Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
29 Listopada 2017 godz. 10:28 Ala, fot. Czytelnik  

Spółdzielców kłopoty z płatnym (nie)parkowaniem

Największa spółdzielnia mieszkaniowa w Koszalinie wprowadza płatne niestrzeżone parkingi. Na razie trzy. KSM Przylesie, która ma 9000 mieszkań i blisko pół tysiąca garaży od grudnia będzie dysponowała także trzema płatnymi, niestrzeżonymi parkingami. Za każdą rozpoczętą godzinę postoju na nim trzeba będzie w parkomacie uiścić opłatę wynoszącą 1,5 zł. Za tzw. postój dzienny do 24.00 zapłacimy 8 zł., a za tygodniowe parkowanie auta 20 zł. Spółdzielnia umożliwia także wykup miesięcznego – 30-dniowego - abonamentu, który wyceniła na kwotę 50 zł. –  Na tych parkingach już zamontowano parkomaty oraz tablice informujące o cenach i regulaminie korzystania z nich. Ustawiono także pojazd monitorujący wjeżdżającei wyjeżdżające auta – mówi nasz Czytelnik.   - Sprawa płatnych parkingów nie jest nowa. Już na walnym dyskutowaliśmy o tym – wyjaśnia Małgorzata Niemiec z administracji KSM Przylesie. - Zarząd spółdzielni wprowadził takie opłaty, bo tej pory spółdzielnia jako właściciel nieruchomości musiała ponosić koszty jej utrzymania takie jak m.in. czystość czy odśnieżanie, a wpływów z tych nieruchomości nie było.   Po wprowadzeniu płatnych parkingów, dochód uzyskany z nich przeznaczony zostanie właśnie na pokrycie tych kosztów – dodaje Niemiec. Na razie zdecydowano się na uruchomienie trzech takich parkingów, które znajdują się przy ul. Jana Pawła, Śniadeckich i Wyki. Choć na niektórych parkomatach umieszczono informację, że płatny parking ruszy 1 grudnia br., to w biurze KSM Przylesie nie potwierdzono nam tego terminu.   – Być może zostanie wprowadzony jakiś okres przejściowy, ale ostatecznej decyzji jeszcze nie ma – usłyszeliśmy. Kierownictwo spółdzielni zdaje sobie sprawę z faktu, że to niepopularna decyzja, ale sprawiedliwa, bo koszty utrzymania nieruchomości pokryją ci spółdzielcy, którzy z niej korzystają.
29 Listopada 2017 godz. 5:26 Ala za KMP Koszalin  

Noś odblaski, daj się zobaczyć

Policjanci wyjaśniają okoliczności dwóch wypadków, do których doszło wczoraj na terenie powiatu koszalińskiego. Niestety w jednym z nich śmierć poniosła 60-letnia kobieta. Dlatego po raz kolejny mundurowi apelują o noszenie elementów odblaskowych, które w dużej mierze mogą wpłynąć na bezpieczeństwo niechronionych uczestników ruchu drogowego. Jesień to pora roku, która od wszystkich uczestników ruchu drogowego wymaga szczególnej uwagi i ostrożności. To czas, kiedy gwałtownie zmieniają się warunkami atmosferyczne, od oślepiającego słońca poprzez gwałtowny deszcz, czy też mgliste poranki. W takich warunkach trudno kierowcom zobaczyć pieszego lub nieoświetlony rower. Ponadto mokra nawierzchnia, zalegające na jezdni liście znacznie wydłużają drogę hamowania. O obowiązku noszenia odblasków poza terenem zabudowanym oraz korzyściach z tego płynących policjanci apelują wielokrotnie. Niestety, wciąż wiele osób ignoruje te przepisy. Wczoraj rano na drodze krajowej nr 11 na wysokości miejscowości Kłanino doszło do wypadku drogowego. Ze wstępnych ustaleń mundurowych wynika, że 31-latek został potrącony przez pojazd ciężarowy Iveco. Mężczyzna nie posiadał na sobie elementów odblaskowych. Z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala. Do kolejnego wypadku, tym razem tragicznego doszło późnym popołudniem, na drodze wojewódzkiej nr 206 w Rzeczycy Wielkiej. Ze wstępnych ustaleń policjantów, którzy wykonywali czynności na miejscu wynika, że 60-latka która prowadziła rower została potrącona przez samochód osobowy. Kobieta również nie posiadała na sobie elementów odblaskowych. W wyniku uderzenia i doznanych obrażeń piesza poniosła śmierć na miejscu. Policjanci wyjaśniają okoliczności i przebieg obu tych zdarzeń. Pamiętajmy, że odblaski pozwalają dostrzec pieszego z odległości co najmniej 150 metrów w różnych warunkach pogodowych. Te dodatkowe metry dają kierowcy szansę na podjęcie manewru hamowania lub bezpiecznego ominięcia takiej osoby, w sposób nie zagrażający jej bezpieczeństwu. Pieszy poruszający się po zmierzchu po drodze bez elementów odblaskowych jest praktycznie niewidoczny. W przypadku dostrzeżenia pieszego, często jest już za późno na reakcję kierowcy, czego następstwem są zdarzenia drogowe, skutkujące często śmiercią pieszego. Policja prowadzi szereg działań uświadamiających pieszych i kierowców o możliwości wystąpienia zagrożeń na drodze. Szczególnie w okresie jesienno-zimowym przypominamy pieszym poruszającym się po drodze po zmierzchu nie tylko o obowiązku, ale również o konieczności używania elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu.   Pamiętajmy, że bezpieczeństwo na naszych drogach zależy przede wszystkim od nas samych! Nośmy odblaski, bo one mogą uratować życie! 
29 Listopada 2017 godz. 5:19 ekoszalin z mat. informacyjnych  

Ponad 1 milion zleceniobiorców może mieć wyższe emerytury

Pracownicy, którzy byli zatrudnieni do 1 stycznia 2016 roku na umowach zlecenie oskładkowanych wyłącznie składką zdrowotną, nie wliczą sobie tego okresu do podstawy wymiaru emerytury. Oznacza to, że setki tysięcy osób nie otrzyma nawet minimalnej emerytury. Federacja Przedsiębiorców Polskich wskazuje, że najlepszym rozwiązaniem dla ponad 1 miliona zleceniobiorców może być abolicja ozusowania umów zleceń wraz z automatycznym zaliczeniem tego zatrudnienia do okresów składkowych. To pozwoli na otrzymanie wyższych emerytur w przyszłości i zabezpieczy miliony rodzin. Przyczyną rosnącej liczby umów zleceń był mechanizm stosowany w zamówieniach publicznych: państwo kupowało usługi poniżej kosztów, pracodawcy byli więc zmuszeni korzystać z przepisów, które pozwalały stosować umowy zlecenia oskładkowane wyłącznie składką zdrowotną. Można szacować, że w latach 2008 – 2017 państwo zyskało na tym procederze nawet 25 mld zł. Dziś przychodzi czas, by to naprawić i podjąć systemowe rozwiązania. Konieczne jest naprawienie błędów legislacyjnych z przeszłości – co jest źródłem obecnej, niesprawiedliwej dla zleceniobiorców sytuacji. Brak działań może oznaczać groszową emeryturę dla ponad miliona osób – większość zleceniobiorców, których umowy nie zostaną skontrolowane, nie będzie mogło liczyć na zmianę podstawy emerytalnej. Dziś rządzący mogą naprawić tę sytuację – wprowadzając abolicję dla przedsiębiorstw i zaliczając okresy składkowe wszystkim zatrudnionym na umowach zlecenie przed 2017 rokiem. To uczciwe rozwiązanie, które może być sfinansowane z rosnących wpływów z tytułu wprowadzonego od stycznia 2016 roku ozusowania umów zleceń do wysokości minimalnego wynagrodzenia. Co więcej – sami przedsiębiorcy postulują kolejne podwyższenie progu obowiązkowego ozusowania, by ukrócić wciąż pojawiające się patologie na rynku zamówień publicznych i zaniżanie stawek za usługi – czyli de facto za wynagrodzenie pracowników. Warto podkreślić, że tylko w 2016 roku do ZUS wpłynęło aż 600 mln zł więcej z tytułu ozusowania umów zleceń w porównaniu do roku 2015” – mówi Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich. Od 2008 roku ponad dwukrotnie wzrosła liczba umów zleceń w Polsce – do poziomu ponad 1 miliona rocznie. Dopiero pozytywne zmiany od 2016 i 2017 roku w Prawie zamówień publicznych – takie jak waloryzacja kontraktów czy wymóg zatrudnienia na umowę o pracę, gdy charakter pracy tego wymaga oraz nowe przepisy wprowadzające ozusowania umów zleceń do wysokości minimalnego wynagrodzenia i wprowadzenie stawki minimalnej w umowach zlecenie na poziomie 13 zł za godzinę przyniosły poprawę sytuacji. Dzięki tym działaniom – inicjowanym i popieranym przez przedsiębiorców – został zanotowany wzrost umów o pracę w branżach pracochłonnych. Liczba umów zleceń w latach 2008 – 2016 w Polsce Od stycznia 2016 roku objęto umowy zlecenia składkami do kwoty minimalnego wynagrodzenia. Przyniosło to ponad 600 mln złotych dodatkowego wzrostu składek od umów zleceń w 2016 roku w stosunku do 2015 roku. Ocena skutków regulacji przewidywała zwiększenie o 50 mln zł z tego tytułu. Działania podjęte przez rządzących od 2016 roku – zwłaszcza popierane przez przedsiębiorców ozusowanie umów zleceń – ograniczyły wartość nieoskładkowanych umów zlecenia o 25%, jednak nadal średnio ponad 32% umów zlecenia było nieoskładkowanych. Dopiero w 2017 roku, obejmując umowy zlecenia ochroną ustawową w zakresie stawki minimalnej, Państwo Polskie rozpoczęło proces powolnego poprawiania sytuacji płacowej najniżej zarabiających. Federacja Przedsiębiorców Polskich wskazuje, że w celu uzyskania zasadniczej oraz rzeczywistej poprawy sytuacji wymagana jest dalej idąca zmiana przepisów. ZUS prowadzi kontrole ozusowania umów zleceń z lat 2009 – 2017. Nakłada kary za brak ozusowania – pomimo, iż wcześniej wydał interpretacje o zgodności z prawem stosowanego systemu ozusowania umów zleceń. Państwo płaciło niższe stawki wynagrodzenia w zamówieniach publicznych, a dziś wyciąga rękę do kieszeni przedsiębiorców, żądając od nich składek ZUS, które nie były wliczone do budżetów zamówień publicznych – przedsiębiorcy nigdy nie otrzymali takich kwot. Oznacza to, że państwo chce podwójnie zarobić – zatrzymało w swoich kieszeniach kwoty przeznaczone na ozusowanie przez niskie ceny, a dziś żąda od nich wpłacenia tych składek do budżetu. Mechanizm jest dość prosty – do 2016 roku obowiązek ozusowania umów zleceń dotyczył tylko pierwszej umowy. Każda kolejna nie była obciążona składkami ZUS. Do końca 2015 roku ZUS potwierdzał tę zasadę podczas kontroli, jak i w ramach wydawanych interpretacji indywidualnych.    
29 Listopada 2017 godz. 5:08 Ala za inf. prasowa  

Ochrona dzikiego tarła łososia i troci wędrownej

Trwa sezon tarłowy ryb łososiowatych. Dla społeczników wykonujących zadania antykłusownicze w terenie, oznacza to mnóstwo pracy i osobistych wyrzeczeń, jednak satysfakcja z działania na rzecz ochrony cennych zasobów ryb i wód płynących, rekompensuje trud oraz wszelkie niedogodności. W województwie zachodniopomorskim na straży dzikiego tarła łososia i troci, jak co roku stają dziesiątki społeczników, zrzeszonych w poszczególnych towarzystwach miłośników i przyjaciół rzek oraz w społecznych strażach rybackich. Dzięki wsparciu udzielonemu przez Federację Zielonych GAJA, społeczni strażnicy dysponują podczas swoich patroli coraz lepszym umundurowaniem i wyposażeniem do walki z kłusownictwem ryb. Poza działaniami w terenie, społecznicy podejmują również działania edukacyjne skierowane bezpośrednio do młodzieży (wycieczki szkolne dla szkół zawodowych, gimnazjów i liceów), mające na celu zwiększenie ich świadomości ekologicznej i odpowiedzialności społecznej, związanej z ochroną cennej przyrody. Niniejsze działania zostały zrealizowane przez Federację Zielonych GAJA (www.gajanet.pl) w ramach projektu „Wzmocnienie ochrony dzikiego tarła łososia i troci wędrownej w północno zachodniej Polsce”. Sponsorem projektu jest Baltic Sea Conservation Foundtation (www.baltcf.org). Docelowo, realizowane w ramach projektu działania mają wzmocnić ochronę dzikiego tarła ryb łososiowatych oraz ograniczenie kłusownictwa ryb w dorzeczu Iny, Gowienicy, Regi oraz Parsęty – tj. w najcenniejszych obszarach pod względem występowania i rozrodu ryb łososiowatych, wciąż zagrożonych wyginięciem. W ramach przyznanego wsparcia zakupiono i przekazano partnerom projektu profesjonalne umundurowanie z kamuflażem, bieliznę termiczną, czapki, rękawice, wysokiej klasy wodoodporne obuwie, kamizelki, lornetki, latarki, fotopułapki, termowizjery, radiotelefony dla ponad 40 strażników. W ręce społeczników przekazano także śpiwory, maty i namioty przydatne do organizacji stałych 24godzinnych punktów ochrony tarła. Od 2017 roku strażnicy dysponują również nowymi łodziami aluminiowymi i silnikami spalinowymi. W ramach projektu zaplanowano również szkolenia terenowe dla nowych strażników (trening z rozwiązywania konfliktów, asertywności, skutecznej samoobrony).   Warto przypomnieć, że w okresie październik – grudzień 2016 r. partnerzy projektu przepracowali społecznie łącznie ok. 9000 godzin. W ramach swoich obowiązków, strażnicy prowadzili stałe punkty ochrony tarła w pobliżu najcenniejszych tarlisk, patrolowali dopływy głównych rzek, ustawiali fotopułapki, skutecznie reagowali na sygnały dot. kłusownictwa, prowadzili zasadzki i uniemożliwiali ucieczkę kłusownikom, przekazując ich następnie w ręce Policji. Podczas patroli antykłusowniczych strażnicy powiązani z partnerami niniejszego projektu przejechali łącznie ponad 18 000 km. W wyniku tych działań zatrzymano 25 kłusowników, zarekwirowano ponad 72 nielegalne narzędzia połowowe, głównie sieci, z których uwolniono ponad 50 żywych ryb.  W zakresie ochrony ryb i rzek jest ZAWSZE coś pożytecznego do zrobienia. Zachęcamy do wspierania działań naszych partnerów, zarówno w sezonie tarłowym ryb łososiowatych jak i w pozostałych miesiącach. Przyłącz się do aktywnej ochrony ryb, działajmy razem!  
28 Listopada 2017 godz. 13:32 Ekoszalin z mat. informacyjnych WOŚP  

Ruszył koszaliński Sztab WOŚP

Koszaliński Sztab Miejski Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy rozpoczął swoją działalność. W tym roku mieści się w Centrum Kultury 105 - wejście od Filharmonii Koszalińskiej i otwarty jest w godzinach 17:00 – 19:00 od poniedziałku do piątku. Prowadzone są już zapisy chętnych wolontariuszy do kwestowania podczas 26. Finału WOŚP 14 stycznia 2018 roku. Żeby dołączyć do grona kwestujących wolontariuszy potrzebny jest tylko dowód osobisty lub inny dokument z aktualnym zdjęciem, adresem i numerem PESEL. Dobrze jest posiada swoje  zdjęcie w formacie  JPG, gdyż rejestracja dokonywana jest online. Osoby niepełnoletnie muszą dopełnić jeszcze jednego obowiązku, mianowicie przyjść z rodzicem lub opiekunem prawnym, który na miejscu podpisze deklarację wyrażającą zgodę na kwestowanie. 26. Finał WOŚP odbędzie się w dniu 14 stycznia 2018, a jego celem będzie pozyskanie środków „dla wyrównania szans w leczeniu noworodków”   - W najbliższym Finale skupimy się na pozyskaniu wsparcia dla podstawowych oddziałów neonatologicznych – powiedział Jurek Owsiak, Prezes Zarządu WOŚP - Wybór celu Finału to każdego roku najtrudniejsza decyzja, jaką musi podjąć Zarząd naszej Fundacji. Przez cały czas napływają do nas sygnały i informacje o tym, jakie są braki w szpitalach, jakie dziedziny medycyny wymagają pilnej interwencji. Piszą do nas lekarze, personel medyczny, autorytety w świecie medycyny, ale często także pacjenci i rodzice dzieci leczonych w szpitalach. Potrzeby są ogromne, a my, wybierając temat każdej zbiórki, musimy być pewni, że przy pomyślnym wyniku Finału uda nam się postawione cele zrealizować. A to nie jest łatwe – wszyscy zwłaszcza w ostatnich dniach widzimy, z jak wieloma bolączkami boryka się dziś cały system ochrony zdrowia w Polsce – dodaje Prezes Zarządu Fundacji.   Neonatologia była celem Finałów WOŚP już siedmiokrotnie. Dzięki Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy na wszystkie oddziały noworodkowe w Polsce trafiły 3 844 urządzenia medyczne za łączną sumę 121 909 333,39 PLN. Rodzice najmniejszych pacjentów mogą dziś, w razie potrzeby, liczyć na gotowość do pracy 1160 inkubatorów, 367 stanowisk do resuscytacji noworodków czy 344 kardiomonitorów.  
28 Listopada 2017 godz. 5:21 Alaza Urząd Wojewódzki Szczecin  

Mieszkanie Plus przyspiesza

Ponad 1100 mieszkań z programu Mieszkanie Plus może powstać w województwie zachodniopomorskim. W Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Szczecinie podpisano w tej sprawie porozumienia między gminami i Krajowym Zasobem Nieruchomości (KZN). Włodarze 21 zachodniopomorskich gmin podpisali w Szczecinie porozumienie z przedstawicielami Krajowego Zasobu Nieruchomości w sprawie budowy mieszkań, w ramach rządowego programu Mieszkanie Plus. Na działkach, które wskazali burmistrzowie i wójtowie powstać ma 1.100 mieszkań. Szacunkowa liczba mieszkań w ramach programu Mieszkanie Plus w Zachodniopomorskiem z podziałem na gminy: Barwice 20 Białogard 45 Biały Bór 12 Chojna 36 Choszczno 50 Darłowo 80 Drawsko Pomorskie 72 Goleniów 50 Gościno 40 Kalisz Pomorski 36 Mirosławiec 72 Myślibórz 50 Pełczyce 96 Polanów 76 Połczyn Zdrój 96 Sławno 30 Stepnica 46 Suchań 20 Świnoujście 130 Tychowo 36 Węgorzyno 18 Razem 1111 M+ to propozycja dla tych, których nie stać na zakup własnego mieszkania, a równocześnie wysokość ich zarobków jest zbyt duża, by mogli ubiegać się o lokum np. od gminy. W takiej sytuacji jest aż 40% Polaków.  Jednak trzeba pamiętać o tym, że w przypadku, gdy wybudowanych mieszkań będzie więcej niż ubiegających się o nie osób, wprowadzone zostaną kryteria pierwszeństwa. Na czym będą polegać? Operator danej inwestycji oraz lokalne władze będą decydować o tym, jakie parametry pierwszeństwa będą kluczowe. Może to być ilość dzieci, odprowadzanie podatków w danej gminie lub praca w określonym zawodzie. Bez względu jednak na lokalne warunki z programu skorzystać będą mogły osoby, które straciły dom w wyniku działania żywiołów lub wydarzeń losowych lub zostały wywłaszczone. Gwarantuje to ustawa o KZN.  Dotychczas Krajowy Zasób Nieruchomości, który powstał 11 września 2017 r. zawarł porozumienia dotyczące uruchomienia inwestycji z programu Mieszkanie Plus dotyczące nieruchomości: posiadanych przez PKP SA i Poczta Polska SA, efekt: dostęp do bazy nieruchomości przekazanej BGKN i umożliwienie włączenia do programu Mieszkanie Plus kolejnych nieruchomości: 130 nieruchomości w 58 miastach PKP przekazała do dyspozycji Krajowego Zasobu Nieruchomości (KZN), 208 nieruchomości Poczta Polska przekazała do dyspozycji Krajowego Zasobu Nieruchomości (KZN).