Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Cztery złota judoków Gwardii Koszalin na Judo Baltic Cup 2019

2019-06-06 13:31:00 Art za SJ Gwardia Koszalin
W gdańskiej Hali Widowiskowo Sportowej AWFiS odbył się Judo Baltic Cup. - Impreza była dla zawodników mocny startem pod kątem międzynarodowej obsady, a na dodatek były to zawody Pucharu Polski dla grup wiekowych młodzik, junior młodszy i junior - mówi Cezary Wojniusz, trener KS Judo Gwardia Koszalin.

 W zawodach startowało ponad 800 judoków z Europy, w których nie zabrakło judoków z Koszalina. Na Judo Baltic Cup wystartowało 6 reprezentantów KSJ Gwardia Koszalin i jeden z Samuraja Koszalin. W piątek, na pierwszy ogień poszli najmłodsi U12- U14. Walczyli superi zdobyli  trzy medale: Julia Sienkiewicz - I miejsce w kat.35 kg, U12,  II miejsce w kat .U-14 łącznie wygrała 6 walk przed czasem w rewelacyjnym stylu; Jagoda Grońska III miejsce w kat.34 kg U12. wygrała trzy walki przed czasem.

W grupie młodzików bezkonkurencyjny okazał się gwardzista  Kamil Kustrzycki który wygrał kat.50 kg

pokonując wszystkich zawodników przed czasem. W drodze do złota pokonał Eryka Zdanowskiego z Sochaczewa, Marcina Jewtucha z Olimpii Poznań, Oskara Krzynówek z Galeonu Gdynia, Oskara Walkiewicza z Wierzchowic oraz Kamila Michna z Czarni Bytom.

Drugi złoty medal dla Gwardii wywalczyła Zuzia Mikołajczak w kat.70 kg wygrywając trzy walki przed czasem i pokonując kolejno: Maję Wileńską z Yuko Józefów, Martynę Miotek z Olimpii Grudziądz oraz Zuzie Litwińską z Torunia.Ponadto VII miejsce zdobyła Agnieszka Sosnowska z Gwardii, która wygrała dwie walki.

Kolejny złoty medal dla podopiecznych trenerów Cezarego Wojniusza  i Mariana Standowicza wywalczyła Aleksandra Szulc w kat.48 kg, która pokonała aktualną Mistrzynie Polski Zuzię Wożniak z klubu Yuko Józefów oraz Martynę Ihas z SP Dębna, Olę Wybrańską z Sosnowca i Agatę Syska z AWF -AZS Gdańsk.

Kolejny medal wywalczył Filip Bieliński który zmienił kategorie wagową do 60 kg o walce o brązowy medal pokonał przed czasem Grzegorza Babireckiego z Samuraja Koszalin. Filip wygrał trzy walki przed czasem przegrał wejście do finału na kary za nie poprawianie judogi bez gestu sędziego (nowy przepis).

W tej kategorii V miejsce wywalczył w/w tj Grzegorz Babirecki z Samuraja, który walczył bardzo dobrze i wygrał cztery pojedynki.

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Przetarg na S6 Słupsk - Lębork unieważniony. Droga najwcześniej za pięć lat

22 Lipca 2020 godz. 20:18 Ala
Unia Europejska nie sfinansuje budowy trasy S6 na odcinku Słupsk - Lębork. Ze względu na przesunięcie finansowania GDDKiA zmuszona była unieważnić przetarg. Budowa ruszy najszybciej w 2022 r. Drogowcy zakładali, że inwestycja będzie współfinansowana przez Unię Europejską. Okazało się jednak, że tak się nie stanie. Według nowej koncepcji budowa trasy S6 Słupsk - Lębork ma być finansowana z budżetu centralnego, nad którym władanie ma rząd.Dla odcinków przyszłej S6 na wschód od Koszalina do początku obwodnicy Słupska, o długości ponad 46 km, opracowywany jest obecnie projekt budowlany. Ten fragment będzie realizowany w formule tradycyjnej, po uzyskaniu przez GDDKiA decyzji ZRID. Przetargi na wyłonienie wykonawców prac budowlanych planowane są w III kwartale 2021 roku, tak by realizacja zakończyła się w 2025 roku.    W tym samym roku ma też zakończyć się realizacja pozostałej części S6 w województwie pomorskim, która będzie prowadzona w formule „Projektuj i buduj”. Dla odcinków od Lęborka do Bożegopola Wielkiego oraz Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej przetargi na wyłonienie wykonawców prac projektowych i budowlanych planujemy ogłosić w III kw. br. z kolei na S6 Słupsk – Lębork w IV kw. br.     W realizacji jest ponad 40-kilometrowy odcinek S6 pomiędzy węzłami Bożepole Wielkie i Gdynia Wielki Kack. Trasę ze względu na długość podzielono na trzy odcinki realizacyjne: Bożepole Wielkie - Luzino, Luzino - Szemud oraz Szemud - Gdynia. ...
 

Mielno: Historia drogowskazu na S6. Powód do dumy, czy wstydu?

29 Lipca 2020 godz. 11:15 Ala, fot. FB/Stanisław Gawłowski
Choć historia tego znaku znalazła szczęśliwe zakończenie, to bulwersuje. Zaangażowali się w nią niezależny senator, poseł partii rządzącej i samorządowcy. W tej historii, jak w soczewce skupia się istniejący w Polsce podział władzy. Mieszkańcy Mielna oraz turyści wreszcie doczekali się odpowiedniego oznakowania zjazdu z drogi S6 do nadmorskiego Mielna. O ten znak zabiegała od dawna burmistrz Mielna, Olga Roszak-Pezała. Już w lutym tego roku ekoszalin.pl informował o 'Sukcesie Gminy Mielno w sprawie drogi S6 ". Niestety, radość była przedwczesna... W połowie czerwca br. do walki o drogowskaz włączył się senator Stanisław Gawłowski. Niezależny członek Izby Wyższej Parlamentu złożył 18.06.2020 r.  oświadczenie senatorskie skierowane do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka dotyczące właśnie oznakowania na nowo wybudowanych drogach krajowych, na drogach ekspresowych i na autostradach:     "Tylko w naszym regionie Pomorza Zachodniego jest cały szereg miejscowości nadmorskich, do których każdego roku dojeżdżają tysiące turystów, jest tam kilka węzłów, a nie ma informacji o tym, że na właściwym węźle można zjechać i dojechać do Mielna, Sarbinowa czy do innych miejscowości nadmorskich" - wytykał rządzącym senator Gawłowski. Trudno ocenić, co wskórał opozycyjny senator. Faktem jest, że do akcji wkroczył poseł partii rządzącej (PiS) Paweł Szeferneker, która na swoim fanpage zadowolony poinformował: W zeszłym tygodniu, po publikacji "Głosu Koszalińskiego", wystąpiłem z interwencją poselską do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o pilne oznakowanie na drodze S6 dojazdu do nadmorskich kurortów. Dziś znaki się pojawiły". Od redakcji: To żenujące, by w tak banalną -  jak umieszczenie znaku ułatwiającego komunikację - sprawę angażowali się senatorowie, posłowie i samorządowcy. Ten znak pokazuje tylko jak bardzo jesteśmy podzieleni. A przecież można prościej i zwyczajniej: zrozumieć i zaakceptować wypowiadane przez samorządowców potrzeby lokalnej ludności. I nie odtrąbiać sukcesu, który w ogóle nim nie jest. To raczej powód do wstydu. ...