Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Pałac w Nacławiu popada w ruinę

2019-03-26 05:10:00 Ala za Bartłomiej Stój www.zwiadowcahistorii.pl, fot. zwiadowcahistorii.pl/Roman Lewiński
Po pięknym, miedzianym dachu Pałacu w Nacławiu nie ma już śladu. Zniknęły też rynny oraz cztery rzeźby z postaciami ludzkimi w otoczeniu amorów, które stały przed pałacem.

Pałac obecnie stoi bez dachu z stropami pokrytymi papą która była pod zdartą miedzią. Okazuje się że dach przecieka  takim stopniu że woda leje się przez przemoczone stropy i sufity na podłogę. 

 

A jeszcze parę lat temu wyglądał zupełnie inaczej. Tak wizytę w nim opisała w 2013 roku na  Pomorskim Forum Eksploracyjne  "buka": W miniony weekend wraz ze znajomymi całkiem przypadkiem trafiliśmy pod bramę posiadłości nj. Duńczyka , który kupił pałac i wysiedlił mieszkających tam do niedawna ludzi. Pałac był zamknięty co prawda, ale skusiło nas okno w którym była wybita szyba, nie zastanawiając się długo i nie zważając na konsekwencje, bo muszę dodać,że Pałac w stanie idealnym !! dach w całości nie skradziony, a miedziany !! dało mi do myślenia,że coś jest na rzeczy, bo przecież już dawno by się ktoś skusił :-) ale niestety pragnienie wejścia do środka było silniejsze i stłumiło zdrowy rozsądek. . . jak już "wkradliśmy" się do środka zdążyliśmy dojść do głównego holu, jak moją uwagę zamiast pięknie rzeźbione balustrady schodów przykuły czujki ruchu w każdym kącie, nie muszę chyba opisywać JAK SZYBKO byliśmy na zewnątrz :-) cierpliwie poczekaliśmy na kogoś z ochrony, bo wiadomo,że jak alarm to i ktoś się zjawi :-) czekaliśmy ... między czasie rozmawiałam z tamtejszym mieszkańcem wsi, który powiedział mi,że wejść do środka nie ma szans, bo nikogo nie wpuszczają ...ale MY mieliśmy tego dnia szczęścia więcej niż rozumu !! nadjechał Młody człowiek który pilnował tej posiadłości i miał klucze od drzwi wejściowych ... i był na tyle miły,że udostępnił nam Pałac do sfotografowania i obejrzenia na własne oczy to co zostało w środku ! A było rewelacyjnie, świetny stan rzeźb, schodów, herbów na zewnątrz budynku i w ogóle klimat ...idealne spędzenie popołudniowej soboty !  Na dowód swojej wizyty zamieściła takie oto zdjęcie:

Dziś w tym miejscu jest sporej wielkości kałuża: 
Pałac oraz park wpisane są do  rejestru opieki nad zabytkami
"Podsumowując inwestor kupił zabytek, który następnie został ogołocony ze wszystkiego, co przedstawiało jakąś wartość, a  powierzchnia całej działki zespołu pałacowego we wsi Nacław, rodu von Sedenów została podzielona na parcele - uważa Bartłomiej Stój, dziennikarz portalu www.zwiadowcahistorii.pl 
Urzędnicy Gminy Polanów w ogóle nie widzą problemu i odsyłają do konserwatorów zabytków, który póki co nie zajął jeszcze stanowiska. Na początek kwietnia planuje on  kontrolę obiektu. 
Obecnie pałac został wystawiony na sprzedaż za cenę 777 tys. złotych. 

Trochę historii 
Sam zespół pałacowy pochodzi z przełomu XIX-XX w., obejmuje eklektyczny pałac rodziny von Sedenów z 1914-1917 roku oraz przyległy do niego rozległy park dworski. 

Nazwa wsi pochodzi prawdopodobnie od nazwy Naceslaw co ma oznaczać „początek ostatecznej chwały”. Pierwsze zapiski na temat tej wsi pochodzą z roku 1472, kiedy to książe Erich II podpisał z Piotrem von Glasenapp kontrakt wymiany towarów z pięcioma zamkami oraz z miastem Polanów. Do Polanowa należały właśnie wioski: Nacław, Garbno, Rosocha, Dadzewo i Jacinki. 

Kolejne zapiski o wsi pochodzą z roku 1560, gdy Antony von Glasenapp zbudował w niej młyn. Obiekt ten następnie stał się punktem spornym z rodem z von Ramel, z Kościernicy. 

Następnie w 1672 roku von Glasenapp w specjalnej księdze, która zawierała warunki dzierżawienia wsi Nacław, napisał że znajduje się w niej w sumie 17 gospodarstw wiejskich. 

W latach 1768/70 Franz von Glasenapp sprzedał Nacław majorowi Bogusławowi Lorenz von Lettow i jego rodzinie von Blumenthal z Warcina. 

W 1853 roku właścicielem Nacławia został Baron Karl Freiherr von Senden. W posiadanie całej wsi wszedł on dzięki ożenkowi z Nanny Luitgarde Constantine von Blumenthal. 

W roku 1874 w Nacławiu znajdowały się dwa folwarki, młyn wodny, 8 gospodarstw rolnych, kuźnia, tartak a właścicielem był już von Ritter.

 

Obecny pałac w stylu eklektycznym (polegającym na łączeniu w jednej budowli w sposób swobodny, często niezgodnych ze sobą, elementów wybranych z różnych stylów architektonicznych) wzniesiono w miejscu wcześniejszego w latach 1914-1917 dla von Sedenów. Ostatnim właścicielem aż do 1945 roku był urodzony w 1927 generał Carl Otto von Seden. Był on synem Carla Wolffa Justiniana Freiherr von Senden, który natomiast był ważnym urzędnikiem pruskim w Poczdamie, a następnie w (1852-1856) został prezydentem w powiecie administracyjny Koszalina na Pomorzu.

Pałac został wpisany do ewidencji rejestru zabytków dnia 15.01.1977 roku pod numerem rej. 928.

Dla tych którzy mieli by ochotę go jeszcze obejrzeć lokalizacja na GPS to 54°08’29.0″N 16°31’17.0″E

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Wszczęto śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez koszalińską prokurator Ewelinę O.-K. i koszalińskich policjantów i nakłanianie podejrzanego do składania fałszywych zeznań mających obciążyć Krzysztofa Rutkowskiego!

27 Maj 2020 godz. 5:40 Ala za Biuro Rutkowski
Wszczęto śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez koszalińską prokurator Ewelinę O.-K. i koszalińskich policjantów i nakłanianie podejrzanego do składania fałszywych zeznań mających obciążyć Krzysztofa Rutkowskiego! Dodatkowo Prokuratura w Myśliborzu uznała za wiarygodne zeznania, które Krzysztof Rutkowski złożył podczas przesłuchania w dniu 12 maja 2020 r. Po wyjściu z budynku Prokuratury przekazał krótki komunikat, który zamieszczamy w formie video wraz z niniejszym tekstem. Dzień później, 13 maja 2020 r., Prokuratura Rejonowa w Myśliborzu wydała decyzję o wszczęciu śledztwa wobec koszalińskiej prokurator Eweliny O.-K. oraz koszalińskich policjantów. Z informacji, którą otrzymał Krzysztof Rutkowski, wynika, że chodzi o przekroczenie uprawnień oraz nakłanianie zatrzymanego Dawida K. do złożenia fałszywych zeznań obciążających Krzysztofa Rutkowskiego. W zamian za to zatrzymany miał otrzymać złagodzenie sankcji. - "...Areszt dostałem, ponieważ nie chciałem na ciebie zeznawać. Pani Prokurator była wściekła, wstała przy świadkach policjantach i mec. Andrysiaku i zażądała bym na ciebie zeznawał cytuje bo jesteś bandytą i jeżeli na ciebie nie zeznam to składa wniosek o areszt. Ja odmówiłem i dlatego jestem tutaj. Zapytaj mec. To był szantaż..." - napisał w liście do Krzysztofa Rutkowskiego podejrzany Dawid K. - "...Ja na ciebie nie miałbym co zeznać, chyba, że pomagasz ludziom i łapiesz bandziorów więcej niż Prokuratura i Policja. Domniemam, że coś jest nie tak tu z organami ścigania za dużo manipulacji, świadkami itd...." - dodaje w liście wysłanym z koszalińskiego aresztu. Do zdarzenia doszło w lutym br., podczas przesłuchania, w obecności gorzowskiego adwokata Patryka Andrysiaka. Po nagłośnieniu tego skandalu przez naszą redakcję i powiadomieniu Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro, została wszczęta przez Prokuraturę Krajową kontrola w koszalińskiej Prokuraturze Rejonowej, dotycząca tej sprawy. W jej wyniku sprawa została przekazana do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, która wydelegowała Prokuraturę Rejonową w Myśliborzu do jej prowadzenia. Czekamy na wyniki zarówno tego śledztwa, jak i pozostałych dwóch kontroli, prowadzonych przez Prokuraturę Krajową dotyczących zaniechań, których dopuścili się koszalińscy prokuratorzy. Chodzi o zaniechanie ścigania porywacza dzieci Sebastiana J. oraz Andrzeja B., co do którego złożono zawiadomienie o podejrzeniu usiłowania zabójstwa.  ...
 

Komunikacyjne zmiany w Biesiekierzu

29 Maj 2020 godz. 6:11 Ala za WZP
Do końca 2020 roku w Biesiekierzu poprawią się warunki komunikacyjne. Powstanie nowoczesne centrum przesiadkowe. Ponad połowę kosztów inwestycji pokryje unijne wsparcie, które Urząd Marszałkowski przekaże z Regionalnego Programu Operacyjnego. Władze samorządu województwa złożyły podpisy na umowie dofinansowania. Teraz dokument trafi do Urzędu Gminy.    Budowa centrum przesiadkowego w Biesiekierzu to ważna dla gminy i regionu transportowa inwestycja. Projekt przewiduje wymianę nawierzchni placu przeznaczonego pod węzeł komunikacyjny. Powstaną miejsca parkingowe typu Park&Ride oraz Bike&Ride, jak i perony dla podróżnych. Zmianie ulegnie również organizacja ruchu.    – Biesiekierz to istotny punkt na mapie zarówno dróg krajowych, jak i tras europejskich, stąd tak cenne są zaplanowane w tej miejscowości zmiany komunikacyjne – przyznaje wicemarszałek województwa Tomasz Sobieraj. – Ponadto nowoczesna infrastruktura to dodatkowa korzyść dla środowiska, bo zmniejszy się ilość emisji gazów cieplarnianych oraz zanieczyszczeń – dodaje.   Centrum przesiadkowe ma być gotowe do końca tego roku. Prace przy projekcie rozpoczęły się w kwietniu. Trwa aktualnie wyłanianie wykonawcy przedsięwzięcia. Jego koszt to prawie 1 mln zł, z czego unijna dotacja Urzędu Marszałkowskiego wyniesie 535 tys. zł.    Zadanie „Budowa centrum przesiadkowego w Biesiekierzu” wpisuje się w założenia 2 Osi Priorytetowej RPO WZ 2014-2020 „Gospodarka niskoemisyjna”, działanie 2.3 „Zrównoważona multimodalna mobilność miejska i działania adaptacyjne łagodzące zmiany klimatu w ramach Strategii ZIT dla Koszalińsko – Kołobrzesko - Białogardzkiego Obszaru Funkcjonalnego”....
 

PKP: Przetarg na projekt nowego dworca jeszcze w tym kwartale

3 Czerwca 2020 godz. 7:39 Ala za Ino-Inwest
"Przetarg na projekt nowego dworca może ruszyć jeszcze w tym kwartale. Rozpoczęcie prac budowlanych planowane jest na przełomie 2021 i 2022 r." informuje spółka Info-Inwest. Nowy dworzec powstanie zgodnie z indywidualnie wykonanym projektem dla tej lokalizacji – mówi Michał Stilger, rzecznik prasowy PKP SA. Wcześniej niezbędne było wykreślenie modernistycznego budynku dworca z rejestru zabytków. Koszaliński dworzec kryje ciekawe wnętrza w duchu lat 60. – z malunkami oraz brązowym kamieniem szlachetnym na ścianach. – Obecny dworzec jako cały obiekt został wyłączony z gminnej ewidencji zabytków, ale znalazły się w niej usytuowane na ścianach (północnej i południowej)  holu budynku dwie dekoracje ścienne z przedstawieniem grupy ludzi wykonanych w technice sgraffito. Elementy posiadające walory historyczne, zgodnie z wymogami konserwatora, znajdą się również w nowym budynku dworca – zapewnia Stilger. Jak dodaje, do ewidencji zabytków włączone zostały także przejście podziemne, wejścia na perony oraz same perony (poniemieckie zadaszenia). Jaki będzie nowy dworzec? – Dotychczasowy budynek zostanie wyburzany, gdyż zgodnie z opiniami uczestników konsultacji i konserwatora zabytków powinien powstać obiekt z cechami dominanty architektonicznej widocznej w ciągu ul. Dworcowej, który jednocześnie będzie połączony z wybudowanym już tunelem dla pieszych. Nowy obiekt powinien być nowoczesny i dostosowany do aktualnych potrzeb pasażerów i najemców powierzchni komercyjnych – opisuje Michał Stilger. Jest szansa, że przetarg na projekt nowego dworca ruszy jeszcze w tym kwartale. – Przy założeniu, że poszczególne etapy inwestycji będą przebiegały zgodnie z planem, rozpoczęcie prac budowalnych planowane jest na przełomie 2021 i 2022 r. – zapewnił rzecznik. Źródło: http://www.infoinwest.pl...