Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Czas Piłsudskiego

2015-11-11 06:40:00 eWok, fot. mon.gov.pl
“Umiłowanym stanem Polaków jest niezdecydowanie”.

"Naród wspaniały, tylko ludzie ku…y"

 

Ja tego, proszę pana, nie nazywam Konstytucją, ja to nazywam konstytutą. I wymyśliłem to słowo, bo ono najbliższe jest do prostituty. Pierdel, serdel, burdel.

 

Jednym z przekleństw naszego życia, jednym z przekleństw naszego budownictwa państwowego jest to, żeśmy się podzielili na kilka rodzajów Polaków, że mówimy jednym polskim językiem, a inaczej nawet słowa polskie rozumiemy, żeśmy wychowali wśród siebie Polaków różnych gatunków, Polaków z trudnością się porozumiewających…

 

Konkurencja partyjna poszła u nas od pierwszej chwili istnienia państwa tak dziwacznie i tak ostro, a zarazem z tak wielką ilością kłamstwa i łajdactwa, że od razu zaczęło się wytwarzać to, co nazwałem: cloaca maxima. Każde nadużycie, każde łajdactwo było dobrym wtedy, gdy robił je członek partii własnej, złym zaś tylko wtedy, gdy robił je członek innej partii.

 

 

"Racja jest jak dupa, każdy ma swoją"

 

Bezsilna wściekłość dusiła mnie nieraz, że w niczym zaszkodzić wrogom nie mogę, że muszę w milczeniu znosić deptanie mej godności i słuchać kłamliwych i pogardliwych słów o Polsce, Polakach i naszej historii.

 

Każdy z posłów ma prawo wrzeszczeć, krzyczeć, ma prawo rzucać obelgi, ma prawo oszczercze pisać interpelacje, dotykające honoru innych, ma prawo i przywilej zachowywać się jak świnia i łajdak, natomiast ci, co tak ciężko pracują, jak to jest z ministrami, pobierając za szaloną pracę jakieś głupie grosze, muszą zewnętrznie okazywać nadzwyczajny dla tej sali szacunek.

 

"Wam kury szczać prowadzić, a nie politykę robić"

 

Czyż to trzeba być dyktatorem? Jestem człowiekiem silnym, lubię decydować sam. Ale gdy patrzę na historię mojej ojczyzny, nie wierzę – naprawdę – aby można było rządzić w niej batem. Nie lubię bata.

 

Jedynie czyn ma znaczenie. Najlepsze chęci pozostają bez skutku, o ile nie pociągają za sobą następstw praktycznych.

 

Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej.

 

 

"Kto nie był socjalistą za młodu, ten na starość będzie skurwysynem"

 

Zapamiętaj, że wartość ma nie to, co ty mówisz, ale to jak się to odbija w mózgu słuchającego.

 

Podstawową zasadą rosyjskiego bolszewizmu jest zemsta klasowa. Zwykłym ideałem socjalisty jest powszechna równość pewnych praw; nie jest to tym, czego chce bolszewik rosyjski. Pragnie on obalenia dawnego porządku rzeczy. Jego myślą przewodnią jest panowanie proletariatu i ucisk tych, pod których uciskiem poprzednio pozostawał i których miejsce sam zajął.

 

Myślałem już nieraz, że umierając przeklnę Polskę. Dziś wiem, że tego nie zrobię. Lecz gdy po śmierci stanę przed Bogiem, będę go prosił, aby nie przysyłał Polsce wielkich ludzi.

 

Choć nieraz mówię o durnej Polsce, wymyślam na Polskę i Polaków, to przecież tylko Polsce służę.

Takiego Piłsudskiego, jak go przedstawiają moi współcześni, ja nie znam. Nieraz ze zdumieniem czytam, to co o mnie różni ludzie piszą. Są to najczęściej fałsze i brednie... A ja chciałbym, aby coś z prawdy o mnie przeniknęło do potomności…

 

Tekst  składa się w całości z cytatów Marszałka Józefa Piłsudskiego.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.

 

 

 

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Koszalin: Lekarz z SOR-u z zarzutem naruszenia nietykalności cielesnej ratownika medycznego

8 Listopada 2019 godz. 3:46 Ala, fot. Piotr Walendziak
W czwartek koszalińska prokuratura postawiła lekarzowi, który w nocy z 13 na 14 czerwca pełnił dyżur w oddziale ratunkowym zarzut naruszenia nietykalności cielesnej ratownika medycznego i spowodowanie u niego obrażeń ciała na okres poniżej 7 dni. -  Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych czynów i odmówił składania wyjaśnień - informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ryszard Gąsiorowski. - Wobec podejrzanego nie zostały zastosowane żadne środki zapobiegawcze. Za naruszenie nietykalności funkcjonariusza publicznego i spowodowanie u niego obrażeń ciała na okres poniżej 7 dni grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności – dodał rzecznik. Przypomnijmy, w nocy z 13 na 14 czerwca  policja została wezwana do awantury w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie. - Przywieźliśmy pacjentkę na SOR, była w bardzo ciężkim stanie - relacjonował wówczas Michał Pelc, ratownik medyczny. - Wiadomo, w takich sytuacjach robimy wszystko, co się da, dla ratowania ludzkiego życia. Ja też zawsze pomagam personelowi szpitala w zaopiekowaniu się pacjentem. W takich chwilach liczą się każde ręce. Tak było też i tym razem. Pacjentka została przełożona z naszych noszy na nosze szpitalne. Obsługa niechcąco zahaczyła mnie noszami, a ja również niechcąco zbliżyłem się, a raczej zahaczyłem o lekarza, który akurat miał dyżur. On jest znany z tego, że źle odnosi się do personelu i do ratowników, obrzuca innych różnymi obraźliwymi określeniami typu debilu czy buraku. I on chwycił mnie za ubranie i energicznie odepchnął, krzyknął: nie pchaj się! Mnie też poniosło i krzyknąłem: weź te ręce baranie! Wtedy on chwycił mnie za szyję, przydusił i pchnął tak mocno, aż uderzyłem głową o ścianę. Jeszcze mnie boli. Kręci mi się w głowie, źle się czuję. Zrobiłem badania - dodał.   Poszedł na zwolnienie lekarskie. Hospitalizacja nie była konieczna. 14 czerwca podejrzenie popełnienia przestępstwa przez lekarza zgłosił na policję. ...
 

Hybrydy Volvo jadą do Koszalina

8 Listopada 2019 godz. 15:04 Ekoszalin z mat. informacyjnych
MZK w Koszalinie odebrało dziś pięć miejskich autobusów hybrydowych Volvo 7900 Hybrid. Jeden z nich – to 15-tysięczny autobus wyprodukowany we wrocławskiej fabryce Volvo. Nowe, niskoemisyjne autobusy Volvo 7900 Hybrid zaczną wozić mieszkańców Koszalina w najbliższych dniach. Mają 12 metrów długości, mogą pomieścić do 70 pasażerów, w tym 32 na miejscach siedzących, z których aż 12 dostępnych jest bezpośrednio z poziomu niskiej podłogi. Autobusy zostały wyposażone w system informacji pasażerskiej (wizualnej i głosowej), klimatyzację, gniazda USB pozwalające pasażerom naładować telefon, pełen system monitorowania pojazdu, system detekcji i gaszenia pożaru silnika, oświetlenie wewnętrzne i zewnętrzne energooszczędnymi lampami w technologii LED, wygodne siedzenia z logotypem miasta, nowoczesne kasowniki.     Jeden z autobusów odebranych przez władze Koszalina to 15-tysięczny pojazd wyprodukowany przez wrocławską fabrykę Volvo.   Wrocławska fabryka autobusów jest dziś europejskim centrum kompetencyjnym Volvo i jednocześnie jedynym w Europie zakładem, w którym autobusy są nie tylko produkowane, ale również projektowane przez polskich inżynierów. We wrocławskim centrum badawczo-rozwojowym Volvo opracowywane są najnowocześniejsze rozwiązania stosowane w autobusach, a w procesie produkcyjnym wykorzystywane są zaawansowane technologie – takie jak sztuczna inteligencja czy wirtualna rzeczywistość.   – 2019 rok to czas szczególny dla Volvo Polska – w tym roku nie tylko obchodzimy 25-lecie naszej działalności w Polsce, ale także cieszymy się 15-tysięcznym autobusem, który na początku listopada zjechał z linii produkcyjnej naszej wrocławskiej fabryki. 15-tysięczny pojazd to miejski autobus hybrydowy, który wraz z czterema takimi samymi hybrydami został dzisiaj przekazany do Koszalina. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że Koszalin, który jest zaliczany do tzw. miast zielonych, dołącza do grona tych polskich miast, które już wybrały zelektryfikowane autobusy Volvo, wdrażając tym samym sprawdzone rozwiązania w zakresie nisko- i zeroemisyjnego transportu publicznego –powiedział Ulf Magnusson, Prezes Volvo Polska i Wiceprezes Regionu Europa, Volvo Buses.   –  Zakup nowych autobusów pozwoli ograniczyć emisję dwutlenku węgla , a co za tym idzie poprawi jakość powietrza w naszym mieście. W Koszalinie nie mamy wprawdzie z tym kłopotów, ale wolimy zapobiegać niż likwidować problem. Ale nie tylko o czystość powietrza chodzi – na sercu leży nam także zdrowie oraz życie koszalinian i turystów, bo nowy tabor pozwoli sukcesywnie wyprowadzać ruch drogowy poza centrum miasta. To skutkować będzie poprawą płynności ruchu, a tym samym poprawą poczucia bezpieczeństwa na naszych drogach. Liczymy także, że ekologiczne autobusy pozwolą zwiększyć liczbę osób, które zrezygnują z własnego transportu na rzecz komunikacji publicznej, powiedział Piotr Jedliński, Prezydent Koszalina.   Autobusy Volvo 7900 Hybrid są wyposażone w baterie, silnik elektryczny i mały silnik diesla. Odzyskują energię potrzebną do wykorzystania napędu elektrycznego podczas hamowania oraz z nadwyżki mocy silnika spalinowego i mają możliwość jazdy wyłącznie na silniku elektrycznym na dystansie co najmniej kilkuset metrów, zwłaszcza podczas ruszania z przystanków czy świateł. Po osiągnięciu prędkości 15-20 km/h przełączają się na zasilanie silnikiem diesla. Baterie ładują się podczas hamowania, a autobus nie wymaga dodatkowej infrastruktury do ładowania. Autobusy tego typu zużywają od 30 do 40 proc. mniej paliwa i emitują od 40 do 50 proc. mniej spalin w porównaniu z analogicznymi autobusami z napędem diesla. Są też bardzo ciche.   Koszalin to kolejne polskie miasto, które wybrało zelektryfikowane autobusy miejskie Volvo. Zelektryfikowane autobusy Volvo kursują dziś na regularnych liniach m.in. w Warszawie, Krakowie, Inowrocławiu, Sosnowcu, Białymstoku, Jeleniej Górze, Krośnie, Grudziądzu czy Lesznie. W sumie Volvo dostarczyło do tej pory ponad 4 tys. takich pojazdów operatorom transportu publicznego w ponad dwudziestu krajach....
 

W piłkę grają chłopcy, a judo trenują mężczyźni

12 Listopada 2019 godz. 3:39 Art, fot. KS Judo Gwardia Koszalin
Cztery medale przywieźli z Pucharu Polski juniorów i juniorów mł. judocy Gwardii Koszalin. W Bytomiu odbył się Puchar Polski w kategorii junior i junior młodszy w judo. Impreza odbywała się także jako V Memoriał im. Józefa Wiśniewskiego. W zawodach startowało ponad 250 zawodników z Ukrainy, Białorusi, Rosji, Czech oraz Polski. W PP nie mogło zabraknąć judoków Klubu Gwardia Koszalin, którzy są zaprzyjaźnieni z Czarnymi Bytom a śp. Józef Wiśniewski był twórcą sukcesów tego klubu. A jego słowa przeszły do legendy sportu "w piłkę grają chłopcy, a judo trenują mężczyźni " - przypomina trener Cezary Wojniusz. Judocy z Koszalina odnieśli kolejny sukces zdobywając cztery medale. Rewelacją PP była Aleksandra Szulc, która w kategorii wagowej do 48 kg wygrała cztery walki przed czasem - pokonała dwie mistrzynie Polski tj. Natalie Stokłosę z Kokoro Łódź (44 kg) i w finale Zuzannę Wożniak(48 kg) z Yuko Józefów - i zdobyła Puchar Polski.  Drugie miejsce  w kat.+70 kg wywalczyła Zuzanna Mikołajczak, która w drodze do finału pokonała m.in. mistrzynię Białorusi. W decydującym o triumfie pojedynku Mikołajczak przegrała z Emilią Gonsior  z AZS-Opole. Kolejnym hitem zawodów był Adam Małecki który wywalczył III miejsce w kat.73 kg. Adam wygrał 5 walk. Pokonał m.in. przez efektowny rzut mistrza Polski Dawida Szulika z Polonii Rybnik. W walce o brąz pokonał reprezentanta Białorusi Ywana Shapkowich. Drugi brązowy medal wywalczył Wojtek Szulc w kat.+90 kg. Wojtek wygrał 3 walki, a w starciu o brąz pokonał Norberta Tomaszewskiego z Ippon Tuliszków. Ponadto Kinga Białecka wywalczyła VII miejsce w kat.70 kg, a jej brat Damian Białecki po dwóch wygranych walkach doznał  w trzeciej kontuzji kolana. Trenerami judoków KS Judo Gwardia Koszalin są Cezary Wojniusz  oraz Marian Standowicz, którzy nie kryją radości ze swoich podopiecznych. Honorowymi gośćmi Pucharu Polski byli pochodzący z Gwardii Koszalin Marian Tałaj brązowy medalista Igrzysk Olimpijskich z Montrealu  oraz Czesław Kur dwukrotny medalista Mistrzostw Europy w Judo reprezentujący Olimpie Poznań.  ...