Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Polak walczy o marzenia po poważnej kontuzji

2021-02-21 08:08:00 Art za Arskom Group
22-letni Patryk Baran to nie tylko wielokrotny medalista lekkoatletycznych mistrzostw Polski w różnych konkurencjach i kategoriach wiekowych, ale przede wszystkim wojownik, który wielokrotnie musiał stawiać czoła ciężkim kontuzjom. Po zerwaniu więzadła w rzepce i przeszło dwuletnim rozbracie ze sportem wielu by się poddało i porzuciło sportowe marzenia. Ale nie on. W tym roku, po długiej rehabilitacji, wrócił do rywalizacji. W ten weekend wystartuje w Halowych Mistrzostwach Polski, które będą dla niego ogromnym wyzwaniem. – Po takiej przerwie, każdy start jest dla mnie jak igrzyska olimpijskie czy mistrzostwa świata. To wielkie wyzwanie przede wszystkim pod kątem mentalnym – mówi zawodnik AZS-AWFiS Gdańsk.

Najpierw były wyjazdy do Kolumbii na mistrzostwa świata juniorów, rekordy Polski, rządowe wsparcie, sukcesy i poklepywanie po plecach. Później trzask w kolanie, samotność, odcięcie od środków i żmudna rehabilitacja. W przededniu swoich 23. urodzin Patryk Baran, halowy mistrz Polski w siedmioboju z 2018 roku, zaczyna sportowe życie od nowa. – Kiedy biłem rekordy nie brakowało podpowiadaczy, którzy zniknęli przy pierwszych kłopotach ze zdrowiem, tak jak stypendia i inne dodatkowe środki. Ale nie poddałem się i walczę o marzenia. Na końcu tej drogi widzę olimpijski medal, ale na razie muszę się skupić na jej początku i dobrym występie na HMP w Toruniu ­– podkreśla młody wieloboista, który już przeszedł więcej, niż wielu jego kolegów przez całą sportową karierę.

 

Wieloboista z przymusu

Przygoda Patryka z lekką atletyką zaczęła się klasycznie: w szkole podstawowej na lekcjach wychowania fizycznego. – Pierwszą osobą, która tak naprawdę wprowadziła mnie w świat sportu była moja nauczycielka wychowania fizycznego, pani Sabina Wasiek. Duży wpływ wywarł na mnie również mój brat, którego podpatrywałem podczas zawodów biegowych – wspomina halowy mistrz Polski seniorów z 2018 roku. 

Na początku Baran uprawiał głównie skok wzwyż, ale chętnie po treningu brał udział też w innych konkurencjach takich jak skok w dal czy rzut dyskiem. W 2012 roku za namową trenera lekkiej atletyki Józefa Krawczykiewicza, mimo początkowej niechęci, postanowił skoncentrować się na wieloboju. – Trener niejako zmusił mnie do wieloboju. Na początku tego nie chciałem, opierałem się, twierdziłem, że to za dużo konkurencji. Trener przekonywał mnie, że z powodu mojego wzrostu idealny będzie właśnie ten sport. Pod koniec sezonu okazało się, że wynik, który uzyskałem w wieloboju daje mi przepustkę na udział w mistrzostwach Polski młodzików. Ze względu na to, że wynik w skoku wzwyż nie dawał mi prawa udziału w mistrzostwach, wystartowałem w wieloboju zajmując ostatecznie szóste miejsce – mówi zawodnik, który zapytany o swoją ulubioną konkurencję bez wahania wskazuje skok wzwyż oraz inne skokowe konkurencje.

Po ukończeniu gimnazjum Patryk dostał propozycję z gdańskiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego, gdzie pod opieką trenera Ryszarda Kańskiego osiągał coraz większe sukcesy. – W 2015 roku zająłem siódme miejsce w 10-boju na mistrzostwach świata juniorów młodszych w kolumbijskim Cali. Rok później uzyskałem minimum na Mistrzostwa Świata Juniorów w Bydgoszczy kończąc rywalizację na 1.5 miejscu, a w 2017 roku podczas Mistrzostw Europy Juniorów we włoskim Grosseto zająłem 8. miejsce bijąc rekord Polski juniorów w 10-boju z wynikiem 7538pkt. Naprawdę bardzo się cieszyłem z tego rekordu, ponieważ wcześniej dwukrotnie zabrakło mi zaledwie siedmiu punktów do jego pobicia – z dumą wspomina Patryk. 

Po serii kolejnych sukcesów, na czele ze zdobyciem tytułu halowego Mistrza Polski Seniorów w 2018 roku, zaczął się koszmar, który kosztował Barana mnóstwo bólu, hektolitry potu wylane na rehabilitacjach i utratę środków finansowych. 

 

Marzenia runęły jak domek z kart

Patryk najpierw naderwał więzadło rzepki, po czym po roku przerwy i rehabilitacji, kiedy wydawało się że kłopoty zdrowotne są za nim, zerwał je całkowicie. W jednej chwili utalentowanemu, odnoszącemu sukcesy sportowcowi zawalił się świat. Dwie poważne kontuzje wymagające operacji wpędziły Patryka nie tylko w traumę psychiczną, ale również w kłopoty finansowe. – Był to najcięższy okres w moim życiu. Straciłem szansę na wyjazd na mistrzostwa Europy do Szwecji. Z powodu przeciągającej się rehabilitacji zostałem również pozbawiony szkolenia kadrowego, wyjazdów na obozy oraz jakiegokolwiek stypendium – wspomina wieloboista. 

Urodzony wojownik dzięki swojemu samozaparciu, ambicji oraz wsparciu najbliższych postanowił spróbować wrócić do sportu, który jak sam przyznaje jest całym jego życiem. Oprócz rodziny bardzo istotną rolę w powrocie do treningu Patryka odegrała jego obecna trenerka – Magdalena Szczepańska, olimpijka z Aten w siedmioboju, która oprócz treningu wspierała go także jako psycholog sportowy. – Magda dała mi nadzieję, pokazała drogę do powrotu i nie zwątpiła we mnie w żadnym momencie. Bez wahania mogę stwierdzić, że dzięki niej w ogóle jeszcze trenuję. 

Dziesięciobój nie jest mainstreamowym sportem, przeciętny kibic interesuje się nim raz na cztery lata podczas igrzysk olimpijskich. Sportowcy uprawiający wielobój utrzymują się głównie ze stypendium i dzięki sponsorom. Oprócz treningu kilku dyscyplin i wylanego potu, wielobój wymaga nakładów finansowych. Rehabilitacja, odpowiednia dieta, wsparcie psychologa sportowego to wszystko niezbędne wydatki, które zdecydowanie trudniej opłacić bez regularnej pomocy finansowej. – Dlatego też zdecydowałem się dołączyć do inicjatywy #RazemDlaSportu, w ramach której na zasadach crowdfundingowej kibice mogą wspierać sportowców na drodze do spełnienia marzeń. W zamian stają się niejako częścią naszej ekipy, fundamentem sukcesów, mają też dostęp do zakulisowych materiałów ze świata sportu – opowiada Baran. Jego zbiórka jest jedną z ponad dwustu prowadzonych na platformie razemdlasportu.com. Organizatorzy tego projektu chcą zrewolucjonizować polski sponsoring sportowy i dać zawodnikom do ręki narzędzia, które uniezależnią ich od pojedynczych, dużych sponsorów. Inicjatywa cieszy się dużym zainteresowaniem sportowców i kibiców. 

 

Igrzyska na horyzoncie

Na początku roku Patryk wystartował pierwszy raz po kontuzji, a już 21 lutego wystartuje w mistrzostwach Polski pierwszy raz od trzech lat. Zawodnik nie kryje radości z powrotu, ale jak sam przyznaje, będzie to dla niego wyzwanie. – Już ten styczniowy mityng w Toruniu był dla mnie jak start na igrzyskach olimpijskich czy w mistrzostwach świata. Sam powrót na stadion to dla mnie wielkie osiągnięcie i z tego się cieszę. Występ w nadchodzących Mistrzostwach Polski będzie dla mnie sprawdzianem psychicznym i pozwoli mi odpowiedzieć na pytanie czy mimo dobrej formy fizycznej będę w stanie sobie poradzić z presją – przyznaje Baran.

 

Chociaż większości sportowców pandemia pokrzyżowała plany, akurat w przypadku utalentowanego wieloboisty paradoksalnie okazała się zbawieniem. Długa przerwa od startów pozwoliła Patrykowi całkowicie skupić się na rehabilitacji i odciąć od presji szybkiego powrotu na stadion. – Mogłem powoli się rehabilitować, przeznaczyć czas na powrót i wreszcie mogę wrócić do sportu bez wyrzutów sumienia. Sam zawodnik stawia sobie ambitne, lecz na razie niewygórowane cele. – Najbardziej różowym scenariuszem jest dla mnie sam powrót do sportu i możliwość rywalizacji z kolegami. Natomiast największym marzeniem pozostaje start na igrzyskach olimpijskich – podsumowuje młody atleta.

 

 

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Viagra w polityce czyli (nie)erotyczne wypowiedzi polityków

16 Lutego 2021 godz. 10:12 eWok, fot. FB
"Rudy kto by cię chciał. Ty co najwyżej kapucyna w samotności możesz orać - taki wpis zamieścił w komentarzu pod jednym z postów Jacek Muryn, radny powiatu koszalińskiego. Członek PiS. Mylicie się jednak, jeśli uważacie, że tylko przedstawiciele tego ugrupowania traktowali politykę powiedzmy tak... "erotycznie". Klasyka seksu w polskiej polityce to przecież wypowiedź Renaty Beger (Samoobrona): 'Ściągnęłam go wzrokiem. Mówią, że mam specyficzny. Kolega twierdzi nawet, że mam kurwiki w oczach". Beger do historii polskiego parlamentaryzmu przeszła także dzięki tej wypowiedzi udzielonej "Super Expressowi":  "Lubię  seks jak koń owies". Przy czym, zastrzegła, że mówi o zdrowym seksie. Takim, który uprawia mężczyzna z kobietą i kobieta z mężczyzną. Nie o wymuszonym, udawanym, który - jej zdaniem - często przydarza się kobietom. Pytana, czy nie zdarzają jej się udawane orgazmy, mówiła:"Nigdy. Jeśli jestem zmęczona, to po prostu orgazmu nie przeżywam. Jedni lubią seks wieczorny, inni poranny. Mnie bez różnicy, choć wolę wieczorem. Oj, tydzień już nie byłam w domu, aż mi się krew burzy przy takich tematach". Nie tylko Beger znana jest z - podszytych powiedzmy erotyzmem - swoich politycznych wypowiedzi. Także  Robert Biedroń, były prezydenta Słupska, a dziś europoseł przeszedł do działu tej historii: "Donald Tusk (PO) jest prawdziwym przedstawicielem rasy aryjskiej" - stwierdził Robert Biedroń w wypowiedzi dla serwisu pitbul.pl. Jeden z najbardziej znanych polskich gejów, nie mógł się nachwalić "wilczych oczu" premiera, które jego zdaniem są bardzo seksowne. "Nawet jeśli miał dziadka w Wehrmachcie, jeśli zrobilibyśmy ranking najprzystojniejszych polityków, to Donald Tusk ze swoimi seksownymi oczami i swoim seksownym "ehrrr" na pewno wygrałby" - stwierdził.  Biedroń wypowiedział się również o Waldemarze Pawlaku (PSL), który skojarzył mu się z... nekrofilią: "Jeżeli kiedyś nekrofilia zostanie zalegalizowana, to z cała pewnością ruch nekrofilski weźmie na sztandary Pawlaka. Idealny truposz" - powiedział. Na naszej liście znalazł się również śp. Andrzej Lepper, który stając w obronie pewnego europosła z Łodzi oskarżonego o gwałt na prostytutce zapytał z uśmiechem: "Jak można zgwałcić prostytutkę"... Także powszechnie znany, dziś już były rzecznik PiS, Adam Hofmann znalazł się wśród przez nas wyróżnionych. A to dlatego, że stał się autorem tych słów: "prezes Kaczyński jest dwa, trzy poziomy wyżej niż Ewa Kopacz". O Jakie poziomy? Kto nad kim? I dlaczego? nie dopowiedział... Na przypomnienie zasługuje także następująca wypowiedź byłej posłanki Anny Grodzkiej (Twój Ruch): "Absolutną patologią jest przyjęcie, że jedna z tych cech, np. rodzaj genitaliów, ma świadczyć zawsze, do końca, niezmiennie o płci człowieka, tak skomplikowanym jednak i absolutnie nie zero-jedynkowym zjawisku". W tym kontekście zasłynął też radny Grzegorz Matuszak (SLD), który stał się autorem wypowiedzi: "Nawet najpiękniejsza kobieta nie może dać więcej niż sama posiada".  Poszukując jednak tego jednego nazwiska polityka, który - jak w filmie Janusza Machulskiego, "Kilerze" - mógłby znaleźć się "no może nie - "Panteonie", a po prostu zostać "Filarem polskiego seksu w polityce", "Opoką" może? to wskazać musimy  jedno nazwisko. To Leszek Miller! Autor bestsellerowej wypowiedzi: Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna". Miller zasłynął także stwierdzeniem: "Kaczyński raz jest antyrosyjski, raz antyniemiecki, w ogóle jest taki antykoncepcyjny".  Wracając jednak na koszalińskie podwórko, to musimy przypomnieć, że Jacek Muryn jest autorem również innego komentarza:   Wydaje się, że Jacek Muryn, mimo swych siwych włosów wypowiada się - jak przystało na prawdziwego, silnego mężczyznę - w "mocnych słowach". Nie wszyscy jednak tak uważają. Stanisław Gawłowski, niezależny senator RP odniósł się już do tej sprawy:   Natomiast Patryk Stępień, asystent posła na Sejm RP Kamili Gasiuk-Pihowicz  skierował do Komisji  Skarg, Wniosków i Petycji Rady Powiatu w Koszalinie następującą skargę:     Powiatowy radny, Jacek Muryn, którego poprosiliśmy o komentarz w sprawie incydentu z Patrykiem Stępniem choć w rozmowie z nami wyjawił powody swojego wpisu, to ostatecznie zdecydował się na stwierdzenie, że: "Zostawiam temat bez komentarza. Sprawa nie jest na tyle ważna, by ją komentować".                 ...
 

Koszalin: W obronie drzew ul. Piłsudskiego

19 Lutego 2021 godz. 5:41 Ala z mat. inf.
Środkowopomorskie Koło Partii Zieloni stanęło w obronie planowanej wycince drzew usytuowanych wzdłuż ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego. W przesłanym do redakcji piśmie czytamy: "Jako Środkowopomorskie koło Partii Zieloni zwracamy się w interesie wszystkich mieszkańców naszego miasta z apelem o zawieszenie planowanych wycinek drzew na ulicy Piłsudskiego i na skrzyżowaniu ulic Zwycięstwa oraz 4 Marca w Koszalinie. Zarówno mieszkańcy jak i włodarze miasta powinni wykazać się dbałością o tereny zielone, zadrzewienie i zacienienie miasta, które jest niezmiernie korzystne dla ochrony komfortu, zdrowia i samopoczucia mieszkańców. Coraz cięższe i gorętsze lata są już niestety faktem, którego skutki powinniśmy minimalizować. Silnie zabudowane tereny miejskie tworzą tzw. „wyspy ciepła”, które stanowią zagrożenie i narażają mieszkańców na zaostrzenie powszechnych przecież w społeczeństwie chorób układu krążenia. Każdego roku w Polsce w wyniku chorób krążenia życie traci około 170 000 osób. Wiele z tych zgonów można znacznie opóźnić lub zapobiec im, dbając o bezpieczną temperaturę otoczenia. Jest to szczególnie ważne w okresie pandemii COVID-19, kiedy służba zdrowia jest przeciążona. Rezygnacja z wycinki drzew to także oszczędności dla miasta, co jest korzystne w związku z nadchodzącym kryzysem finansowym. Zaoszczędzone pieniądze mogłyby być przeznaczone na inne cele, niezbędne prawidłowemu funkcjonowaniu miasta. Ograniczenie wycinki drzew to także ochrona bioróżnorodności i siedlisk wielu pożytecznych owadów i ptaków. Dbałość o jej zachowanie to także ważny krok w celu zmniejszenia skutków zmian klimatycznych. Mając powyższe na uwadze i rozumiejąc konieczność naprawy ulic proponujemy, aby zamiast wycinać wieloletnie drzewa dokonać przesadzeń. Pozwoli to na zachowanie wieloletnich drzew i wyjątkowego klimatu ulicy Piłsudskiego. Mając to wszystko na uwadze prosimy o podjęcie stosownych działań. Wierzymy, że przyroda we współczesnych czasach jest zagrożona, ale jej ochrona jest jeszcze możliwa i leży to w naszym wspólnym interesie Z poważaniem Przedstawiciele Partii Zieloni Iwona Palińska Juliusz Adel Karol Sienkiewicz Krzysztof Ulanowsk Marcin Urbaniak...
 

S6: Pięciu chętnych na dokończenie budowy obwodnicy Koszalina i Sianowa

wczoraj, 06:11 Ala za GDDKiA
Ofertę z najniższą ceną złożyło konsorcjum firm Polbud Pomorze (lider), Miejskie Przedsiębiorstwo Dróg i Mostów (partner) oraz firma Wibra Recycling (partner) na kwotę 448 910 131,89 zł. Zainteresowanych dokończeniem budowy obwodnicy Koszalina i Sianowa w ciągu drogi ekspresowej S6, jest pięciu wykonawców. Wszyscy zaoferowali skrócenie terminu wykonania inwestycji do 19 miesięcy i wydłużenie gwarancji na ekrany akustyczne. Złożone oferty będą teraz sprawdzane. Obwodnica częściowo gotowa    Obwodnica Koszalina i Sianowa w ciągu drogi ekspresowej S6 ma łączną długość 21,1 km. Od jesieni ubiegłego roku funkcjonują trzy odcinki: od węzła Bielice do węzła Koszalin Wschód, połączenie z ulicą Szczecińską (S11) oraz końcowy fragment obwodnicy od węzła Sianów Wschód. To w sumie około 13 km obwodnicy. Rozprowadzają one ruch z nowej drogi S6, jednak nie dają możliwości ominięcia Koszalina i Sianowa przez ruch tranzytowy. Dlatego konieczne jest dokończenie całości obwodnicy.      Trudne warunki gruntowe     Na odcinku obwodnicy Koszalina i Sianowa, między węzłami Koszalin Wschód i Sianów Wschód wystąpiły skomplikowane warunki gruntowe, odmienne od wcześniej stwierdzonych. Podłoże, ze względu na bardzo specyficzną i rzadko spotykaną budowę związaną z występowaniem drugiego poziomu wód gruntowych pod ciśnieniem, nie nadawało się do zastosowania pierwotnie przewidzianej technologii budowy. Problemem były również samowypływy (wypływy artezyjskie), w których zwierciadło wody stabilizowało się nawet dwa metry powyżej poziomu terenu. Próby zastosowania nasypu przeciążeniowego i mikrowybuchów nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Wykonano również szereg ekspertyz i badań podłoża, które prowadził między innymi Państwowy Instytut Geologiczny. Wobec braku porozumienia z dotychczasowym wykonawcą, odcinek między węzłami Koszalin Wschód i Sianów Wschód został wyłączony z pierwotnego kontraktu na budowę obwodnicy.     Nowy projekt obwodnicy     W roku 2019 rozpoczęło się opracowywanie aktualizacji dokumentacji projektowej dla obwodnicy, gdzie wzięto pod uwagę wyniki poszerzonych badań podłoża. W toku opracowywania dokumentacji przeanalizowano szereg rozwiązań, w szczególności przy obszarze Góry Chełmskiej i przecięcia z linią kolejową Koszalin - Słupsk. Ostatecznie zadecydowano o całkowitej zmianie rozwiązań projektowych w tym miejscu. Zamiast przejścia drogi pod linią kolejową i co za tym idzie zagłębienia się w skomplikowany geologicznie obszar, została zaprojektowana estakada o długości niemal 800 metrów. Obiekt ten będzie przechodził nad linią kolejową i obszarem o skomplikowanej strukturze podłoża. W grudniu tego roku została uzyskana nowa decyzja o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID) i zmieniona wcześniejsza. Zakończenie dokumentacji i uzyskanie niezbędnych decyzji administracyjnych umożliwiło rozpoczęcie, na koniec grudnia ubiegłego roku, przetargu na dokończenie robót na tej inwestycji. ...
 

Koszalin: Bezpłatne wypożyczalnie sprzętu rehabilitacyjnego

19 Lutego 2021 godz. 5:51 Aa za Fundacja Eco Textil
Mieszkańcy Koszalina chętnie wypożyczają specjalistyczny sprzęt zupełnie za darmo w dwóch wypożyczalniach w mieście. Do ich dyspozycji są wózki, chodziki, kule ortopedyczne i specjalne rowery trójkołowe. A to wszystko dzięki odzieży, którą oddajemy do specjalnych pojemników. Sprzęt dostępny w asortymencie wypożyczalni W wypożyczalni przy ulicy Zwycięstwa 204A (WSPL) dostępne są wózki, które pomagają w przemieszczaniu się osobom niepełnosprawnym motorycznie, nie będącym w stanie samodzielnie chodzić. Do dyspozycji są także kule ortopedyczne, które wykorzystywane są przez osoby po doznanych urazach lub zabiegach operacyjnych, trwale niesprawnych ruchowo. Dają podparcie przy chodzeniu  i pomagają w utrzymaniu równowagi, odciążają niesprawną kończynę. Z kolei chodziki rehabilitacyjne będą ułatwiać chodzenie, utrzymanie pionowej postawy oraz przewożenie bagażu podręcznego.    Z kolei w wypożyczalni przy ulicy Rzecznej 5 wypożyczać można specjalistyczne rowery trójkołowe. Ta wypożyczalnia jest czynna w sezonie rowerowym.   Jak wypożyczyć sprzęt?  Z asortymentu wypożyczalni mogą korzystać osoby potrzebujące na zasadzie wypożyczenia sprzętu na określony czas.  Więcej informacji można uzyskać pod numerami telefonu: 943488717 – ul Zwycięstwa 204A. 94 342 06 16 – ul. Rzeczna 5.     Sprzęt można wypożyczyć również poprzez stronę internetową Sprzęt można zamówić także online. Dodatkowo, w wypożyczalni internetowej do dyspozycji są również łóżka rehabilitacyjne z materacami przeciwodleżynowymi.   Osoby potrzebujące mogą korzystać ze sprzętu całkowicie za darmo, pokrywają jedynie koszt dostarczenia i odebrania przesyłki. W Polsce działają podobne wypożyczalnie, ale komercyjne - za wynajęcie wózka czy kul trzeba płacić. A dla chorych często stanowi to barierę - mówi Monika Lipnicka z Fundacji Eco Textil, która jest organizatorem wypożyczalni internetowej.   Jak wypożyczyć sprzęt w wypożyczalni internetowej? Sprzęt z wypożyczalni internetowej jest dostępny całkowicie bezpłatnie dla osób prywatnych. Aby otrzymać konkretną rzecz, dana osoba powinna wypełnić wniosek dostępny na stronie Fundacji Eco Textil. Wniosek rozpatrywany jest w przeciągu 24 godzin. Przypominamy, że wypożyczający ponosi jedynie koszt związany z dostarczeniem i odebraniem sprzętu. ...
 

Wraca możliwość samodzielnego wyszukiwania książek w Koszalińskiej Bibliotece Publicznej

15 Lutego 2021 godz. 5:22 Ala za KBP
Od dziś Koszalińska Biblioteka Publiczna przywraca możliwość samodzielnego wyszukiwania książek przez czytelników. Zasady funkcjonowania KBP od 15 lutego 2021 r.   UWAGA! Dobre wiadomości dla wszystkich czytelników lubiących wybierać książki samodzielnie. Już od 15 lutego będzie to możliwe. Nowe zasady korzystania ze zbiorów: 1. W Bibliotece może przebywać ograniczona liczba czytelników. Prosimy o utrzymywanie bezpiecznej odległości pomiędzy użytkownikami wynoszącej 2 metry. Pozostali czytelnicy proszeni są o czekanie na zewnątrz naszych agend, w bezpiecznej od siebie odległości. Liczba czytelników, którzy będą mogli korzystać jednocześnie z bibliotek to: - budynek główny – 20 osób,  - filie nr 4, 6, 8, 9, 12 – 4 osoby - filia nr 1 – 3 osoby - filie nr 3, 5, 11, 15 – 2 osoby 2. Czytelnik wchodzący do Biblioteki ma obowiązek noszenia maseczki i zdezynfekowania rąk. Zalecamy noszenie rękawiczek ochronnych. Tylko po spełnieniu tych warunków czytelnik będzie miał możliwość podejścia do regałów i samodzielnego wyboru zbiorów. 3. W czytelni Biblioteki Głównej wprowadzono limit przebywania czytelników do 1 godziny. W ramach wypożyczeń krótkoterminowych istnieje możliwość wypożyczenia starszych numerów czasopism (do 3 tytułów, które należy zwrócić w ciągu 3 dni). Stanowiska komputerowe nie będą udostępniane. 4. Czytelnie w filiach bibliotecznych nie będą udostępniane. Nie będzie również możliwości skorzystania ze stanowisk komputerowych. Istnieje możliwość wypożyczenia do 3 tytułów czasopism, które czytelnik powinien zwrócić w ciągu 3 dni. 5. Wszystkie zbiory zwrócone przez czytelników poddawane są kwarantannie. Sprawi to,  że będą całkowicie bezpieczne. 6. Zachęcamy czytelników do składania zamówień na zbiory biblioteczne: elektronicznych - przez swoje konto czytelnika online lub za pomocą maila oraz telefonicznych. 7. W filiach bibliotecznych nadal będzie obowiązywała 30 min. przerwa przeznaczona  na dezynfekcję, w czasie której biblioteka będzie nieczynna.  Godziny otwarcia Koszalińskiej Biblioteki Publicznej i jej filii są następujące:   BIBLIOTEKA GŁÓWNA Poniedziałek 9.00 – 15.00 Wtorek - Piątek 9.00 – 19.00   FILIE nr 1, 3, 4, 6, 9, 11, 12, 15 Poniedziałek, Wtorek 10.00 – 16.00, przerwa na dezynfekcję 13.00 - 13.30 Środa - Piątek 12.00 – 18.00, przerwa na dezynfekcję 15.00 - 15.30   FILIE nr 5, 8 Poniedziałek 10.00 – 16.00, przerwa na dezynfekcję 13.00 - 13.30 Wtorek - Piątek 11.00 – 18.00, przerwa na dezynfekcję 15.00 - 15.30   Podjęte ograniczenia, które są niezbędne ze względów bezpieczeństwa, mogą wydłużyć czas obsługi czytelników. Dlatego prosimy Państwa o wyrozumiałość, cierpliwość oraz dostosowanie się do nowych zasad.  ...
 

Seniorzy oszukani na 150 tysięcy złotych

16 Lutego 2021 godz. 13:49 ala za KMP Koszalin
Para Seniorów z powiatu koszalińskiego została oszukana metodą na zdalny pulpit. Kwota skradzionych pieniędzy to 150 tysięcy złotych. Seniorzy skuszeni ofertą inwestycji w tzw. kryptowaluty skontaktowali się z firmą, która miała pomóc w zakupie wirtualnych monet. Informacje znaleźli w sieci Internet. W trakcie rozmowy telefonicznej z konsultantem oszukana para zainstalowała na swoim komputerze oprogramowanie, które umożliwia zdalny dostęp do komputera. Instalacja złośliwego oprogramowania wyjaśniona była legendą obsługi inwestycji oraz pomocy przy składaniu dokumentów. Działania oszustów doprowadziły do wyczyszczenia z oszczędności dwóch kont bankowych seniorów oraz zaciągnięcia na ich szkodę kredytu, łącznie na kwotę 150 tysięcy złotych.  Takie oszustwa nazywane „przekrętami na zdalny pulpit” lub rzadziej „oszustwami na internetowego wnuczka” zdarzają się coraz częściej. Ofiary zmanipulowane przez oszustów same instalują na komputerach oprogramowanie pozwalające przejąć kontrolę nad komputerem i podają dane dostępowe do swoich kont bankowych. W takich przestępstwach głównym celem oszustów jest namówienie ofiary do instalacji oprogramowania do zdalnej obsługi komputera. Oszust wymaga po chwili zalogowania się na konto swojego banku, w ten sposób wchodzi w posiadanie danych dostępowych do naszego konta. Ostatnim elementem oszustwa jest rozmowa z tzw. konsultantem który za pomocą zdalnego pulpitu „inwestuje” pieniądze, w rzeczywistości na oczach ofiary „czyści” rachunek bankowy. Oszukane osoby są przekonane że tak właśnie powinna wyglądać procedura inwestowania więc nawet nie przeszkadzają oszustom.  Jak nie dać się oszukać? tylko posiadacz konta może na nie wchodzić i wykonywać na nim czynności (pracownicy banków i instytucji finansowych nie mogą tego robić ani o to prosić); przedstawiciele banków i instytucji finansowych nie wymagają instalowania na komputerze czy smartfonie jakiegokolwiek oprogramowania od firm trzecich. ...