Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Biura turystyczne idą… z torbami

2020-06-30 07:26:00 Ala za BIK, fot. archiwum
Branża turystyczna jest jedną z tych, które najmocniej ucierpiały wskutek pandemii. Zakaz podróżowania spowodował, że tylko samo wykorzystanie bazy noclegowej w Polsce w kwietniu spadło o 97,5 proc. względem analogicznego miesiąca ubiegłego roku. Jak wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i BIK, przez ponad rok zadłużenie firm turystycznych wzrosło dwukrotnie, do prawie 118 mln zł. Czy uda im się przekonać klientów, że już jest bezpiecznie i można wyjeżdżać? Wpływ na decyzje wakacyjne będą z pewnością miały zarówno niepewne prognozy dotyczące drugiej fali zachorowań, jak i zwyżkujące ceny w polskich kurortach.

Część dużych biur zapowiedziała, że w związku ze znoszeniem ograniczeń w podróżowaniu z początkiem lipca wznawia funkcjonowanie. Oczywiście odbywać się to ma w bardzo ograniczonym zakresie, ale dla wielu wczasowiczów stęsknionych zagranicznych wojaży zaświtał promyk nadziei. Czy rzeczywiście uda im się wyjechać? Firmy turystyczne bardzo na to liczą, bo jeśli nie zaczną wreszcie zarabiać, ich sytuacja będzie jeszcze bardziej dramatyczna.

Skalę zapaści tej branży w Polsce pokazują dane GUS. W marcu 2020 r. z turystycznych obiektów noclegowych skorzystało 881,4 tys. turystów, którym udzielono 2,5 mln noclegów. W porównaniu z marcem 2019 r. było to mniej odpowiednio o 63,3 proc. i o 56,7 proc. Kwiecień tylko pogłębił kryzys. Według szacunków liczba osób korzystających z noclegów w porównaniu z analogicznym miesiącem roku poprzedniego była niższa o ok. 97,5 proc.

– To katastrofa. Obłożenie miejsc noclegowych spadło w zasadzie do zera, co musiało odbić się na kondycji finansowej całej branży, nie tylko właścicieli pensjonatów czy hoteli. Jak wynika z naszych danych, zadłużenie podmiotów turystycznych między marcem a majem wzrosło o blisko 37 mln zł, do 118 mln zł. Jeśli weźmiemy pod uwagę zmianę od marca zeszłego roku do kwietnia 2020 r., to mówimy już o blisko 59 mln zł – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Kłopoty branży turystycznej ze spłatą zaległych zobowiązań

 

 

Dane BIG InfoMonitor pokazują też, że choć w ciągu roku udział firm, które mają zaległości w całej branży spadł nieznacznie z 5,9 proc., czyli wartości średniej dla ogółu gospodarki, do 5,7 proc. (w zestawieniu bierzemy pod uwagę firmy aktywne, zawieszone i zamknięte), to jednak liczba przedsiębiorstw doświadczających problemów z terminową spłatą zobowiązań wzrosła z 919 do 939. Kwotowo największe zadłużenie mają organizatorzy turystyczni (56,1 mln zł), pozostałe firmy zajmujące się rezerwacją (43,6 mln zł) oraz agenci (11,9 mln zł). Na pośrednikach turystycznych ciąży 5,2 mln zł.

Wakacyjne powroty

Kryzys wywołany pandemią koronawirusa sprawił, że ten początek wakacji wcale nie oznacza nagłej fali wyjazdów urlopowych. Wielu potencjalnych urlopowiczów w tym roku nie zdecyduje się na wyjazd. Po części dlatego, że mimo zapewnień decydentów obawiają się o swoje zdrowie, po części, bo kryzys odbił się na możliwościach ich domowych budżetów. Po miesiącach koniecznej bezczynności do gry wracają jednak biura podróży, choć z poważnie ograniczoną ofertą. Kilku dużych operatorów od początku lipca zamierza uruchomić zorganizowane wyjazdy, przede wszystkim w europejską część basenu Morza Śródziemnego – do Grecji, Hiszpanii czy Chorwacji.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku małych organizatorów, szczególnie tych, którzy oferują wyjazdy w odległe regiony świata dla niewielkich grup, często właśnie pod specjalne wymagania konkretnych klientów.

– Jesteśmy w kropce. Aby zarabiać, musimy organizować wyjazdy, a to oznacza ponoszenie kosztów, np. zaliczek usług za granicą. Jeśli imprezę trzeba będzie odwołać z powodu nagłego nawrotu epidemii, to zgodnie z ustawą o usługach turystycznych musimy klientom zwrócić całość wniesionych wpłat. Pełna odpowiedzialność finansowa za odwołane lub przerwane wycieczki ciąży na organizatorach turystyki. Dlatego samo otwarcie granic nie powoduje, że firmy turystyczne takie jak nasza będą od razu odrabiać straty. Wprost przeciwnie. Organizacja kolejnych wyjazdów może wpędzać w jeszcze większe kłopoty. Żeby branża bezpiecznie ruszyła, jest potrzebna natychmiastowa zmiana ustawy o usługach turystycznych – mówi Jarosław Poniewiera z Klubu Laurazja.

Droga niepewność

Przedstawiciele branży turystycznej nie mogą być pewni, jak będzie wyglądała sytuacja epidemiologiczna na świecie i w jaki sposób poszczególne kraje będą na nią reagowały. Dotychczasowe doświadczenia nie napawają optymizmem. O pewnym zagubieniu i rozgoryczeniu może świadczyć, że część przedsiębiorców branży turystycznej czuje się pokrzywdzona przez – ich zdaniem – niezgodne z prawem zakazy i ograniczenia nałożone przez rząd w związku z epidemią koronawirusa. 84 firmy chcą w sumie 141 mln zł odszkodowań od państwa, a według szacunków takich poszkodowanych może być nawet 10 tys. w całym sektorze.

Na rynku krajowym daje się zauważyć, że wiele firm turystycznych, ale też z turystyką powiązanych, chce skorzystać na zniesieniu ograniczeń, nawet jeśli, a może właśnie dlatego, że mogą one powrócić. Rachunek za posiłek i nocleg w kurortach w Polsce niejednokrotnie przewyższa już więc ten, który trzeba by było zapłacić w którejś z europejskich wakacyjnych destynacji.

– To zrozumiałe, że po kilku miesiącach kompletnego zastoju firmy branży turystycznej usiłują odbić się od dna i poprawić swoją sytuację finansową. Przepadł im początek sezonu, kilka kolejnych długich weekendów, dotychczas tradycyjnie mocno obleganych, więc teraz, gdy wreszcie mogą, starają się nadrobić zaległości. Niestety dzieje się to częściowo kosztem tych wszystkich, którzy wakacje chcieliby spędzić w kraju, a budżety domowe ok. 40 proc. Polaków również ucierpiały w czasie pandemii – mówi Sławomir Grzelczak.

Jak więc w praktyce będzie wyglądał powrót do aktywności przedsiębiorstw zajmujących się turystyką? Nie wiadomo, ale np. bałagan wywołany przez brytyjski rząd, który ogłosił, że znosi ograniczenia w podróżowaniu do kraju, a następnie doprecyzował, że będzie się to wiązało z 14-dniową kwarantanną po przekroczeniu granicy, z pewnością ani operatorom turystycznym, ani liniom lotniczym w planowaniu powrotu do względnie normalnej działalności nie pomógł.

 

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Koszalin Power Center – regionalne centrum handlowe wkracza w etap realizacji

15 Września 2020 godz. 5:33 Ala za Acteeum Group
Koszalińskie Power Center będzie nowoczesnym i funkcjonalnym obiektem handlowym, spełniającym oczekiwania zarówno zakupowe jak i lifestylowe klientów. Zaoferuje pełną gamę sklepów i lokali usługowych różnorodnych marek a także największy w regionie hipermarket budowlany Leroy Merlin oraz pełnowymiarowy i jedyny w regionie salon meblowy sieci Agata Meble. Acteeum Group, developer i inwestor obiektów handlowych na terenie całej Polski, po wiosennym otwarciu z sukcesem Galerii Chełm i wraz z rozpoczynającą się budową Galerii Andrychów, nie rezygnuje z realizacji projektów retailowych. Kolejny projekt Acteeum – tym razem w formule regionalnego parku handlowego w Koszalinie – wkracza w etap realizacji i skutecznie przyciąga znane marki. Koszalin Power Center, na łącznej powierzchni 38 tys. m² GLA zaoferuje supermarket o powierzchni ok. 2 tys. m² oraz 30 lokali handlowych w ramach Retail Parku, market budowlany Leroy Merlin o powierzchni 12 tys. m², salon meblowy Agata Meble o powierzchni 10 tys. m² a także ofertę gastronomiczną, włącznie z restauracją typu drive-thru. Obiekt zapewni klientom ok. 1 100 miejsc parkingowych. Działka, na której powstanie koszalińskie Power Center zlokalizowana jest obok przecięcia ulicy Władysława IV z budowaną właśnie trasą S6 (Szczecin-Gdańsk), w miejscu, które niebawem stanie się głównym węzłem komunikacyjnym Koszalina i regionu. Swym zasięgiem Power Center obejmie ponad 269 tys. mieszkańców regionu oraz ruch tranzytowy odbywający się trasą S6. Otwarcie obiektu zaplanowano na początek 2022 roku. Koszalin Power Center będzie największym i najnowocześniejszym tego typu kompleksem handlowym w regionie. Swoją formułą architektoniczną, doborem znanych i lubianych marek oraz doskonałemu skomunikowaniu koszaliński projekt Acteeum, realizowany we współpracy z Leroy Merlin oraz Agata Meble oraz firmą SGI zapewnia sobie wyjątkową rolę na mapie handlowej Koszalina oraz całego regionu. Wyjątkowe atuty projektu doceniają już teraz najemcy, którzy dołączając do niego wpisują obiekt do swoich strategii sprzedażowych na przyszłe lata. Koszaliński power center docenia także lokalna społeczność, która zyska nowoczesny a zarazem łatwo dostępny obiekt na miarę oczekiwań zakupowych oraz lifestylowych. Prace przy koszalińskim projekcie postępują niezwykle dynamicznie i dzięki pozyskanej decyzji środowiskowej zbliżają się do fazy realizacji. – Jesteśmy niezwykle zadowoleni z dynamicznych postępów prac przy projekcie w Koszalinie. Realizujemy tu obiekt, który swym zasięgiem oraz formułą Power Center stanowić będzie bardzo ważną inwestycję zarówno z perspektywy Koszalina jak i całego regionu. Jesteśmy też przekonani, że okaże się ona dużym sukcesem i zapewni wiele korzyści wszystkim jego uczestnikom – najemcom, klientom, lokalnej społeczności oraz inwestorom​ – mówi Tomasz Szewczyk, Managing Partner w Acteeum Central Europe. Koszalińskie Power Center będzie nowoczesnym i funkcjonalnym obiektem handlowym, spełniającym oczekiwania zarówno zakupowe jak i lifestylowe klientów. Zaoferuje pełną  gamę sklepów i lokali usługowych różnorodnych marek a także największy w regionie hipermarket budowlany Leroy Merlin oraz pełnowymiarowy i jedyny w regionie salon meblowy sieci Agata Meble.  Dodatkowo, dla wygody klientów obiekt obejmie rozległe, dogodne przestrzenie parkingowe, zapewniając przy tym płynne skomunikowanie zarówno w ramach Koszalina jak i regionu. Centrum powstanie bezpośrednio przy węźle drogowym drogi ekspresowej S6, łączącej Szczecin z Trójmiastem oraz ulicy Władysława IV – głównej drogi wylotowej nad morze. Obydwie drogi nie tylko stanowią główne krajowe trasy przelotowe, ale również wpisują się w infrastrukturę miejską jako popularne wśród mieszkańców arterie komunikacyjne. – Cieszymy się, że mimo trudnego okresu jaki przeżywa rynek detaliczny, nasze koszalińskie Power Center zyskuje tak duże zainteresowanie najemców. Obecność w koszalińskim projekcie tak znanych marek jak Leroy Merlin, Agata Meble, Lidl oraz uznanych najemców z branży odzieżowej, obuwniczej, sportowej oraz lokali usługowych sprawia, że oferta zakupowa naszego retail parku będzie naprawdę wyjątkowo atrakcyjna. – wyjaśnia Tomasz Jopkiewicz, Leasing Director w Acteeum Central Europe. Formuła Power Center koszalińskiego obiektu idealnie wpisuje się zarówno w funkcjonalne oczekiwania klientów, ale także okazuje się najlepiej wychodzić naprzeciw wymogom komfortu i bezpieczeństwa swoich gości. Otwarta przestrzeń kompleksu, wokół której w dogodny sposób ulokowane będą lokale najemców oraz duże sklepy wielkopowierzchniowe a także przestronny, łatwo dostępny parking sprawiają, że koszaliński projekt Acteeum będzie bezprecedensowym przykładem obiektu handlowego XXI wieku. Otwarcie koszalińskiego projektu zaplanowano na początek 2022 roku.  ...
 

Koszaliński sąd utrzymał w mocy wyrok za kradzież cukierka. 70-latek musi zapłacić 20 złotych

15 Września 2020 godz. 16:42 Ala, fot. Piotr Walendziak
We wtorek koszaliński Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok kołobrzeskiego sądu rejonowego z 6 lutego, w którym Roman W., 70-letni emeryt ze Szczecina został uznany za winnego kradzieży cukierka o wartości 40 gr z jednej z kołobrzeskich "Biedronek". Ma zapłacić 20 zł grzywny. Orzekający w postępowaniu odwoławczym sędzia Przemysław Żmuda podczas rozprawy we wtorek utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, który wobec obwinionego Romana W. zapadł przed Sądem Rejonowym w Kołobrzegu 6 lutego. Obwiniony został wówczas skazany na 20 zł grzywny. Miał też pokryć zryczałtowane koszty sądowe w kwocie 100 zł. Sędzia Żmuda kosztami postępowania odwoławczego obciążył Skarb Państwa. Wyrok jest prawomocny. Sędzia uzasadniając wyrok wskazał, że oskarżyciel publiczny w zaskarżeniu nie kwestionował orzeczenia sądu pierwszej instancji w części, które dotyczyły i miały związek z samym zachowaniem obwinionego. Zakwestionowano natomiast "wymiar kary". - Stwierdzono, że kara ta nosi cechę rażącej surowości i wystarczającym będzie stwierdzenie samej winy obwinionego, bez konieczności wymierzania mu jakiejkolwiek kary - mówił sędzia Żmuda. Zaznaczył przy tym, że sąd odwoławczy tej rażącej surowości kary nie stwierdził, z uzasadnieniem wyroku pierwszej instancji, z jego argumentacją "w całości się godzi". Dodał, że wymierzona kara grzywny 20 zł jest najniższą przewidzianą prawem. Kosztami postępowania odwoławczego obciążył jednak skarb państwa. Sędzia podkreślił, że gdyby przyjął stanowisko oskarżyciela publicznego i odstąpił od wymierzenia kary, to "w świat poszłaby informacja, że można sobie bezkarnie wejść do jakiegokolwiek sklepu, spożyć określone artykuły spożywcze i za to nie zapłacić". W ocenie sądu wartość szkody jest bez znaczenia. - Istotą jest sama naganność tego typu zachowań - powiedział sędzia....
 

Koszalin: Działka za 1% wartości dla kościoła

15 Września 2020 godz. 8:58 Ala, fot. Piotr Walendziak
Władze Koszalina zamierzają sprzedać Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej nieruchomość o powierzchni 0,2500 ha usytuowaną w rejonie ulic Ignacego Jana Paderewskiego i Generała Józefa Hallera za 1% jej wartości, czyli za kwotę 4.499 złotych! Projekt stosownej uchwały został już przygotowany, a głosowanie nad nim znalazło się w porządku obrad zaplanowanej na czwartek (17 bm.) sesji. W uzasadnieniu uchwały podniesione zostały w zasadzie dwa aspekty. Pierwszy, że gmina Koszalin 10 lat temu sprzedała już diecezji sąsiednią nieruchomość także za 1% wartości czyli za kwotę 14.443.00 zł. Drugi to przytoczenie odpowiednich przepisów przyznających radnym prawo ustalenia ceny tej nieruchomości. - Takie działanie uważam za marnotrawienie środków publicznych i działanie na szkodę mieszkańców - napisała w liście do Piotra Jedlińskiego, prezydenta Koszalina, posłanka na sejm Małgorzata Prokop-Paczkowska.  Prezydent Jedliński ze względu na pandemię zmuszony był podjąć wiele decyzji ograniczających miejskie wydatki. To z tego powodu m.in. są częściowo wyłączane w nocy niektóre lampy oświetlające ulice i chodniki. - Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczamy na dezynfekcję m. in. przystanków i ławek w mieście - argumentował prezydent. Na dodatek wpływy do kasy miejskiej tylko w marcu były  mniejsze o około milion złotych. To ze względu na koronawirus Koszalin musiał zrezygnować bądź zawiesić cele miejskich inwestycji takich jak choćby przetarg na remont ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego czy nowe Targowisko. Na dodatek Koszalin w sierpniu został umieszczony przez Ministerstwo Zdrowia na liście ostrzegawczej powiatów z najwyższym przyrostem zakażeń koronawirusem. Musimy o tym pamietać i odpowiednio przygotować się do zapowiadanej powszechnie drugiej fali zarazy. A na te przygotowania potrzebne są przede wszystkim pieniądze. - Czas skończyć z niechlubnym procederem przeznaczania środków publicznych na cele kultu religijnego - napisała koszalińska posłanka.  ...
 

Unaweza: Dajemy kobietom skrzydła

23 Września 2020 godz. 6:44 Ala za FB/omasz Cukin Żuk, Fundacja Unaweza
W samym centrum Warszawy koszaliński streetartowiec, Tomasz Cukin Żuk namalował dla fundacji Martyny Wojciechowskiej, znanej podróżniczki taki oto mural. Na oficjalne stronie Fundacji Unaweza zamieszczono taką informację:"DAJEMY KOBIETOM SKRZYDŁA poprzez wyrównywanie szans ekonomicznych, społecznych i prawnych. Zapewniamy dostęp do edukacji, opieki medycznej oraz spełniamy Ich marzenia.   Od wielu lat, jeżdżąc z kamerą po świecie, spotykam niezwykłe Kobiety. I choć urodziłyśmy się w innych miejscach, mamy inny kolor skóry czy wyznanie więcej nas łączy niż różni. Każda z nas chce być szczęśliwa, kochać i być kochana, rozwijać się, zapewnić swoim dzieciom lepsze życie. Potrzebujemy czuć się bezpiecznie, żeby się uczyć i rozwijać. Los jednak nie dla wszystkich był łaskawy.   Teraz możemy to zmienić!   Odkąd pamiętam, po emisji niemal każdego odcinka programu KOBIETA NA KRAŃCU ŚWIATA pytaliście: Jak mogę pomóc? Co każdy z nas może zrobić? Przez lata, z Przyjaciółmi z redakcji i dzięki Waszemu wielkiemu wsparciu, organizowaliśmy akcje charytatywne dla Bohaterek programu. CZAS ROZWINĄĆ SKRZYDŁA!  Po to właśnie powstała Fundacja UNAWEZA.   Skąd ta egzotycznie brzmiąca nazwa? Latem 2014 roku w Tanzanii, w dniu, kiedy poznałam Kabulę, naszą pierwszą Podopieczną, dziś także moją adoptowaną córkę, towarzyszyłam Jej w lekcji języka suahili. W zeszycie zapisanym ładnym pismem zaintrygowało mnie jedno słowo: UNAWEZA. Co to znaczy? - zapytałam. YOU CAN! – odpowiedziała mocnym, dobitnym głosem". ...
 

Zachodniopomorskie: Bezpłatne badania na COVID-19

23 Września 2020 godz. 6:15 Ala za WZP
10 punktów konsultacyjno-diagnostycznych i 50 tys. osób w regionie poddanych badaniom na obecność przeciwciał w kierunku COVID-19 oraz zakup dodatkowej specjalistycznej aparatury i środków ochrony indywidualnej dla kadry medycznej – to główne założenia Zachodniopomorskiego Programu Monitorowania i Prewencji Epidemii Koronawirusa. Z pakietu bezpłatnych badań będą mogli skorzystać mieszkańcy województwa w wieku produkcyjnym - kobiety w wieku od 18 do 59 lat oraz mężczyźni od 18 do 64 roku życia. Urząd Marszałkowski w pełni sfinansuje je ze środków Unii Europejskiej. Dziś na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie zostanie podpisana umowa, dzięki której możliwe będzie finansowanie ze środków unijnych „Zachodniopomorskiego Programu Monitorowania i Prewencji Epidemii SARS-CoV-2 i choroby COVID-19”. Podpis na dokumentach złożą: Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz; Dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Szczecinie Andrzej Przewoda; Dyrektor Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Szczecinie Małgorzata Usielska.   Na spotkaniu obecny będzie także kierownik kliniki PUM na Oddziale Obserwacyjno-Zakaźnym, Chorób Tropikalnych i Nabytych Niedoborów Immunologicznych Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie, konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób zakaźnych dr hab. n. med., prof. PUM Miłosz Parczewski.   Za wdrażanie programu odpowiadać będzie Samodzielny Publiczny Wojewódzki Szpital Zespolony w Szczecinie. Partnerami projektu są: Samodzielny Publiczny Specjalistyczny Zakład Opieki Zdrowotnej „Zdroje”, Szpital Wojewódzki im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie, Specjalistyczny Zespół Gruźlicy i Chorób Płuc w Koszalinie oraz Samodzielny Publiczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Gryficach.   Całkowitą wartość przedsięwzięcia oszacowano na ponad 15 mln zł....
 

Koszalin: Działka, budżet, wiadukt, rehabilitacja, lotnisko i aglomeracja

18 Września 2020 godz. 5:26 Ala