Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
7 Sierpnia 2018 godz. 11:30 Ala za W Szczecin  

Kolejne, upalne dni

Od dziś (7 sierpnia) do czwartku na terenie województwa zachodniopomorskiego prognozowane temperatury w dzień mogą wynosić nawet 34 °C. W nocy temperatura minimalna wyniesie od 18°C do 21°C. Ostrzeżenie przed upałem wydało IMGW-PIB Biuro Meteorologicznych Prognoz Morskich Wydział w Szczecinie. Podczas upałów, gdy temperatura powietrza osiąga 30ºC i więcej, nasila się ryzyko udaru cieplnego i przegrzania organizmu. W tym czasie należy otoczyć szczególną troską dzieci, osoby starsze i chore. Stosowanie poniższych zasad pozwoli uniknąć udaru cieplnego lub przegrzania organizmu. 1. PRZYSTOSOWANIE DOMU LUB MIESZKANIA utrzymywanie temperatury powietrza w pomieszczeniach do 32°C w dzień i do 24°C w nocy; odsłanianie i otwieranie okien w nocy i wcześnie rano, gdy na zewnątrz temperatura powietrza jest niższa; zamykanie oraz zasłanianie okien zasłonami lub żaluzjami, również w klimatyzowanych pomieszczeniach; wyłączanie w miarę możliwości sztucznego oświetlenia i urządzeń elektrycznych;   2. UNIKANIE UPAŁU przebywanie w najchłodniejszych pomieszczeniach w domu; unikanie forsownego wysiłku fizycznego; unikanie wychodzenia na zewnątrz w czasie największych upałów, w szczególności między godziną 10:00 a 15:00; spędzanie w miarę możliwości 2-3 godzin w chłodnym miejscu (np. w klimatyzowanych budynkach użyteczności publicznej); stosowanie kosmetyków z wysokim filtrem UV; nigdy nie należy zostawiać dzieci ani zwierząt w samochodach, nawet na chwilę;   3. CHŁODZENIE I NAWADNIANIE ORGANIZMU branie częstych, chłodnych pryszniców lub kąpieli oraz stosowanie chłodnych okładów na ciało; noszenie jasnych, lekkich, luźnych, bawełnianych lub lnianych ubrań oraz nakrycia głowy i okularów przeciwsłonecznych z filtrem UV; noszenie wygodnego i przewiewnego obuwia; picie dużej ilości wody; unikanie spożywania napojów alkoholowych; spożywanie chłodnych, lekko solonych potraw oraz owoców i warzyw o wysokiej zawartości potasu (pomidory, pomarańcze, sałaty, ogórki, marchew); przechowywanie żywności, szczególnie łatwo psującej się, w warunkach chłodniczych;   4. UDZIELANIE POMOCY jeśli w Twoim otoczeniu mieszkają osoby w podeszłym wieku, chore lub samotne -odwiedzaj je i w razie potrzeby udziel pomocy; przechowywanie leków w temperaturze poniżej 25°C lub w lodówce (należy zapoznać się z instrukcją zamieszczoną na opakowaniu); w przypadku wystąpienia objawów, takich jak: zawroty głowy, nudności, przyspieszona akcja serca lub stan podgorączkowy, należy natychmiast udać się do chłodnego miejsca, zwilżyć twarz, ręce i nogi, a następnie zwrócić się o pomoc do najbliższego punktu opieki medycznej; do osoby, która majaczy, ma drgawki, gorącą i suchą skórę, traci przytomność, niezwłocznie należy wezwać lekarza lub pogotowie ratunkowe; podczas oczekiwania na przybycie lekarza lub pogotowia należy: przenieść osobę w chłodniejsze miejsce, ułożyć na plecach z nogami i miednicą uniesionymi wyżej niż tułów, obniżać temperaturę ciała poprzez: przyłożenie zimnych okładów w okolice szyi, pach i pachwin, nieprzerwane wachlowanie, spryskiwanie skóry wodą o temperaturze 25-30 °C. nie należy podawać żadnych leków, osobę, która straciła przytomność należy ułożyć na boku.   Opracowano przez Główny Inspektorat Sanitarny na podstawie: „Public health advice on preventing health impacts of heat. A set of information sheets for different target audiences”. World Health Organization 2011  
6 Sierpnia 2018 godz. 11:43 ekoszalin za KG PSP  

Powrót naszych strażaków ze Szwecji

Rano 6 sierpnia wrócili do Polski strażacy, którzy przez dwa tygodnie pomagali w gaszeniu rozległych pożarów lasów w Szwecji. Premier Mateusz Morawiecki, minister Joachim Brudziński oraz komendant główny PSP gen. brygadier Leszek Suski powitali w Świnoujściu strażaków wracających z akcji – Te ostatnie dwa tygodnie dzięki Wam, dzięki Waszej pracy to jedna z najpiękniejszych wizytówek i promocji naszego kraju – powiedział szef MSWiA. Prezes Rady Ministrów zaznaczył, że wszyscy jesteśmy niebywale dumni z pracy strażaków. - Potwierdziliście naszą narodową specjalność: solidarność z innymi w trudnych momentach. Kiedy jechaliście do Szwecji to nasze serca drżały z obawy, ale drżały też z dumy, bo wiedzieliśmy, że staniecie na wysokości zadania. I oczywiście stanęliście – powiedział premier.Witając strażaków w Świnoujściu minister Joachim Brudziński podkreślił, że mogliśmy dzisiaj zaprezentować światu, zaprezentować Szwecji, widok polskiego strażaka wyposażonego w odpowiedni sprzęt, wyszkolonego tak, że mamy powody do dumy.Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, podkreślił, że Polska Żegluga Morska zareagowała na sygnał, by przewieść strażaków do Szwecji. – To jest rola polskiego przewoźnika – powiedział.Polscy strażacy podczas 14-dniowej misji, pomagali szwedzkim służbom w walce z pożarami lasów. Rejon działania Polaków obejmował 6,5 tys. hektarów lasów. W akcji gaszenia pożarów w Szwecji brali udział głównie ratownicy z województwa zachodniopomorskiego i wielkopolskiego (po 65 strażaków i po 20 pojazdów z każdego z tych województw). Dodatkowo wspierali ich strażacy z Mazowsza i Komendy Głównej PSP (9 ratowników i 4 pojazdy). Do Szwecji wyruszyli 20 lipca br.Misja od początku planowana była na okres do 14 dni. W tym czasie polscy strażacy byli samowystarczalni pod względem logistycznym (własne namioty i wyżywienie) oraz medycznym (w skład grupy wchodzili również ratownicy medyczni).Podczas tych dwóch tygodni strażacy pracowali bez dnia przerwy w tzw. sposób „rotacyjny”. Oznacza to, że cały czas w akcji brało udział około 60 proc. strażaków. Natomiast około 40 proc. w tym czasie wypoczywało po 12 godzinnej służbie. Polscy strażacy bronili przed ogniem m.in. miejscowość Karbole, z której wcześniej ewakuowano mieszkańców. Zbudowali tam linię obrony o długości siedmiu kilometrów.Gen. brygadier Leszek Suski, komendant główny PSP, podziękował strażakom za zrealizowanie celu, jaki został określony polskiej grupie podczas wykonywania misji w Szwecji. Dziękuję Wam za wszystko: za indywidualny upór i niezłomność, które determinują skuteczną walkę z żywiołem, i za wspólne zaangażowanie w ten doskonały przykład solidnego, pożarniczego rzemiosła. Taka jest służba każdego polskiego strażaka.Zaznaczył, że funkcjonariusze prowadzili działania w trudnych warunkach terenowych i pogodowych, na merytoryczną ocenę zastosowanych środków i rozwiązań taktycznych przyjdzie czas później. Jednak już dziś mogę powiedzieć: każdy z tych kilkunastu dni – w większości trudnych i wyczerpujących – to nowe, zdobyte przez Was doświadczenie, niezależnie od pełnionej funkcji podczas misji.Wyjazd do Szwecji był związany z oficjalną prośbą tamtejszych władz, które za pośrednictwem Europejskiego Mechanizmu Ochrony Ludności zwróciły się o wsparcie ratownicze w walce z pożarami lasów.
6 Sierpnia 2018 godz. 5:38 ekoszalin z mat. inf.  

W Polsce narasta problem braku rąk do pracy

Na rynku pracy brakuje dostępnych kandydatów, ich oczekiwania finansowe są zbyt wysokie lub nie posiadają potrzebnego na danym stanowisku doświadczenia – to głównie z tych powodów polskie firmy mają trudności z obsadzaniem miejsc pracy nowymi pracownikami. W tym roku na brak dostępnych kandydatów narzeka 52% pracodawców, podczas gdy dwa lata temu sygnalizowało to 36% przedsiębiorstw. To problem, który najbardziej doskwiera firmom z południowej Polski, tam o niedoborze rąk do pracy mówi 58% pracodawców. Najmniej, bo 44% firm, które z tego powodu nie mogą obsadzić miejsc pracy jest zlokalizowanych na wschodzie Polski. 52% polskich firm uważa, że głównym powodem, dla którego nie mogą obsadzić nowych miejsc pracy jest brak dostępnych kandydatów (źródło: „Niedobór talentów”, raport ManpowerGroup). Kolejne 18% twierdzi, że wynika to ze zbyt wysokich oczekiwań finansowych potencjalnych pracowników. Na trzecim miejscu na liście czynników, które przyczyniają się do problemów z obsadzaniem stanowisk jest niewystarczające doświadczenie zawodowe u osób zainteresowanych podjęciem pracy – wskazuje je 12% polskich przedsiębiorców. Porównując dane z bieżącego roku, z danymi sprzed dwóch lat widoczny jest znaczny wzrost odsetek firm, które narzekają na brak dostępnych na rynku pracy kandydatów (z 36% w 2016 roku do 52% w 2018 roku) i ich zbyt wysokie oczekiwania finansowe (z 13% do 18%). Odwrotny trend jest widoczny w przypadku czynników związanych z kompetencjami i doświadczeniem kandydatów. Na przestrzeni ostatnich dwóch lat zmniejszył się odsetek firm, które sygnalizują niewystarczające doświadczenie zawodowe kandydatów (z 16% w 2016 roku do 12% w 2018 roku) i brak potrzebnych kompetencji twardych (z 19% do 8%). – Malejąca stopa bezrobocia idąca w parze z koniunkturą gospodarczą sprawiają, że rąk do pracy brakuje coraz bardziej. To wprost przekłada się na fakt, że na przestrzeni ostatnich dwóch lat wzrosła liczba firm, które narzekają na brak dostępnych na rynku kandydatów. Jeśli badanie niedoboru talentów zostałoby przeprowadzone teraz, wynik mógłby przekroczyć nawet 60%. Część sektorów rynku dopiero wchodzi w tak zwany wysoki sezon i boleśnie odczuwa skutki rynku kandydata – komentuje Tomasz Walenczak, ekspert rynku pracy w agencji zatrudnienia Manpower. – To wszystko sprawia, że wymagania przedsiębiorców są mniej wygórowane niż przed dwoma laty. Niewystarczające doświadczenie zawodowe kandydatów lub brak potrzebnych kompetencji twardych nie są dla nich już tak dużą przeszkodą w rekrutowaniu pracowników. Potrzebne doświadczenie pracownik może nabyć już u pracodawcy. To wszystko niesie pozytywny ale i negatywny wpływ na naszą gospodarkę. Walka o pracownika oznacza wzrost wynagrodzeń, liczby benefitów, czyli ogólnie poprawę poziomu życia. Napędza się koniunktura, odzwierciedlona chociażby we wzrostach w sprzedaży detalicznej. Wiele branż w gospodarce zyskuje. Dynamika zmian jest jednak tak duża, iż nie wszyscy za nią nadążają. Wiele firm ma poważne problemy ze spadającą rentownością i jakością prowadzonych biznesów, a w konsekwencji z zachowaniem konkurencyjności na rynku. Nie jest bowiem łatwo przenieść ciężar rosnących kosztów, czyli wzrostu wynagrodzeń, czy kosztów pracowniczych na finalnego odbiorcę usługi, serwisu czy produktu. Szuka się więc równowagi w pozyskiwaniu pracowników z innych rynków, nie tylko Ukrainy, lecz także na przykład z Azji. To też wyjaśnia, dlaczego doświadczenie czy twarde kwalifikacje straciły na znaczeniu – dodaje Tomasz Walenczak.
5 Sierpnia 2018 godz. 6:25 Źródło informacji: UseCrypt/Centrum Prasowe PAP  

Klucz do bezpiecznego świata

Apple udostępnił polskim użytkownikom najnowszą aplikację UseCrypt gwarantującą pełną poufność rozmów WhatsUp, Signal, Telegram - to niektóre z listy aplikacji uznawanych dotychczas za bezpieczne komunikatory, a podsłuchiwane przez służby wybranych państw. Ostatnie miesiące pokazały, że musiały one, zgodnie z prawem, przekazywać klucze deszyfrujące lokalnym wywiadom. Niedawno amerykańska firma Continental zakazała pracownikom korzystanie z aplikacji WhatsUp na służbowych telefonach - z powodu troski o bezpieczeństwo danych.Przełomem jest najnowsza aplikacja UseCrypt, dostępna od kilku miesięcy na AppStore. Polska, obok 191 innych krajów, znalazła się na mapie oferty amerykańskiego giganta. Już dziś UseCrypt uznany został za najbardziej popularną aplikację wśród polskich użytkowników serwisu.Zaletą UseCrypt jest system poufności, tworzący klucz kryptograficzny dostępny tylko dla tego jednego użytkownika telefonu. Oznacza to, że nawet jeśli ktoś dotrze do zaszyfrowanej wiadomości, to odczytać będzie ją mógł tylko na jednym komputerze lub telefonie - należącym do użytkownika aplikacji. UseCrypt Messenger zapewnia realizację szyfrowanych połączeń głosowych w standardzie HD Voice, a także na bezpieczną wymianę treści, w tym multimediów. Dane z UseCrypt nie przenikają do urządzenia użytkownika, aplikacja nie prowadzi bowiem żadnych archiwów rozmów.„Całość prowadzonej przez użytkowników komunikacji jest szyfrowana w trybie end-to-end, co oznacza, że operacje kryptograficzne wykonywane są po stronie klientów. Połączenia są zestawiane poprzez serwer pośredniczący, który nie uczestniczy w żadnych operacjach kryptograficznych, co gwarantuje pełną anonimowość użytkownikom. Dodatkowo jest to jedyna aplikacja pozwalająca sprawdzić, czy telefon nie jest obiektem inwigilacji” - powiedział mgr inż. Kamil Kaczyński, ekspert ds. kryptologii.Usecrypt Messenger sprawdza przed każdym połączeniem, czy telefon użytkownika nie jest podsłuchiwany. Jeśli zachodzi taka sytuacja nie realizuje połączenia. Nowy komunikator może być przydatny przede wszystkim przedsiębiorcom, którzy nie chcą, aby komunikacja wewnętrzna w firmie, która coraz powszechniej odbywa się poprzez komunikatory internetowe, została podsłuchana przez niepowołane do tego osoby. Miesięczna opłata i ochrona prywatności to ograniczenie kosztów spotkań, podróży - uzasadniają eksperci.
4 Sierpnia 2018 godz. 15:34 ekoszalin z mat.inf.  

OnkoRejs po raz piąty wypłynie na Bałtyk

W niedzielę, 12 sierpnia o godz. 17.00 z Wybrzeża Władysława IV portu w Świnoujściu, 28 osób onkologicznych wyruszy na m/s Zawiszy Czarnym w tygodniowy rejs po Bałtyku. Inicjatywa ma na celu przełamanie stereotypów na temat choroby jaką jest rak. OnkoRejs wypłynie na wody Bałtyku już po raz piąty, tym razem na trasie Świnoujście-Kopenhaga-Gdynia. - Chcemy przełamać stereotypy na temat raka i pokazać, że z chorobą można żyć i dokonywać rzeczy z pozoru niemożliwych. Onkorejsowicze jako część załogi będą  pełnić wachty, będą sterować, stawiać i zrzucać żagle, cumować, szorować pokład, sprzątać rejony i wykonywać wszystkie czynności, które należą do pełnoprawnych załogantów – mówi Magdalena Lesiewicz, prezes Fundacji Onkorejs - Wybieram Życie. - Chcemy pokazać, że choroba onkologiczna nie jest przeszkodą, aby normalnie żyć, poznawać ludzi i spełniać swoje marzenia - nawet takie, które wymagają sporej odwagi czy wysiłku –dodaje. Różnorodność składu Załogi, którą stanowią osoby młodsze i starsze, kobiety i mężczyźni, mieszkańcy dużych miast i małych wiosek, osoby, które wcześnie usłyszały diagnozę rak i Ci, których choroba była już zaawansowana, osoby, które są wiele lat po pierwszym leczeniu, i te, które walczyły bądź walczą z nawrotem, pokazuje, że rak może dotknąć każdego. Dlatego jednym z celów OnkoRejsu jest przekonanie jak największej liczby osób o tym, że warto się badać. Załoganci, podkreślając jak ważna jest profilaktyka, dowodzą, że rak to nie wyrok i można go wyleczyć, jeśli jest odpowiednio szybko zdiagnozowany. Żeglowanie jest bardzo podobne do procesu leczenia chorób onkologicznych. Tak samo w sytuacji, gdy chory dowiaduje się, że ma nowotwór, jak i w sytuacji gdy pierwszy raz wsiada na jacht, nie wie jak zachowa się jego organizm, nie wie czy strach go nie sparaliżuje, nie wie czy będzie miał chorobę morską itp. Jedyne co jest wiadomo to to, że nie może się poddać. Nawet w sztormie i podczas najgorszej chemioterapii nie może odpuścić. Musi walczyć dalej.  Projekt OnkoRejsu jest wyjątkowy również dlatego, że na każdym jego etapie do organizacji włączone są osoby z doświadczeniem onkologicznym lub ich bliscy, osoby wspierające. Jest to projekt realizowany przez osoby i dla osób, które wiedzą co to rak.  - Dzięki naszej wspólnej pracy, pokazaniu, że potrafimy zrobić coś niezwykłego i wielkiego, dzięki mediom, i społeczności w Internecie, chcemy trafić do ludzi chorych dając im nadzieję i pomagając powrócić do normalnego życia.– mówią załoganci. Jednym z uczestników tegorocznego OnkoRejsu jest Maciej Kosycarz, znany fotoreporter trójmiejski, który dzieląc się swoim doświadczeniem zachęca wszystkich do badań – Żyję dzięki wczesnemu badaniu i wycięciu guza nerki w odpowiednim czasie. Każdemu radzę, by się badał, kilka godzin badania może nam uratować zdrowie i życie – mówi.  Do tej pory odbyły się już cztery OnkoRejsy na Morzu Bałtyckim: do Visby (w maju 2015 roku – przerwany po 30 godzinach rejs na Zjawie, która na środku Bałtyku zaczęła nabierać wody oraz kontynuacja rejsu na przełomie sierpnia i września 2015 roku), w 2016 do Kłajpedy i w 2017 do Karlskrony.   
3 Sierpnia 2018 godz. 4:52 Ala za Urząd Marszałkowski  

Kolejne kilometry tras rowerowych coraz bliżej

Tylko w tym roku na Pomorzu Zachodnim powstanie 110 km wydzielonych dróg rowerowych, a 30 km istniejących tras zostanie oznakowanych. Pierwsze z inwestycji są prawie gotowe i czekają na odbiory techniczne. Projektowanie kolejnych odcinków trwa. Wszystko z niecierpliwością oraz olbrzymią ciekawością obserwują miłośnicy turystyki rowerowej bo na szlakach ich nie brakuje. Najpierw trasy rowerowe w pobliżu Lubczyny nad Zalewem Szczecińskim, a w ostatnich tygodniach położona w pobliżu Gryfina wieś Chwarstnica, przekonały się jakim zainteresowaniem będą się cieszyć, gdy powstające tam szlaki zostaną w końcu oddane rowerzystom. To właśnie zainstalowany w Chwarstnicy licznik rowerowy wskazał, że w niedzielę 15 lipca przejechało nią ponad 381 osób, a w tygodniu przy ładnej pogodzie trasa ściągała nawet 120 osób dziennie.    - Wraz z oddaniem pierwszych inwestycji zobaczymy pierwsze efekty tego ambitnego projektu. Już dziś widzimy, że rowerzystów nie brakuje, a efekt świeżości tylko zwiększy ich ilość. Budowana przez nas infrastruktura to fundament, do którego swoje cegiełki będą musiały dołożyć lokalne gminy i ich mieszkańcy. Ich zadaniem jest stworzenie miejsc odpoczynku, noclegu, zachęcenie do skosztowania lokalnych smakołyków i zobaczenia miejscowych atrakcji. – powiedział marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.     Blue Velo (Trasa Zielonego Pogranicza) Jeszcze w trakcie astronomicznego lata, na przełomie sierpnia i września oddany zostanie blisko 45 km odcinek trasy z Gryfina do Trzcińska. W ramach wartego blisko 7 mln zł projektu powstało 11 km nowych tras, a te już istniejące, m.in. wykonane przez Gminę Banie zostały oznakowane. Aktualnie na szlaku trwają odbiory techniczne i poprawki. Wraz z końcem wakacji otwarcia doczeka się również 2,5 km asfaltowy odcinek, którym z Dargomyśla przez las dojedziemy do Chwarszczan i tamtejszej XIII-wiecznej kaplicy Templariuszy. Pod koniec tego roku powinny się również zakończyć prace budowlanych na trasach wzdłuż Zalewu Szczecińskiego: Dąbie – Lubczyna, Lubczyna – Modrzewie oraz Czarnocin-Skoszewo.    Szlak Blue Velo biegnie na Pomorzu Zachodnim od Świnoujścia przez Szczecin do Kostrzyna nad Odrą i liczy łącznie 275 km, ale dzięki współpracy regionów Polski Zachodniej, w przyszłości wzdłuż Odry będzie można pojechać aż do granicy Polsko-Czeskiej. Trasa ma bowiem docelowo liczyć nawet 1 tys. kilometrów.  Trasa Pojezierzy Zachodnich Na przełomie września i października powinny się zakończyć wszelkie prace na trasie Siekierki – Trzcińsko, stanowiącej fragment Trasy Pojezierzy Zachodnich. Warta prawie 22 mln zł inwestycja jest w części poprowadzona po nasypach kolejowych i liczy ok. 37 km. W podobnym terminie zakończą się również prace na odcinkach Dzikowo-Barlinek (blisko 6 km) i Ińsko – Storkowo (ok. 2 km.). Cały szlak prowadzi od Siekierek nad Odrą do Białego Boru, a wraz ze swoją odnogą ze Szczecina do Ińska będzie liczył w sumie ponad 422 km. Inwestycję na swoim terenie planuje kontynuować Województwo Pomorskie.    Velo Baltica – Trasa Nadmorska Tylko kilka tygodni dzieli Kołobrzeg od otwarcia liczącego niewiele ponad 400m, ale niezwykle ważnego odcinka rowerowego biegnącego przy ulicy Bałtyckiej. Obecnie trwają tam odbiory techniczne. Chwilę później dla turystów rowerowych zostaną udostępnione odcinki Darłówko – Wicie - Jarosławiec (7,5km) oraz Łazy – Osieki - Iwięcino (6,5km).    Stary Kolejowy Szlak Jeszcze w tym roku powinna zostać opracowana dokumentacja dla odcinka Białogard – Złocieniec, na którym powstanie 5 km trasy rowerowej po dawnej linii kolejowej, a 57 km szlaku zostanie oznakowana (Białogard – Rąbino – Lipie – Jezierzyce oraz Połczyn Zdrój – Złocieniec).    Co dalej? W najbliższych latach na Pomorzu Zachodnim powstanie spójna sieć 1100km tras rowerowych na wzór sieci niemieckiej. Nowe inwestycje połączą już istniejącą infrastrukturę tak aby można było bezpiecznie i komfortowo przejechać przez atrakcyjne tereny regionu, a urlop na rowerze mógł trwać nawet 2 tygodnie. Wymienione już inwestycje będą tak naprawdę namiastką, gdyż znaczna ilość szlaków jest właśnie projektowana, na niektóre są rozpisane przetargi, a część dopiero zostanie nimi objęta.    Postęp prac i tworzenia rowerowych szlaków na Pomorzu Zachodnim można śledzić w Internecie pod linkiem: https://www.google.com/maps/d/viewer?mid=1b_sQF-bBj2qFfe7Hht3wt7oMf6vIJ_7u&ll=53.140139775088166%2C16.185835567626895&z=8  
 

 

TOP galeria
 

Koszalin: Kolejne (kilo)metry ścieżek rowerowych

Trwają intensywne prace przy budowie ścieżki rowerowej mającej połączyć Wodną Dolinę z przystanią Koszałka w Jamnie. W tym roku ma zakończyć się pierwszy etap budowy. Zgodnie z planem ścieżka rowerowa rozpoczyna się przy mostku znajdującym się w Wodnej Dolinie. Następnie biegnie dołem, wzdłuż rzeki, w kierunku ul. Orlej i stamtąd w kierunku ul. Stawisińskiego. Tu w rejonie wybiegu dla psów powstał ciekawy architektonicznie mostek. Jadąc dalej ścieżką pokonamy skrzyżowanie ul. Stawisińskiego i Modrzejewskiej i wjedziemy do parku. Tu czeka na nas podróż duktem o szerokości 6 metrów (4 metry szerokości przeznaczono dla pieszych, a pozostałe dwa - dla rowerzystów). Jadąc dalej dotrzemy do ul. Piastowskiej. Nad rzeką w pobliżu Empiku możemy nieco odpocząć. Po wizycie w zakątku rekreacyjnym jedziemy dalej. W rejonie ronda na ul. Młyńskiej (w sąsiedztwie stacji paliw) wjeżdżamy do parku dendrologicznego, a następnie mijając muzeum jedziemy pod wiaduktem na al. Monte Cassino i docieramy do ul. Batalionów Chłopskich. Tu kończy się pierwszy etap inwestycji. Wszystkie prace nad tą częścią mają zostać zakończone jeszcze w tym roku. Dodajmy, że drugi etap tej inwestycji (zaplanowany na 2019 r.) obejmuje budowę ścieżki rowerowej od ul. Batalionów Chłopskich, wzdłuż rzeki, w kierunku ul. Krańcowej, a następnie aż do Duńskiej i stamtąd przez łąki, po wale przeciwpowodziowym, w stronę przeprawy Koszałka. Łącznie powstanie 12 km nowej ścieżki.