Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Ubranka dla zwierząt: przydatne rozwiązanie czy modny gadżet?

2019-03-07 13:31:00 Ekoszalin z mat. informacyjnych
Gdyby istniała możliwość zapytania naszych pupili, z czego ucieszyłyby się najbardziej, zapewne odpowiedziałyby, że z naszego towarzystwa i jedzenia. O ile w tym pierwszym przypadku więcej naprawdę znaczy lepiej, to przekarmianie psów czy kotów zdecydowanie nie jest dobre dla ich zdrowia. Ale zadbać o ukochanego zwierzaka można również w inny sposób – sprawiając mu wygodne ubranko na niesprzyjające warunki atmosferyczne, zabawki czy inne akcesoria. Co wybrać?

Smycz, obroża i kaganiec to absolutny niezbędnik dla psa. O ile wybór tej pierwszej powinien być podyktowany samym charakterem pupila i jego zachowaniem, to obroża po prostu powinna być wygodna i mieć tzw. adresówkę, w przypadku, gdyby pies się zgubił. Wybierając kaganiec powinniśmy natomiast pamiętać przede wszystkim o tym, by był równie wytrzymały, co wygodny (materiałowe kagańce, które wykorzystują weterynarze w trakcie badań, nie są dobrym rozwiązaniem na co dzień, bo uniemożliwiają psu swobodne oddychanie i otwieranie pyska, a właśnie w ten sposób pies się chłodzi).     

W przypadku kotów, które poruszają się po okolicy swobodnie i bez właściciela, obroża z adresówką to też oczywiście mus, niezależnie d tego, czy zwierzę ma wszczepiony chip czy nie. Dla tych, które nie wychodzą z domu, to raczej uroczy dodatek niż konieczność.

– Niezbędne za to może się okazać sprawienie czworonogowi drapaka – inaczej pupil może zrujnować nam meble czy drzwi – zauważa ekspertka marki KiK. – Na szczęście projektanci tego typu sprzętów coraz częściej zdają sobie sprawę z faktu, że o ile kotu wygląd takiego drapaka jest obojętny, właścicielowi już niekoniecznie i wolałby, by akcesorium nie było zbyt pstrokate – dodaje. Drapaki w stonowanych odcieniach szarości, czerni, beżu czy brązu można znaleźć już nie tylko w wyspecjalizowanych sklepach zoologicznych, ale też sieciówkach oferujących wyposażenie i dekoracje do domu.

Można w nich też kupić specjalne posłania. Decyzja odnośnie sprawienia takiego może się jednak okazać tą najbardziej ryzykowną. Dlaczego? – O ile wiele z nich prezentuje się naprawdę stylowo i sprawia wrażenie niesamowicie wygodnych, niekoniecznie mogą przypaść do gustu czworonogowi. Po prostu – są takie psy i koty, które najbardziej lubią spać na podłodze lub kaloryferze i do zmiany nawyków nie przekona je nawet najbardziej komfortowe i ładne posłanie – wtrąca ekspertka marki KiK. – Niestety, o tym przekonamy się dopiero, kiedy sprezentujemy je pupilowi. Jeśli okaże się, że trafiliśmy w jego gusta, pamiętajmy, by zabierać ze sobą posłanie w podróż albo spakować je razem z karmą i innymi akcesoriami, jeśli sami wyjeżdżamy i zostawiamy nasze zwierzątko pod opieką kogoś innego – dzięki temu będzie się czuło mniej obco w nowym miejscu – przypomina. 

Ta sama zasada dotyczy oczywiście też ulubionych zabawek pupila. Tych nie bez powodu jest do wyboru mnóstwo – niektóre psy oddadzą wszystko za piłkę do tenisa, inne za maskotkę, a jeszcze inne za zwykły patyk. Są koty, które wprost szaleją za błyszczącym sznurkiem, a inne będą biegać tylko za piórkiem…          

Ale w sklepach można znaleźć również bardziej „zaawansowane” zabawki, które pomogą zapewnić pupilowi rozrywkę, kiedy sami nie możemy się nim zająć tak, jakbyśmy chcieli. Na przykład maty węchowe. – Materiałowe maty, które mają mnóstwo mniej i bardziej skomplikowanych przegródek, w których chowa się drobne smakołyki, mogą okazać się „strzałem w dziesiątkę” dla właścicieli psów, które często muszą zostawać same w domu – mówi ekspertka. – To ruchliwe zwierzęta, które potrzebują stymulacji. Jeśli im jej nie zapewnimy, mogą podgryzać meble albo niszczyć nasze rzeczy – uzupełnia i przypomina: - Duży ogród, po którym pies może swobodnie biegać pod nieobecność właściciela, wcale nie musi załatwić sprawy. Dla wielu czworonogów taka „swoboda” to niepotrzebny stres, bo zamiast się bawić, mają potrzebę nerwowego pilnowania posesji.          

A co z wciąż budzącymi niemało kontrowersji ubrankami dla psów? Należy je traktować w kategorii fanaberii czy niezbędnego akcesorium? – Strojenie czworonogów w wymyślne albo urocze kostiumy to jedno, natomiast wkładanie im odzieży ochronnej na niepogodę ma spełniać zupełnie inną rolę. Nie tylko zimą, w trakcie mrozów, ale również kiedy silnie wieje albo pada deszcz – wylicza ekspertka z firmy KiK.   

Oczywiście może się okazać, że pies nie czuje się w nim dobrze. Często bywa jednak, że to nie ubrania stanowią dla pupila problem, ale ich dopasowanie. Dlatego niektórzy szyją je sami lub na miarę. W sklepach jednak nie brakuje ubrań dla czworonogów w najróżniejszych rozmiarach, o różnej funkcji. – Oczywiście najważniejsze jest to, by taka odzież była dla psa wygodna, czyli nie krępowała jego ruchów, nie była za ciasna ani za luźna, była trwała (odpinające się rzepy czy napy mogą tak samo zirytować czworonoga, jak i jego właściciela), lekka i miękka – wylicza ekspertka KiK.  – I jeśli psu nie przeszkadza kaptur przy bluzie albo kurtce, a sprawia, że wygląda w niej niesamowicie uroczo, nic nie stoi na przeszkodzie, by go w nią wystroić – dopowiada.

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Koszalin: Wybory europejskie - kiedy i gdzie oddasz swój głos

20 Maj 2019 godz. 4:38 Ala za Urząd Miejski Koszalin, Parlament Europejski
W wyborach europejskich możesz głosować na posłów do PE i dzięki temu współdecydować o przyszłości Europy. Dowiedz się kiedy i gdzie możesz oddać swój głos. Lokale obwodowych komisji wyborczych w dniu 26 maja 2019 r. otwarte będą w godzinach od 07.00 do 21.00. Na terenie Koszalina utworzonych zostało 49 stałych obwodów głosowania oraz 5 odrębnych. W porównaniu do ostatnich wyborów zmienione zostały dwie siedziby obwodowych komisji wyborczych:   Obwód Nr 3 mieścić się będzie  w  KLUBIE „KANION" KOSZALIŃSKIEJ SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWEJ PRZYLESIE, ul. Juliana Krzyżanowskiego 26, a poprzednio mieścił się w ŻŁOBKU MIEJSKIM „SMYK", ul. Ignacego Chrzanowskiego 10.  Obwód Nr 39 mieścić się będzie w ZACHODNIOPOMORSKIM ZARZĄDZIE DRÓG WOJEWÓDZKICH, ul. Szczecińska 31, a poprzednio mieścił się KOSZALIŃSKIM CENTRUM KSZTAŁCENIA INSTYTUCIE POSTĘPOWANIA TWÓRCZEGO, ul. Bohaterów Warszawy 22  W dniu wyborów wyborcy niepełnosprawni i osoby starsze będą miały zapewniony transport – dowóz do lokali wyborczych. Zgłoszenia dotyczące dowozu osób niepełnosprawnych przyjmowane są pod numerem telefonu 94 348-86-11 w godzinach pracy Urzędu, a w dniu wyborów 94 348-88-52. Informacja o numerach oraz granicach obwodów głosowania, wyznaczonych siedzibach obwodowych komisji wyborczych oraz możliwości głosowania korespondencyjnego i przez pełnomocnika w wyborach do Parlamentu Europejskiego zarządzonych na dzień 26 maja 2019 r. w Koszalinie znajduje się  TU.   Dlaczego warto głosować w wyborach do Parlamentu Europejskiego? Jako Europejczycy zmagamy się z wieloma wyzwaniami – migracją, zmianą klimatu, bezrobociem młodzieży czy problemami związanymi z prywatnością danych. Żyjemy w coraz bardziej zglobalizowanym i konkurencyjnym świecie. Jednocześnie referendum w sprawie Brexitu pokazało, że Unia Europejska nie jest projektem danym raz na zawsze. Chociaż większość z nas uważa demokrację za coś oczywistego, to jednak wydaje się ona coraz bardziej zagrożona - zarówno w teorii, jak i w praktyce.        ...
 

Atrium ma nowego właściciela

14 Maj 2019 godz. 8:09 ala za JLL, fot. FB/Atrium Koszalin
Atrium European Real Estate zawarło umowę sprzedaży dwóch centrów handlowych zlokalizowanych w Polsce. Chodzi o Atrium Koszalin i Atrium Felicity w Lublinie. Nabywcą obu obiektów został ECE European Prime Shopping Centre Fund II, fundusz zarządzany przez ECE Real Estate Partners. Kwota transakcji wyniesie 298 mln euro. Transakcja, po spełnieniu niezbędnych prawnie warunków, ma zostać zamknięta w III kwartale 2019 roku. Strony zawarły przedwstępną umowę sprzedaży w dniu 9 maja 2019 r. Obie nieruchomości zmienią właściciela za łączną kwotę ok. 298 milionów euro. Transakcja ma zostać sfinalizowana w III kwartale tego roku. Oba centra są absolutnymi liderami rynku w swoich regionach. Atrium Felicity oferuje ok. 77 000 mkw. powierzchni handlowej (całkowita wartość powierzchni najmu Atrium, bez uwzględnienia sklepu Auchan, wynosi 57 200 mkw.). Galeria jest zlokalizowana w Lublinie, który jest prężnie rozwijającym się ośrodkiem akademickim i zapleczem administracyjnym w południowo-wschodniej Polsce, z liczbą mieszkańców przekraczającą 340 000 osób. Centrum zostało otwarte w marcu 2014 roku i jest wiodącym obiektem pod względem obecności marek modowych. Swoje sklepy mają tu m.in. Zara, H&M, czy Reserved, które sąsiadują z hipermarketem Auchan i marketem budowalnym Leroy Merlin oraz rozległym food courtem i strefą rozrywki z 9-ekranowym kinem Cinema City. Atrium Koszalin oferuje 57 300 mkw. powierzchni handlowej, a do grona najemców obiektu należą m.in. Tesco, Castorama, H&M, Reserved czy C&A. Klientów przyciąga również rozwinięta strefa rozrywkowa, której elementem jest m.in. Multikino. Strefę zasięgu Atrium zamieszkuje 250 000 osób, a w promieniu 70 kilometrów nie ma znaczącego konkurencyjnego obiektu. Mocnej pozycji centrum sprzyja również atrakcyjność inwestycyjna Koszalina, jednego z najbardziej rozwiniętych ośrodków gospodarczych północno-zachodniej Polski. Transakcja sprzedaży dodatkowo umocni pozycję Atrium jako najbardziej aktywnego inwestora w sektorze nieruchomości handlowych. To również znakomita decyzja inwestycyjna dla ECE, które rozszerza swój polski portfel o dwa wiodące w swoich kategoriach i lokalizacjach obiekty handlowe. Gratulujemy obu stronom udanej transakcji.  ...
 

„Kolacja dla głupca”. Wejściówki do wzięcia

14 Maj 2019 godz. 13:40 Ekoszalin z mat. nadesłanych / fot. BTD
Dla naszych internautów mamy dwie podwójne wejściówki na spektakl Bałtyckiego Teatru Dramatycznego - "Kolacja dla głupca" na piątek 17 maja godz. 19:00. Wystarczy odpowiedzieć na jedno proste pytanie. „Kolacja dla głupca” to jedna z najlepszych komedii teatralnych na świecie. Jej autor Francis Veber - scenarzysta i reżyser jest znany przede wszystkim jako autor filmu „Pechowiec” ze słynnym komikiem Pierrem Richardem w tytułowej roli. Aby zdobyć jedną z dwóch podwójnych wejściówek należy  wysłać maila na adres redakcja@ekoszalin.pl z odpowiedzią na pytanie konkursowe: Jakiej narodowości jest autor sztuki „Kolacja dla głupca”? Na odpowiedzi czekamy do jutra (15.05) do godziny 18:00. W tytule maila prosimy wpisać BTD, a odpowiedź podpisać tak byśmy wiedzieli, komu przekazać wejściówki. Oczywiści, kto pierwszy ten lepszy. Powodzenia.   Pierre Brochant, bogaty wydawca bestsellerów, wraz z przyjaciółmi z paryskich wyższych sfer urządza raz w tygodniu swoisty, a zarazem okrutny turniej zwany „kolacją dla głupca”. Istotą konkursu jest przyprowadzenie ze sobą na wspomnianą kolację największego nieudacznika – wygrywa ten, kto przyprowadzi największego głupca. Pierre jest przekonany o wygranej – jego „gość” to François Pignon, wyjątkowo nierozgarnięty księgowy z ministerstwa finansów, którego pasją jest budowanie makiet z zapałek. Niestety, tuż przed kolacją Pierre’owi wypada dysk… i to jest dopiero początek jego nieszczęść. A wszystko przez pana Pignona, który pomimo najszczerszych chęci wciąga Pierre’a w istny wir kłopotów....
 

Akt oskarżenia przeciwko członkom zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym

24 Maj 2019 godz. 15:12 Ala za Prokuratura Krajowa, fot. archiwum
Prokurator Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku, skierował do Sądu Okręgowego w Olsztynie akt oskarżenia, przeciwko 14 osobom oskarżonym m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym. W toku śledztwa prokuratorzy ustalili, że członków grupy cechowała brutalność i bezwzględność w popełnianiu licznych rozbojów. Łącznie prokurator przedstawił oskarżonym zarzuty popełnienia sześćdziesięciu trzech różnego rodzaju przestępstw popełnionych w okresie od września 2007 roku do września 2017 roku. Oskarżeni są mieszkańcami powiatów: ostrołęckiego, ciechanowskiego, suwalskiego, łomżyńskiego oraz miejscowości w pobliżu Warszawy. Siedem osób zostało oskarżonych o popełnienie przestępstw w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Oskarżeni dopuszczali się najczęściej napadów rabunkowych, tzw. „metodą na policjanta”. Podając się za funkcjonariuszy CBŚP używali ubiorów kamizelek taktycznych imitujących umundurowanie Policji, poruszali się samochodami z zamontowanymi światłami błyskowymi oraz z wyświetlaczem o treści: „Policja”. Ponadto posługiwali się bronią palną, kajdankami, a zatrzymania realizowali pod pozorem kontroli drogowej. Uprowadzili adwokata podając się za funkcjonariuszy CBŚP Postępowanie rozpoczęło się po ujawnieniu, że 29 czerwca 2015 roku, na terenie Gdańska, został uprowadzony adwokat Krzysztof K, prowadzący Kancelarię Adwokacką w Gdańsku. Oskarżeni: Jakub K, Maciej B., Arkadiusz R., Bogdan B., Marcin Sz. i Jacek F., poruszali się samochodem marki Skoda Superb, ze światłami błyskowymi typowymi dla pojazdu uprzywilejowanego oraz z zamontowanym na tylnej szybie wyświetlaczem sygnalizacyjnym o treści: „Policja”. Podawali się za funkcjonariuszy CBŚP, używali policyjnego umundurowania oraz kamizelek taktycznych, a także posiadali broń palną. Pod pozorem kontroli drogowej zatrzymali samochód kierowany przez adwokata Krzysztofa K, po czym używając młota z długą rękojeścią wybili szybę w drzwiach kierowcy. Następnie uprowadzili pokrzywdzonego, wyciągając go na zewnątrz pojazdu i wykręcając mu ręce do tyłu. W dalszej kolejności zakuli Krzysztofa K. w kajdanki, przez co doprowadzili go do stanu bezbronności i pozbawili wolności, po czym wepchnęli go do pojazdu m-ki Skoda Superb, gdzie zabrali mu w celu przywłaszczenia mienie, o łącznej wartości około 10 tysięcy złotych, a nadto uszkodzili pojazd pokrzywdzonego, na kwotę szkody przewyższającą 30 tysięcy złotych. Następnie grożąc Krzysztofowi K. obcięciem palca u ręki i pozbawieniem życia, usiłowali zmusić go do przekazania im miliona złotych, w zamian za uwolnienie. Nie odstępując od żądania okupu, uwolnili pokrzywdzonego w dniu 30 czerwca 2015 r., na drodze w pobliżu miejscowości Grabin, k. Ostródy, żądając zapłaty miliona złotych, w ciągu najbliższych 7 dni. Prowadzone śledztwo doprowadziło do ustalenia osób podejrzanych o popełnienie tego przestępstwa, a nadto do zebrania dowodów pozwalających na przedstawienie zarzutów popełnienia przez oskarżonych, w różnych składach osobowych i w różnych miejscowościach na terenie Polski, licznych najpoważniejszych przestępstw kryminalnych, najczęściej przeciwko życiu i przeciwko mieniu. Skrupulatnie wybierali ofiary W toku prowadzonego postępowania prokuratorzy ustalili, że oskarżeni, przygotowując się do przestępstw, prowadzili bardzo skrupulatne rozpoznanie dotyczące pokrzywdzonych. Zbierali informacje nie tylko o tym, kto i kiedy będzie przewoził większe kwoty pieniędzy, lecz również w samochodach wytypowanych osób instalowali urządzenia GPS, aby kontrolować ich aktualne położenie i móc dokonać rozboju w najbardziej dogodnym miejscu. Rozbój na 700 tysięcy złotych W toku postępowania prokuratorzy ustalili, że w lipcu 2015 r., na trasie S7 w odległości ok. 10 km od Elbląga oskarżeni Jakub K, Maciej B. i dwaj inni mężczyźni, poruszali się samochodem nieustalonej marki, ze światłami błyskowymi typowymi dla pojazdu uprzywilejowanego oraz z zamontowanym na tylnej szybie wyświetlaczem sygnalizacyjnym o treści: „Policja”. Podawali się za funkcjonariuszy CBŚP, używali policyjnego umundurowania oraz kamizelek taktycznych, a także posiadali broń palną. Pod pozorem kontroli drogowej zatrzymali samochód marki Mercedes ML, po czym zagrozili użyciem broni palnej trzem pokrzywdzonym jadącym tym pojazdem. Zmusili ich do opuszczenia auta, po czym zakuli w kajdanki, przez co doprowadzili ich do stanu bezbronności i pozbawili wolności. Następnie zabrali w celu przywłaszczenia pieniądze pokrzywdzonych, w łącznej kwocie ponad 700 tysięcy złotych. Napad przed bankiem W trakcie śledztwa prokuratorzy ustalili, że do kolejnego rozboju doszło 11 maja 2015 roku w Łodzi. Oskarżeni Maciej B., Arkadiusz R., Paweł P. i Daniel K., podając się za funkcjonariuszy Policji, podbiegli do zaparkowanego przed bankiem samochodu i używając gazu łzawiącego doprowadzili pokrzywdzonego do stanu bezbronności, zmusili do opuszczenia pojazdu, a następnie zabrali w celu przywłaszczenia pieniądze w kwocie 530 tysięcy złotych, na szkodę jednej ze spółek zarejestrowanych na terenie Warszawy. Grozili bronią Do kolejnego rozboju doszło w lipcu 2014 roku w Wolsztynie, w pobliżu Poznania. Wówczas oskarżeni Maciej B., Arkadiusz R., Bogdan B., Jacek F. i Arkadiusz K., również i w tym wypadku podawali się za funkcjonariuszy CBŚP. Poruszali się samochodem marki Opel Vectra, ze światłami błyskowymi typowymi dla pojazdu uprzywilejowanego oraz z zamontowanym na tylnej szybie wyświetlaczem sygnalizacyjnym o treści: „Policja”. Używali policyjnego umundurowania oraz kamizelek taktycznych, a także posiadali broń palną. Pod pozorem kontroli drogowej oskarżeni zatrzymali samochód marki Audi A-8, po czym, zagrozili pokrzywdzonemu użyciem broni palnej i wykręcili mu ręce, czym doprowadzili go do stanu bezbronności, a następnie zabrali w celu przywłaszczenia pieniądze w łącznej kwocie 300 tysięcy złotych na jego szkodę. Po dokonaniu rabunku, oskarżeni pozostawili pokrzywdzonego w lesie, skuwając mu ręce w kajdanki wokół pnia drzewa. Napad na TIRa Kolejnym rozbojem, było zdarzenie z grudnia 2014 r., do którego doszło w pow. oleckim. Oskarżeni Maciej B., Arkadiusz R., Bogdan B., Jacek F. i Arkadiusz K, ponownie podawali się za funkcjonariuszy CBŚP. Poruszali się samochodem marki Opel Vectra, ze światłami błyskowymi typowymi dla pojazdu uprzywilejowanego oraz z zamontowanym na tylnej szybie wyświetlaczem sygnalizacyjnym o treści: „Policja”. Używali policyjnego umundurowania oraz kamizelek taktycznych, a także posiadali broń palną. Pod pozorem kontroli drogowej zatrzymali samochód ciężarowy marki Iveco. Po zatrzymaniu, zagrozili dwóm pokrzywdzonym użyciem broni palnej, a także wykręcili im ręce i zakuli w kajdanki, czym doprowadzili ich do stanu bezbronności. Następnie zabrali w celu przywłaszczenia pieniądze w łącznej kwocie 210 tysięcy złotych, na szkodę dwóch pokrzywdzonych osób fizycznych oraz na szkodę dwóch spółek zarejestrowanych na terenie Warszawy. Po dokonaniu rabunku pozbawili pokrzywdzonych wolności, pozostawiając ich w zamkniętej skrzyni ładunkowej wymienionego pojazdu ciężarowego. Podawali się za funkcjonariuszy Straży Granicznej i Służby Celnej Innym rozbojem zarzucanym oskarżonym, było przestępstwo popełnione w lutym 2014 roku w pow. mławskim. Oskarżeni Maciej B., Arkadiusz R., Bogdan B. i Paweł P., tym razem podawali się za funkcjonariuszy Straży Granicznej i Służby Celnej. Pod pozorem kontroli drogowej zatrzymali samochód marki Peugeot Expert. Po zatrzymaniu, skierowali w kierunku pokrzywdzonego strumień gazu łzawiącego, po czym założyli mu kajdanki na ręce i worek foliowy na głowę, przez co doprowadzili go do stanu bezbronności. Następnie zabrali w celu przywłaszczenia 25 tysięcy paczek papierów, bez polskich znaków akcyzy o wartości rynkowej nie mniejszej niż 36 tysięcy złotych, wywieźli pokrzywdzonego w odległe, odludne miejsce i pozostawili w nieznanym mu kompleksie leśnym. Wyposażenie policyjne W czasie przeszukania miejsca zamieszkania jednego z oskarżonych, funkcjonariusze Zarządu CBŚP w Gdańsku odnaleźli część nielegalnie używanych tego typu akcesoriów, a podczas zatrzymania Jakuba K., funkcjonariusze Policji zabezpieczyli używany przez niego samochód marki KIA Ceed, stylizowany na cywilny radiowóz policyjny. Samochód był wyposażony w używane przez Policję sygnały świetlne, modulator sygnałów dźwiękowych oraz w radiostację umożliwiającą prowadzenie nasłuchu na policyjnej częstotliwości. W bagażniku auta ujawniono ponad 800 sztuk amunicji, karabinek automatyczny wz. 58 V (łudząco przypominający karabinek AK-47, tzw. kałasznikow), maczetę, 18 różnych tablic rejestracyjnych, policyjną lampę sygnałową koloru niebieskiego, podrobioną odznakę policyjną, granat dymny, paralizator, i inne przedmioty. Ponadto funkcjonariusze Policji, w różnych miejscach na terenie kraju, zabezpieczyli od oskarżonych w niniejszej sprawie łącznie sześć sztuk nielegalnie posiadanej broni palnej, w tym również broń maszynową. Na poczet grożących kar finansowych, prokurator zabezpieczył mienie o łącznej wartości 490 tysięcy złotych. Usiłowanie zabójstwa Poza rozbojami i przestępstwami przeciwko mieniu, oskarżonym zarzucono również usiłowanie zabójstwa znanego sportowca, do którego doszło w sierpniu 2015 roku w Koszalinie. Przestępstwo zostało popełnione przy użyciu broni palnej. Z ustaleń śledztwa wynika, że Jakub K. i Maciej B. pojechali do Koszalina, i tam kilkakrotnie postrzelili pokrzywdzonego, przed jego domem. W wyniku postrzelenia, pokrzywdzony doznał licznych rozległych obrażeń bezpośrednio zagrażających życiu. Przeżył, tylko i wyłącznie dzięki szybkiej interwencji lekarskiej, jednak doznał ciężkiego, trwałego kalectwa. Pomagali sprawcy śmiertelnego pobicia W toku postępowania prokuratorzy ustalili również, że oskarżeni Maciej B. i Arkadiusz R., w czerwcu 2015 roku w Mławie, po dokonaniu przez Bartosza N. (niebędącego oskarżonym w niniejszej sprawie, obecnie skazanego już prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Płocku), śmiertelnego pobicia Łukasza M., dziennikarza lokalnej prasy i lokalnego portalu internetowego, pomogli sprawcy pobicia w ucieczce za granicę i w zatarciu dowodów przestępstwa. Działania te miały na celu uchronienie Bartosza N. przed grożącą mu wówczas odpowiedzialnością karną. Strzelał do policjantów Oskarżeni w tej sprawie byli sukcesywnie zatrzymywani na terenie całego kraju. Jako ostatni, 26 września 2017 r., w Inowrocławiu, został zatrzymany Jakub K. W chwili zatrzymania, oskarżony posiadał dokumenty ze swoją fotografią, w tym również zagraniczne (bułgarskie i litewskie), stwierdzające cztery różne tożsamości. Jakub K. w okresie ukrywania się przed wymiarem sprawiedliwości, podczas dwóch prób jego zatrzymania, strzelał do interweniujących funkcjonariuszy Policji. W dniu 23 lutego 2017 r., w Warszawie, podczas próby zatrzymania, ośmiokrotnie wystrzelił w kierunku próbującego go zatrzymać funkcjonariusza Policji, a dwóm innym policjantom zagroził użyciem broni palnej. W dniu 26 września 2017 roku w Inowrocławiu, podczas kolejnej, tym razem skutecznej, próby zatrzymania przez Policję, Jakub K. kilkakrotnie wystrzelił w kierunku interweniującego policjanta, przy czym jeden ze strzałów był celny. Funkcjonariusz Policji doznał rany postrzałowej i odniósł obrażenia skutkujące naruszeniem czynności narządu ciała, na okres powyżej siedmiu dni. Obszerny materiał dowodowy W toku postępowania prokuratorzy zgromadzili obszerny materiał dowodowy w postaci m.in. ponad 150 specjalistycznych opinii biegłych oraz przesłuchań niemalże 300 świadków. Oskarżonym grożą zróżnicowane kary w zależności od rodzaju zarzucanych przestępstw z dożywotnim pozbawieniem wolności włącznie. Ponadto oskarżonym grożą kary grzywny, a także przepadek przedmiotów służących do popełnienia przestępstw oraz przepadek równowartości korzyści majątkowych uzyskanych z popełnionych przestępstw....