Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
21 Września 2018 godz. 3:10 ekoszalin za KMP KoszalinP Koszalin  

Do aresztu za kradzież rowerów

Policjanci z Komisariatu Policji II już w kilkadziesiąt minut od zgłoszenia odzyskali skradziony rower. Jak się później okazało nie było to jedyne przestępstwo, którego dopuścił się 43-latek. Kryminalni odzyskali kolejne jednoślady, a sprawca został tymczasowo aresztowany. o kradzieży jednośladu doszło dwa dni temu. Pokrzywdzony zostawił swój rower na klatce schodowej bloku, w którym mieszka. Już kilka chwil później przechodził tamtędy 43-latek, który zainteresował się jednośladem. Obserwował go przez dłuższą chwilę i sprawdzał czy ma zabezpieczenia. Gdy upewnił się, że nikogo nie ma w pobliżu, przeciął metalową linkę i odjechał. Pokrzywdzony, który usłyszał hałas dobiegający z klatki zorientował się po chwili, że jego jednoślad został skradziony. Wybiegł z mieszkania i zaczął gonić złodzieja. Po krótkiej szarpaninie, do której doszło między mężczyznami sprawca wyrwał się i zaczął uciekać dalej. Właściciel roweru bez chwili namysłu powiadomił dyżurnego koszalińskiej komendy. Policjanci, którzy zostali skierowani w rejon osiedla od razu rozpoczęli poszukiwania złodzieja. Po kilkunastu minutach zauważyli mężczyznę, który na widok mundurowych zaczął szybko się oddalać. Był to sprawca kradzieży roweru, który został przez nich zatrzymany. Kryminalni z II komisariatu w trakcie przeszukania pomieszczeń należących do 43-latka ujawnili jeszcze 6 innych rowerów, które zostały zabezpieczone. W trakcie czynności procesowych okazało się, że są one również kradzione. Zabezpieczone jednoślady zostaną przekazane prawowitym właścicielom, którzy wstępnie wycenili straty na łączną kwotę ponad 3 tysięcy złotych. Mężczyzna dzisiaj usłyszał zarzuty, za które grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. W związku z tym, że 43-latek w przeszłości wielokrotnie był karany za przestępstwa przeciwko mieniu i dopuścił się kradzieży w warunkach powrotu do przestępstwa tzw. „recydywy” na wniosek prokuratora został decyzją Sądu Rejonowego w Koszalinie tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy.
20 Września 2018 godz. 15:19 Ala  

Większy podatek od nieruchomości, a mniejszy budżet

- Klient w krawacie jest mniej awanturujący się. A ja dziś nie mam krawata, więc trochę się poawanturujemy - powiedział Artur Wezgraj, radny klubu Lepszy Koszalin. Awantury jednak nie było. Były za to konkretne pytania. Co skłoniło lidera największego opozycyjnego klubu koszalińskiej Rady Miejskiej do takiego stwierdzenia? Budżet oczywiście! - Rozkładanie na lata takich inwestycji drogowych takich jak modernizacja ulicy Władysława IV czy ulic Piłsudskiego i Kościuszki spowoduje poważne i długie utrudnienia w ruchu dla mieszkańców miasta - mówił z troską Artur Wezgraj. Jeden z liderów Lepszego Koszalina wytknął też prezydentowi Koszalina, że "chyba po raz pierwszy miejski budżet po stronie wydatków i dochodów jest mniejszy o jakieś dwanaście milionów złotych nie ten ubiegłoroczny". - Etapowanie modernizacji tych ulic wynika właśnie z troski o koszalinian - wyjaśniał Piotr Jedliński, prezydent Koszalina. - Nie możemy zamknąć w całości tych ulic, bo sparaliżowało by to ruch w mieście. Trzeba zdawać sobie sprawę, że w przypadku tych ulic remont będzie całkowity i obejmie także wymianę instalacji wodno-kanalizacyjnych, ciepłowniczych i elektrycznych. Radny Wezgraj słusznie zauważył, że przyszłoroczny budżet jest nieco mniejszy - tłumaczył Jedliński. - Wynika to przede wszystkim z ostrożności. W tym roku musimy  na przykład sfinansować podwyżki, które ministerstwo nakazało ustawą, a na które nie ma pieniędzy. Musimy je znaleźć w tegorocznym budżecie.  Nie wiemy jak będzie wyglądała przyszłoroczna subwencja oświatowa, a przecież wydatki na oświatę stanowią największą pozycję w budżecie - dodał. Wcześniej Janina Ciesiołkiewicz, skarbnik miasta, która już po raz 21 przygotowywała projekt budżetu powiedziała m.in., że "budżet jest zrównoważony, bo dochody są skorelowane z wydatkami, a wynoszący ok. 10 mln zł. deficyt zostanie pokryty z emisji obligacji, z których miasto zamierza pozyskać 35 mln złotych". Nadwyżka operacyjna wyniesie 18 mln, a indywidualny wskaźnik spłaty zadłużenia wynosić będzie 5,85 przy dopuszczalnym 9.19 - stwierdziła skarbnik.  Łączne zadłużenie miasta ma wynosić 323 mln złotych i ma zostać spłacone do 2033 roku.  "Na tej ziemi pewne są tylko dwie rzeczy: śmierć i podatki" - powiedział Benjamin Franklin, a podczas czwartkowej sesji radni zajęli się właśnie podatkami. A konkretnie stawkami podatku od nieruchomości. Podatki od nieruchomości w 2019  roku mają wzrosnąć o 1,6%. W przypadku nieruchomości niekomercyjnych podwyżka wynosić będzie na 1m2 - 1 grosz, a w przypadku nieruchomości, w których prowadzi się działalność gospodarczą 2 grosze na 1 m2. Dla przykładu, właściciel 60 m2 mieszkania zapłaci w przyszłym roku o 60 groszy więcej rocznego podatku od nieruchomości, a posiadający 100 m2 obiekt gospodarczy 37 złotych rocznie. 
20 Września 2018 godz. 13:15 Ala  

PRL wróć?

Popierany przez PiS kandydat na prezydenta miasta Andrzej Jakubowski powiedział na konferencji prasowej, że w ramach wychowania patriotycznego, uczniowie ze szkół podstawowych i średnich powinni uczestniczyć w obchodach rocznic ważnych dla Polaków. Brzmi znajomo? Wczoraj Andrzej Jakubowski powiedział, iż chciałby, aby całe klasy, w ramach zajęć wychowania w patriotyzmie, brały udział w różnego rodzaju uroczystościach patriotycznych. Bo nie chodzi przecież jedynie o suche realizowanie podstawy programowej, ale też realne wychowanie młodzieży w poczuciu wielkiego patriotyzmu zarówno polskiego, jak i lokalnego.   W wypowiedzi nie zalazło się doprecyzowanie, o jakie uroczystości chodzi, natomiast całe pokolenie dzisiejszych pięćdziesięciolatków i starszych, doskonale wie czym kończą się takie przymusowe lekcje „patriotyzmu”.   - Najbardziej pamiętam te pierwszomajowe. – opowiada Witold Terlecki, koszaliński taksówkarz - Udział w pochodach pierwszomajowych był przymusowy. Nieobecność wiązała się z represjami, nawet usunięciem ze szkoły średniej lub wyższej uczelni. Wznoszono hasła antyimperialistyczne, "pokoju, wolności i socjalizmu", zresztą nie o hasła chodzi – teraz byłyby zapewne inne. - Przesyłano pozdrowienia przodownikom pracy, przyjaciołom z zaprzyjaźnionych krajów socjalistycznych. Oddawano hołd władzom partyjnym. „Czarnego Piotrusia” wylosował zwykle ten, komu powierzono transparent z hasłem lub szturmówkę – musiał przejść cały pochód, a na koniec zdać rekwizyt. Reszta uczniów uciekała z pochodu w trakcie uroczystości.
20 Września 2018 godz. 12:18 Ala  

Koszalin ma budżet

Podczas dzisiejszej sesji Rady Miejskiej radni przyjęli uchwale w sprawie budżetu Koszalina na 2019 rok. Piętnastu radnych było "za", ośmiu "przeciw", dwóch wstrzymało się od głosu. Przeciw głosowała Joanna Dworaczyk, Miłosz Janczewski, Mariusz Krajczyński, Anna Mętlewicz, Oliwia Skórka, Krzysztof Slawiński, Artur Wezgraj i Artur Wiśniewski. Od głosu wstrzymał się Sergiusz Karżanowski oraz Mirosław Skórka. Reszta radnych była za przyjęciem przyszłorocznego budżetu.   Podczas dzisiejszego posiedzenia koszalińskiej Rady Miejskiej radni podjęli decyzję o przyjęciu budżetu na 2019 rok (15 radnych głosowało za, 8 było przeciw, 2 wstrzymało się od głosu). - To najprawdopodobniej jeden z pierwszych uchwalonych  budżetów samorządowych w kraju. Budżet na 2019 rok  jest zrównoważony – dochody i przychody pokrywają wydatki i rozchody. Wydatki miasta zamkną się kwotą 624.489.500 zł, z czego dochody wynoszą 588.804.500 zł, a po stronie wydatków znajduje się 599.133.000 zł (pozostałe 25.356.500 zł to rozchody, głównie wykup obligacji oraz spłata kredytów i pożyczek). To dobry budżet zapewniający prawidłowe funkcjonowanie miasta - mówił podczas prezentacji dokumentu prezydent Koszalina Piotr Jedliński.    Budżet Koszalina na 2019 rok zapewnia finansowanie obligatoryjnych zadań gminy i powiatu oraz wydatków fakultatywnych, m.in. z zakresu opieki społecznej, oświaty i bezpieczeństwa publicznego. Najwięcej w budżecie wydaje się na oświatę i wychowanie (196,2 mln zł) wraz z edukacyjną opieką wychowawczą (25,6 mln zł).   Planowane ważniejsze inwestycje: 16,0 mln zł – przebudowa ul. Władysława IV wraz z połączeniem z węzłem obwodnicy Koszalin – Sianów 8,4 mln zł – uzbrojenie terenów inwestycyjnych SSSE 5,0 mln zł – skrzyżowanie ul. Jana Pawła II / Śniadeckich 4,3 mln zł – rekonstrukcja Kolei Wąskotorowej z XIX w. 3,3 mln zł – modernizacja Amfiteatru 2,9 mln zł – pojemniki półpodziemne 2,1 mln zł – drogi os. Topolowe 2,0 mln zł – Strefa Zorganizowanej Działalności Gospodarczej przy ul. Władysława IV 2,0 mln zł – modernizacja chodników 1,8 mln zł – modernizacja rejonu ulic: Chałubińskiego, Leśna, Promykowa, Słoneczna, Karłowicza 1,7 mln zł – łącznik Tatarkiewicza – Wyki  1,2 mln zł – budowa ul. Rycerskiej 1,0 mln zł – rozpoczęcie przebudowy targowiska przy ul. Połczyńskiej 1,0 mln zł – remont ul. Dzierżęcińska – Wojska Polskiego 1,0 mln zł – przebudowa ul. Fałata 0,8 mln zł – rozbudowa cmentarza komunalnego 0,6 mln zł – przejście podziemne przy dworcu PKP po 0,5 mln zł – drogi os. UE, ul. Zielona   W 2019 roku realizowane będą zadania o wartości 3,0 mln zł wybrane przez mieszkańców Koszalina w ramach Budżetu Obywatelskiego.  
18 Września 2018 godz. 2:14 Ala za Zarząd Główny NSZZ Policjantów  

Spektakularne rezultaty protestu policjantów: mniej mandatów i wypadków

W lipcu 11 mln, a w sierpniu już 25 mln mniej wpływów z mandatów do budżetu państwa. – To pokazuje, że rząd myli się twierdząc, że protestują tylko związkowcy – komentuje przewodniczący NSZZ Policjantów Rafał Jankowski. Protest służb mundurowych trwa od lipca. Także w Koszalinie. W policji – największym polskim pracodawcy – wrze. Zdarza się, że policjanci nie wystawiają mandatów, paraliżują pracę włoskim strajkiem, a ich szefom coraz częściej puszczają nerwy. – Miało być eldorado, a są marne pensje, stary sprzęt, brak ludzi w komisariatach i cięgi od władzy i zarazem opozycji – tłumaczą powody frustracji policjanci. Tydzień temu, po serii kilkudziesięciu bezowocnych spotkań z kierownictwem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, przywódcy policyjnych związków zawodowych pojawili się w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. – Dialog nie posuwa żadnych spraw do przodu. Chcieliśmy spotkać się z premierem, by mu przedstawić nasze argumenty – tłumaczyli Rafał Jankowski i Andrzej Szary, szefowie NSZZ Policjantów. Premier nie znalazł dla nich czasu, odsyłając funkcjonariuszy na spotkanie z nadzorującym policję wiceministrem spraw wewnętrznych i administracji Jarosławem Zielińskim. – Wrócimy w wielotysięcznej grupie – zapowiedzieli więc związkowcy. Demonstracja odbędzie się 2 października. Decyzję o dołączeniu do policjantów podjęli urzędnicy resortu spraw wewnętrznych, a także pracownicy cywilni policji, strażnicy graniczni, służba więzienna, a nawet strażacy i inspektorzy transportu drogowego. W sierpniu łączne dochody z wpłat z tytułu grzywien nakładanych w formie mandatu karnego przez wszystkie uprawnione jednostki wyniosły 25 348 409 zł. Rok temu było to 50 237 578 zł. Do takich danych Izby Skarbowej w Opolu, która rozlicza mandaty z całej Polski dotarło Radio ZET. Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Policjantów uważa, że to efekt protestu służb mundurowych. – Całe środowisko jest zdeterminowane, protestują wszyscy policjanci, bo widzą jaka jest sytuacja w służbie. Jeśli rząd tego nie zrozumie, to będzie jeszcze gorzej – mówi przewodniczący Związku Rafał Jankowski. Na 2 października związkowcy zapowiadają manifestację w Warszawie. Domagają się między innymi podwyżek o 650 zł i powrotu do poprzedniego systemu emerytalnego.