Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

70% leków poza naszym zasięgiem

2018-12-06 13:37:00 Newseria
Polscy pacjenci onkologiczni wciąż nie mają dostępu do szeroko stosowanych nowoczesnych i bezpiecznych terapii. Ograniczone jest m.in. stosowanie leku, który zwalcza raka prostaty już na wczesnym etapie jego rozwoju. Program lekowy wyklucza ponadto sekwencyjne stosowanie leków, co zmniejsza szanse na sukces terapeutyczny.

Zgodnie z raportem NIK polscy pacjenci nie mają dostępu do 70 proc. leków onkologicznych, a spośród 19 nowotworów powodujących największą liczbę zgonów, tylko w jednym przypadku są leczeni zgodnie z aktualną wiedzą medyczną. Chorzy na raka prostaty nie należą do tej grupy, mimo że choroba ta staje się dominującym nowotworem wśród męskiej populacji. Rak gruczołu krokowego, nawet w zaawansowanym stadium, może być chorobą przewlekłą, w ostatnich latach dokonał się bowiem ogromny postęp w leczeniu również gorzej rokującego nowotworu opornego na kastrację.

 

– Finansowanie leczenia raka prostaty nie nadąża za rejestracjami. Niektóre z leków efektywnych na różnych etapach leczenia są zarejestrowane, niektóre nawet od lat, a mimo to nie ma możliwości finansowania takiego leczenia ze środków publicznych. Dodatkowo dokonują się nowe rejestracje, które rozszerzają wskazania do tych leków, niestety nadal finansowanie ze środków publicznych w tych wypadkach nie jest zapewnione – mówi agencji informacyjnej Newseria prof. Paweł Wiechno z Kliniki Nowotworów Układu Moczowego w Centrum OnkologiiInstytucie im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

 

W listopadzie ubiegłego roku na liście refundacyjnej pojawiły się dwie nowe terapie dla pacjentów z zaawansowanym nowotworem prostaty, a także poszerzone zostały wskazania refundacyjne dla trzeciej, ich stosowanie zostało jednak mocno ograniczone.

 

Obostrzenia dotyczą m.in. leku octan abirateronu, który zastosowany na wczesnym etapie choroby zmniejsza ryzyko śmierci pacjenta nawet o 40 proc. Zgodnie z polskim programem lekowym terapia ta może być jednak wdrożona dopiero u chorych, u których doszło do przerzutu. Ponadto lek ten może być stosowany wyłącznie u osób ocenionych na mniej niż 8 pkt w skali Gleasona, co oznacza, że pozostali chorzy nie mają dostępu do tej nowoczesnej terapii. W leczeniu po chemioterapii leków dostępnych w programie nie można podawać w Polsce sekwencyjnie, a w leczeniu przed chemioterapią mają do dyspozycji tylko jeden lek, który u części pacjentów jest nieskuteczny. Polskie Towarzystwo Urologiczne wystąpiło z wnioskiem do resortu zdrowia o uznanie równoważności klinicznej leków hormonalnych abirateronu i enzalutamidu przed chemioterapią oraz o zniesienie warunku stopnia złośliwości mierzonego skalą Gleasona.

 

 Lek enzalutamid powinien być na tym samym poziomie podawania pacjentowi co abirateron. W terapii musimy stosować leki o różnych mechanizmach działania, a abirateron i enzalutamid różnią się mechanizmem działania – mówi dr n. farm. Leszek Borkowski, farmakolog kliniczny, prezes Fundacji Razem w Chorobie.

 

Enzalutamid to lek hormonalny blokujący receptory androgenowe. Wykazuje on niezwykłą skuteczność w leczeniu nowotworu prostaty opornego na kastrację, przy czym jego stosowanie jest bezpieczne, nie powoduje bowiem poważnych skutków ubocznych. Terapia ta pozwala na zachowanie dobrej jakości życia, przedłuża życie nawet o kilkadziesiąt miesięcy, co pozwala na znaczne odsunięcie w czasie konieczności zastosowania chemioterapii, a także wydłuża czas między remisjami choroby. Obecnie w Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad umożliwieniem stosowania enzalutamidu przed chemioterapią. Poza programem lekowym stosowanie tej terapii to koszt 12 tys. zł miesięcznie.

 

– Mamy przykład pana, który leżał po wznowie raka prostaty, po zażyciu tego leku wstał, poszedł do pracy, zaczął jeździć na rowerze i biegać – mówi Bogusław Olawski, przewodniczący Sekcji Prostaty Stowarzyszenia UroConti.

– Cztery lata zażywam enzalutamid, który w 2013 roku był nowym lekiem. Zwykle stosowano go po niepowodzeniu chemioterapii, co przedłużało trochę życie, natomiast ja go dostałem bez chemioterapii – mówi dr n. med. Jerzy Jeske, pediatra, neonatolog, pacjent onkologiczny. – To jest bardzo kosztowna terapia. Lek nie jest refundowany, więc płacę sam. W ciągu czterech lat zapłaciłem 200 tys. zł.

 

Większość chorych niestety nie może sobie pozwolić na tak kosztowne leczenie. Dlatego bardzo liczą na rozszerzenie programu lekowego przed chemioterapią, o co wnioskował również konsultant krajowy wraz z Polskim Towarzystwem Urologicznym.

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Od dziś tymczasowo przywrócona kontrola graniczna

10 Lutego 2019 godz. 10:15 Ala za KG SG
Od 10 do 16 lutego na granicy wewnętrznej zostaje tymczasowo przywrócona kontrola graniczna. Powodem jest odbywające się w przyszłym tygodniu w Warszawie „Spotkanie ministerialne poświęcone budowaniu pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie”. Podróżni powinni w tym czasie pamiętać o posiadaniu ważnych dokumentów - paszportu lub dowodu osobistego. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji granicę z Niemcami, Litwą, Czechami i Słowacją będzie można przekraczać tylko w wyznaczonych miejscach. Takich miejsc będzie w sumie aż 287, w tym 264 na granicy lądowej: na granicy z Czechami – 142, ze Słowacją  – 62, z Niemcami – 48, z Litwą – 12. Kontrola prowadzona będzie w sposób wyrywkowy, w oparciu o patrole Straży Granicznej z wykorzystaniem specjalistycznego, mobilnego sprzętu. Wszyscy odwiedzający w tym czasie Polskę powinni być przygotowani na konieczność okazania dokumentów oraz udostępnienia do kontroli  pojazdu, którym podróżują. Obywatele UE, EOG oraz innych państw, które nie należą do UE, ale na podstawie umów zawartych z UE korzystają z prawa do swobodnego przemieszczania, mogą wjechać na terytorium Polski na podstawie ważnego dowodu osobistego lub paszportu. Obywatele państw trzecich muszą spełnić warunki wjazdu określone w przepisach i posiadać paszport oraz wizę, jeśli jest wymagana. Lista państw, których obywatele mogą podróżować do Polski bez wiz, jest dostępna na stronie polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Kontrola na granicy wewnętrznej była tymczasowo przywracana już czterokrotnie - podczas EURO 2012, szczytu klimatycznego w listopadzie 2013, na Światowe Dni Młodzieży i szczyt NATO w 2016 roku oraz na przełomie listopada i grudnia 2018 z powodu po raz kolejny odbywającego się w Polsce szczytu klimatycznego. Doświadczenie pokazuje, że działania realizowane w ramach tymczasowo przywróconej kontroli granicznej nie wpływają w sposób istotny na utrudnienia w ruchu na drogach przecinających granicę państwową. Przekroczenie granicy w miejscu do tego niewyznaczonym jest wykroczeniem, za które grozi mandat w wysokości 500 zł. Decyzję o karze będzie podejmował funkcjonariusz podczas kontroli, każdy przypadek traktując indywidualnie i biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności zdarzenia.  ...
 

Będą większe środki na budowę S11 Koszalin – Bobolice

8 Lutego 2019 godz. 5:42 Ala za Ministerstwo Infrastruktury
Wczoraj minister infrastruktury Andrzej Adamczyk podpisał aneks do programu inwestycji dla budowy drogi ekspresowej S11 Koszalin – Szczecinek na odcinku od węzła Koszalin Zachód do węzła Bobolice. Dzięki temu zabezpieczone zostaną środki na realizację zadania w wysokości umożliwiającej GDDKiA wszczęcie postępowania przetargowego. Po podpisaniu aneksu szacunkowy łączny koszt inwestycji wynosi obecnie 1 487 mln zł (wcześniej 1 208 mln zł).  Głównym czynnikiem wzrostu kosztów jest wzrost cen materiałów budowalnych oraz wynagrodzeń w sektorze budowlanym. Inwestycja polegać będzie na budowie drogi ekspresowej na odcinku Koszalin - Bobolice. Nowa trasa w większości będzie poprowadzona nowym przebiegiem, w oddaleniu od obecnej DK11. Ten odcinek umożliwi całkowite ominięcie Koszalina, włączając się w budowaną obwodnicę Koszalina i Sianowa na węźle Koszalin Zachód. Droga wyprowadzi ruch tranzytowy z szeregu miejscowości przy obecnej DK11. W ramach inwestycji powstanie również łącznik S11 z DK25 na południe od Bobolic. W ramach zadania zostanie wybudowany odcinek drogi ekspresowej S11 o długości 47,7 km wraz z infrastrukturą towarzyszącą. Rozbudowany zostanie węzeł Koszalin Zachód, oraz wybudowane zostaną 4 nowe węzły drogowe: „Zegrze Pomorskie", „Koszalin Południe", „Głodowa", „Bobolice”. Dzięki inwestycji skróci się czas podróży, co pozwoli na zwiększenie dostępności ekonomicznej i komunikacyjnej tego regionu. Ponadto poprawie ulegnie bezpieczeństwo ruchu przy jednoczesnym uwzględnieniu wymogów ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju. Przewidywany okres realizacji inwestycji w trybie „projektuj i buduj" to lata 2019–2023. Wybór wykonawcy jest planowany w 2019 r....
 

Nieuczciwe „pokazy” zmorą rynku

2 Lutego 2019 godz. 8:09 Newseria
Mimo działań edukacyjnych i prawnych nieuczciwe firmy wciąż organizują pokazy, podczas których konsumenci są namawiani do zakupu drogich garnków, kołder czy urządzeń medycznych. Ofiarą takich trików manipulacyjnych najczęściej padają osoby starsze. Takie spotkania odbywają się najczęściej w hotelach, restauracjach, a nawet w szkołach i szpitalach. Polskie Stowarzyszenie Sprzedaży Bezpośredniej wspólnie z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów i Federacją Konsumentów chcą uświadomić właścicieli obiektów, że udostępniając przestrzeń na takie wydarzenia, biorą udział w oszustwie. – W Polsce obserwujemy wysyp pokazów i spotkań, podczas których uczestnicy są poddawani manipulacjom. Najczęściej są na nie zapraszane osoby starsze, np. pod pretekstem bezpłatnych badań. W efekcie wychodzą z niebotycznie drogimi zestawami garnków, kołder leczniczych czy pseudopakietami medycznymi. Nierzetelne firmy, które organizują takie spotkania, często ukrywają ich rzeczywisty cel komercyjny, wprowadzają uczestników w błąd co do właściwości produktów, które są na nich prezentowane, a czasem wręcz straszą konsekwencjami zdrowotnymi – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Konrad Szałkiewicz, przewodniczący zarządu Polskiego Stowarzyszenia Sprzedaży Bezpośredniej.   W ubiegłym roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadził ponad 40 postępowań wobec nieuczciwych przedsiębiorców sprzedających produkty lub usługi na takich pokazach. UOKiK zebrał już dane o ok. 500 takich incydentach w samym tylko woj. łódzkim i ponad 300 w dolnośląskim. Ale to tylko niewielki procent tych, które odbywają się w całej Polsce. – Skala problemów związanych z nieuczciwą sprzedażą bezpośrednią jest naprawdę duża. Do oddziału Federacji Konsumentów codziennie przychodzą osoby, które skarżą się, że zostały naciągnięte na zakup poduszek, pościeli, garnków czy cudownych urządzeń, które mają uzdrawiać ze wszystkiego. Podczas takich spotkań stosuje się nierzetelne praktyki, triki psychologiczne i manipulacje, za pomocą których konsumenci są namawiani do zawarcia umowy, której tak naprawdę zawrzeć nie chcieli. Dochodzi tam do przekłamań i – nie ukrywajmy – również do oszustw – podkreśla Michał Herde, prezes warszawskiego oddziału Federacji Konsumentów. Takie pokazy najczęściej odbywają się w wynajętych salach, np. w hotelach, restauracjach, domach weselnych, lecz także w sanatoriach, a nawet szkołach czy szpitalach. Dlatego Polskie Stowarzyszenie Sprzedaży Bezpośredniej i Federacja Konsumentów chcą uczulić na ten problem podmioty wynajmujące pomieszczenia na pokazy komercyjne. Temu służyć ma nowa kampania „Poznaj swojego kontrahenta” organizowana pod patronatem UOKIK. – Pokazy komercyjne najczęściej odbywają się w hotelach albo restauracjach, dlatego właśnie do nich kierujemy nasze działania. Bardzo często ich właściciele nie są świadomi, że wynajmując przestrzeń takim nierzetelnym firmom, biorą udział w wykroczeniu, a nawet w przestępstwie. Chcemy zwrócić uwagę, że wynajmowanie im przestrzeni może być postrzegane jako udział w nieetycznym procederze czy oszustwie – podkreśla Konrad Szałkiewicz. – Do tej pory staraliśmy się pomagać konsumentom interwencyjnie, występując do przedsiębiorców czy pomagając w pisaniu pozwów. Tego rodzaju działania nie są zbyt efektywne. Położenie nacisku na działania edukacyjne mogłoby przynieść bardziej znaczący efekt, stąd pomysł kampanii „Poznaj swojego kontrahenta”. Będziemy apelować do społecznej odpowiedzialności biznesu, żeby przedsiębiorcy, którzy wynajmują przestrzeń na pokazy komercyjne, zastanowili się nad etycznością swoich działań – dodaje Michał Herde. W ramach kampanii organizatorzy wyślą do blisko 40 tys. hoteli i restauracji ulotki informujące o nieprawidłowościach, do których może dochodzić podczas pokazów handlowych. Przedsiębiorcy znajdą w niej też rady i informacje o tym, co powinni zweryfikować przed wynajęciem sali kontrahentowi. – Najlepsza rada to sprawdzić firmę, która stara się o wynajem – jej historię i opinie w internecie. Warto też sprawdzić, kto będzie zaproszony na to spotkanie, do kogo jest adresowane. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości najlepiej jest skontaktować się z PSSB. Można sprawdzić, czy wśród firm członkowskich znajduje się taki podmiot. Jeżeli nie, to może być sygnał ostrzegawczy. Można też skontaktować się z lokalnym oddziałem Federacji Konsumentów albo z lokalnym rzecznikiem konsumenta – podkreśla Konrad Szałkiewicz. Kampania będzie prowadzona również w mediach społecznościowych. Pierwsza jej odsłona ma na celu edukację środowiska hotelarskiego i restauracyjnego. Na jesień jest zaplanowana druga odsłona akcji, która będzie skierowana m.in. do sanatoriów i domów opieki społecznej. Kampania „Poznaj swojego kontrahenta” jest trzecim tego typu przedsięwzięciem wymierzonym w nieuczciwych sprzedawców realizowanym przez Polskie Stowarzyszenie Sprzedaży Bezpośredniej, którego celem jest wyznaczanie standardów etycznych w biznesie i monitorowanie ich przestrzegania przez firmy członkowskie.     ...
 

Coraz mniej osób popiera zakaz handlu

5 Lutego 2019 godz. 11:21 Ala za ZPP, fot. Atrium Koszalin
Liczba osób popierających zakaz handlu w niedzielę spadła w grudniu o 3 punkty procentowe w stosunku do wyników badań z listopada i obecnie wynosi 28%. Aż 71% Polaków nie chce, żeby politycy urządzali im weekendy. Odsetek zupełnych przeciwników ograniczania handlu w niedzielę w fali grudniowej jest identyczny jak w pomiarze listopadowym – 39% Polaków nie akceptuje tej zmiany w żadnej postaci – komentuje prof. Dominika Maison. Zagregowane dane z obydwu fal pokazują, że ustawa ma więcej przeciwników wśród mieszkańców małych oraz największych miast. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę, że wprowadzona zmiana miała wpływ na zachowania konsumenckie bardzo ograniczonej grupy osób. Przed wprowadzeniem ograniczeń 85% respondentów deklarowało robienie zakupów w niedzielę, przy bieżących ograniczeniach zakupu w niedzielę dalej robi 78% badanych. Można zatem stwierdzić, że zmiana dotknęła tylko 1 na 14 Polaków. Wynika to także z charakteru najczęściej dokonywanych w niedzielę zakupów – 78% osób deklaruje, że obejmują one artykuły spożywcze/jedzenie, podczas gdy żadna z innych kategorii nie osiągnęła poziomu 50%. Wyniki badań pokazują, że po wprowadzeniu zakazu handlu w niedzielę, ponad 60% Polaków nadal robi zakupy w te dni. Zmianie uległy wyłącznie miejsca dokonywania zakupów – w tzw. “niedziele wolne od handlu” będą to najczęściej małe sklepy (78% respondentów) i stacje benzynowe (44% badanych), rzadziej cukiernie i piekarnie (16 %) oraz kioski ( 3%). Im większe ograniczenia, tym więcej przeciwników zakazu – szczególnie w przypadku oceny rozwiązania planowanego na 2020 r. obserwuje się, że grupa „na nie” jest znacznie większa niż grupa „na tak” (54% vs. 32%). Grupa zupełnych przeciwników (osób, które nie akceptują ograniczeń w żadnej postaci) jest tak samo duża jak w pierwszej fali badania i wynosi 39%. Więcej przeciwników wprowadzanych zmian w handlu w niedziele obserwuje się wśród: Mieszkańców małych miast (do 20 tys. mieszkańców) – możliwe, że w mniejszych lokalizacjach mieszkańcy mają mniej alternatyw wobec atrakcji oferowanych przez duże sklepy i centra handlowe. Mieszkańców wielkich miast (powyżej 500 tys. mieszkańców) – prawdopodobnie duże odległości oraz duży ruch uliczny powodują więcej utrudnień w robieniu zakupów w ciągu tygodnia lub w soboty. Osób obecnie pracujących w handlu niż Polaków, którzy nigdy nie pracowali w tym sektorze – możliwe, że dla części pracowników handlu zmiany oznaczają ograniczenie możliwości zarobkowych. Myślę, że liczba przeciwników zakazu handlu będzie rosła. Miesiące zimowe nie są tak przyjazne do spędzania czasu poza domem jak letnie. – podsumowuje Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców – Będziemy apelowali do rządu o zniesienie zakazu i wprowadzenia w Kodeksie Pracy dwóch wolnych niedziel dla pracowników wszystkich branż, nie tylko handlu. Obecne rozwiązanie ma charakter dyskryminacyjny. Ponadto dorzynany jest polski handel – który nie jest w stanie poradzić sobie z agresywnymi promocjami cenowymi dyskontów. Drugą falę badania zrealizowano na reprezentatywnej próbie Polaków o liczebności N: 1048 osób.  ...