Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Kospel łączy się z firmą Viessmann

2019-11-28 06:53:00 Ala za Kospel
Viessmann nabywa Kospel i wzmacnia swoją obecność rynkową w zakresie innowacyjnych systemów elektrycznych w Europie Centralnej i Wschodniej.
  • Viessmann nabywa polskiego producenta elektrycznych przepływowych podgrzewaczy wody, ogrzewaczy wody, kotłów elektrycznych i zasobników ciepłej wody użytkowej

  • Rozszerzenie portfolio produktowego firmy Viessmann i wzmocnienie dostępu do rynków Europy Centralnej i Wschodniej

  • Dalszy rozwój marki Kospel poprzez wykorzystanie szerokich zasobów nowego właściciela

  • 500 pracowników w czterech lokalizacjach wzmocni rodzinę Viessmann

Allendorf (Niemcy) / Koszalin (Polska), 25 listopada 2019 roku – Grupa Viessmann nabywa polską firmę Kospel S.A. (Kospel). Wraz z akwizycją Viessmann wzmacnia swoje portfolio, doświadczenie i swój zespół w zakresie innowacyjnych systemów elektrycznych. Pomiędzy firmami została zawarta umowa potwierdzająca transakcję. Firma Kospel została założona w roku 1990 przez Krzysztofa Łukasika. W chwili obecnej, łącznie 500 pracowników w 4 lokalizacjach w Polsce produkuje elektryczne podgrzewacze przepływowe, ogrzewacze, kotły elektryczne oraz zasobniki ciepłej wody użytkowej głównie dla krajów Europy Centralnej i Wschodniej. Kospel sprzedaje więcej niż 2/3 swoich produktów w Polsce, Rosji i sąsiednich krajach europejskich. Będąc na fali wzrostowej, Kospel spodziewa się w tym roku przychodów na poziomie 30 milionów Euro. Firma na swoją siedzibę w Koszalinie, mieście położonym u wybrzeża morza bałtyckiego. Strony zgodnie postanowiły nie ujawniać ceny transakcyjnej. Transakcja połączenia oczekuje na formalną zgodę właściwych instytucji.

„Viesmann kontynuuje swoje inwestycje strategiczne w sektorze elektrycznym, ponieważ w przyszłości waga elektryczności w obszarach ogrzewania i dostarczania ciepłej wody znacząco wzrośnie” – mówi Dr Ulrich Hüllmann, CFO grupy Viessmann. „Wraz z akwizycją firmy Kospel poszerzamy swoje portfolio produktowe by zawrzeć w nim elektryczne podgrzewacze przepływowe, kotły elektryczne i zasobniki wody użytkowej, a także poprawiamy swój dostęp do rynków Europy Centralnej i Wschodniej. Zarówno klienci firmy Kospel jak i firmy Viessmann skorzystają z tego rozwiązania”.

Krzysztof Łukasik, CEO firmy Kospel wyraził swoje odczucia w ten sposób: „Wypełnia mnie duma gdy widzę, że moje prawie trzydziestoletnie prace rozwojowe teraz będą kontynuowane przez tak silny biznes rodzinny jakim jest Viessmann. Dla mnie, osobiście, znalezienie idealnego nowego domu, w którym my wszyscy możemy kontynuować wspólny rozwój było kwestią bliską sercu, i jest nią dla wszystkich osób w firmie. Ja sam pozostanę nadal aktywnie zaangażowany w dalszy rozwój marki Kospel”.

Viessmann

Viessmann nieustannie ewoluuje z producenta technologii grzewczych do dostawcy rozwiązań dla całych przestrzeni użytkowych. Firma rozwija wygodne rozwiązania klimatyczne, które dostarczają ludziom optymalną temperaturę w pomieszczeniach, ciepłą wodę i dobrej jakości powietrze. W swoim Zintegrowanym Systemie Oferowania Rozwiązań, Viessmann bezproblemowo łączy produkty i systemy na bazie odpowiednich źródeł energii poprzez platformę i usługi cyfrowe. Dodatkowo, firma oferuje również szeroki zakres usług zwiększających wartość dodaną dla klientów. Kiedy to tylko

technicznie możliwe Viessmann polega na odnawialnych źródłach energii. We wszystkich pozostałych przypadkach paliwa kopalne są używane w możliwie najwyższym stopniu ich efektywności. Założona w roku 1917 firma rodzinna przywiązuje dużą wagę do odpowiedzialnego i długoterminowego działania. Zrównoważony rozwój jest silnie zakorzeniony w wartościach firmy i odzwierciedlony w jej nadrzędnym celu – „Tworzymy przestrzenie użytkowe dla przyszłych generacji”. Tworzenie powierzchni użytkowych dla przyszłych generacji jest więc obowiązkiem 12 tysięcznej, silnej, rodziny członków Viessmann na całym Świecie.

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Mielno: Historia drogowskazu na S6. Powód do dumy, czy wstydu?

29 Lipca 2020 godz. 11:15 Ala, fot. FB/Stanisław Gawłowski
Choć historia tego znaku znalazła szczęśliwe zakończenie, to bulwersuje. Zaangażowali się w nią niezależny senator, poseł partii rządzącej i samorządowcy. W tej historii, jak w soczewce skupia się istniejący w Polsce podział władzy. Mieszkańcy Mielna oraz turyści wreszcie doczekali się odpowiedniego oznakowania zjazdu z drogi S6 do nadmorskiego Mielna. O ten znak zabiegała od dawna burmistrz Mielna, Olga Roszak-Pezała. Już w lutym tego roku ekoszalin.pl informował o 'Sukcesie Gminy Mielno w sprawie drogi S6 ". Niestety, radość była przedwczesna... W połowie czerwca br. do walki o drogowskaz włączył się senator Stanisław Gawłowski. Niezależny członek Izby Wyższej Parlamentu złożył 18.06.2020 r.  oświadczenie senatorskie skierowane do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka dotyczące właśnie oznakowania na nowo wybudowanych drogach krajowych, na drogach ekspresowych i na autostradach:     "Tylko w naszym regionie Pomorza Zachodniego jest cały szereg miejscowości nadmorskich, do których każdego roku dojeżdżają tysiące turystów, jest tam kilka węzłów, a nie ma informacji o tym, że na właściwym węźle można zjechać i dojechać do Mielna, Sarbinowa czy do innych miejscowości nadmorskich" - wytykał rządzącym senator Gawłowski. Trudno ocenić, co wskórał opozycyjny senator. Faktem jest, że do akcji wkroczył poseł partii rządzącej (PiS) Paweł Szeferneker, która na swoim fanpage zadowolony poinformował: W zeszłym tygodniu, po publikacji "Głosu Koszalińskiego", wystąpiłem z interwencją poselską do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o pilne oznakowanie na drodze S6 dojazdu do nadmorskich kurortów. Dziś znaki się pojawiły". Od redakcji: To żenujące, by w tak banalną -  jak umieszczenie znaku ułatwiającego komunikację - sprawę angażowali się senatorowie, posłowie i samorządowcy. Ten znak pokazuje tylko jak bardzo jesteśmy podzieleni. A przecież można prościej i zwyczajniej: zrozumieć i zaakceptować wypowiadane przez samorządowców potrzeby lokalnej ludności. I nie odtrąbiać sukcesu, który w ogóle nim nie jest. To raczej powód do wstydu. ...
 

Otwarcie "Linii covidowej"

27 Lipca 2020 godz. 12:41 Ala za Specjalistyczny Zespół Gruźlicy i Chorób Płuc
Pracownicy ochrony zdrowia odgrywają na całym świecie kluczową rolę w walce z pandemią koronawirusa. Jednocześnie stanowią grupę podwyższonego ryzyka zachorowania na Covid-19, równorzędną grupę pod względem ryzyka zachorowania stanowią pacjenci hospitalizowani w szpitalach; szczególnie pacjenci z chorobami układu oddechowego oraz osoby starsze. Mimo, iż od początku wystąpienia epidemii wdrożyliśmy wszelkie możliwe rozwiązania organizacyjno - materialne, problematyka bezpieczeństwa epidemiologicznego stanowiła wciąż imperatyw do poszukiwania efektywnych rozwiązań prowadzących do minimalizacji ryzyka wystąpienia zachorowania.   Dziś możemy odetchnąć z pewną ulgą, gdyż 30 lipca br., godz.11.00 w laboratorium Specjalistycznego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc zostanie uruchomiona pracownia z linią wykonującą testy genetyczne wykrywające obecność SARS COVID-19 w badanym materiale. Dotąd placówka ta korzystała z innych laboratoriów innych, czego dużym minusem była kwestia m.in. transportu, odległości i czasu z wiązanego z badaniem. Pracownia służyć będzie pacjentom Szpitala, poradni specjalistycznych oraz personelowi całego Zespołu. Szpital posiada przeszkolony do tego rodzaju badań personel, infrastruktura pracowni dostosowana jest do standardów europejskich, a sama pracownia wyposażona w nowoczesny sprzęt diagnostyczny. Testy genetyczne wykrywające obecność wirusa SARS COVID-19 przeprowadzane są z materiału pobranego bezboleśnie i nieinwazyjnie z noso-gardzieli. Praca personelu została zorganizowana w sposób wysoce bezpieczny, minimalizujący ryzyko zakażenia zachorowania na COVID-19. Badania wykonywane są w systemie zamkniętym, automatycznym. Próbkę materiału umieszcza się w kartridżu i wkłada do aparatu, gdzie dalszy ciąg czyli przebieg reakcji następuje samoczynnie, w sposób automatyczny. Czas samej reakcji wynosi ok. 45 min, natomiast wraz z całym procesem obejmującym całość badania z pobraniem, dokumentacją, weryfikacją zamyka się w czasie do 2 godzin - stąd popularna nazwa „szybkie testy genetyczne na obecność SARS COVID-19”. Jednoczasowo można w tym systemie opracowywać 5 próbek z materiałem badawczym. Metodyka wykonywania tych badań jest zgodna z rekomendacjami WHO. Pracownia do przeprowadzania testów genetycznych na obecność SARS COVID-19 w Laboratorium Specjalistycznego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc w Koszalinie powstała dzięki środkom finansowym pochodzącym z: - Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, - Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego oraz - Budżetu Państwa....
 

Convid-19: Przypadek zakażenia w Urzędzie Marszałkowskim

28 Lipca 2020 godz. 18:34 Ala za Urząd Marszałkowski Szczecin
Przypadek zakażenia wirusem COVID-19 stwierdzono w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Zachodniopomorskiego w Szczecinie. Jedna z pracownic Wydziału Wdrażania Regionalnego Programu Operacyjnego, mieszczącego się przy ul. Wyszyńskiego, ma pozytywny wynik testu. Osoba ta nie miała kontaktu z interesantami, a wąskie grono pracowników (ok. 15 osób), które miały taki kontakt, nie przyszły dzisiaj do pracy. Urząd czeka obecnie na wskazania służb sanitarnych co do podjęcia dalszych kroków w celu zapewnienia bezpieczeństwa. Precyzyjna lista osób, które miały bezpośredni i pośredni kontakt z zakażoną, została już przekazana sanepidowi, który podejmie decyzję o  zastosowaniu kwarantanny bądź nadzoru epidemiologicznego. Cały budynek będący siedzibą tzw. wydziałów funduszowych oraz Wydziału Informatyki i Społeczeństwa Informacyjnego  zostanie dzisiaj poddany dezynfekcji. Obecnie do środka nie są wpuszczane żadne osoby z zewnątrz.  Od początku obowiązywania obostrzeń związanych ze stanem zagrożenia epidemiologicznego Urząd Marszałkowski stosował wszelkie zasady bezpieczeństwa przewidziane przepisami prawa i zalecane przez służby sanitarne. Do końca czerwca urzędnicy pracowali zdalnie, a większość spraw była i nadal jest procedowana przy zachowaniu kontaktów telefonicznych lub mailowych. Przy wejściu do wszystkich siedzib urzędu są dostępne środki dezynfekcyjne, pracownicy zostali wyposażeni w przyłbice i maseczki, a stanowiska pracy tak przeorganizowane, by zachować bezpieczny dystans.  Osoba, u której potwierdzono zakażenie koronawirusem, sama poddała się testowi po powrocie z urlopu na terenie Polski i zaobserwowaniu niepokojących objawów. Obecnie czuje się dobrze.   ...