Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Tradycyjna reklama w odwrocie

2019-01-22 13:27:00 Newseria
Influencer marketing to forma promocji, z której marki korzystają coraz chętniej. Platformy, które łączą influencerów i marki notują co roku kilkudziesięcioprocentowy wzrost przychodów. Influencer marketing jest narzędziem, które sprawdza się w każdej branży, pozwala szybko zdobywać nowych klientów i dociera do bardzo szerokiej grupy odbiorców, począwszy od nastolatków, kończąc na grupie 35-40-latków. Warunkiem skutecznej promocji w tym kanale jest jednak odpowiedni dobór influencerów i zaufanie do nich.

– Rynek influencer marketingu w Polsce ma się naprawdę bardzo dobrze i rośnie w tempie dwucyfrowym. W 2018 roku zwiększyliśmy przychody samego LifeTube o 38 proc. w porównaniu do 2017 roku. W podobnym tempie rozwija się cały rynek, więc perspektywy są obiecujące. W ubiegłym roku twórcom zrzeszonym w naszej sieci wypłaciliśmy 23 mln zł i to czasem robi na ludziach wrażenie. Z drugiej strony, porównując to z całym rynkiem reklamowym, wciąż jest jeszcze całkiem sporo do ugrania – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Kamil Bolek, dyrektor ds. marketingu LifeTube, platformy łączącej influencerów i firm zainteresowane tą formą promocji.

 

Wypłacona w ubiegłym roku twórcom kwota jest o 8 mln zł wyższa niż ta z 2017 roku. Rośnie także liczba zrzeszonych w sieci LifeTube twórców – o 60 proc. rok do roku (do 500 twórców). Youtuberzy opublikowali na swoich kanałach ponad 46,5 tys. filmów, które osiągnęły łącznie 7 mld wyświetleń.

I

nfluencer marketing to wciąż jeden z najszybciej rosnących obszarów digital marketingu. Sprawdza się w zasadzie w każdej branży – od samochodów premium po branżę spożywczą, kosmetyczną czy usługi. Mogą z niego korzystać zarówno duże korporacje, jak i małe podmioty. Współpraca z influencerami jest narzędziem, które pozwala szybko zdobywać nowych klientów. Najczęściej dociera do osób w granicach do 35-40 roku życia – powyżej tej granicy wiekowej dotarcie do potencjalnego odbiorcy z tą formą promocji jest już trudniejsze, ale także możliwe.

– Influencer marketing daje naprawdę realne efekty, zarówno biznesowe, jak i marketingowe, w każdej z tych branż – mówi Kamil Bolek.

 

Jak wynika z raportu „6 kategorii, 11 000 różnic” przygotowanego przez LifeTube, analizującego wykorzystanie influencer marketing w 6 różnych branżach, każda kategoria na YouTube rządzi się zupełnie innymi prawami. Przykładowo trzeba uwzględnić to, że vlogi lifestyle’owe są najdłużej oglądane (ponad 7 minut). Kategoria beauty & fashion ma wprawdzie najniższy wskaźnik zaangażowania widzów, ale za to najwyższy wskaźnik zwrotu z inwestycji w taką współpracę z influencerem. Twórcy z poszczególnych branż z inną częstotliwością publikują swoje filmy – przykładowo w kategorii gamingowej średnio co dwa dni ukazuje się nowy odcinek, a w popularnonaukowej – średnio co 10 dni.

 

Tego typu różnice muszą być uwzględniane przez marketerów i osoby odpowiedzialne za współpracę z influencerami.

 

Dyrektor ds. marketingu LifeTube podkreśla, że podstawowym warunkiem skutecznego influencer marketingu i realizacji założonych celów marketingowych jest odpowiedni dobór twórców do kampanii. Wbrew pozorom nie jest to proste, bo pod uwagę trzeba wziąć nie tylko liczby, tzn. zasięg influencera, kto go ogląda, jak długo, itp., lecz także to, jaki wizerunek ma dany twórca i jak bardzo zaangażowana jest jego widownia.

 

– Niestety, reklamodawcy zwykli się skupiać wyłącznie na liczbach, ale na tym dobór influencera do współpracy się nie kończy. Odpowiedni wybór to jest rzeczą kluczową. Druga to zaufanie temu twórcy, że on wie, co robi. Jeżeli chcemy z nim współpracować, musimy wiedzieć, z jakiego powodu: bo stoi za nim milion osób, które na co dzień go śledzą, bo jest zabawny, bo potrafi o czymś ciekawie opowiadać. My – jako reklamodawca, marka, klient – jesteśmy odpowiedzialni za to, co chcemy osiągnąć, a sposób realizacji tego celu powinniśmy oddać influencerom, bo oni to robią najlepiej. Więc zaufanie jest kluczowe – mówi Kamil Bolek.

 

Dane przytaczane w raporcie Whitepress („Influencer marketing – praktycznie”) pokazują, że blogerzy w Polsce docierają ze swoim przekazem do 11 mln internautów, a 53 proc. odbiorców blogów i vlogów kupiło produkt pod ich wpływem. Blisko dwie trzecie (60 proc.) stałych odbiorców korzysta z nich, żeby robić świadome zakupy. Dla 72 proc. odbiorców blogów i vlogów są one pierwszym źródłem informacji o produktach (ważniejszym niż opinie rodziny i znajomych). Z drugiej strony już blisko jedna trzecia Polaków przyznaje, że nie kieruje się klasyczną reklamą. Zdecydowana większość przed podjęciem decyzji zakupowej szuka informacji o produkcie bądź usłudze w internecie.

 

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Koszaliński grupa „SPEED” w akcji

8 Sierpnia 2019 godz. 15:07 Ala za KMP Koszalin
Od 19 lipca 2019 roku na terenie garnizonu zachodniopomorskiego rozpoczął swoją działalność zespół o nazwie „SPEED”, którego trzon stanowią policjanci ruchu drogowego z największym doświadczeniem. Zespół powstał, aby przeciwdziałać niebezpiecznym i agresywnym zachowaniom na drodze oraz w celu ograniczenia liczby wypadków drogowych. Decyzją Komendanta Głównego Policji, na terenie całego kraju we wszystkich województwach powstały zespoły „SPEED” mające na celu przeciwdziałanie niebezpiecznym i agresywnym zachowaniom na drodze. W Komendzie Miejskiej Policji w Koszalinie zespół "SPEED" tworzy czterech policjantów ruchu drogowego z największym doświadczeniem, którzy do służby wyjeżdżają radiowozami nieoznakowanymi z videorejestratorami, ale także oznakowanymi z laserowymi miernikami prędkości. Wczoraj mundurowi z koszalińskiego zespołu „SPEED” podczas działań kontrolno-pomiarowych na terenie naszego miasta wyeliminowali z ruchu dwóch nieodpowiedzialnych kierowców, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Pierwszy z nich, 28-latek jechał oplem z prędkością 104 km/h, natomiast drugi z mężczyzn, 64-latek jechał seatem z prędkością 105 km/h. W związku z popełnionym wykroczeniem policjanci zatrzymali mężczyznom prawo jazdy na trzy miesiące, wdrożyli postępowanie mandatowe oraz nałożyli punkty karne. Pamiętajmy! Na drodze nie ma miejsca na brawurę i nieodpowiedzialność, dlatego policjanci z całą stanowczością będą karać piratów drogowych....
 

"Jedynki" naszego okręgu wyborczego już znane

13 Sierpnia 2019 godz. 11:06 Ala, fot. FB/PKW
13 października, czyli za 60 dni wybierać będziemy nowych posłów i senatorów. W koszalińskim "40" okręgu będzie do objęcia osiem mandatów poselskich. Do wczoraj do Państwowej Komisji Wyborczej wpłynęło 12 zawiadomień o utworzeniu komitetu wyborczego. 7 spośród nich to komitety wyborcze partii politycznych. Pozostałe 4 komitety to komitety wyborcze wyborców, a 1 to koalicyjny komitet wyborczy. Znamy już "jedynki" najważniejszych ugrupowań politycznych. Niektórych zaskoczyła decyzja szefa Platformy Obywatelskiej, Grzegorza Schetyny, który na "jedynkę" listy Koalicji Obywatelskiej desygnował nie swojego kolegę Stanisława Gawłowskiego, a byłego asystenta ostatniego wojewody koszalińskiego, byłego europosła, a obecnie posła Sławomira Nitrasa. - Prowadzimy wojnę z PiS-em - wyjaśnia poseł Gawłowski. - I jak to na wojnie czasami zostaje się rannym. Ja jestem ranny, a na pierwszą linię walki wyszli nowi członkowie Platformy - dodaje Gawłowski. I rzeczywiście "dwójkę" otrzymał zupełny nowicjusz w walce o parlamentarny mandat, obecny sekretarz miasta Tomasz Czuczak. Kolejni na liście to: Elżbieta Karlińska, Paweł Suski, Barbara Grygorcewicz, Marek Hok, Tomasz Strząbała. Listę partii rządzącej, czyli PiS miał otwierać szef partii w regionie Paweł  Szefernaker. Miał, ale od czasu wizyty szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego na Pikniku Rodzinnym w Dygowie liderem listy został wyborczy weteran Czesław Hoc. Hoc, kołobrzeski lekarz w wyborach z 2015 roku uzyskał najlepszy wśród wszystkich kandydatów w okręgu koszalińskim wynik - 25 072 głosy. Jednak po powołaniu Marka Gróbarczyka w skład rządu, został w jego miejsce eurodeputowanym. Teraz wraca na "krajowe podwórko". Trzecia na liście będzie Małgorzata Golińska, czwarty Stefan Strzałkowski z Białogardu, a piąty wicewojewoda Marek Subocz. Ciekawie zapowiada się także walka na liście wyborczej PSL. Na jej czele znalazła się dwóch polityków, którzy nigdy nie należeli do tej partii. "Jedynką" został szczecinecki poseł Radosław Lubczyk, który 4 lata temu wchodził do Sejmu z list Nowoczesnej. Drugie miejsce zajął Stefan Romecki, który przed czterema laty do sejmu dostał się z listy Kukiz'15. Romecki w poprzednich wyborach uzyskał 7740 głosy, a Lubczyk 6236.  Dość zaskakująca dla koszalinian będzie także "jedynka" Lewicy. Po tym jak SLD, Wiosna i Razem porozumiały się "jedynką" w okręgu "40" będzie była dziennikarka TVP 3, współorganizatorka protestów na rzecz świeckiego państwa, praw kobiet, w obronie sądów i edukacji Małgorzata Prokop-Paczkowska z Wiosny. Wielu stawiało na doświadczonego (byłego wojewodę, który już trzykrotnie był wybierany na posła), obecnego członka zarządu Województwa Zachodniopomorskiego, Stanisława Wziątka.  13 października br. do "wzięcia" będzie w naszym okręgu osiem mandatów. W 2015 roku podział był następujący: PO - 3, PiS - 3, Kukiz'15 - 1, .Nowoczesna - 1.  ...
 

Darłówko: Sinice przyczyną zamknięcia kąpielisk

8 Sierpnia 2019 godz. 11:55 Ala za GIS, fot. FB/Gmina Darłowo
Główny Inspektorat Sanitarny dziś poinformował, że powodu zakwitu sinic w Darłówku zamknął sześć nadmorskich kąpielisk. Z powodu zakwitu sinic zamknięto następujące nadmorskie kąpieliska: Darłówko Zachodnie kąpielisko nr 6, Darłówko Zachodnie kąpielisko nr 5, Darłówko Zachodnie kąpielisko nr 4, Darłówko Zachodnie kąpielisko nr 3, Darłówko Zachodnie kąpielisko nr 2 i Darłówko Zachodnie kąpielisko nr 1 - podał na stronie internetowej GIS.  W województwie zachodniopomorskim kąpiel jest zabroniona też na 3 kąpieliskach śródlądowych: kąpielisku miejskim Stawek w Gryficach (ze względu na zakwit sinic), w kąpielisku przy plaży miejskiej w Choszcznie (z powodu skażenia wody nieznanym środkiem chemicznym) oraz w kąpielisku Wodna Dolina w Koszalinie (z powodu wykrycia enterokoków). Sinice (cyjanobakterie) taksonomicznie należą do bakterii i zaliczane są do najstarszych organizmów występujących na Ziemi. Większość sinic wykazuje dużą zdolność przystosowania się do warunków środowiska. Mogą osiedlać się w najbardziej niegościnnych ekosystemach. Występują w glebie, na skałach, na korze drzew, na lodowcach, a nawet w gorących źródłach, gdzie temperatura może dochodzić do 90°C. Występują zarówno w wodach słonych jak i śródlądowych, unosząc się swobodnie w toni wodnej pośród innych grup fitoplanktonu lub tworząc maty bentosowe na dnie zbiorników. Mogą wykorzystywać szerokie spektrum światła, są odporne na złe warunki tlenowe, tolerują wysokie wartości pH. Gdy zagęszczenie sinic w wodzie nie jest zbyt duże, są one - obok innych grup organizmów - ważnym składnikiem ekosystemów wód naturalnych. Ponadto produkują życiodajny tlen. Cyjanobakterie mogą być jednokomórkowe (np. Synechococcus), kolonijne (np. Microcystis, Woronichinia) lub wielokomórkowe w postaci trychomów i nici (np. Aphanizomenon, Nodularia) (Zdj. 1 A-B). Cechą specyficzną niektórych cyjanobakterii jest obecność w komórkach wakuol gazowych (aerotopów) - czyli pęcherzyków wypełnionych gazem o składzie podobnym do powietrza....
 

Podczele: Czworo spadochroniarzy spadło do Bałtyku. Dwie kobiety nie żyją. Prokuratura wszczęła śledztwo.

6 Sierpnia 2019 godz. 6:44 Ala, fot. pixabay
Do morza na wysokości Podczela wpadło czworo spadochroniarzy. Przez kilkadziesiąt minut trwała reanimacja dwóch osób. Niestety, nie udało się ich uratować. Do zdarzenia doszło po godz. 20 w poniedziałek na wysokości osiedla Podczele w Kołobrzegu. Na miejscu były cztery zastępy straży pożarnej, policja, pogotowie i ratownicy WOPR.  - Dwóm osobom udało się wydostać samodzielnie na brzeg - informuje Tomasz Kubiak z zachodniopomorskiej straży pożarnej. - Kolejne dwie wydobyto - dodaje. - Pilot obrał kurs nad morze, gdzie grupa czterech skoczków - dwie kobiety i dwóch mężczyzn - po wyskoczeniu miała utworzyć w powietrzu figurę akrobatyczną - mówi Ryszard Gąsiorowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.  - Mieli stworzyć coś w rodzaju kręgu łapiąc się za ręce, a potem, już po rozdzieleniu, każdy miał samodzielnie wylądować na plaży. Niestety z jakiegoś powodu plan się nie powiódł. Skoczkowie wylądowali w morzu. Jeden z mężczyzn kilka metrów od brzegu. Drugi wprawdzie ok. 20 m za końcówką falochronu, ale miał szczęście trafić na mieliznę. Gdy tylko wyplątał się z lin spadochronu, ruszył na pomoc koleżance, która wpadła do morza ok. 100 metrów dalej. W jeszcze większej odległości od brzegu do wody dostała się druga z kobiet. - Panie, które zginęły miały za sobą około 100 skoków. Mężczyźni wylądowali bliżej brzegu, w płytkiej wodzie, więc mogli stanąć i wypiąć się z uprzęży. Kobiety wylądowały w głębszej wodzie i przypuszczam, że mogły zachłysnąć się wodą i stracić przytomność - wyjaśnia Tadeusz Królikowski, przedstawiciel zarządcy lotniska w Bagiczu. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że jedna z kobiet, by oddać właściwie skok, miała być dociążona specjalnym, kilkukilogramowym balastem. Jej szanse na utrzymanie się na powierzchni były więc jeszcze mniejsze. - Zabezpieczono ekwipunek spadochroniarski, w tym dwie mikrokamery. Być może odtworzenie nagrania pozwoli bliżej określić okoliczności tego zdarzenia - twierdzi z kolei Gąsiorowski.     ...
 

Chełmska Trails

12 Sierpnia 2019 godz. 5:54 Ala, fot. FB/Robert Grabowski
Dopiero co odbył się odbiór inwestorski singletracka na Górze Chełmskiej, a już ktoś ukradł kilka tabliczek informacyjnych! Pamiętajmy że to nasze wspólne dobro i dbajmy o nie razem,. Dzisiaj ktoś niestety ukradł już część tabliczek informacyjnych !! Chełmska Trails już jest! Zanim jednak wyruszymy na trasę tej malowniczej drogi rowerowej, której poziom trudności zwiększa się wraz z przejechanym dystansem musimy wiedzieć, że:  1. Oryginalne podłoże jest wzmocnione wapiennym kruszywem. 2. Kruszywo potrzebuje jeszcze 2-3 tygodnie, najlepiej z lekkimi opadami, żeby sie odpowiednio związać i żeby mogło zapewnić odpowiednią nośność. 3. Rozjeżdżanie trasy, oranie ostrym hamowaniem nie pomaga procesowi wiązania. 4. Z czasem kolor nawierzchni zmieni się na taki jak otoczenie i pobocze, ale potrzeba troszkę czasu. 5. Miejsca gdzie zbiera się woda będą poprawione ale musi popadać żeby można było to dobrze rozwiązać. 6. Oznakowanie będzie poprawione i uzupełnione. 7. Na wiosnę, wykonawca będzie dokonywał zagęszczenia nawierzchni w miejscach które tego będą wymagały. 8. Jak już będzie po jeżdżone i trasa będzie ujeżdżona będzie można dokonać potrzebnych korekcji. 9. Nawierzchnia na początku trasy jest najświeższa i dlatego jest najmniej stabilna. 10. Singiel jest jednokierunkowy i przeznaczony tylko dla rowerów. 11. Przy przecięciach singla z innymi drogami , przed "skrzyżowaniem" są zrobione szykany z kamieni mających zmusić do zwolnienia i zachowania ostrożności . 12. Do stojaka który stoi na początku trasy spokojnie wchodzą opony 2.6 - sprawdzone  Przy starcie singla stoi duża tablica z regulaminem, zachęcamy do zapoznania się z nim. Początkujący rowerzyści oraz Ci, którzy nie jeździli nigdy po singlach niech poświęcą troszkę czasu na doskonalenie techniki.  ...
 

Sprzedaż mieszkań hamuje

6 Sierpnia 2019 godz. 8:13 Newseria
Kupowanie nieruchomości w celach inwestycyjnych, szybki rozwój segmentu premium i ekopremium oraz wzrost marż deweloperów, którzy wprowadzają do sprzedaży mniej mieszkań – to główne trendy, które dominują obecnie na rynku mieszkaniowym. Jak podkreśla Marcin Gomoła, prezes Polnordu, to właśnie segment nieruchomości o wyższym standardzie i bardziej ekologicznych może być receptą deweloperów na spodziewane spowolnienie na rynku. Na razie jednak – mimo spadku sprzedaży – sytuacja pozostaje stabilna. – Po rekordowym 2017 roku nastąpiło pewne ochłodzenie i korekta, natomiast rynek wciąż jest na bardzo wysokich poziomach. Deweloperzy wprowadzają do sprzedaży mniej mieszkań, często windują marże na projektach. Natomiast w kolejnych latach na pewno segment premium i ekopremium będzie rozwijać się dużo bardziej dynamicznie niż ten podstawowy. My chcemy zostać w tym podstawowym segmencie, ale też bardzo intensywnie patrzymy w kierunku projektów lifestyle’owych, ekopremium i rewitalizacji – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Marcin Gomoła, prezes firmy deweloperskiej Polnord.   Jak podkreśla, ten segment jest odporny na ochłodzenie na rynku, a z tym liczą się wszyscy gracze. – Chcemy budować w bardzo atrakcyjnych lokalizacjach i nietanio, ale pod bardzo zamożnego klienta, który nie podlega wahaniom rynkowym w takim stopniu jak klient, który kupuje mieszkanie na kredyt bądź jest to jego pierwsze lokum – mówi Marcin Gomoła. – Obserwujemy tendencje rozwoju rynku premium i ekopremium, czyli domów i mieszkań pasywnych, budowanych z ekologicznych materiałów w bardzo atrakcyjnych lokalizacjach. Polnord ma bardzo dużo atrakcyjnie położonych działek, na których chcemy budować lifestyle’owe osiedla, takie jak Sopot czy Stogi, jako mieszkania wakacyjne, jako drugie mieszkania dla bardzo zamożnych klientów.   Jak ocenia, obok Warszawy najbardziej perspektywicznymi rynkami regionalnymi są obecnie Trójmiasto, które notuje wysoką dynamikę zwłaszcza w projektach premium zlokalizowanych blisko morza, Wrocław, Kraków, który jest postrzegany jako bardzo atrakcyjny przez potencjalnych inwestorów, oraz Poznań. Prezes Polnordu zwraca też uwagę na fakt, że na zakup nieruchomości w Polsce coraz częściej decydują się cudzoziemcy. – Wpływa na to wciąż bardzo atrakcyjna cena versus ceny nieruchomości w innych państwach Unii Europejskiej. Na to nakłada się bardzo dobre postrzeganie Polski na rynkach międzynarodowych. Bezpieczeństwo, stabilne perspektywy rozwoju, wysoki wzrost gospodarczy, możliwość robienia biznesu – to są czynniki, które decydują o osiedleniu się w Polsce bądź o inwestowaniu w nieruchomości na polskim rynku – mówi Marcin Gomoła. – Liczymy, że nasze trójmiejskie inwestycje będą sprzedawane również na rynkach zagranicznych. Kiedy już ogłosimy sprzedaż, będziemy testować rynek niemiecki i sprawdzać, czy inwestorzy z Niemiec będą zainteresowani zakupem wakacyjnych nieruchomości w Sopocie czy Gdańsku.   Jak podkreśla, jednym z najbardziej wyraźnych trendów na rynku jest w tej chwili kupowanie nieruchomości nie w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych, lecz w celach inwestycyjnych. Ze względu na niskie stopy procentowe i niewielką opłacalność lokat Polacy coraz chętniej lokują kapitał na rynku mieszkaniowym. – Sektor wynajmu odgrywa coraz większą rolę, a więc poszukiwane są mieszkania, które łatwo wynająć bądź sprzedać, jedno- bądź dwu-, góra trzypokojowe w tym podstawowym segmencie mieszkań – mówi Marcin Gomoła.   Plany Polnordu na ten rok zakładają dalszą restrukturyzację kosztową spółki, spłatę zadłużenia oraz wprowadzenie do sprzedaży nowych projektów, w szczególności Heffnera w Sopocie, Żabi Kruk w Gdańsku oraz Smart na warszawskim Wilanowie.  – Liczymy się z możliwością wystąpienia ochłodzenia, ale również firmy budowlane, które z nami współpracują, wyhamowały swoje apetyty na zarobek i ich oferty w tej chwili są coraz bardziej rynkowe. Nie ma już takich galopujących cen wykonawstwa jak jeszcze ponad rok temu. Dlatego chcemy wykorzystać tę sytuację i kontraktować prace bliżej 2020 roku, żeby uzyskać lepsze ceny ­­– mówi prezes Polnordu.   Polnord planuje rozwój głównie w miastach takich jak Poznań czy Kraków – w tym ostatnim analizuje rynek pod kątem pozyskania możliwych do zakupu nieruchomości i budowy projektów w segmencie premium. Natomiast w Dopiewcu pod Poznaniem spółka ma w portfolio działkę, na której planuje większy, „miastotwórczy” projekt do realizacji po 2020 roku. – Popyt wciąż jest bardzo duży. Takich wzrostów jak w 2017 roku nie oczekujemy, ponieważ rynek już trochę się nasyca, ale wciąż jednak podaż jest jeszcze niedostosowana do popytu. Ludzie dalej kupują przysłowiową dziurę w ziemi, po pierwsze dlatego, że jest to dla nich możliwość zainwestowania wolnych środków, ale i z uwagi na kredyty. Niewielki koszt tych kredytów jest w tej chwili bardzo atrakcyjny – mówi Marcin Gomoła.   Jak wynika z raportu JLL, w drugim kwartale tego roku deweloperzy działający na 6 największych rynkach w Polsce sprzedali 15,1 tys. mieszkań, czyli o 8 proc. mniej niż w pierwszym kwartale. Odnotowano również wzrost cen, ale zdecydowanie wolniejszy, co pozwala utrzymywać marże na zadowalającym poziomie....