Do zdarzenia doszło kiedy 59-latek wracał autobusem pasażerskim z Niemiec do Polski. Podczas podróży na jednym z przystanków usiadł obok niego starszy mężczyzna. Nawiązali rozmowę i nic nie wskazywało, że wkrótce ta osoba go okradnie.
W pewnym momencie podczas jazdy 70-latek zaczął być agresywny i wyzywać kierowcę, który zdecydował, że zatrzyma autobus na jednej ze stacji benzynowych w Koszalinie i wyprosi pasażera. Awanturnik pomimo wielokrotnych jego próśb i innych pasażerów nie chciał się uspokoić.
Po zatrzymaniu busa 59-letni pokrzywdzony zorientował się, że nie ma przy sobie telefonu komórkowego, pieniędzy w kwocie prawie 7000 złotych oraz dowodu osobistego.
Szybko okazało się, że to właśnie awanturujący się mężczyzna wykorzystał sen pokrzywdzonego i ukradł mu jego rzeczy. Pasażerowi ujęli 70-latka i zadzwonili na Policję.
Po otrzymaniu informacji o kradzieży, oficer dyżurny koszalińskiej komendy natychmiast na miejsce skierował patrol policji. Podczas kontroli bagażu mundurowi przy 70-latku znaleźli skradzione przedmioty.
Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie.
Już usłyszał zarzut kradzieży i zgodnie z przepisami kodeksu grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.