A to za sprawą opłaty miejscowej czyli opłacie lokalnej pobieranej na podstawie przepisów ustawy o podatkach i opłatach lokalnych od osób fizycznych przebywających czasowo w celach wypoczynkowych, turystycznych lub szkoleniowych w miejscowościach o szczególnych walorach uzdrowiskowych, klimatycznych i krajobrazowych. Gminy same decydują o jej wysokości. W Mielnie, Unieściu i Łazach opłata miejscowa wynosi 1,80 zł. Wszyscy płacą tyle samo, bo zlikwidowano istniejące wcześniej ulgi (m.in. dla dzieci, emerytów, rencistów i niepełnosprawnych). Brak jest także zniżek dla dzieci i młodzieży.
Jednak nie wszędzie tak jest W Ustroniu Morskie zróżnicowano jej wysokość. Dzieci od 0 do 2 lat są z niej zwolnione. Dzieci i młodzież w wieku od 3 do 18 lat zapłacą po 1 zł. Studenci i uczniowie w wieku od 18 do 20 lat także będą musieli zapłacić po 1 zł. Pozostali, czyli osoby od 19 lat 2 zł. Stawka dla emerytów i rencistów wynosi 1 zł. W Darłówku zapłacimy za każdy dzień 2,15 zł. Brak zniżek dla dzieci i młodzieży.
Jednak o wiele więcej na turystach zarobią uzdrowiska. Minister finansów ustalił bowiem, że gminy posiadające taki status mogą naliczyć wyższą opłatę. Dzięki temu gminy uzdrowiskowe mogą sobie pozwolić na pobieranie od każdego turysty maksymalnie 4,27 zł za dobę. Najwięcej ze wszystkich na pobieranych od turystów opłatach zarobi w tym roku Kołobrzeg. Przewiduje się, że budżet miasta zasilony zostanie z tego tytułu kwotą 10 mln zł. W tym roku za pobyt w kurorcie zapłacimy 4 zł i 2 zł za dzieci. Zatem siedmiodniowy pobyt czteroosobowej rodziny kosztować będzie 84 zł.
Co ważne, w żadnej gminie nie pobiera się opłaty klimatycznej od: osób przebywających w szpitalach, osób niewidomych i ich przewodników, podatników podatku od nieruchomości z tytułu posiadania domów letniskowych położonych w miejscowości, w której pobiera się opłatę miejscową albo uzdrowiskową, zorganizowanych grup dzieci i młodzieży szkolnej, dyplomatów z innych krajów (na zasadzie wzajemności).