Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
Koszalin, Poland
wydarzenia

44 tys. zł. zebrano podczas imprezy “Karaoke z gwiazdami Dla Ani"

Autor Ala za FB/Ewa Maria Turowska 5 Sierpnia 2016 godz. 6:43
Podczas tej charytatywnej imprezy zebrano 44 ty. zł dla Anny Wiktorowskiej, nauczycielki jednego z "naszych" liceów”Bronka”, która walczy z bardzo groźną chorobą.

Świetnie w roli prowadzącego spisał się Krzysztof Plewa , a w roli prowadzącego licytację  Bartek Brzeskot. Jako, że był to konkurs karaoke to powołano jury.  który w iście kabaretowy a skuteczny sposób poprowadził licytację. Przewodniczącym został Adam Sztaba, a w składzie znaleźli się: Agnieszka Dranikowska-Sztaba, Anna Jedlińska I Ewa Maria Turowska. Najlepszym z grona 14 uczestników konkursu okazał się Błażej Papiernik. Drugie miejsce przypadło Sylwii Dj-Vokal a trzecie otrzymała Paulina Kocięcka. W przerwie na obrady Jury zaśpiewała Wiktoria Wizner kształcąca obecnie swój głos na Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, była uczestniczka Mini Studia Poezjii i Piosenki z CK105 w Koszalinie. Swoje wokalne umiejętności zaprezentowały także  organizatorki imprezy: Natalia Witkowska, Marzena Olszyńska, Hanna Mojsiuk, Elżbieta Konarska, Katarzyna Glomb, Magdalena Sudoł, i Anna Ziejewska.

Czytaj też

Anna Wiktorowska - Udało się uzbierać potrzebną kwotę!

Ala za mat. prasowe - 3 Października 2016 godz. 12:00
Anna Wiktorowska zachorowała na nowotwór, którego leczenie może być kontynuowane w oparciu o tzw. terapię protonową w Niemczech. Oznacza to koszt ponad 200 tysięcy złotych. Udało się uzbierać potrzebną kwotę! Teraz p. Anna przekazuje wszystkim zaangażowanym serdeczne podziękowania i informuje o swojej obecnej sytuacji.Oto co napisała pani Anna Wiktorowska:  Serdeczni przyjaciele, znajomi oraz Wy wszyscy anonimowi darczyńcy, z największą radością chciałabym powiedzieć, że udało nam się zebrać potrzebną kwotę na moje leczenie.  Olbrzymi zapał i zaangażowanie nieformalnych grup, dzięki którym Koszalin i jego mieszkańcy mogli uczestniczyć we wspaniałych wydarzeniach artystycznych, sportowych i kulinarnych spowodowało otwarcie tysięcy serc, które zechciały wspomóc moją walkę z nowotworem złośliwym mózgu. Otrzymałam od Was nie tylko pomoc materialną, ale również olbrzymi zasób pozytywnej energii i dobroci, za którą dziękuje i będę dziękować każdego dnia. Mam nadzieję, że będę miała wystarczająco dużo czasu, aby spłacić otrzymane dobro – dobrem dla innych równie potrzebujących, proszących o pomoc.  Chciałabym podziękować wszystkim, dzięki którym mieszkańcy Koszalina jak i Polski dowiedzieli się o mojej walce. Szczególne podziękowania należą się nieformalnej grupie o największych sercach świata, czyli „Bo jak nie my to kto”, olbrzymie podziękowania należą się koszalińskim belfrom z grupy „Zgrani dla Ani” oraz fundacjom, na które mogłam liczyć każdego dnia czyli „Pokoloruj Świat”, „Alivia”, „Caritas Polska”.  Wielkie podziękowania płynące z serca kieruję dla mojej rodziny, która każdego dnia wspiera mnie w walce z chorobą. Podziękowania kieruję do wszystkich, na których mogłam i mogę liczyć i do tych którzy swoimi posiłkami przez cały wrzesień rozpieszczali podniebienia naszych dzieci i paniom które opiekowały się w przedszkolu moim synkiem, podczas gdy przebywałam przez sześć tygodni w Gdańsku, przechodząc radio- i chemioterapię. Wielkie podziękowania dla „Koszalińskiej Akademii Karate” na którą zawsze można liczyć.  Jednak największe podziękowania kieruję do wszystkich dzieci, które wyciągały swoje pieniążki ze skarbonek i pomagały nam uzbierać potrzebną kwotę. Przepraszam tych wszystkich, których nie wymieniłam a swoimi działaniami wspierali naszą akcję. Kierując do Was wszystkich wielkie dziękuję.   Oprócz podziękowań chciałabym również poinformować Was o moich najbliższych i późniejszych planach związanych z leczeniem. Pewnie już wiecie o moim sześciotygodniowym pobycie w Gdańsku ratującym życie. Trafiłam do Gdańska w lipcu w bardzo złym stanie. Lekarze oddziału onkologicznego podjęli leczenie wprowadzając bardzo agresywną chemio- i radioterapię. Codzienne badanie krwi i ogólnego stanu zdrowia pozwalały ocenić, czy mój organizm radzi sobie z wprowadzoną terapią. Udało się - terapię zakończyłam 31 sierpnia br. i jeszcze tego samego dnia wróciłam do Koszalina.  Niestety agresywna terapia ratująca życie wyniszczyła mój organizm i wykluczyła mnie na wiele miesięcy z protonoterapii. Obecnie odbudowuję swoją odporność i wszystkie brakujące krwinki terapiami wspomagającymi. Za dwa miesiące będę miała rezonans magnetyczny głowy, który oceni wpływ gdańskiej radio- i chemioterapii. Dodatkowo za kilka dni przejdę badania mające na celu stwierdzenie, czy będę potrzebowała dodatkowej chemioterapii. W tym momencie mając zabezpieczenie finansowe na zagraniczne leczenie potrzebuję dobrej energii i modlitwy, aby mój organizm odbudował się i był gotowy na kolejne ratujące życie terapie. Jeszcze raz wszystkim bardzo dziękuję i obiecuje, że będę Was informowała o postępie w leczeniu.  Serdecznie pozdrawiam - Anna Wiktorowska.   

Koncert „Klasycznie dla Ani” w darze serca.

Fot. Sabina Marcinkowska - 28 Września 2016 godz. 6:32
W Koszalińskiej Fiharmoni odbyła się premiera symfoni " TERRA" Francesco Colasanto .

Zgrani zagrali dla Ani

Ala, fot. Piotr Walendziak - 6 Września 2016 godz. 3:56
Koszalinianie zbierają fundusze dla 38-letniej Anny Wiktorowskiej, nauczycielki ”Bronka”, która walczy z bardzo groźną chorobą - nowotworem glejopochodnym. Tym razem zorganizowano koncert w CK 105. Na scenie wystąpili m.in. uczniowie szkoły Music Heaven, Karolina Nawrocka z Hubertem Miarka, Woodland Spirit, chór Potik, oraz Zosia Karbowiak w towarzystwie 105 Drum Corps i zespołu Vpack. A już 26 bm. kolejna akcja. O godz. 19.00 w Filharmonii Koszalińskiej rozpocznie się Koncert Charytatywny - "Klasycznie da Ani".

Chcesz posłuchać jak gra Adam Sztaba? W środę, 3 sierpnia przyjdź do Prywatki i zaśpiewaj dla Ani!

Ala - 26 Lipca 2016 godz. 4:37
Karaoke z gwiazdami dla Ani to kolejna akcja pomocowa dla walczącej z guzem mózgu Anny Wiktorowskiej, nauczycielki II LO w Koszalinie. Gościem specjalnym będzie m.in. z Adamam Sztaba. Będzie także loteria fantowa, w której do wygrania będą m.in.obraz podarowany przez Krystynę Wojtas, usługi fryzjerskie, urocze kolacje, zabiegi stomatologiczne, a nawet voucher wartości 2,5 tys. zł na laminowanie mebli! Koszalinianie po raz kolejny udowadniają, że są wrażliwi na nieszczęścia innych. Dzięki Waszej pomocy udało się już zebrać ponad 25 tys. złotych. Gdy po raz pierwszy opisaliśmy  historię p. Ani na jej koncie było niecałe 12 tys. zł. I choć kwota tak znacząco wzrosła to nadal stanowi zaledwie 11% kosztów niezbędnych na leczenie. Do akcji włączają sie inni. Grupa osób postanowiła 3 sierpnia o godz. 18.30 w klubie Prywatka, który mieści się przy ul. Andersa 22 zorganizować “Karaoke z gwiazdami dla Ani – Fuck the Rak”.    Pamiętajcie: każdy głos, każdy pomysł, każda złotówka jest ważna.          

Liczy się każdy dzień i każda złotówka

Ala, fot. FB/Milena Wiech - 20 Lipca 2016 godz. 2:24
Anna Wiktorowska, nauczycielka II LO im. Władysława Broniewskiego w Koszalinie ma cudowną rodzinę, pasję, ale też wroga w postaci guza mózgu. Wspomóżmy ją, by mogła powrócić do zdrowia. Do tej pory udało się zebrać zaledwie 5% potrzebnej na jej leczenie kwoty. "Kochani apeluję do wszystkich moich znajomych koleżanek i kolegów-znajomych na fecebooku- możemy pomóc. Liczy się każda Wasza złotówka .Anka to wspaniała dziewczyna nauczycielka z "BRONKA" - apeluje  Elżbieta Konarska. Do apelu przyłączają się inni. My także.  Potrzebne są wiadomo pieniądze- nie muszą być to wielkie kwoty. Drobne symboliczne wpłaty mogą znacznie zasilić konto na leczenie Anki. Ta historia jest wyjątkowa, a w ten sposób opisała ją Milena Wiech, siostra Ani:  "Wyobraź sobie, że dotyka Cię choroba, która nie daje Ci zupełnie normalnie funkcjonować, ale nie zagraża życiu. Jesteś pod opieką szanowanego lekarza - kierownika oddziału znanego szpitala klinicznego w dużym mieście, który bazując na swoim doświadczeniu i autorytecie, nie dopuszcza myśli i sugestii zespołu, że przyczyną objawów może być nowotwór. Chcesz, żeby miał rację i... chcesz komuś zaufać. Regularnie jeździsz na badania i chodzisz na odpłatne konsultacje, które zaleca profesor. Mijają miesiące, które przechodzą w lata, a Ty czujesz się coraz gorzej. W końcu decydujesz się na zmianę lekarza i w krótkim czasie spada na Ciebie diagnoza niczym wyrok: glejak o wysokim stopniu złośliwości. Czy potrafisz to sobie wyobrazić? A gdyby taka była Twoja rzeczywistość? Czy nie szukałbyś pomocy wszędzie, licząc na realne wsparcie? Taka historia spotkała moją siostrę. Jest niewiele czasu na rozpoczęcie walki, a na tę potrzeba pieniędzy. Prosimy o udostępnianie tego linku: https://skarbonka.alivia.org.pl/anna-wiktorowska i, jeśli to możliwe, o wpłaty. Liczy się każdy dzień i każda złotówka.