Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Żuraw ptak o wielu symbolach

2019-04-10 16:19:00 Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Poznaniu, fot. eWok
Ptak nadziei, szczęścia, budzącej się do życia wiosennej przyrody ale i nadchodzącej jesieni. Symbol wierności, nieśmiertelności, czujności. Kim jest naprawdę tancerz Słońca, aktor zapierający dech w piersiach nie tylko fotografom.

Dumny arystokrata

Żuraw (Grus grus) to jeden z nielicznych ptaków, który uosabia wiele wspaniałych cech. Jego dostojność potęguje nawet środowisko czy pora dnia. Wyobraźcie sobie mglisty poranek, snujący się nad zaspanymi łąkami nieopodal jezior i lasów. I parę żurawi wyłaniającą się z bieli i poruszającą z niezwykłą gracją, dodalibyśmy – jak na dworze królewskim. Rzeczywiście, żuraw to iście królewski ptak, któremu przypisuje się wręcz arystokratyczne maniery, niekoniecznie dobre, jak chociażby zadzieranie dzioba. Wspomniane cechy dostojności i wzniosłości zostały mu nadane z powodu pięknych, wysmukłych kształtów ciała i wytwornych ruchów.

d niepamiętnych czasów żuraw uwieczniany był w sztuce – na obrazach, rzeźbach, ceramice, w opowiadaniach, wierszach czy nawet przysłowiach. A wszystko to z powodu „ludzkich" cech. Spotkałem się nawet z określeniem, że ptak ten, ze względu na swoje zachowanie, wręcz uosabia styl życia towarzyskiego i światowe obycie. By wytłumaczyć przypisywany żurawiowi antropomorfizm, musimy sięgnąć do korzeni starożytnej Grecji i jej mitów.

Wszystko pochodzi od Greków
W literaturze żuraw opisywany jest jako ptak symbolizujący szczęście, dobrobyt, płodność, a także długowieczność. Był nie tylko wysłannikiem wielu bogów, lecz również stanowił ich nieodłączny atrybut. Uwieczniano go wspólnie z Demeter, boginią płodności ziemi i urodzaju, oraz Hermesem, posłańcem bogów, opiekunem podróżnych, wędrowców i pielgrzymów. Pojawienie się nad gospodarstwem żurawia odbierane było jako wróżba zapowiadająca dobry rok, zwiastująca urodzaj zbóż i wszelkich dóbr.

Żuraw należy do ptaków wędrownych, jest wytrwałym lotnikiem i ta jego cecha również została dostrzeżona i wykorzystana w wielu mitach i legendach. W wierzeniach narodów słowiańskich żurawie pełniły rolę przewodników, znających dobrze drogi nad lądami i morzami. Wskazywały właściwy kierunek dla strudzonych wędrowców, były oznaką szczęśliwej i bezpiecznej podróży. To nie wszystko, żurawiom przypisywano także długowieczność, a nawet nieśmiertelność. Postrzegano jako ptaki odprowadzające
dusze zmarłych na miejsce przeznaczenia.

Roztańczony kochanek
Niemal każda strona życia tego niezwykłego ptaka ma swoje odzwierciedlenie w historii i kulturze, również współczesnej. Któż z nas nie widział klucza żurawi, czyli charakterystycznie utworzonej przez migrujące ptaki litery V na niebie. Legenda mówi, że mądry doradca Greków pod Troją uzupełnił alfabet, biorąc klucze żurawi za wzór do stworzenia form i kształtów liter. Z kolei inna greckie podanie tłumaczy powstanie pisma tym, że Hermes, zauroczony kluczami wędrujących żurawi, kreślił ich kształty na
piasku. Od wieków ludzie interesowali się kluczami żurawi, traktując je niczym wróżbę, symbolizującą w starożytności zakończenie wojny czy miły dla wszystkich początek wiosny.

Żuraw jest często spotykanym symbolem w poezji. Wszyscy pamiętamy wiersz Jana Brzechwy „Żuraw i czapla". Jaką cechę charakteru symbolizował w nim nasz bohater? Ponieważ ptaki łączą się w pary na całe życie, żuraw uosabia wierność małżeńską, miłość, a nawet żądzę. W wierszu mamy co prawda do czynienia z jeszcze inną cechą, ale to tylko powód, by do bajek Brzechwy jeszcze raz zajrzeć.

Najbardziej zaskakuje jednak to, że żuraw jest również symbolem… tańca! Do tej pory taniec kojarzył mi się z jednym gatunkiem ptaka, występującym w tytule baletu Piotra Czajkowskiego „Jezioro łabędzie". Kiedy zacząłem się zastanawiać, doszedłem do wniosku, że może faktycznie królem baletu powinien zostać żuraw. A to dlatego, że po przylocie z zimowisk, co następuje wczesną wiosną, para ptaków odgrywa, niczym aktorzy na teatralnych deskach, zadziwiający spektakl.

Taniec godowy żurawi to połączenie niezwykłych ukłonów, podskoków i obejść z rozpostartymi skrzydłami, przypominających objęcia partnerów. Tylko nieliczni mogli obserwować ten zapierający dech w piersiach pokaz. Zawiłości tańca kojarzone były również z labiryntem greckiego Minotaura. Rzekomo taniec, symbolizujący wydostanie się z krętego labiryntu, miał odtworzyć sam Tezeusz po uporaniu się ze stworem. Nazwano go „tańcem Słońca" lub jak sądzą inni – „tańcem żurawia" (gr. geranikos). W Europie przetrwał do XIX wieku w obrzędach religijnych.

Uwiecznić tańczące żurawie na zdjęciu to chyba marzenie każdego fotografa. Jednak nie jest to łatwe, gdyż żuraw to również synonim ostrożności, spostrzegawczości i czujności, a wszystko dlatego, że jest bardzo płochliwy. Kiedyś sam próbowałem podchodzić z aparatem do pary żurawi i proszę mi wierzyć, nie jest to łatwe zadanie. Od tamtej pory zrozumiałem sens starych powiedzeń i porzekadeł: „Czujny jak żuraw" czy też „Stoi jak żuraw na straży". Ze strażą i czujnością wiąże się kolejny starożytny mit. Otóż uważano, że zasypiając na jednej nodze, żuraw w drugiej trzyma kamień. Była ona podkulona i schowana w piórach. Gdy ptak zapadał w sen, kamień upadał na stojącą nogę i budził żurawia. Dzięki temu nasz dzielny wartownik nigdy nie tracił swej czujności. Możemy się nawet doszukać na średniowiecznych herbach i godłach wizerunku żurawia trzymającego ów kamień, z podpisem „Ut alii dormant", co oznacza: „Aby inni odpoczęli".

Hejnał nie Mariacki, lecz żurawi
Żuraw kojarzy mi się z porankiem, deszczem i nadchodzącą wiosną. I rzeczywiście, w literaturze również tak jest postrzegany i taką ma symbolikę. To przecież ptak, który pierwszy wita wschód Słońca. Gdy w pobliżu naszego domu gniazduje para żurawi, wsłuchajmy się w pewien niezwykły i bardzo charakterystyczny odgłos, który wraz z nastaniem świtu obwieszcza światu nadchodzący dzień. Trąbiący głos, zwany klangorem, wydawany jest przez ptaki o poranku, podczas lotu i dalekiej wędrówki, dlatego może symbolizować zarówno nadejście wiosny, jak i niestety nadchodzącą zimę. Ptaki chętnie odzywają się klangorem podczas swoich zlotów i łączenia się w pary. Sygnalizują również donośnym głosem wszystko, co je zaniepokoi (znów czujność!). Dla starożytnych Greków klangor żurawi był z kolei hasłem do siewu i rozpoczęcia żniw. Dla mnie to nieodłączny atrybut naszych wspaniałych łąk i mokradeł.

Czy wiesz, że:

  • Żurawiowi przypisuje się wiele ludzkich cech. Uosabia wierność małżeńską, miłość, czujność, spostrzegawczość, a nawet arystokratyczne maniery i pewną wyniosłość. Zabieg taki nazywamy antropomorfizmem;
  • Prócz rodziny żurawi (Gruidae) rząd żurawiowych (Gruiformes) w Polsce reprezentowany jest przez rodziny chruścieli (Rallidae) oraz dropi (Otididae). Najbardziej rozpowszechnionym gatunkiem z tego rzędu jest widywana na stawach i jeziorach łyska (Fulica atra);
  • Swój charakterystyczny trąbiący i donośny głos, zwany klangorem, żurawie zawdzięczają specyficznej budowie mostka i tchawicy. Podobnie jak w instrumentach dętych tchawica zapętla się i dźwięk ulega wzmocnieniu jak w puszce rezonansowej.
  • Prócz donośnego klangoru, w kontaktach z partnerami żurawie wydają ciche dźwięki słyszalne tylko z bliska. Przypominają one buczenie i gruchanie;
  • Obserwacja zbiorowisk żurawi w jednym miejscu jest zwiastunem nadchodzącej
    zimy i przygotowaniem ptaków do jesiennej wędrówki.To charakterystyczne zachowanie obserwujemy zwykle dopiero w październiku, kiedy to żurawie  zbierają się na tzw. zlotowiskach. Zlotowiska liczą czasami po kilka tysięcy ptaków. Na tych zebraniach żurawie z różnych rodzin tańczą, nawołują się i łączą w pary na długie lata.
Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Zamiast AZS-u będzie Żak

19 Lipca 2019 godz. 7:03 Ekoszalin z mat. informacyjnych / fot. FB Żak Koszalin
W efekcie upadłości AZS Koszalin koszykówka w naszym mieście będzie budowana od podstaw. - Będziemy to robić w oparciu o naszą młodzież. Urząd miasta przekazuje na razie na funkcjonowanie klubu 90 tysięcy złotych. Naszym głównym celem na najbliższe lata będzie powrót do ekstraklasy.- powiedział na konferencji zastępca prezydenta miasta Przemysław Krzyżanowski.   Po tym jak Żak Koszalin wywalczył awans do II ligi to właśnie Żak będzie, obok I-ligowej Energi Kotwicy Kołobrzeg, jedyną drużyną koszykarską szczebla centralnego w naszym regionie.   Byli już zawodnicy AZS-u Koszalin nie otrzymali wynagrodzeń za prawie pół sezonu. Jak podkreślił wiceprezydent Koszalina, ta kwestia należy do rady nadzorczej spółki, która rozpoczęła już procedury związane z ogłoszeniem upadłości klubu: - AZS jest dłużnikiem wobec miasta.     Jacek Imiołek, szkoleniowiec Żaka Koszalin, poinformował, że przygotowania do sezonu rozpoczną się w połowie sierpnia: - W drugim tygodniu będą badania, a następnie zaczniemy trenować. Teraz spotykamy się z chłopakami, którzy mają wakacje i chcą poćwiczyć nad techniką indywidualną oraz siłą. Mogą oni też zmierzyć się z ekstraklasowymi zawodnikami. Sezon rozpocznie się we wrześniu.     Żak na grę w II lidze będzie potrzebował około od 300 do 500 tysięcy złotych - W grudniu tego roku Żak złoży ofertę dotyczącą dofinansowania dla stowarzyszeń sportowych. Zakładamy, że będzie ona powiększona o kwotę, która pozwoli występować w rozgrywkach drugoligowych i zabezpieczymy te środki, by klub mógł realizować swoje założenia sportowe w II lidze – zakończył Przemysław Krzyżanowski.    ...
 

Oświadczenie Piłka Ręczna Koszalin S.A.

15 Lipca 2019 godz. 16:17 Art za Piłka Ręczna S.A.
Roman Granosik, prezes iłka Ręczna S.A., która prowadzi występującą w Superlidze Piłki Ręcznej kobiecą drużynę Energa AZS Koszalin wydał następujące oświadczenie: „Mając na uwadze informacje pojawiające się w ostatnich dniach w mediach dotyczące działalności Fundacji Ali Sports Promotion oraz byłego Zarządu Spółki Piłka Ręczna Koszalin S.A., pragniemy wyrazić swoje ubolewanie z powodu ich możliwej błędnej interpretacji w kontekście działań obecnego Zarządu. Doniesienia te, pomimo że dotyczą okresu do 2014 roku, wciąż godzą w wizerunek Spółki. Po zmianach personalnych w organach Klubu w 2015 roku, Zarząd jako cel nadrzędny stawiał i stawia sobie dbałość o dobre imię Spółki, transparentność i przejrzystość wydatkowanych środków finansowych przeznaczonych na bieżącą działalność klubu sportowego Piłka Ręczna Koszalin SA. Środki te dedykowane są na rzecz Spółki przez Sponsorów i Partnerów. Zauważyć należy, że od 31 sierpnia 2015 roku Fundacja All Sports Promotion przestała być akcjonariuszem Spółki, zaś zmiany personalne w Zarządzie nastąpiły w dniu 24 marca 2015 roku.Równocześnie Zarząd Piłka Ręczna Koszalina SA informuje, że wszystkie umowy sponsoringowe podpisywane są bezpośrednio pomiędzy Spółką reprezentowaną wyłącznie przez jej Zarząd a danymi Partnerami. Przypomnieć potrzeba, że drużyna Energa AZS Koszalin przez dwa kolejne lata - w sezonach 2017/2018 oraz 2018/2019 zdobyła III miejsce Mistrzostw Polski PGNiG Superligi Kobiet. Spółka pozostaje aktualnie w trakcie przygotowań do rozgrywek w sezonie 2019/2020 w ramach ligi zawodowej. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie dotychczasowa współpraca ze wszystkimi Partnerami, którzy swoim wsparciem czynią możliwym uczestnictwo Energa AZS Koszalin w rozgrywkach ligowych na najwyższym szczeblu i przyczyniają się do popularyzacji piłki ręcznej wśród lokalnej społeczności oraz na arenie ogólnopolskiej. Potwierdza to przede wszystkim frekwencja na meczach Energa AZS Koszalin w koszalińskiej Hali Widowiskowo-Sportowej, która w poprzednim sezonie sportowym wynosiła ponad 1.200 osób na mecz i była jedną z najwyższych w kraju. Zarząd pragnie zapobiec sytuacji, w której doniesienia medialne dotyczące działalności Spółki przed 2015 rokiem negatywnie wpłyną na Jej nienaganną współpracę z obecnymi Partnerami.” ...
 

Mistrzostwa na medal

9 Lipca 2019 godz. 6:52 Ekoszalin z mat. informacyjnych klubów
Bałtyckie Igrzyska Młodzieży w szwedzkim, Karlstad, dla judoków z klubów Judo Samuraj Koszalin, Judo Gwardia Koszalin i Akademii Judo Szczecin- jako reprezentantów Województwa Zachodniopomorskiego oraz Polski - przyniosły w sumie 8 medali. Zawody uznawane są za Mistrzostwa Europy Państw Nadbałtyckich Kadetów. W zawodach startowały Reprezentacje Rosji, Białorusi, Niemiec, Szwecji, Danii, Litwy i Polski. Zawody stały na bardzo wysokim poziomie sportowym, gdyż większość krajów wystawiło swoje pierwsze reprezentacje.     W zawodach najlepiej wypadł zawodnik Gwardii Koszalin Filip Bieliński w kat. 60 kg, który wywalczył I miejsce. W finale, przed czasem, pokonał zawodnika Reprezentacji Niemiec.     II miejsce wywalczyli: Anika Łozińska (Samuraj Koszalin) w kat. 63 kg. Aleksandra Szulc (Gwardia Koszalin) w kat. 48 kg. Dominik Jagusz (Gwardia Koszalin) w kat. 50 kg.   III miejsce wywalczyli: Julia Piertuszyńska (Samuraj Koszalin) w kat. 48 kg. Kamil Kustryzcki ( Gwardia Koszalin) w kat. 55 kg. Zuzanna Mikołajczak (Gwardia Koszalin) w kat. +70 kg. Wojtek Szulc (Gwardia Koszalin) w kat. +90 kg.   Tuż za podium, IV miejsce wywalczyli: Kinga Białecka (Gwardia Koszalin)  w kat. 63 kg. Szymon Łastowski (Gwardia Koszalin) w kat. +90 kg.   V miejsce wywalczyli: Agnieszka Sosnowska ( Gwardia Koszalin) w kat. 57 kg. Kornelia Duszczak (Gwardia Koszalin) w kat. 70 kg. Grzegorz Babierecki ( Samuraj Koszalin) w kat. 60 kg.   VII miejsce wywalczyli: Wiktoria Tytoń ( Akademia Szczecin) w kat. 52 kg Hubert Siudowski  (Samuraj Koszalin) w kat. 66 kg Krzysztof Magdziński (Samuraj Koszalin) w kat. 73 kg Szymon Marko (Samuraj Koszalin) w kat. 60 kg.   Trenerami wyżej wymienionych zawodników są: Cezary Wojniusz i Marian Standowicz z Judo Gwardii Koszalin, Andrzej Adamski oraz Norman Łoziński z Judo Samuraj Koszalin.   Zawody odbyły się dzięki wsparciu Wojewódzkiej Federacji Sportu oraz Urzędowi Marszałkowskiemu w Szczecinie....
 

E-sport pilnie poszukuje pracowników

16 Lipca 2019 godz. 14:53 Newseria
Rozwój e-sportu spowodował powstanie wielu profesji, które do tej pory nie istniały i nie ma jeszcze szkół ani studiów, które by takich pracowników przygotowywały – mówi Aleksander Szlachetko, dyrektor ESL Polska. Dlatego zadanie to przejmują pracodawcy z branży. Firmy potrzebują wielu nowych pracowników, ale na rynku brakuje kadr. Praca w e-sporcie może być atrakcyjną ścieżką kariery dla młodych, bo oznacza de facto współtworzenie tego sektora, możliwość łączenia hobby z pracą i częstego podróżowania. – E-sport w znacznym stopniu zmienia rynek pracy. Zatrudniamy ponad setkę pracowników, a jesteśmy tylko jednym z wielu graczy na rynku e-sportowym. Co istotne, pracują u nas ludzie, którzy nie byli do tych zawodów bezpośrednio przygotowywani. W praktyce pozyskujemy z rynku specjalistów różnych dziedzin, np. telewizji, z zakresu projektowania czy programowania, którzy mają solidny warsztat, ale samego rynku e-sportowego, gamingu najczęściej uczą się u nas – mówi agencji Newseria Biznes Aleksander Szlachetko, dyrektor zarządzający ESL Polska.   W raporcie z lutego br. analitycy Newzoo prognozują, że w tym roku globalnie e-sport wygeneruje przychody w wysokości 1,1 mld dol., co będzie oznaczać prawie 27-proc. wzrost rok do roku. Ponad 80 proc. tej kwoty (897,2 mln dol.) będzie pochodzić z inwestycji marek (np. prawa medialne, reklama, umowy sponsorskie). Z kolei liczba widzów e-sportu sięgnie w tym roku już blisko 454 mln, w tym ponad 201 mln entuzjastów i 252,6 mln widzów okazjonalnych (wzrost o 15 proc. rok do roku). Profesjonalni gracze e-sportu z całego świata dziś niczym nie różnią się od najlepiej opłacanych gwiazd tradycyjnego sportu. Polska jest jednym z większych e-sportowych rynków (ponad 1 086 zawodników i 2,8 mln fanów), obok Niemiec, Hiszpanii czy Szwecji. We wrześniu ubiegłego roku powstał oficjalnie Polski Związek Sportów Elektronicznych, który stawia sobie za cel m.in. promowanie e-sportu. Wirtualny sport jest jednym z najszybciej rosnących segmentów rynku rozrywki, co powoduje duże zapotrzebowanie na nowych pracowników. – Mamy w tej chwili sporą potrzebę, żeby zatrudniać nowych specjalistów i musimy przyznać, że jest ich na rynku niedosyt – mówi Aleksander Szlachetko. – E-sport wytworzył sporo zawodów, które do tej pory nie istniały i nie ma jeszcze szkół, studiów, które by takich pracowników przygotowywały. W tej chwili to zadanie spoczywa w głównej mierze na barkach pracodawców.   Wyszkolenie pracowników jest problemem, bo elektroniczny sport to relatywnie nowa dziedzina, ale już pojawia się coraz więcej edukacyjnych inicjatyw, ukierunkowanych na tę branżę. Dla przykładu AWF Katowice uruchomiła podyplomowe studia na kierunku „zarządzanie e-sportem”, a sieć techników TEB Edukacja od września wprowadzi nowy, autorski program nauczania z zakresu e-sportu, przygotowany w porozumieniu z Esports Association. – Klasy e-sportowe są bardzo fajnym pomysłem. One nie kształcą graczy, ale raczej przygotowują do pracy na rynku e-sportowym, dają podstawy wiedzy o tym, czym jest rynek gamingowy. Są klasy, które dodatkowo mają też zajęcia z projektowania i programowania. Nawet jeżeli ktoś w przyszłości nie chciałby pracować w e-sporcie, to są bardzo przydatne umiejętności, pożądane na rynku pracy – mówi Aleksander Szlachetko.   Jak podkreśla, praca w e-sporcie w dużej mierze wiąże się z organizacją turniejów i eventów, stąd poszukiwani są m.in. project i event managerowie, pracownicy z doświadczeniem w telewizji, którzy dodatkowo znają specyfikę branży e-sportowej, czy specjaliści z zakresu projektowania i programowania. – Wszelakie specjalizacje od projektowania 2D, 3D, wideoedycji, specjalizacje telewizyjne – to jest w naszym wypadku 70 proc. kadry. To są osoby, które produkują i współtworzą te przedsięwzięcia. Trochę inaczej jest w przypadku firm stricte gamingowych – tam jest bardzo dużo zawodów związanych z projektowaniem i programowaniem – mówi Aleksander Szlachetko. – Ścieżka kariery jest dwustopniowa, bo z jednej strony trzeba się nauczyć podstaw danego rzemiosła, jak np. w przypadku operatorów, producentów, wideoedytorów. To są fachowcy, którzy rozwijają swoje specjalizacje w szkołach filmowych. Następnie bezwzględnie potrzebna jest ta wiedza na temat samego rynku e-sportu i gamingu.   Praca w branży e-sportowej to przyszłościowe zajęcie, bo sektor z każdym rokiem lawinowo zyskuje na popularności. Z drugiej strony to także szansa na połączenie pracy z hobby dla osób, które lubią gry komputerowe. Dodatkowym bonusem są częste podróże, których wymaga międzynarodowa specyfika tej branży. – Poza wydarzeniami w Polsce, z których jesteśmy znani, realizujemy też przedsięwzięcia e-sportowe na całym świecie. Nasi pracownicy podróżują pomiędzy wszystkimi kontynentami. W ciągu ostatnich kilku miesięcy byli w Montrealu, São Paulo, Sydney, Nowym Jorku i Kolonii. Ta praca daje dużo dobrej energii i możliwość pracowania w bardzo nowoczesnym środowisku – mówi dyrektor zarządzający ESL Polska....