Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

„Interwencje w przestrzeni” – plener studentów Wydziału Architektury i Wzornictwa

2020-07-02 08:46:00 Ala za PK, fot. Adam Paczkowski/Politechnika Koszalińska
Alejki kampusu przy ulicy Racławickiej stały się terenem twórczych działań studentów. Przez dziesięć dni studenci pierwszego roku obu kierunków Wydziału Architektury i Wzornictwa Politechniki Koszalińskiej odbywali ogólnoplastyczny plener.

 Zwykle wyjeżdżaliśmy poza Koszalin. Najchętniej wybieraliśmy morze, gdzie okoliczności przyrody są przeważające – wyjaśnia prowadząca tegoroczny plener dr Anna Szklińska. – W tym roku ze względu na ograniczenia związane z pandemią zapadła decyzja, że będziemy pracować na terenie uczelni. 

Plener jest zawsze uzupełnieniem pierwszego roku studiów. Poszerza spojrzenie studentów na przestrzeń, na otoczenie.

Hasło tegorocznego pleneru to „Interwencje w przestrzeni”. Studenci mogli pracować indywidualnie. Ale jeśli wymagał tego rodzaj materiału, albo zamysł twórczy – decydowali się na pracę w zespole. Wpierw jednak prowadząca plener podawała zbiór haseł. Studenci przychodzili z propozycjami. – Najciekawsze staraliśmy się zrealizować – dodaje dr Szklińska.

Wraz z realizacją prac studenci przygotowywali krótką koncepcję - opis zamysłu twórczego. Twórcze działania były fotografowane, powstał też zapis wideo (szczególnie ważny w przypadku tych prac, które ulegały zmianom). – Ważne jest nie tylko umieszczenie przedmiotu w przestrzeni. Ruch też gra rolę. Czasem jest to działanie wiatru, innym razem interwencja człowieka. 

Rezultaty niektórych działań będzie można podziwiać jeszcze przez jakiś czas. Są jednak prace, które zostały wykonane z bardziej nietrwałych materiałów. Grupa studentek np. uplotła pled z traw i kwiatów. Tu efekt był ulotny. Na szczęście pozostała dokumentacja.

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Mielno: Historia drogowskazu na S6. Powód do dumy, czy wstydu?

29 Lipca 2020 godz. 11:15 Ala, fot. FB/Stanisław Gawłowski
Choć historia tego znaku znalazła szczęśliwe zakończenie, to bulwersuje. Zaangażowali się w nią niezależny senator, poseł partii rządzącej i samorządowcy. W tej historii, jak w soczewce skupia się istniejący w Polsce podział władzy. Mieszkańcy Mielna oraz turyści wreszcie doczekali się odpowiedniego oznakowania zjazdu z drogi S6 do nadmorskiego Mielna. O ten znak zabiegała od dawna burmistrz Mielna, Olga Roszak-Pezała. Już w lutym tego roku ekoszalin.pl informował o 'Sukcesie Gminy Mielno w sprawie drogi S6 ". Niestety, radość była przedwczesna... W połowie czerwca br. do walki o drogowskaz włączył się senator Stanisław Gawłowski. Niezależny członek Izby Wyższej Parlamentu złożył 18.06.2020 r.  oświadczenie senatorskie skierowane do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka dotyczące właśnie oznakowania na nowo wybudowanych drogach krajowych, na drogach ekspresowych i na autostradach:     "Tylko w naszym regionie Pomorza Zachodniego jest cały szereg miejscowości nadmorskich, do których każdego roku dojeżdżają tysiące turystów, jest tam kilka węzłów, a nie ma informacji o tym, że na właściwym węźle można zjechać i dojechać do Mielna, Sarbinowa czy do innych miejscowości nadmorskich" - wytykał rządzącym senator Gawłowski. Trudno ocenić, co wskórał opozycyjny senator. Faktem jest, że do akcji wkroczył poseł partii rządzącej (PiS) Paweł Szeferneker, która na swoim fanpage zadowolony poinformował: W zeszłym tygodniu, po publikacji "Głosu Koszalińskiego", wystąpiłem z interwencją poselską do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o pilne oznakowanie na drodze S6 dojazdu do nadmorskich kurortów. Dziś znaki się pojawiły". Od redakcji: To żenujące, by w tak banalną -  jak umieszczenie znaku ułatwiającego komunikację - sprawę angażowali się senatorowie, posłowie i samorządowcy. Ten znak pokazuje tylko jak bardzo jesteśmy podzieleni. A przecież można prościej i zwyczajniej: zrozumieć i zaakceptować wypowiadane przez samorządowców potrzeby lokalnej ludności. I nie odtrąbiać sukcesu, który w ogóle nim nie jest. To raczej powód do wstydu. ...
 

Zmarł prof Jerzy Madej

10 Sierpnia 2020 godz. 20:14 Ala za KOD Koszalin
Nie żyje profesor Jerzy Madej. Miał prawie 85 lat. Jerzy Madej, pierwszy senator z Koszalina. Reprezentujący Komitet Obywatelski”S”. Później wieloletni parlamentarzysta, związany z Unią Wolności. Był członkiem Komietu Obrony Demokracji. Ostatni raz byliśmy razem 4 czerwca na demonstracji „Wiwat dla demokracji”. Gdy wczoraj demonstrowaliśmy w Koszalinie byłem nawet nieco zdziwiony, że Jerzego i jego żony brakuje. Teraz wiem dlaczego. W Wikipedii możemy przeczytać o nim: Jerzy Stanisław Madej (ur. 2 września 1935 w Starachowicach) – polski polityk, naukowiec, wykładowca akademicki, senator I, II i III kadencji, poseł na Sejm III kadencji. Absolwent Wydziału Budownictwa Politechniki Gdańskiej. W latach 80. związał się z pierwszą „Solidarnością”. Uzyskał stopień doktora habilitowanego, jest profesorem Politechniki Koszalińskiej. Przez dwanaście lat (1989–2001) zasiadał w parlamencie. Był senatorem I, II i III kadencji reprezentującym województwo koszalińskie. Następnie sprawował mandat posła III kadencji, do którego został wybrany w okręgu koszalińskim jako bezpartyjny kandydat z listy Unii Wolności. W 2001 wycofał się z bieżącej polityki. Wrócił do niej, gdy przed pięciu laty powstała konieczność, by znów walczyć w Polsce o demokrację, praworządność i prawa człowieka. Ja znałem go trochę lepiej, bo przed czterdziestu laty byłem jego studentem w Wyższej Szkole Inżynierskiej w Koszalinie. Z początku nie specjalnie go lubiłem. Zmieniło się to, gdy włączyłem się w jego badania dna jeziora Jamno. Gdy go prosiliśmy o zabranie głosu, to mówił długo i rozwlekle, co nas wkurzało. Z drugiej strony zaś mówił tak mądrze, że mu to wybaczaliśmy. Bardzo będzie Go nam brakowało. ...
 

Nowe zasady w Strefie Płatnego Parkowania w Koszalinie

4 Sierpnia 2020 godz. 16:23 Ala za ZDiT Koszalin, fot. archiwum
Koszaliński Zarząd Dróg i Transportu informuje, że w związku ze zmianą operatora Strefy Płatnego Parkowania w Koszalinie, od 01.09.2020 r. nie będzie możliwe dokonanie płatności za postój w SPP w Koszalinie za pomocą dotychczasowej aplikacji smsAdminPark. Zmiana związana jest z wyborem nowego operatora Strefy Płatnego Parkowania w Koszalinie. Od 1 września, przez cztery lata, zarządzać nią będzie wybrane w przetargu konsorcjum firm Projekt Parking Sp. z o.o. i Mobile Traffic Data Sp. z o.o. z Poznania Jak już informowaliśmy administrator SPP zainstaluje nowe parkomaty. Za postój będziemy mogli zapłacić gotówką, kartą i blikiem. Będziemy musieli też podać numer rejestracyjny auta. Na dodatek SPP powiększy się o dwieście miejsc parkingowych, a za parkowanie zapłacimy więcej - za pierwsze pół godziny 1 zł, za pierwszą godzinę – 2 zł (dotąd było odpowiednio 60 groszy i 1,20 zł). Stawki za dłuższy postój: 2,40 zł za drugą godzinę parkowania, 2,80 zł za trzecią godzinę parkowania, 2 zł za czwartą i każda następną godzinę parkowania. Zwiększy się również wysokość opłat abonamentowych i kar.  Użytkownicy aplikacj smsAdminPark., którzy zechcą uzyskać zwrot pozostałych na ich kontach środków pieniężnych, powinni poprzez Formularz kontaktowy dostępny po zalogowaniu się na stronie www.smsAdminPark.pl wysłać wiadomość zawierającą: numer ID użytkownika (widoczny po zalogowaniu się na górnym czarnym pasku w prawym rogu), imię i nazwisko oraz adres, adres e-mail (podany podczas rejestracji w aplikacji smsAdminPark), numer rachunku bankowego do przelewu środków, kwotę jaka znajduje się w wirtualnym portfelu, a ma być zwrócona. Wszelkich dodatkowych informacji udziela firma PPUH „DEJW” Dawid Biernat https://www.adminpark.pl/kontakt/. ...