Wypadki z udziałem rowerzystów i użytkowników hulajnóg elektrycznych wciąż są poważnym problemem. Jak wskazuje Komenda Główna Policji, w 2025 roku odnotowano blisko 6 tysięcy zdarzeń z udziałem rowerzystów i osób poruszających się hulajnogami elektrycznymi. Wśród nich było prawie 1,1 tysiąca wypadków z udziałem osób do 17. roku życia.
Dane policyjne pokazują również, że sprawcami części zdarzeń byli niepełnoletni użytkownicy jednośladów — zarówno rowerzyści, jak i osoby korzystające z hulajnóg elektrycznych. Szczególnie niebezpieczny czas to wakacje, kiedy dzieci i młodzież częściej samodzielnie przemieszczają się po drogach, chodnikach, ścieżkach rowerowych i terenach rekreacyjnych.
Ministerstwo Infrastruktury zwraca uwagę, że urazy głowy stanowią jedną trzecią wszystkich obrażeń użytkowników hulajnóg elektrycznych. Jazda bez kasku znacząco zwiększa ryzyko poważnych urazów, w tym urazowego uszkodzenia mózgu. Tymczasem w Polsce kaski wciąż nie są powszechnym elementem codziennej jazdy — według europejskiego raportu Trendline zakłada je zaledwie połowa rowerzystów do 14. roku życia oraz niemal jedna czwarta osób powyżej 15 lat.
Eksperci podkreślają, że obowiązek jazdy w kasku jest ważnym krokiem, ale nie rozwiąże problemu automatycznie. Potrzebna jest systematyczna edukacja dzieci, rodziców i nauczycieli. Chodzi nie tylko o znajomość przepisów, ale przede wszystkim o rozumienie zagrożeń i umiejętność reagowania w realnych sytuacjach.
— Niestety Polacy nie są na szczycie listy państw w Unii Europejskiej, których obywatele chętnie korzystają z kasków. Dlatego bardzo ważne jest to, żebyśmy edukowali dzieci, ale też dorosłych, w jaki sposób zachowywać się bezpiecznie podczas aktywności fizycznej — mówi Justyna Rysiak, prezeska Fundacji MultiSport.
Właśnie edukacja ma być uzupełnieniem nowych przepisów. Fundacja MultiSport, we współpracy m.in. z Policją, Komendą Główną Państwowej Straży Pożarnej i Wodnym Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym, przygotowała program MultiBezpieczeństwo. Obejmuje on scenariusze lekcji dotyczące bezpieczeństwa na drodze, nad wodą, w domu i w przestrzeni miejskiej.
Materiały trafiły już do 14 tysięcy szkół podstawowych, a skorzystało z nich ponad 650 nauczycieli. Zajęcia mają odchodzić od prostych zakazów i nakazów. Zamiast tego wykorzystują gry edukacyjne, analizę konkretnych sytuacji, ćwiczenia praktyczne i rozmowę o konsekwencjach ryzykownych zachowań.
Eksperci zwracają uwagę, że dzieci często potrafią powtórzyć zasady bezpieczeństwa, ale nie zawsze stosują je w praktyce. Dlatego potrzebne są działania, które pomogą wypracować odruchy: założenie kasku przed jazdą, sprawdzenie otoczenia, zachowanie ostrożności przy przejściach, rozsądna prędkość czy umiejętność wezwania pomocy.
Nowe przepisy wchodzą w życie tuż przed wakacjami, czyli okresem, w którym dzieci mają więcej swobody i częściej korzystają z rowerów, hulajnóg, kąpielisk czy przestrzeni miejskiej. To dobry moment, aby rodzice przypomnieli najmłodszym podstawowe zasady bezpieczeństwa — nie tylko na drodze, ale również nad wodą i w domu.
Obowiązek jazdy w kasku może ograniczyć skutki wielu groźnych wypadków. Nie zastąpi jednak rozmowy, dobrego przykładu dorosłych i codziennego przypominania, że bezpieczeństwo zaczyna się od prostych decyzji. Kask powinien stać się dla dzieci tym, czym pasy bezpieczeństwa w samochodzie — oczywistym elementem każdej podróży.