Po spadku z III ligi „Bałtyk” Koszalin rozpoczął sezon 2012/2013 oczko niżej. Runda jesienna właśnie się skończyła . trwała od 19 sierpnia do 17 listopada. Oto podsumowanie tego co działo się przez 1350 minut z Bałtykiem w IV lidze.
Sezon dla koszalinian rozpoczął się od zmiany trenera. Na Andersa zawitał Wojciech Polakowski. Były trener kołobrzeskiej „Kotwicy” od początku zaprowadził swoje porządki. Jak na pełnioną przez siebie funkcję, po latach doświadczenia na tym stanowisku poukładał skład „Bałtyku”. Wrócili zawodnicy tacy jak Rafał Załoga, Paweł Kotwica, Norbert Gzubicki („Leśnik-Rossa” Manowo), Maciej Kowalewski („Zagłębie” Lublin), Mateusz Struś („Kotwica” Kołobrzeg) oraz nowi zawodnicy - Grzegorz Wawreńczuk („Drawa” Drawsko Pomorskie) i Kordian Rudziński („Kotwica” Kołobrzeg). Również nowy trener w rundzie jesiennej dawał szanse zawodnikom z młodszej kadry (Paweł Łysiak, Paweł Florkiewicz, Sebastian Ginter). Dodatkowo w zespole pozostała część zawodników z poprzedniego sezonu. Z takim składem biało-niebiescy przystąpił do rozgrywek.
„Bałtyk” traktowany był, jako faworyt rozgrywek. Od pierwszych meczów runda zapowiadała się spokojnie i bez żadnych rewelacji. Wygrana z „Wiekowianką” Wiekowo(2:0) i kontuzja napastnika Niebieskich Marcina Chyły(2:0) to skutek pierwszego meczu. Później dwa remisy („Sarmata” Dobra (1:1), „Rasel” Dygowo (3:3) by w końcu wygrać z wysokim wynikiem. „Orzeł” Wałcz przyjechał zmotywowany, jednak koszalinianie rozstrzelali się w tym spotkaniu i zobaczyliśmy piłkę w bramce aż dziewięciokrotnie (9:0). Wygrana ta pokazała wszystkim, że zawodnicy są gotowi by walczyć o najwyższe pozycje w tabeli. Jednak na ich drodze stanęła drużyna z Manowa. Miejscowe derby zakończyły się bezbramkowym remisem i obie ekipy zadowoliły się jednym punktem.
Kolejnym przeciwnikiem podopiecznych trenera Wojciecha Polakowskiego była drużyna „Vinety” Wolin. Po dobrze rozegranym spotkaniu Niebiescy zwyciężyli na swoim boisku 2:0. Następne spotkania to także wygrany „Bałtyku” Koszalin. „Kluczevię” w Stargardzie pokonali 5:1 a u siebie z „Iną” Goleniów wygrali aż 9:1. Serię zwycięstw przerwał ciężki mecz z IV-ligowym „Hutnikiem”, który pozwolił wywieźć ze Szczecina jeden punkt (1:1). Kontuzji doznaje wtedy Mateusz Wiśniewski, którego nie zobaczyliśmy w dwóch następnych spotkaniach. Podejmowany u siebie „Gryf” Kamień Pomorski okazał się początkiem dobrej passy piłkarzy z Andersa. Wygrana 4:0 dodała skrzydeł biało-niebieskim, by przy kolejnym przeciwniku wywalczyć pierwszą pozycję w tabeli. Po wygraniu w Czaplinku z miejscowym „Lechem” (3:0), koszalinianie zyskali miano lidera.
Gdy nadszedł czas 12. Kolejki, wczesna pora meczu ze „Stalą” Szczecin nie wystraszyła zawodników z Koszalina i w drugim pod rząd wyjeździe wygrywają 3:0. Z „Astrą” Ustronie Morskie u siebie wygranym meczem (4:1) udowodnili, że są w dobrej formie i szczyt tabeli jest adekwatny do wyników. Na dwie kolejki przed końcem rundy niepokonany do tej pory „Bałtyk” musiał przełknąć gorzki smak porażki. W wyjazdowym meczu przegrał z „Arkonią” Szczecin 3:2. Spotkanie to nie wpłynęło jednak na ich pozycję w tabeli. Podejmując tydzień później w Koszalinie „Kłos” Pełczyce wychodzili, jako liderzy, by po znakomitych bramkach Łukasza Szymańskiego, Adriana Rząsy i Łukasza Zagdańskiego odnieść zwycięstwo 3:0. Umocnili tym samym miejsce w klasyfikacji a na wiosnę powrócą do rozgrywek na pierwszej pozycji w tabeli.
Tak wyglądała droga od początku do końca w rundzie jesiennej. Po 15 kolejkach „Bałtyk” jest na pierwszym miejscu w tabeli z dorobkiem 34 punktów. Jako lider strzelił najwięcej bramek bo aż 51 i stracił najmniej bo tylko 11. Taką samą liczbę straconych goli ma druga w tabeli „Vineta” Wolin.