w środku boiska. Źle weszliśmy w mecz i nie potrafiliśmy zareagować. To problem kolektywu, a nie tylko obrońców. Jak mieliśmy grać dobrze, skoro nie byliśmy w stanie utrzymywać się przy piłce? Na boisku musi pracować jedenastu zawodników, wtedy nie będzie problemów w defensywie. Przecież nie jest tak, że wygrywa tylko atak, a przegrywa tylko obrona. Piłka nożna to gra totalna, więc trzeba patrzeć na całość. Teraz musimy pokazać, na co nas stać. Nie możemy już doczekać się rozpoczęcia starcia – zakończył Fernando Santos.