Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Sandra Lickun z drużyną w srebrze

2017-04-24 14:12:00 Art za Polski Związek Judo
Duży sukces odniosła wychowanka KS Judo Gwardia Koszalin, Sandra Lickun. Była podopieczna trenerów Mariana Standowicza i Cezarego Wojniusza podczas Mistrzostwa Europy Seniorek i Seniorów w judo wywalczyła w rywalizacji drużynowej srebrny medal.

Polki zaczęły zmagania na drużynowych ME od wolnego losu. W swym pierwszym pojedynku zmierzyły się z drużyną Niemiec, wygrywając 3:2. O złoty medal kobiety walczyły z reprezentacją Francji, przegrywając 5:0. Tym samym drużyna kobiet zajęła 2. miejsce. W składzie reprezentacji kobiet mogliśmy zobaczyć: Karolinę Pieńkowską, Julię Kowalczyk, Anię Borowską, Karolinę Tałach, Agatę Ozdobę, Kasię Kłys, Sandrę Lickuń, Anię Załęcznę oraz Beatę Pacut.

***

„Wicemistrzostwo to super wynik. Szczególnie mecz półfinałowy z Niemkami, które są bardzo mocne. To były ciężkie walki. Dla mnie bardzo emocjonalne było to, że to walka Kasi Kłys była tą rozstrzygającą o finale i medalu. Cieszy to, że mamy medal. To co mogę na przyszłość życzyć naszym obu reprezentacjom – kobiecej i męskiej – to przede wszystkim pewności siebie, żeby podchodzić do walki i walczyć, nie zastanawiać się czy dam radę. Muszą zawodnicy i zawodniczki wierzyć w siebie i będzie dobrze, bo czasami widoczny był właśnie brak siebie. Bo nie ma co ukrywać zabrakło teraz tych medali, jedno wicemistrzostwo cieszy, ale tych zwycięstw powinno być więcej. Trzeba się wziąć do pracy. Ja osobiście cieszę się, że w Warszawie, moim mieście gościła impreza tej rangi. Więcej takich imprez! Dopisała publiczność. Dopisała organizacja. Chciałbym podziękować wszystkim zaangażowanym w te Mistrzostwa za świetną pracę!"- powiedział Paweł Nastula, trener ekspert w kadrze narodowej kobiet i mężczyzn

„Co roku dziewczyny potwierdzają poziom i europejski i światowy, bo trzeba powiedzieć, że to wciąż aktualne wicemistrzynie świata, a w Warszawie potwierdzają swoją przynależność do czołówki zdobywając srebro.
Jeśli chodzi o przygotowanie całej kadry, to trzeba wejść na jeszcze wyższy poziom jakościowy jeśli chodzi o przygotowywanie do imprez mistrzowskich, bo zabrakło tutaj indywidualnego medalu. Właśnie taki cel – indywidualny medal olimpijski powinien być naszym priorytetem.
Jeśli chodzi o aspekty organizacyjne, byłem pewny, że będzie bardzo dobrze i tak właśnie było. Jesteśmy w Polsce mistrzami jeśli chodzi o organizację imprez na najwyższym poziomie. Już odbieramy gratulację od europejskiej federacji za bardzo dobry poziom i frekwencję. Gratuluję i dziękuję wszystkim zaangażowanym w organizację, bo wiem jaki to wysiłek i zaangażowanie.”
- powiedział Adam Maj, Dyrektor Sportowy Polskiego Związku Judo.

Najlepiej wśród Polaków prezentował się Maciej Sarnacki wygrywając trzy pierwsze walki. W półfinale Polak przegrał z Gruzinem Adamem Okruashivili. Przechodząc do walki o brąz Polak zmierzył się z aktualnym mistrzem olimpijskim Lukasem Krpalkiem. Ostatecznie Polak zajął 5 miejsce.

Odbył się także trening judo z Pawłem Nastulą. Na spotkanie z mistrzem olimpijskim przyjechało ok. 300 dzieci z całej Polski.

Dodajmy, że w imprezie udział wzięło 369 zawodników z 41 państw. Na zawody przybyło ok. 5000 kibiców z całej Polski! Zapełnione trybuny dopingowały zawodników w walkach o medale. W przygotowaniu i organizacji całej imprezy pomagało ok. 100 wolontariuszy. 

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Koszalin: Sylwester bez fajerwerków

10 Grudnia 2018 godz. 4:47 Ala za FB/Dorota Róża Chałat, fot. archiwum
Apelujemy do prezydenta Koszalina, Piotra Jedlińskiego, by w Koszalinie wzorem Warszawy, Częstochowy, Krakowa, Olsztyna, Gdańska i Wrocławia w Sylwestra podczas miejskiej zabawy na Rynku Staromiejskim nie było pokazu sztucznych ogni. Chodzi o dobro zwierząt. Pokazy sztuczni ogni to stres dla domowych pupili! Koszalińską akcję zainaugurowały radne Dorota Róża Chałat i Katarzyna Czarkowska, które złożyły interpelację w sprawie akcji "Sylwester bez fajerwerków" w Koszalinie.  Bardzo chcemy, aby Koszalin dołączył do grona miast w których zamiast fajerwerków będą odbywać się inne, równie spektakularne atrakcje w noc sylwestrową, np. pokazy laserów. Co roku o północy 31 grudnia nasze zwierzęta przechodzą wielką traumę z powodu pokazu fajerwerków. W wielu miastach, kierując się dobrem zwierząt odchodzi się od organizacji pokazu sztucznych ogni. Dlatego nasza redakcja przyłącza się do akcji "Sylwester bez fajerwerków" i apeluje do prezydenta Koszalina, Piotra Jedlińskiego, by podczas wspólnego powitania nowego 2019 roku na Rynku Staromiejskim nie było pokazu sztucznych ogni. Zapraszamy wszystkie osoby i organizacje, dla których dobro zwierząt jest ważne do poparcia tego apelu. Wystarczy, że na facebooku polubicie i udostępnicie ten apel.  Pamiętajmy o naszych podopiecznych czworonogach, dla nich Sylwester to przede wszystkim ogromny stres. - To co dzieje się w schronisku podczas sylwestra jest nie do opisania. Zwierzęta wpadają w panikę - tłumaczy Elżbieta Miklis prezes koszalińskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. - Jestem przeciwna używaniu petard i rakiet podczas nocy sylwestrowej nie tylko ze względu na naszych podopiecznych, ale także dlatego, że jest to bezmyślne wyrzucanie pieniędzy w powietrze. Można by je przeznaczyć na bardziej szczytne cele. Zawodowo jestem także związana ze służbą zdrowia i wiem jak od strony ostrego dyżuru w szpitalu wygląda żniwo zabaw z fajerwerkami.  Coraz więcej osób ma na uwadze dobro swoich pupili. Na facebooku można znaleźć stronę zatytułowaną „Nie strzelam w Sylwestra”. Należy pamiętać o tym, że nasi czworonożni przyjaciele także mają uczucia, a to co dla człowieka jest normalne, czyli sylwestrowa feta dla nich jest czymś kompletnie niezrozumiałym i przerażającym. ...
 

Sano ma nowego właściciela

5 Grudnia 2018 godz. 1:57 Aa, fot. e-sano.pl
Stokrotka należąca do Maxima Grupė nabyła 100 procent udziałów Sano od Miglione Investments Limited z siedzibą na Cyprze, która jest własnością osób będących pośrednimi udziałowcami Vilniaus Prekyba. Oficjalny komunikat Maxima Grupė: "Sieć sklepów Stokrotka, należąca do Maxima Grupė przejęła Sano, kolejną sieć detaliczną działającą na polskim rynku. Spółka została przejęta od powiązanych akcjonariuszy. Planowane połączenie spółek ma nastąpić na początku 2019 roku. Sano posiada 36 sklepów w północno-zachodniej części Polski, świadczy również usługi e-commerce. W 2017 r. obroty Sano wyniosły ponad 71 mln EUR. Firma zatrudnia około 900 pracowników. - W najbliższych latach skupimy się na polskim rynku, ponieważ planujemy tam szybki rozwój. Jednym z priorytetów naszej strategii na polskim rynku jest integracja już istniejących firm. Przejęcie Sano i fuzja ze Stokrotką pozwolą nam umocnić pozycje w północno-zachodnim regionie Polski. Wykorzystamy również know-how Sano w e-commerce, co otworzy nowe możliwości rozwoju biznesu - mówi Dalius Misiūnas, prezes zarządu i dyrektor generalny Maxima Grupė. Stokrotka nabyła 100% udziałów Sano od Miglione Investments Limited z siedzibą na Cyprze. Jest własnością osób będących pośrednimi udziałowcami Vilniaus Prekyba. Po przejęciu Sano Maxima Grupė posiada obecnie 551 sklepów o różnym formacie i wielkości w Polsce. W tych sklepach pracuje prawie 9 tysięcy pracowników. Łączna wartość obrotów sieci handlowych należących do Maxima Grupė w Polsce (Stokrotka, Aldik i Sano) wynosi ponad 720 mln EUR. Według stanu na koniec listopada Maxima Grupė miała prawie 1070 sklepów w 5 krajach. Do końca tego roku firma planuje otworzyć w sumie około 40 nowych sklepów na wszystkich rynkach. Decyzja o integracji marek (Stokrotka, Sano) zostanie podjęta na początku przyszłego roku....
 

Amfiteatr: Przetarg po raz trzeci

9 Grudnia 2018 godz. 6:47 Ala za CK 105 Koszalin
Po raz trzeci ogłoszono przetarg na modernizację koszalińskiego amfitetaru. W dwóch poprzednich ofertę złożyła tylko jedna firma: Przedsiębiorstwo Budownictwa Ogólnego i Usług Inwestycyjnych Piotr Flens z Koszalina. Najpierw zaproponowała cenę nieco ponad 44 mln zł., a następnie 43 mln 50 tys. złotych. Oferty składać można do 22.01.2019 roku, a planowane zakończenie inwestycji to 31 sierpień 2020 roku. 18 października br.  Neubrandenburgu ezydent Koszalina Piotr Jedliński, dyrektor Centrum Kultury 105 Paweł Strojek oraz nadburmistrz Neubrandenburga Silvio Witt. podpisali umowę na realizację modernizacji koszalińskiego amfiteatru oraz współpracę kulturalną między miastami. Zakres modernizacji amfiteatru (planowany koszt to prawie 20 mln zł): 1. Widownia na 4325 miejsc, scena i otoczenie widowni;2. Zaplecze sceny (otoczenie, podpiwniczenie, parter, piętro)Zaplecze ma być przebudowane na obecnej konstrukcji o nowoczesnej architekturze, doświetlone światłem zewnętrznym (oszklony), ogrzewane (podłączenie do MEC-u), w otoczeniu zewnętrznym uwzględniono taras zewnętrzny z miejscami do ustawienia stolików i krzeseł.3. zagospodarowanie terenu, aranżacje zieleni i oświetlenia, ogrodzenie, bramy wjazdowe bramki (system do wpuszczania widzów), monitoring wizyjny widowni i zaplecza, monitoring konstrukcji zadaszenia, naprawa dachu i system przeciwwłamaniowy.4. wymiana instalacji wodno – kanalizacyjnej oraz elektrycznej;5. zamontowanie windy obsługującej zarówno osoby niepełnosprawne, jak i umożliwiającej przetransportowanie sprzętu technicznego (nagłośnienie i oświetlenie). Zaplanowano także w partnerstwie polsko – niemieckim 11 działań miękkich: - debata dot. strategii działań w zakresie komunikacji ze społeczeństwem;- Hanza Jazz Festiwal;- warsztaty filmowe;- Festiwal Akordeonowy;- wystawa interdyscyplinarna artystów;- Festiwal Kulinarny Ulica Smaków;- konferencja o ogrodach;- udział w czterech działaniach miękkich zaproponowanych przez Neubrandenburg;  ...
 

Czy loty do Warszawy uda się uratować?

6 Grudnia 2018 godz. 13:14 Ekoszalin z mat. informacyjnych
Drastyczne podwyżki opłat lotniskowych są przyczyną likwidacji przez Ryanair połączenia lotniczego Szczecin-Goleniów – Warszawa. Tak wynika z informacji przewoźnika, który z dniem 7 stycznia 2019 r. kończy to niezwykle popularne wśród mieszkańców regionu połączenie. Marszałek Olgierd Geblewicz zwrócił się do Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze” z prośbą o wyjaśnienie uwag wskazywanych przez przewoźnika, a także o uwzględnienie konieczności utrzymania połączenia.  - To jest niezwykle ważne połączenie dla naszych mieszkańców, dla szeroko rozumianego biznesu, dla rozwoju regionu. Informacja o likwidacji połączenia Ryanair z Lotniska Chopina w Warszawie do Goleniowa mocno nas zaniepokoiła. Tym bardziej, że jak podaje przewoźnik – głównym powodem są drastyczne podwyżki opłat lotniskowych pobieranych przez Państwowe Przedsiębiorstwo „Porty Lotnicze”. Mieszkańcy Pomorza Zachodniego potrzebują tego połączenia - mówi Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.   Blisko 95% obłożenia najlepiej pokazuje jak popularne są uruchomione przez Ryanair połączenia lotnicze na linii Warszawa – Szczecin-Goleniów. Wśród mieszkańców Szczecina oraz całego Pomorza Zachodniego cieszą się popularnością, bo stanowią nie tylko doskonałą alternatywę dla połączeń kolejowych czy samochodowych pod względem czasu i komfortu podróży, ale są równie atrakcyjne pod względem kosztów.  Nie może więc dziwić, że upublicznienie przez Ryanair informacji o likwidacji z dniem 7 stycznia 2019 r. połączenia na trasie ze stolicą, wywołało szerokie niezadowolenie wśród zachodniopomorskich mieszkańców.   Z podawanych przez przewoźnika informacji wynika, że znacząco wzrosły zarówno opłaty handlingowe jak i lotniskowe – podbierane przez Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze”. W specjalnym liście przesłanym do prezesa Portów Mariusza Szpikowskeigo, Województwa Zachodnioporskie wyraża tu cytat „wysokie zaniepokojenie likwidacją połączeń lotniczych irlandzkiego przewoźnika Ryanair z Lotniska Chopina w Warszawie” i zwraca się z prośbą o ustosunkowanie się do podawanych przez przewoźnika powodów likwidacji połączenia Szczecin – Warszawa. List to także prośba o „uwzględnienie znaczącej potrzeby mieszkańców Pomorza Zachodniego w zakresie utrzymania przedmiotowego połączenia”.   Samorząd Województwa Zachodniopomorskiego posiada 18,41% udziałów w Porcie Lotniczym Szczecin-Goleniów oraz aktywnie wspiera jego rozwój. W ciągu ostatnich 4 lat zainwestował w lotnisko 20 mln zł, dzięki czemu znacząco poprawiła się infrastruktura i wzrosła możliwość rozwoju siatki połączeń. ...