Koszalin, Poland
wydarzenia

Co dalej ze ścieżkami rowerowymi?

Autor Ala / fot. Dawid Baranowski 8 Lipca 2016 godz. 7:06
„Kilka lat temu powstawały jak grzyby po deszczu, teraz ich stan się pogorszył i nie są remontowane. Natomiast nowe nie powstają w ogóle”. Czy taki jest stan fatyczny infrastruktury rowerowej w Koszalinie?

Do naszej redakcji przyszedł list Krzysztofa  Kużmińskiego, w którym mieszkaniec wyraża zaniepokojenie stanem ścieżek rowerowych w Koszalinie. – Jeszcze kilka lat temu ścieżki powstawały w ekspresowym tempie – pisze czytelnik – Obecnie  stan tych, które powstały znacznie się pogorszył – starsze nie są remontowane, a nowe właściwie nie powstają.

 
Na potwierdzenie tej tezy dostaliśmy kilka fotografii, m. in. uszkodzonej ścieżki rowerowej wzdłuż ulicy Stawisińskiego czy prawie niewidocznego kontrapasa przy Kościuszki. Postanowiliśmy sprawę wyjaśnić u źródła.

 

W ratuszu dowiedzieliśmy się, iż stan istniejących ścieżek rowerowych w obrębie miasta uważa się za dobry. Przez co remonty bieżące odbywać się będą tylko w ramach normalnego utrzymania ulic i chodników. - Kontrapas dla rowerów na ulicy Kościuszki będzie odnowiony razem z czerwonymi przejazdami dla rowerów, które mamy wykonać w ramach budżetu obywatelskiego – powiedział Robert Grabowski, rzecznik prasowy prezydenta.

 
- Nie zgodzę się ze  stwierdzeniem, że nie powstają nowe drogi rowerowe. Budowane są  ścieżki, które  będą częścią zadań przebudowy ulic na przykład ulicy Połczyńskiej – wyjaśnia rzecznik. - Planujemy takie budowy przy ulicy Krakusa i Wandy, Lechickiej, przy rondzie Solidarności, Al Armii Krajowej oraz rondach, których budowa właśnie się rozpoczęła przy skrzyżowaniu ulic Zwycięstwa/Pileckiego i Pileckiego/Piłsudskiego. Ścieżki będą także realizowane w ramach budżetu obywatelskiego – kończy Grabowski.

 
Wyjaśnienie wydaje się być pełne i dosyć optymistyczne. Nadal nie rozwiązany pozostaje jednak  problem przejazdu rowerem przez główne skrzyżowanie Koszalina.

Czytaj też

NIK: Ścieżki rowerowe są dziurawe i źle oznakowane

Film Ala za NIK, fot. Dawid Baranowski, film: NIK - 28 Lipca 2016 godz. 4:56
Najwyższa Izba Kontroli przyjrzała się ścieżkom rowerowym. Z jej ustaleń wynika, że infrastruktura pieszo-rowerowa znajduje się w złym stanie technicznym i, że jest niewłaściwie oznakowana. W Polsce nadal co trzeci zabity na drodze to pieszy, podczas gdy w UE – co piąty. Trasy rowerowe stanowią w Polsce zaledwie ok. 3 proc. łącznej długości sieci dróg publicznych i budowane są przede wszystkim w aglomeracjach miejskich. W konsekwencji rowerzyści poruszają się najczęściej po jezdni. Z wyników  kontroli wynika, że w ostatnich latach sytuacja rowerzystów nie uległa znaczącej poprawie. W latach 2011-2015 (I półrocze) na sieci dróg administrowanych przez skontrolowane jednostki zarządzające drogami nie zmieniła się w zasadniczy sposób ani długość, ani ilość infrastruktury drogowej przeznaczonej dla pieszych i rowerzystów. We wszystkich skontrolowanych jednostkach nie uległ zmianie lub odnotowano tylko niewielki przyrost tzw. infrastruktury liniowej - chodzi o drogi i pasy ruchu dla rowerów, chodniki i pobocza. Podobna sytuacja miała miejsce w odniesieniu do tzw. infrastruktury punktowej - chodzi o przejazdy dla rowerzystów, przejścia dla pieszych, śluzy rowerowe, kładki i tunele dla pieszych i rowerzystów, wyspy azylu dla pieszych oraz sygnalizację świetlną. W 65 proc. zarządach dróg w ogóle nie prowadzono odrębnej ewidencji potrzeb i planu wydatków w odniesieniu do infrastruktury pieszo-rowerowej, lub dane te były niekompletne. W efekcie zarządy dróg nie wiedziały ile pieniędzy jest potrzebne na bieżące utrzymanie i remonty tras dla rowerzystów i pieszych oraz na nakłady inwestycyjne, co z kolei uniemożliwiało prawidłowy rozwój tej infrastruktury. Przykładem dobrych praktyk dynamicznego rozwoju wydzielonej infrastruktury rowerowej i działań na rzecz bezpieczeństwa rowerzystów jest miasto Gdańsk. Trasy rowerowe główne i zbiorcze w Gdańsku budowane były w formie odseparowanej od innych uczestników ruchu drogowego. Zazwyczaj były to wydzielone drogi, a w niektórych przypadkach wydzielone pasy ruchu dla rowerów. Na drogach lokalnych (i niższych klas) uspakajano ruch pojazdów mechanicznych, poprzez wyznaczanie stref ograniczonej prędkości (do 30 km/h), dzięki czemu możliwe było integrowanie ruchu rowerowego z samochodowym. Taki schemat kształtowania infrastruktury rowerowej z powodzeniem wdrożony został przez władze Gdańska na wzór wielkich aglomeracji europejskich o wysokim udziale ruchu rowerowego. Z ustaleń kontroli wynika, że infrastruktura pieszo-rowerowa znajdowała się w złym stanie technicznym i była niewłaściwie oznakowana. We wszystkich 20 skontrolowanych zarządach dróg stwierdzono niezapewnienie odpowiedniego stanu technicznego infrastruktury drogowej służącej pieszym i rowerzystom. Ujawnione uszkodzenia miały wprawdzie zróżnicowany charakter, tym niemniej występowały powszechnie i w każdym przypadku powodowały obniżenie poziomu bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów w ruchu drogowym. Niedostosowanie parametrów technicznych zarządzanej infrastruktury drogowej przeznaczonej dla pieszych i rowerzystów do obowiązujących norm stwierdzono w połowie jednostek. Odstępstwa te dotyczyły najczęściej: wysokości progów i uskoków na krawężnikach, chodnikach, przejściach dla pieszych i przejazdach dla rowerów. W aż 85 proc. zarządów dróg wykryto nieprawidłowości związane z przeprowadzaniem okresowych kontroli stanu technicznego dróg. Przede wszystkim podczas przeglądów nie sprawdzano i nie odnotowywano sposobu wykonania zaleceń z poprzednich kontroli, a także - w przypadku stwierdzenia nieprawidłowego stanu technicznego - nie formułowano zaleceń pokontrolnych