Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Od gotowania wolimy gotowe dania

2019-07-11 14:55:00 Newseria
Coraz szybsze tempo życia przekłada się na szybki rozwój rynku dań gotowych. Według Kantar Millward Brown po dania instant w kubeczkach sięga niemal 85 proc. Polaków, a cały rynek jest wart ponad 1 mld zł i rośnie w tempie blisko 7-proc. rocznie. Polacy coraz chętniej włączają do menu także te smaki, które poznają w trakcie podróży, stąd rosnący udział dań orientalnych, np. kuchni azjatyckiej. Producenci dostosowują swoją ofertę także do potrzeb wegan i wegetarian.

– W Polsce wartość rynku dań gotowych wynosi ponad 1 mld zł rocznie. W ostatnim czasie notujemy około 5-proc. wzrost w skali roku. Jest to więc dla nas atrakcyjny rynek, nie tylko jeśli chodzi o zupy błyskawiczne i dania z makaronem, lecz także wyroby wegetariańskie i wegańskie czy makaron ryżowy. Dostrzegamy w Polsce duże możliwości rozwoju – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Toshiro Tsuboi, prezes zarządu Ajinomoto Poland.

 

Zwyczaje żywieniowe Polaków zmieniają się na przestrzeni ostatnich lat. Tempo życia jest coraz szybsze, a co za tym idzie – nie każdy jest w stanie wygospodarować codziennie czas na przygotowanie domowego posiłku. Stąd coraz większa popularność gotowych posiłków. Jeszcze w 2012 roku wartość kategorii dań instant wynosiła ok. 924 mln zł. Natomiast według Economist Intelligence Unit w 2018 roku sięgnęła już 1,53 mld zł, a prognozy zakładają, że w kolejnych latach będzie rosnąć z 7–8-proc. dynamiką. Według badań Kantar Millward Brown po dania instant w kubeczkach sięga niemal 85 proc. Polaków.

– Rynek produktów gotowych rośnie. Nasza kategoria produktów – makaronów i dań smażonych – jest warta ponad 400 mln zł i rośnie o kilka procent rok do roku. Wśród trendów zauważamy wzrost sprzedaży produktów orientalnych. Tradycyjne polskie smaki, typu kurczak czy zupa pomidorowa, są dalej ważne i stanowią zdecydowaną większość sprzedawanych produktów, ale tempo wzrostu marek orientalnych jest znacznie większe, na poziomie ok. 20 proc. w ciągu ostatnich trzech lat versus kilka procent w markach tradycyjnych – mówi Sergiusz Matusiak, wiceprezes zarządu Ajinomoto Poland.

 

Badania konsumenckie potwierdzają zmieniające się preferencje smakowe Polaków. Coraz większą popularnością cieszą się smaki orientalne. Według badań Nielsena z września 2018 roku ich udział w rynku rośnie, zarówno wartościowo, jak i ilościowo. Udział ilościowy produktów orientalnych wzrósł do 42 proc., a udział wartościowy – do 37 proc. 

– Polacy znają kuchnię azjatycką od wielu lat, natomiast ostatnio ich świadomość zdecydowanie rośnie. Na początku naszej działalności 20 lat temu produkty azjatyckie sprzedawały się na poziomie kilkuset milionów złotych, w tej chwili rynek jest wart 1,5 mld zł. Ludzie coraz więcej podróżują po Azji, lubią i cenią kuchnię azjatycką – najbardziej japońską, która jest synonimem jakości i zdrowia. My z kolei staramy się w Polsce poprzez nasze produkty promować kuchnię azjatycką i japońską, a jednocześnie oferować produkty wygodne i łatwe w przygotowaniu – mówi Sergiusz Matusiak.

 

W 2017 roku 43 proc. ankietowanych Polaków odwiedzało restauracje oferujące kuchnię chińską bądź wietnamską (wobec 15 proc. w 2015 roku), a 25 proc. – restaurację japońską (wobec 9 proc. jeszcze dwa lata wcześniej). W Warszawie liczba restauracji oferujących sushi i dania kuchni japońskiej rośnie w tempie ok. 5 proc. rok do roku. Wiceprezes Ajinomoto Poland podkreśla, że ten trend przekłada się również na rynek dań gotowych.

– Perspektywy rozwoju rynku są dobre, widzimy rosnącą popularność kuchni orientalnej, a jednocześnie produktów wygodnych i łatwych w przygotowaniu. Ważne, żeby oferta była coraz szersza, żeby to nie były ciągle te same smaki, tylko wybór był coraz bogatszy – mówi Sergiusz Matusiak.

 

Jak podkreśla, na przestrzeni ostatnich 20 lat na rynku dań gotowych udział marek własnych spadł o kilkanaście procent. Z drugiej strony rośnie udział marek producenckich.

– Jest to istotne o tyle, że przestajemy się powoli koncentrować na cenie. W walce na ceny często zapominamy o jakości i odbija się to niekorzystnie na konsumentach. Firmy inwestują w R&D, działy badawcze, skupiają się na jakości, bo jeżeli jest to produkt markowy, to jego jakość wpływa na reputację firmy. Dlatego cieszy nas to, że Polacy zwracają coraz większą uwagę na jakość produktów, a nie tylko na cenę – mówi Sergiusz Matusiak.

 

Ajinomoto – z ofertą japońskich zup i dań z makaronem pod marką OYAKATA – zamierza wprowadzić na polski rynek kolejne produkty gotowe inspirowane kuchnią japońską. W tym roku planuje import oryginalnych tajskich zup pod marką YumYum w trzech najbardziej popularnych smakach.

 Chcielibyśmy wypuścić na rynek wyroby odżywcze typu instant, zarówno wyroby z makaronem, jak i produkty dla wegetarian i wegan. Planujemy też inwestycje w działania marketingowe. Nie chcemy się ograniczać wyłącznie do działalności w mediach społecznościowych, takich jak Instagram czy Facebook, ale także wdrożyć kampanię telewizyjną w innych środkach masowego przekazu – mówi Toshiro Tsuboi.

 

Firma jest obecna na polskim rynku od 20 lat. Należący do niej zakład produkcyjny w Małkini w tym czasie dwukrotnie zwiększył zatrudnienie i wydajność produkcji, a obecnie pracuje w nim ponad 300 osób. W 2016 roku firma uruchomiła w nim nowoczesną, zaprojektowaną w Japonii linię do produkcji zup instant z makaronem w kubkach.

– Dwadzieścia lat temu podjęliśmy decyzję o wkroczeniu na polski rynek, ponieważ jest to drugi pod względem wielkości w Unii Europejskiej rynek dań błyskawicznych z makaronem. Pierwszym powodem były więc duże możliwości rynkowe, jakie dostrzegliśmy w Polsce. Drugim powodem były głębokie, bardzo bliskie i ugruntowane relacje pomiędzy Polską a Japonią – mówi prezes zarządu Ajinomoto Poland.

 

W tym roku planowane są inwestycje związane z rozbudową powierzchni magazynowej o dodatkowe 33 miejsca paletowe oraz zaplecza socjalnego dla pracowników.

– Kolejnym kierunkiem działań jest uruchomienie wewnętrznej produkcji przypraw płynnych. Obecnie przyprawy wykorzystywane w naszych produktach pochodzą od dostawców zewnętrznych. W niedalekiej przyszłości planujemy uruchomienie własnej produkcji – mówi Toshiro Tsuboi.

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Wszczęto śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez koszalińską prokurator Ewelinę O.-K. i koszalińskich policjantów i nakłanianie podejrzanego do składania fałszywych zeznań mających obciążyć Krzysztofa Rutkowskiego!

27 Maj 2020 godz. 5:40 Ala za Biuro Rutkowski
Wszczęto śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez koszalińską prokurator Ewelinę O.-K. i koszalińskich policjantów i nakłanianie podejrzanego do składania fałszywych zeznań mających obciążyć Krzysztofa Rutkowskiego! Dodatkowo Prokuratura w Myśliborzu uznała za wiarygodne zeznania, które Krzysztof Rutkowski złożył podczas przesłuchania w dniu 12 maja 2020 r. Po wyjściu z budynku Prokuratury przekazał krótki komunikat, który zamieszczamy w formie video wraz z niniejszym tekstem. Dzień później, 13 maja 2020 r., Prokuratura Rejonowa w Myśliborzu wydała decyzję o wszczęciu śledztwa wobec koszalińskiej prokurator Eweliny O.-K. oraz koszalińskich policjantów. Z informacji, którą otrzymał Krzysztof Rutkowski, wynika, że chodzi o przekroczenie uprawnień oraz nakłanianie zatrzymanego Dawida K. do złożenia fałszywych zeznań obciążających Krzysztofa Rutkowskiego. W zamian za to zatrzymany miał otrzymać złagodzenie sankcji. - "...Areszt dostałem, ponieważ nie chciałem na ciebie zeznawać. Pani Prokurator była wściekła, wstała przy świadkach policjantach i mec. Andrysiaku i zażądała bym na ciebie zeznawał cytuje bo jesteś bandytą i jeżeli na ciebie nie zeznam to składa wniosek o areszt. Ja odmówiłem i dlatego jestem tutaj. Zapytaj mec. To był szantaż..." - napisał w liście do Krzysztofa Rutkowskiego podejrzany Dawid K. - "...Ja na ciebie nie miałbym co zeznać, chyba, że pomagasz ludziom i łapiesz bandziorów więcej niż Prokuratura i Policja. Domniemam, że coś jest nie tak tu z organami ścigania za dużo manipulacji, świadkami itd...." - dodaje w liście wysłanym z koszalińskiego aresztu. Do zdarzenia doszło w lutym br., podczas przesłuchania, w obecności gorzowskiego adwokata Patryka Andrysiaka. Po nagłośnieniu tego skandalu przez naszą redakcję i powiadomieniu Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro, została wszczęta przez Prokuraturę Krajową kontrola w koszalińskiej Prokuraturze Rejonowej, dotycząca tej sprawy. W jej wyniku sprawa została przekazana do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, która wydelegowała Prokuraturę Rejonową w Myśliborzu do jej prowadzenia. Czekamy na wyniki zarówno tego śledztwa, jak i pozostałych dwóch kontroli, prowadzonych przez Prokuraturę Krajową dotyczących zaniechań, których dopuścili się koszalińscy prokuratorzy. Chodzi o zaniechanie ścigania porywacza dzieci Sebastiana J. oraz Andrzeja B., co do którego złożono zawiadomienie o podejrzeniu usiłowania zabójstwa.  ...
 

Rzecznik MŚP interweniuje do Inspektora Sanitarnego w Koszalinie

21 Maj 2020 godz. 5:45 Ala za Biuro Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców
Rzecznik MŚP interweniuje do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Koszalinie w związku z budzącą wątpliwości co do zgodności z prawem praktyką wydawania decyzji nakładających bardzo wysokie kary pieniężne za rzekome naruszenie przez mikroprzedsiębiorcę ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Zgodnie z podstawowymi zasadami Konstytucji Biznesu, organ prowadzący postępowanie względem przedsiębiorcy powinien kierować się zasadą proporcjonalności, zasadą zaufania do przedsiębiorcy, zakładając, że działa on zgodnie z prawem oraz zasadą działania w sposób budzący zaufanie do władz publicznych. Przedsiębiorca może podejmować wszelkie działania, z wyjątkiem tych, których zakazują przepisy prawa. Przedsiębiorca może być obowiązany do określonego zachowania tylko na podstawie przepisów prawa, mając na uwadze zasadę przyjaznej interpretacji przepisów. Część z tych fundamentalnych zasad znajduje również oparcie w przepisach Kodeksu postępowania administracyjnego.   Tym niemniej, do Rzecznika MŚP wpłynęła skarga od mikroprzedsiębiorcy, który został ukarany karą w wysokości 10.000 zł za rzekome naruszenie ograniczenia prowadzenia działalności w zakresie usług kosmetycznych na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r. poz. 697, ze zm.). Co istotne, z treści decyzji administracyjnej Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Koszalinie wynikało, że organ oparł się w swym rozstrzygnięciu na podstawie notatki policyjnej, z której w dodatku wynikało, że przedsiębiorca kwestionował fakt wykonywania działalności podlegającej ograniczeniom. Pomimo tego, organ całkowicie pominął udział przedsiębiorcy tym postępowaniu, uniemożliwiając wyjaśnienie wątpliwości i nadając karze rygor natychmiastowej wykonalności.   Mając powyższe na uwadze, pismem z dnia 19 maja 2020 r., Rzecznik MŚP wystąpił do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Koszalinie, wnosząc odwołanie od tej budzącej wątpliwości decyzji. W ocenie Rzecznika MŚP, nawet w sytuacji zagrożenia epidemicznego czy stanu epidemii organy władzy publicznej winny przestrzegać podstawowych zasad Konstytucji Biznesu, a przy podejmowaniu decyzji, w szczególności o charakterze represyjnym, gwarantować przedsiębiorcom przestrzeganie ich praw, w tym prawa do czynnego udziału w postępowaniu.  ...
 

Nextbike złożył wniosek o upadłość. Co z Koszalińskim Rowerem Miejskim?

21 Maj 2020 godz. 6:03 Ala za Nextbike
W związku z obecną sytuacją wywołaną pandemią wirusa SARS-CoV-2 Zarząd Nextbike Polska S.A. podjął decyzję o złożeniu wniosku o przeprowadzenie postępowania restrukturyzacyjnego, którego celem jest umożliwienie dalszego funkcjonowania roweru miejskiego w 39 systemach w Polsce. Dla użytkowników systemu Koszaliński Rower Miejski nic się nie zmienia. System publicznego roweru miejskiego będzie funkcjonowały normalnie. Mieszkańcy miasta dalej będą mogli korzystać z rowerów na takich samych zasadach jak do tej pory. Zarząd Nextbike Polska podjął decyzję o złożeniu wniosku o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego, którego celem jest umożliwienie dalszego funkcjonowania rowerów miejskich w Polsce – poinformowała we wtorek spółka. Dodano, że firmie zagraża niewypłacalność, co jest efektem koronawirusa. Firma w komunikacie podała, że pandemia spowodowała, że boryka się obecnie z gwałtownym spadkiem przychodów w związku z obowiązującym do 1 kwietnia do 5 maja zakazem korzystania przez użytkowników z rowerów miejskich. – Dla naszych użytkowników nic się nie zmienia. Rowery miejskie w 39 systemach w Polsce będą funkcjonowały normalnie. Zarówno nam, jak i naszym wierzycielom oraz miastom, zależy na tym, żeby rower miejski, który stał się symbolem sukcesu, nowoczesności i ekologii, przetrwał zawirowania spowodowane pandemią i mógł dalej się rozwijać – przekazała Paulina Wójcicka z biura prasowego Nextbike Polska....
 

Aleksandra Krebs w zespole Młyny Stoisław Koszalin!

16 Maj 2020 godz. 10:16 Art za FB/Piłka Ręczna Koszalin
Klub Piłka Ręczna Koszalin SA, prowadzący drużynę Młyny Stoisław Koszalin - występującą w rozgrywkach PGNiG Superligi Piłki Ręcznej Kobiet, podpisał dwuletni kontrakt z zawodniczką Aleksandrą Krebs. Aleksandra Krebs to (mierząca 178 cm i ważąca 72 kilogramy) 27-letnia bramkarka pochodząca z Ukrainy. W piłkę ręczną zaczęła grać już w wieku 9 lat. Swoją profesjonalną przygodę szczypiornistka zaczęła w 2009 roku w klubie Iuventa Michalovce, który występuje w rozgrywkach słowackiej ekstraklasy, grała tam do 2013 roku. Następnie sezon 2013/2014 zawodniczka spędziła w HK Slovan Duslo Sala. Potem Aleksandra powróciła jeszcze na jeden sezon do Iuventa Michalovce (2014/2015). Lata 2015-2018 zaowocowały ponowną grą w klubie HK Slovan Duslo Sala na Słowacji. Od roku 2018 do bieżącego sezonu sportowego włącznie zawodniczka występowała w DHC Sokol Poruba w Czechach.  Szczypiornistka ma na swoim koncie występy w młodzieżowej drużynie narodowej, grała także w drużynie narodowej kobiet oraz w narodowej drużynie piłki ręcznej plażowej.  Z pewnością podpisany kontrakt będzie stanowił o mocnej bramce Młynów Stoisław Koszalin. Jest to doświadczona zawodniczka, która ostatni sezon sportowy spędziła w czeskiej lidze – powiedział Roman Granosik, Prezes Piłka Ręczna Koszalin SA. Z drużyną Młyny Stoisław Koszalin rozstaje się bramkarka Izabela Prudzienica, która postanowiła wrócić w swoje rodzinne strony. Kontraktu z Klubem postanowiła nie przedłużać również bramkarka Aleksandra Sach. ...