Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
29 Listopada 2017 godz. 5:08 Ala za inf. prasowa  

Ochrona dzikiego tarła łososia i troci wędrownej

Trwa sezon tarłowy ryb łososiowatych. Dla społeczników wykonujących zadania antykłusownicze w terenie, oznacza to mnóstwo pracy i osobistych wyrzeczeń, jednak satysfakcja z działania na rzecz ochrony cennych zasobów ryb i wód płynących, rekompensuje trud oraz wszelkie niedogodności. W województwie zachodniopomorskim na straży dzikiego tarła łososia i troci, jak co roku stają dziesiątki społeczników, zrzeszonych w poszczególnych towarzystwach miłośników i przyjaciół rzek oraz w społecznych strażach rybackich. Dzięki wsparciu udzielonemu przez Federację Zielonych GAJA, społeczni strażnicy dysponują podczas swoich patroli coraz lepszym umundurowaniem i wyposażeniem do walki z kłusownictwem ryb. Poza działaniami w terenie, społecznicy podejmują również działania edukacyjne skierowane bezpośrednio do młodzieży (wycieczki szkolne dla szkół zawodowych, gimnazjów i liceów), mające na celu zwiększenie ich świadomości ekologicznej i odpowiedzialności społecznej, związanej z ochroną cennej przyrody. Niniejsze działania zostały zrealizowane przez Federację Zielonych GAJA (www.gajanet.pl) w ramach projektu „Wzmocnienie ochrony dzikiego tarła łososia i troci wędrownej w północno zachodniej Polsce”. Sponsorem projektu jest Baltic Sea Conservation Foundtation (www.baltcf.org). Docelowo, realizowane w ramach projektu działania mają wzmocnić ochronę dzikiego tarła ryb łososiowatych oraz ograniczenie kłusownictwa ryb w dorzeczu Iny, Gowienicy, Regi oraz Parsęty – tj. w najcenniejszych obszarach pod względem występowania i rozrodu ryb łososiowatych, wciąż zagrożonych wyginięciem. W ramach przyznanego wsparcia zakupiono i przekazano partnerom projektu profesjonalne umundurowanie z kamuflażem, bieliznę termiczną, czapki, rękawice, wysokiej klasy wodoodporne obuwie, kamizelki, lornetki, latarki, fotopułapki, termowizjery, radiotelefony dla ponad 40 strażników. W ręce społeczników przekazano także śpiwory, maty i namioty przydatne do organizacji stałych 24godzinnych punktów ochrony tarła. Od 2017 roku strażnicy dysponują również nowymi łodziami aluminiowymi i silnikami spalinowymi. W ramach projektu zaplanowano również szkolenia terenowe dla nowych strażników (trening z rozwiązywania konfliktów, asertywności, skutecznej samoobrony).   Warto przypomnieć, że w okresie październik – grudzień 2016 r. partnerzy projektu przepracowali społecznie łącznie ok. 9000 godzin. W ramach swoich obowiązków, strażnicy prowadzili stałe punkty ochrony tarła w pobliżu najcenniejszych tarlisk, patrolowali dopływy głównych rzek, ustawiali fotopułapki, skutecznie reagowali na sygnały dot. kłusownictwa, prowadzili zasadzki i uniemożliwiali ucieczkę kłusownikom, przekazując ich następnie w ręce Policji. Podczas patroli antykłusowniczych strażnicy powiązani z partnerami niniejszego projektu przejechali łącznie ponad 18 000 km. W wyniku tych działań zatrzymano 25 kłusowników, zarekwirowano ponad 72 nielegalne narzędzia połowowe, głównie sieci, z których uwolniono ponad 50 żywych ryb.  W zakresie ochrony ryb i rzek jest ZAWSZE coś pożytecznego do zrobienia. Zachęcamy do wspierania działań naszych partnerów, zarówno w sezonie tarłowym ryb łososiowatych jak i w pozostałych miesiącach. Przyłącz się do aktywnej ochrony ryb, działajmy razem!  
28 Listopada 2017 godz. 13:32 Ekoszalin z mat. informacyjnych WOŚP  

Ruszył koszaliński Sztab WOŚP

Koszaliński Sztab Miejski Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy rozpoczął swoją działalność. W tym roku mieści się w Centrum Kultury 105 - wejście od Filharmonii Koszalińskiej i otwarty jest w godzinach 17:00 – 19:00 od poniedziałku do piątku. Prowadzone są już zapisy chętnych wolontariuszy do kwestowania podczas 26. Finału WOŚP 14 stycznia 2018 roku. Żeby dołączyć do grona kwestujących wolontariuszy potrzebny jest tylko dowód osobisty lub inny dokument z aktualnym zdjęciem, adresem i numerem PESEL. Dobrze jest posiada swoje  zdjęcie w formacie  JPG, gdyż rejestracja dokonywana jest online. Osoby niepełnoletnie muszą dopełnić jeszcze jednego obowiązku, mianowicie przyjść z rodzicem lub opiekunem prawnym, który na miejscu podpisze deklarację wyrażającą zgodę na kwestowanie. 26. Finał WOŚP odbędzie się w dniu 14 stycznia 2018, a jego celem będzie pozyskanie środków „dla wyrównania szans w leczeniu noworodków”   - W najbliższym Finale skupimy się na pozyskaniu wsparcia dla podstawowych oddziałów neonatologicznych – powiedział Jurek Owsiak, Prezes Zarządu WOŚP - Wybór celu Finału to każdego roku najtrudniejsza decyzja, jaką musi podjąć Zarząd naszej Fundacji. Przez cały czas napływają do nas sygnały i informacje o tym, jakie są braki w szpitalach, jakie dziedziny medycyny wymagają pilnej interwencji. Piszą do nas lekarze, personel medyczny, autorytety w świecie medycyny, ale często także pacjenci i rodzice dzieci leczonych w szpitalach. Potrzeby są ogromne, a my, wybierając temat każdej zbiórki, musimy być pewni, że przy pomyślnym wyniku Finału uda nam się postawione cele zrealizować. A to nie jest łatwe – wszyscy zwłaszcza w ostatnich dniach widzimy, z jak wieloma bolączkami boryka się dziś cały system ochrony zdrowia w Polsce – dodaje Prezes Zarządu Fundacji.   Neonatologia była celem Finałów WOŚP już siedmiokrotnie. Dzięki Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy na wszystkie oddziały noworodkowe w Polsce trafiły 3 844 urządzenia medyczne za łączną sumę 121 909 333,39 PLN. Rodzice najmniejszych pacjentów mogą dziś, w razie potrzeby, liczyć na gotowość do pracy 1160 inkubatorów, 367 stanowisk do resuscytacji noworodków czy 344 kardiomonitorów.  
28 Listopada 2017 godz. 5:21 Alaza Urząd Wojewódzki Szczecin  

Mieszkanie Plus przyspiesza

Ponad 1100 mieszkań z programu Mieszkanie Plus może powstać w województwie zachodniopomorskim. W Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Szczecinie podpisano w tej sprawie porozumienia między gminami i Krajowym Zasobem Nieruchomości (KZN). Włodarze 21 zachodniopomorskich gmin podpisali w Szczecinie porozumienie z przedstawicielami Krajowego Zasobu Nieruchomości w sprawie budowy mieszkań, w ramach rządowego programu Mieszkanie Plus. Na działkach, które wskazali burmistrzowie i wójtowie powstać ma 1.100 mieszkań. Szacunkowa liczba mieszkań w ramach programu Mieszkanie Plus w Zachodniopomorskiem z podziałem na gminy: Barwice 20 Białogard 45 Biały Bór 12 Chojna 36 Choszczno 50 Darłowo 80 Drawsko Pomorskie 72 Goleniów 50 Gościno 40 Kalisz Pomorski 36 Mirosławiec 72 Myślibórz 50 Pełczyce 96 Polanów 76 Połczyn Zdrój 96 Sławno 30 Stepnica 46 Suchań 20 Świnoujście 130 Tychowo 36 Węgorzyno 18 Razem 1111 M+ to propozycja dla tych, których nie stać na zakup własnego mieszkania, a równocześnie wysokość ich zarobków jest zbyt duża, by mogli ubiegać się o lokum np. od gminy. W takiej sytuacji jest aż 40% Polaków.  Jednak trzeba pamiętać o tym, że w przypadku, gdy wybudowanych mieszkań będzie więcej niż ubiegających się o nie osób, wprowadzone zostaną kryteria pierwszeństwa. Na czym będą polegać? Operator danej inwestycji oraz lokalne władze będą decydować o tym, jakie parametry pierwszeństwa będą kluczowe. Może to być ilość dzieci, odprowadzanie podatków w danej gminie lub praca w określonym zawodzie. Bez względu jednak na lokalne warunki z programu skorzystać będą mogły osoby, które straciły dom w wyniku działania żywiołów lub wydarzeń losowych lub zostały wywłaszczone. Gwarantuje to ustawa o KZN.  Dotychczas Krajowy Zasób Nieruchomości, który powstał 11 września 2017 r. zawarł porozumienia dotyczące uruchomienia inwestycji z programu Mieszkanie Plus dotyczące nieruchomości: posiadanych przez PKP SA i Poczta Polska SA, efekt: dostęp do bazy nieruchomości przekazanej BGKN i umożliwienie włączenia do programu Mieszkanie Plus kolejnych nieruchomości: 130 nieruchomości w 58 miastach PKP przekazała do dyspozycji Krajowego Zasobu Nieruchomości (KZN), 208 nieruchomości Poczta Polska przekazała do dyspozycji Krajowego Zasobu Nieruchomości (KZN).  
27 Listopada 2017 godz. 14:06 Ekoszalin z mat. informacyjnych DKMS  

5 mitów na temat dawstwa szpiku

Co 3 Polak sądzi, że metodą pobrania szpiku jest… punkcja kręgosłupa. Takie są wyniki badania TNS Polska dla Fundacji DKMS „Nowotwory krwi i idea dawstwa szpiku i komórek macierzystych oczami Polaków”. A to mit! Chociaż działania edukacyjne na temat idei dawstwa szpiku są w Polsce prowadzone od wielu lat, to wciąż istnieje potrzeba poszerzania świadomości w tym obszarze. Dzisiaj rozprawiamy się z 5 najpopularniejszymi mitami na temat dawstwa szpiku i komórek macierzystych. Szpik pobiera się z kręgosłupa Mit! Jak tłumaczy dr Tigran Torosian, lekarz hematolog i Dyrektor Medyczny Fundacji DKMS, pobranie szpiku nie ma nic wspólnego z kręgosłupem. – W 80 procentach przypadków komórki macierzyste do transplantacji pobiera się z krwi obwodowej. Procedura wygląda podobnie jak oddawanie krwi – tłumaczy dr Torosian. – Pozostałe 20 procent przypadków to pobrania szpiku. Ale nie z kręgosłupa, tylko z talerza kości biodrowej. To najbardziej bezpieczne miejsce do przeprowadzenie zabiegu, ponieważ w pobliżu nie znajdują się żadne narządy, który mogłyby być zagrożone. Pobrania dokonuje się w znieczuleniu ogólnym, a więc Dawca nic czuje.   Oddawanie szpiku boli! Mit! Ból odczuwany podczas pobrania szpiku i komórek macierzystych jest niewielki i w większości przypadków związany z igłami do pobrania krwi. Natomiast jeśli ktoś bardzo boi się igieł – faktycznie powinien zastanowić się 2 razy nad rejestracją jako Dawca. Jednak na każdym etapie procedury zadbano o to, aby ból był jak najbardziej zminimalizowany. Co może wywołać potencjalny ból? Przy metodzie pobrania z krwi obwodowej – zastrzyki podskórne z czynnikiem wzrostu, które stosuje się przed procedurą w celu zwiększenia liczby krwiotwórczych komórek macierzystych w krwioobiegu. Jednak są to tak małe igły, że większość Dawców samodzielnie je sobie aplikuje. Mogą się w tym czasie pojawić objawy grypopodobne, np. bóle głowy czy mięśniowo-stawowe. Potencjalnie zaboleć może także założenie dwóch dożylnych dojść w obydwa przedramiona, po wkłuciu – ból znika. Przy metodzie pobrania z talerza kości biodrowej Dawca nie musi przyjmować żadnych zastrzyków. W czasie zabiegu jest pod narkozą, więc nie czuje żadnego bólu. A po pobraniu? –  Ten ból można porównać do bólu po uderzeniu się w kant szafki i da się go przeżyć bez środków przeciwbólowych – mówi Bożena, Dawczyni. Nie jest więc tak strasznie, jakby się wydawało, prawda?   Jak oddam szpik, kiedyś może mi go zabraknąć Mit! Organizm Dawcy odbudowuje szpik i komórki macierzyste w ciągu około 2 tygodni. Nie ma więc obaw, że go zabraknie. Istnieje również lęk, że jeśli odda się szpik jednej osobie, nie będzie można go oddać komuś innemu, np. z rodziny. To również nieprawda. Dawcą szpiku można być wielokrotnie. Jednak, dla bezpieczeństwa, Dawca, który oddał komórki macierzyste jest zarezerwowany dla Pacjenta przez okres dwóch lat na wypadek nawrotu choroby lub konieczności ponownego oddania komórek z powodu odrzucenia przeszczepienia. Dotyczy to jednak dawstwa szpiku dla osób niespokrewnionych, dawstwo rodzinne podlega nieco innym kryteriom i jest rozpatrywane indywidualnie przez lekarzy.   Oddanie szpiku oznacza długi pobyt w szpitalu Mit! Procedura pobrania komórek macierzystej z krwi obwodowej trwa ok. 4-5 godzin, a po jej zakończeniu Dawca może o własnych siłach wrócić do domu. W niektórych przypadkach konieczne jest powtórzenie pobrania – jeśli organizm Dawcy nie wytworzył wystarczającej liczby komórek. Zabieg wykonuje się następnego dnia i trwa zazwyczaj o połowę krócej. Nie ma potrzeby zostania na noc w szpitalu, Dawca może nocować w domu lub hotelu. W przypadku pobrania z talerza kości biodrowej, ze względu na znieczulenie ogólne, Dawca z reguły przyjmowany jest do kliniki pobrania na jeden dzień przed zabiegiem i pozostaje tam około 2-3 dni. Sam zabieg trwa ok. 60 minut. Gdzie odbywa się pobranie? Fundacja DKMS zawsze stara się, aby pobranie miało miejsce jak najbliżej miejsca zamieszkania Dawcy, ale ostatecznie o tym, gdzie się odbędzie decyduje dostępność miejsc w klinikach pobrania. W sytuacji, gdy konieczny jest dojazd do kliniki, Fundacja zajmuje się organizacją logistyczną.   Dawstwo szpiku wiąże się z wysokimi kosztami dla Dawcy Mit! Dawca nie ponosi żadnych kosztów finansowych związanych z oddawaniem szpiku. Poświęca jedynie swój czas. Koszty badań genetycznych pod kątem zgodności tkankowej pokrywa ośrodek, w którym rejestruje się dana osoba. Podobnie jest z kosztami badań, a także całą logistyką związaną z przygotowaniem Dawcy do zabiegu – wszystkie koszty, które ponosi są mu zwracane lub otrzymuje na nie fundusze od razu. Dawcy przysługuje także zwolnienie lekarskie płatne w 100% w czasie przygotowywania do pobrania komórek macierzystych lub szpiku kostnego oraz w trakcie samego pobrania.   Fundacja DKMS prowadzi obecnie projekt edukacyjny „Naszpikuj się wiedzą”, który ma zwiększać świadomość i wiedzę na temat idei dawstwa szpiku. Jeśli chcecie się „naszpikować wiedzą”, zajrzyjcie na stronę Fundacji DKMS: www.dkms.pl/pl/naszpikuj-sie-wiedza Lek na nowotwory krwi każdy nosi w sobie. Zarejestruj się jako potencjalny Dawca szpiku i daj komuś szansę na nowe życie:  
27 Listopada 2017 godz. 5:48 ekoszalin z mat. informacyjnych  

Głosuj i wesprzyj swoje miasto

Koszalin nominowany w plebiscycie „Kocham To Miasto – Miasto Roku 2017” Koszalin ma szansę zostać Miastem Roku 2017. Udowodnijmy, że to właśnie nasze miasto zasługuje na tegoroczny tytuł. Pokażmy, za co je kochamy, doceńmy jego atrakcje, klimat, najwspanialsze miejsca i wyjątkowych ludzi. Zwycięskie miasto otrzyma prestiżowy tytuł i możliwość promocji w sieci. Zachęcamy do głosowania w drugiej edycji ogólnopolskiego plebiscytu wspieranego przez HRS. Widoki, architektura, miejsca, a może ludzie – co najbardziej kochasz w swoim mieście? Czy z sentymentem do niego wracasz, a może to dla Ciebie najważniejszy punkt na ziemi? „Kocham To Miasto – Miasto Roku 2017” to druga edycja plebiscytu, dzięki któremu mieszkańcy i turyści mogą docenić wybrane miasto i pomóc mu zdobyć wyjątkowy tytuł. Najważniejsze jest zaangażowanie wszystkich tych, którzy jedno z wybranych miast darzą szczególną sympatią.  Każdy, kto chce zagłosować na ukochane miasto lub miasta, może to zrobić codziennie jeden raz na stronie plebiscytu: http://www.hrs.com/pl/projekty/miasto-roku-2017/. Co więcej, najatrakcyjniejsze uzasadnienie dokonanego wyboru zostanie nagrodzone. W konkursie do wygrania są: aparat fotograficzny FUJIFILM Instax, 2 karty prezentowe do sieci Empik, 7 podwójnych biletów na dowolny seans 2D w kinach Cinema City.  Jakie nagrody zdobędzie zwycięskie miasto? Miasto Roku 2017 otrzyma statuetkę, dyplom oraz wsparcie HRS w promocji w sieci. Dzięki kolejnej odsłonie plebiscytu więcej osób odkryje atrakcje polskich miast. Warto na bieżąco śledzić przebieg głosowania i intensywnie wspierać swojego faworyta. Jeszcze w tym roku dowiemy się, które miasto otrzyma tytuł Miasta Roku 2017. W pierwszej edycji zwyciężył Słupsk.  Szczegóły konkursu dostępne na http://www.hrs.com/pl/projekty/miasto-roku-2017/. Miasta można wybierać do 9 grudnia 2017 roku, zaś 11 grudnia zostaną ogłoszone wyniki.