Ala, fot. Piotr Walendziak - 15 Listopada 2019 godz. 7:07
Reklama, czyli komercyjna anarchia w przestrzeni publicznej naszego miasta ma się dobrze. Choć w 2015 roku uchwalono tzw. ustawę krajobrazową, a na jej podstawie przyjęto w Koszalinie projekt uchwały w sprawie ustalenia zasad i warunków sytuowania obiektów małej architektury, tablic reklamowych i urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń, ich gabarytów, standardów jakościowych oraz rodzajów materiałów budowlanych, z jakich mogą być wykonane dla miasta Koszalina. Ba, były także społeczne konsultacje (ankiety i bezpośrednie spotkania), to uchwała leży w urzędniczej szufladzie. Wiceprezydenta. Dlaczego?