Miał być piach. Miało być błoto, a przede wszystkim świetna zabawa. A doszło do tragedii.
Podczas off-roadowych zawodów “Sianowska przeprawa” doszło do tragedii. Na jednym z punktów kontrolnych kierowca wysiadł z auta. Samochód zaczął się toczyć i przycisnął go do drzewa. Zmarł. Zawody przerwano.