„Narodowa debata o bezpieczeństwie klimatycznym Polek i Polaków” ma połączyć przedstawicieli świata nauki, parlamentu, administracji publicznej, samorządów, biznesu oraz organizacji społecznych. Uczestnicy mają rozmawiać nie tylko o skali zagrożeń, lecz przede wszystkim o działaniach, które pozwolą lepiej przygotować państwo na fale upałów, susze, pożary i gwałtowne zjawiska pogodowe.
Jednym z punktów odniesienia dla debaty będzie fala upałów z czerwca 2026 roku. Automatyczna stacja meteorologiczna w Kołudzie Wielkiej w województwie kujawsko-pomorskim zarejestrowała 28 czerwca temperaturę 40,6 stopnia Celsjusza. Był to najwyższy ujawniony pomiar w krajowej sieci pomiarowej, choć pochodził z danych telemetrycznych automatycznej stacji.
Organizatorzy podkreślają, że wysokie temperatury nie są wyłącznie problemem pogodowym. Podczas czerwcowej fali upałów wzrosła liczba interwencji zespołów ratownictwa medycznego, a większe obciążenie szpitalnych oddziałów ratunkowych wydłużyło czas oczekiwania na pomoc. W niektórych nieklimatyzowanych oddziałach szpitalnych temperatura miała dochodzić do 38 stopni.
Wśród miejscowości, w których samorządy apelowały o ograniczenie zużycia wody, organizatorzy wymieniają również Szczecinek. Na początku sierpnia IMGW wydało ponad 70 ostrzeżeń przed suszą hydrologiczną, a wiele polskich rzek osiągnęło niski stan.

Niedobór wody nie dotyczy wyłącznie gospodarstw domowych i rolnictwa. Niski poziom rzek może utrudniać chłodzenie elektrowni oraz wpływać na produkcję energii. W czasie tegorocznych upałów ograniczenia dotknęły elektrownie węglowe w Kozienicach i Połańcu.

Kolejnym zagrożeniem są pożary. Według danych przywoływanych przez organizatorów w Polsce dochodzi rocznie do ponad pięciu tysięcy pożarów lasów. W maju 2026 roku ogień strawił ponad tysiąc hektarów Puszczy Solskiej. Wysychanie ściółki sprawia, że pożary łatwiej się rozprzestrzeniają i są trudniejsze do opanowania.
Zmiany klimatu oznaczają również rosnące koszty gospodarcze. Powódź z września 2024 roku przyniosła straty szacowane na około 13 miliardów złotych.
Z raportu Instytutu Reform i Fundacji ClientEarth wynika, że do 2050 roku roczne straty polskiej gospodarki mogą sięgnąć 124 miliardów złotych, czyli około 2,2 proc. PKB. Taki scenariusz jest związany ze spowolnieniem transformacji i niewystarczającymi działaniami adaptacyjnymi.
Największe koszty mogą powodować powodzie, uszkodzenia infrastruktury, spadek wydajności pracy oraz problemy zdrowotne związane z ekstremalnymi temperaturami.
Debata rozpocznie się o godz. 11.00 wystąpieniami marszałka Sejmu, prezesa Polskiej Akademii Nauk oraz przedstawiciela Koalicji Klimatycznej. Następnie odbędą się trzy panele poświęcone obywatelom i gospodarce, przyrodzie oraz przygotowaniu państwa. Zakończenie zaplanowano na godz. 16.30.
Wydarzenie organizuje Komitet ds. Kryzysu Klimatycznego Polskiej Akademii Nauk we współpracy z Pracownią na rzecz Wszystkich Istot, Koalicją Klimatyczną oraz Państwową Radą Ochrony Przyrody. Patronat objęli marszałek Sejmu RP Włodzimierz Czarzasty i prezes PAN prof. Marek Konarzewski.
Debata będzie transmitowana online na kanale YouTube Sejmu RP. Szczegółowy program dostępny jest na stronie Komitetu ds. Kryzysu Klimatycznego PAN.
Według badań przywołanych przez organizatorów 78 proc. mieszkańców Polski obawia się skutków zmiany klimatu. Wrześniowe spotkanie ma pokazać, że przygotowanie kraju na te zjawiska jest nie tylko zadaniem dla ekspertów od środowiska, lecz elementem bezpieczeństwa całego państwa.