Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Od poniedziałku Toyota Koszalin Open

2019-08-03 06:34:00 Art za ZZPN
W poniedziałek na kortach Klubu Tenisowego Bałtyk w Koszalinie rozpoczyna się ITF WTT Mens z pulą nagród 15 000 $. W tym roku koszalińskie zmagania tenisistów włączone zostały do ogólnopolskiego cyklu turniejów Lotos PZT Polish Tour.

Historia turniejów rangi ITF Men`s Futures w Koszalinie sięga roku 2004. Przez półtorej dekady impreza stale się rozwijała, a na kortach przy ulicy Andersa 16 grali niemal wszyscy zawodnicy z krajowej czołówki. Wymienić można m.in. Michała Przysiężnego (triumfatora pierwszej edycji turnieju), Bartka Dąbrowskiego, Marcina Gawrona, Pawła Ciasia, Dawida Olejniczaka czy Jerzego Janowicza, półfinalistę wielkoszlemowego Wimbledonu. Rozgrywki w Koszalinie przyciągają jednak nie tylko Polaków. Kilka lat temu na turniejowych kortach prezentował się między innymi David Goffin. W późniejszym czasie talent belgijskiego tenisisty eksplodował, a on sam awansował nawet na siódme miejsce rankingu ATP i od dłuższego czasu utrzymuje miejsce w ścisłej światowej czołówce.

Warto też wspomnieć, że każda edycja turnieju odbywała się pod patronatem Prezydenta Miasta Koszalina i była relacjonowana zarówno w mediach lokalnych, jak i ogólnopolskich.

Lotos PZT Polish Tour to unikatowy pomysł połączenia dziesięciu zawodowych turniejów tenisowych, które w 2019 roku zostaną rozegrane w różnych zakątkach Polski. Zjednoczenie tych wszystkich imprez pod egidą jednej marki ma wpłynąć na rozwój poszczególnych turniejów oraz na kondycję całego krajowego tenisa. Wsparcie Grupy Lotos wiąże się ze zwiększonymi pulami nagród, po to, by zachęcić też zagraniczne gwiazdy tenisa do udziału.

Dziesięć imprez, które odbędą się w dziewięciu miastach zaszczyci swoją obecnością blisko 500 tenisistów i tenisistek. Cykl potrwa od czerwca do września. Poznań Open był pierwszym przystankiem w tej serii. Zwyciężył  Hiszpan Tommy Robredo, który w finałowym meczu pokonał Rudolfa Mollekera 5:7, 6:4, 6:1. Po raz trzeci w karierze wygrał turniej na polskiej ziemi. Triumfatorem Narodowych Mistrzostw  Polski w Gliwicach został nierozstawiony Paweł Ciaś (UKS Beskidy Ustroń). To już trzeci jego tytuł  mistrza Polski w tenisie. W finale 25-latek pokonał rewelację turnieju, o 6 lat młodszego Daniela Michalskiego (WKT Mera Warszawa, nr 5.) 6:4, 6:4.We wrocławskim turnieju pierwsze miejsce wywalczył czeski tenisista Vaclav Safranek, który finale pokonał swojego rodaka  Petra Nouzę 6:3, 3:6, 6:3.  Po tytuł w deblu sięgnęła polska para Jan Zieliński i Kacper Żuk. 

Celem głównym cyklu jest oczywiście rozwój polskiego tenisa, jednak organizatorzy mają również nadzieję na podniesienie poziomu lokalnych turniejów i powiększenie ich liczby. Nieodłączną intencją jest też wsparcie merytoryczne i techniczne organizatorów oraz zwiększenie zainteresowania polskich kibiców. – To jest taka impreza dobrych przyjaciół. My się znamy wiele lat i te miejsca są nieprzypadkowo wybrane. Są to najlepsze obiekty w Polsce i moim zdaniem najlepsi organizatorzy. Ten szczęśliwy finał jest przede wszystkim dzięki wsparciu Grupy Lotos. Wierzę, że dzięki temu polski tenis będzie mógł się rozwijać poprzez tę inicjatywę, jak i poprzez program Lotos PZT Team, wspierających najlepszych zawodników – wyraził nadzieje Mirosław Skrzypczyński, prezes Polskiego Związku Tenisowego.

Jak już wcześniej wspomniano, cykl Lotos PZT Polish Tour inauguruje challenger w stolicy Wielkopolski. Poza Poznań Open w skład tej serii wchodzą także Wrocław World Cup (ITF mężczyzn), Narodowe Mistrzostwa Polski w Gliwicach, Śląskie Open (ITF kobiet), Kozerki Open (ITF kobiet), Toyota Koszalin Open (ITF mężczyzn), Warsaw Sports Group Open (ITF kobiet), Bydgoszcz Solano Centrum Cup (ITF mężczyzn), XX Międzynarodowe Mistrzostwa Wielkopolski w Tenisie – Talex Open. Cykl zakończy się największym turniejem Pekao Szczecin Open. Trzy z tych imprez są nowymi w kalendarzu zawodowych turniejów. Są to Wrocław World Cup, Kozerki Open, Śląskie Open w Bytomiu – W Bytomiu zawodowe turnieje nie odbywały się przez pięć lat. Dzięki PZT w 2019 roku wracamy z większą pulą nagród – cieszył się Dariusz Łukaszewski, wiceprezes do spraw sportowych PZT oraz dyrektor turnieju.

Tytularnym sponsorem całego cyklu jest firma Lotos, dzięki której możliwe jest wykonywanie kolejnych kroków w kierunku rozwoju „białego sportu” w Polsce. – Tenis to przepiękna dyscyplina sportu, która niesie same pozytywne emocje, a gdy jeszcze nasi zawodnicy odnoszą sukcesy jest głośno o nas na całym świecie. To sprawia wielką satysfakcję – powiedział Adam Kasprzyk, dyrektor do spraw komunikacji oraz rzecznik prasowy Grupy Lotos. Poza Lotosem w gronie głównych partnerów znalazły się także firmy Oshee, Forbet, Solano, Seiko, Tyger Tenis oraz Woda Jantar. Całe przedsięwzięcie będzie miało finał we wrześniu w Szczecinie, który od wielu lat wybierany jest najlepszym challengerem na świecie.

– Kiedy udało się wymyślić to wszystko, przeszliśmy do realizacji. Idea, która nam przyświeca to to, aby w Polsce, tak, jak w Czechach czy Francji, odbywało się, jak najwięcej zawodowych turniejów, by polscy tenisiści mogli dostawać tu „dzikie karty”, żeby zdobywali punkty do rankingów ITF i ATP – przyznał Krzysztof Bobala, koordynator Lotos PZT Polish Tour oraz dyrektor Pekao Szczecin Open.

 

 

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Wielki powrót Forum Koszalin. Centrum handlowe zmienia nazwę

13 Września 2019 godz. 16:51 Ala z mat. inf.
Atrium Koszalin przechodzi rebranding. Od teraz będzie się nazywać Forum Koszalin. Zmiana nazwy to początek ewolucji, jaka czeka pierwsze największe centrum handlowe w mieście – tuż po zmianie właściciela i zarządcy obiektu. 9 lipca obiekt został zakupiony przez ECE European Prime Shopping Centre Fund II i zarządzanie nim przejęło ECE Projektmanagement Polska Sp. z o.o. W związku z tym, że nazwa Centrum nawiązywała do poprzedniego właściciela, wskazane było, aby ją zmienić. Uznaliśmy, że jest to świetny powód, żeby wrócić do pierwszej nazwy Centrum, o której wiemy, że zakorzeniła się w świadomości mieszkańców miasta i całego regionu. Do dzisiaj słyszymy, że mówią oni, że idą na zakupy do Forum, co postanowiliśmy podkreślić – tłumaczy Urszula Lipińska, Dyrektor Forum Koszalin.    Zmiana nazwy będzie się również wiązała ze zmianami w przestrzeni Centrum. W przyszłym roku planowane jest rozpoczęcie prac modernizacyjnych na pasażach oraz w toaletach. Zależy nam, aby Centrum zyskało nową jakość. Dlatego po zmianie właściciela i – co za tym idzie – nazwy i logotypu obiektu, planujemy modernizację jego przestrzeni. Teraz Forum Koszalin będzie kojarzyło się nie tylko z udanymi zakupami, ale też z nowoczesnym, estetycznym i zgodnym z trendami wnętrzem, które chętnie się odwiedza i w którym miło spędza się czas – mówi Urszula Lipińska. Zmianę nazwy Centrum zainauguruje wydarzenie „Przepis na zmianę”, które odbędzie się 21 września w Forum Koszalin. Na odwiedzających czekają pokazy kulinarne, zabawy z wirtualną rzeczywistością, koncerty muzyczne oraz mnóstwo innych atrakcji. Forum Koszalin to pierwsze największe centrum handlowe w Koszalinie. 4-kondygnacyjny obiekt został oddany do użytku 27 listopada 2008 r. W ofercie posiada niemal 130 lokali handlowych, sześciosalowe Multikino oraz siłownię Zdrofit, należącą do sieci klubów fitness. Centrum zajmuje 55 000 mkw. powierzchni. Obiekt posiada podziemny i naziemny parking na 1600 samochodów oraz windy przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. ...
 

Koszalin: Prezydent Andrzej Duda w Koszalinie. Nie spotka się z prezydentem Koszalina

5 Września 2019 godz. 5:47 Ala, fot. Igor Smirnow/KPRP
Prezydent Koszalina o oficjalnej wizycie głowy państwa, Andrzeja Dudy w Koszalinie dowiedział się z internetowych portali. Dziś o godz. 15.00 Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda złoży wizytę w Centralnym Ośrodku Szkolenia Straży Granicznej im. Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego w Koszalinie, gdzie spotka się z kierownictwem ośrodka oraz kursantami rozpoczynającymi szkolenie podstawowe i funkcjonariuszami kursu oficerskiego. Prezydent weźmie także udział w uroczystości podpisania aktu erekcyjnego pod budowę strzelnicy na potrzeby szkolenia funkcjonariuszy Straży Granicznej. Wybuduje ją za ponad 14 mln. zł. Przedsiębiorstwo Usług Budowlanych "Leś" z Żydowa. I jedynie na tę ostatnią uroczystość zaproszenie otrzymał prezydent Koszalina. - Pan komendant Centralnego Ośrodka Szkolenia Straży Granicznej w Koszalinie, pułkownik Piotr Boćko zaprosił prezydenta Koszalina na uroczystość wmurowania kamienia węgielnego - wyjaśnia Rober Grabowski, rzecznik prezydenta Koszalina. - O przyjeździe do naszego miasta Kancelaria Prezydenta nas nie poinformowała - dodał. To nie pierwsze tego typu zachowanie urzędników prezydenta. Wcześniej "zapomnieli" oni oficjalnie poinformować o wizycie Andrzeja Dudy władze Chorzowa i Sosnowca. Być takie zachowanie Kancelarii Prezydenta wynika z faktu, że gdy 12 lipca br. prezydent Duda gościł w Szczecinku, to tamtejsza Komunikacja Miejska domagała się 900 zł od miejscowego starostwa? Sprawa była głośna i postawiła organizatorów wizyty głowy państwa w trudnej i niezręcznej sytuacji.  W programie dzisiejszej wizyty prezydenta Dudy jest jeszcze wizyta i spotkanie z mieszkańcami Sianowa (godz. 16.30, Park miejski im. Powstańców Warszawskich) oraz w Zieleniewie (godz. 19.00, boisko przy ulicy Rycerskiej).      ...
 

MZK Koszalin kupuje katamaran

14 Września 2019 godz. 5:19 Ala, fot. archiwum, Przedsiębiorstwo Usługowe JABO
MZK Koszalin rozpisał już drugi przetarg na zaprojektowanie, zbudowanie i zwodowanie statku.Pierwsze ze względów formalnych został unieważniony. Teraz MZK na oferty nowego "Koszałka" czekać będzie do 7 października br. Tego dnia o godz. 9.00 minie termin składania ofert, a godzinę później zostaną one otwarte. 6 sierpnia br. MZK Koszalin Sp. z o.o. unieważniła przetarg na zaprojektowanie, zbudowanie i zwodowanie statku. Do przetargu zgłosił si ę jeden oferent - Przedsiębiorstwo Usługowe JABO z Gdańska. To posiadające duże doświadczenie w budowie morskich konstrukcji stalowych firma złożyła ofertę na kwotę ok. 5,99 mln złotych. MZK przypomnijmy, zamierza wydać na zakup nowego "Koszałka" niemal 3,2 mln złotych. Jednak nie rozbieżność kwot legła u podstaw unieważnienia przetargi, a względy formalne (oferta Wykonawcy nie została opatrzona kwalifikowanym podpisem elektronicznym). MZK szybko jednak ogłosiło drugi przetarg. Nastąpiło to 30 sierpnia. Tym razem termin składania ofert minie 7 października br.  Drugi przetarg Przedmiotem zamówienia jest zaprojektowanie, wybudowanie, dostawa wraz z wyposażeniem statku pasażerskiego, opracowanie technologii wodowania i wyciągania statku wraz z zaprojektowaniem, wykonaniem i dostawą urządzenia transportowego do wodowania i wyciągania statku oraz jego postoju poza sezonem.  Termin realizacji do 30 kwietnia 2021 roku. Data ta uwzględnia przeprowadzenie prób i uzyskanie niezbędnych dokumentów do dopuszczenia statku do użytkowania. MZK dopuszcza jednak możliwość wcześniejszej realizacji zamówienia. Jaki ma być ten "nowy Koszałek"? Statek będzie przeznaczony do wykonywania regularnego transportu pasażerskiego po jeziorze Jamno między przystaniami Jamno - Unieście II. Statek musi posiadać klasę "sKM3" nadaną przez niezależne Towarzystwo Klasyfikacyjne potwierdzoną świadectwem klasy dla statków do żeglugi śródlądowej na akwenach wodnych, na których może wystąpić fala o wysokości do 0,6 m lub posiadać wspólnotowe Świadectwo Zdolności Żeglugowej wydane po odbiorze jednostki przez komisję Techniczną przy Urzędzie Żeglugi Śródlądowej. Statek musi być zdolny do żeglugi przy sile wiatru nbieprzekraczającej 6 stopni w skali Beauforta. Ponadto statek ma spełniać wszelkie normy (BHP, przeciwpożarowe i ratunkowe) dla osób niepełnosprawnych. Hybrydowy napęd Statek ma być ekologiczny i mieć napęd hybrydowy, który będą stanowiły dwa rodzaje silników: elektryczny i spalinowy. Silnik elektryczny ma być zasilany z batrii litowo-jonowych zapewniających rozwinięcie prędkości maksymalnej co najmniej 7 km/h oraz wykonywania wszelkich manewrów w porcie. Silnik spalinowy diesla) spełniać ma normę emisji spalin zgodnie z wymogami Dyrektywy Parlamentu Europejskiego o mocy zapewniającej prędkość maksymalną co najmniej 15 km/h. Katamaran Kadłub statku typu katamaran. Każdy z kadłubów ma być podzielony na przedziały wodoszczelne wypełnione materiałem nienasiąkliwym (np. styropianem). Poszycie kadłuba statku, a także pokład i nadbudówki, winny być wykonane ze stopów aluminium. Elementy kadłuba i nadbudówki, które nie mogą być wykonane ze stopów aluminium powinny być wykonane ze stali nierdzewnej, chyba że proces technologiczny budowy wymaga zastosowania innego materiału. Poszycie kadłuba musi posiadać minimalną grubość 5 mm. Część pasażerska zadaszona zamknięta i otwarta. Przestrzeń pasażerska niezadaszona winna obejmować maksymalnie 25% przestrzeni pasażerskiej i znajdować się w tylnej części statku.  Obecny "Koszałek" Statek kosztował 2 mln zł. Na zamówienie MZK zbudowała go spółka Centromost Stocznia Rzeczna w Płocku. Jednostka jednorazowo może zabrać na pokład 67 osób. Na infrastrukturę lądową miasto wydało kolejne 2 mln zł. Koncepcja uruchomienia przeprawy przez jezioro Jamno powstała w 2005 r. Pierwotnie zakładano, że od lata 2006 roku po jeziorze będą kursować dwie amfibie zbudowane przez spółkę z Malty. Tej koncepcji nie udało się jednak zrealizować; okazało się bowiem, że maltańska spółka dysponuje tylko prototypem amfibii, który nie ma certyfikatów umożliwiających pływanie po polskich wodach. W 2007 r. projekt przeprawy zmieniono - amfibie miały zastąpić dwa płaskodenne statki, zabierające na pokład po 110 pasażerów. Ponieważ ogłoszone przetargi na zakup jednostek nie zostały rozstrzygnięte z powodu braku ofert, jesienią 2008 r. zdecydowano o zamówieniu statku w stoczni w Płocku. "Koszałek", o długości prawie 20 metrów, kursował między przystaniami w Jamnie i nadmorskim Unieściu. Stanowił nadmorską atrakcję, która spodobała się zarówno koszalinianom jak i turystom. W obecnym sezonie do 19 sierpnia skorzystały z jego usług 16.882 osoby, czyli więcej niż przez cały poprzedni sezon. To jednak nie jest jest rekordowa liczba w ciągu 11 sezonów kursowania statku, bo w 2016 r. przepłynęło się nim 22.300 pasażerów. Musimy zdawać sobie sprawę, że statek, zwykle w formie tramwaju wodnego, w komunikacji miejskiej, to nic niezwykłego. W Europie są całe regiony, w których transport wodny to podstawa poruszania się. Z kolei w Polsce nie tylko zdarzają się promy obsługiwane przez miejskich przewoźników, ale też eksportujemy takie środki transportu za granicę....
 

60 lat gwardyjskich judoków

14 Września 2019 godz. 13:22 eWok, fot. FB/Wiesław Koluch
We własnym gronie, składającym się ze czterech pokoleń zawodników swoje 60. urodziny świętowali Judocy Gwardii Koszalin. Na spotkanie, które odbyło się w Mielnie licznie przybyli judocy i judoczki z czterech pokoleń. Obecny był m.in.  Kazimierz Kołodziejski, który 60 lat temu zapoczątkował judo w Koszalinie. Obecni  byli także trenerzy Marian Tałaj, brązowy medalista igrzysk olimpijskich oraz Cezary Wojniusz, Ryszard Szafirowicz, Andrzej Adamski  i Tomasz Zawadzki. Byli również inni trenerzy koszalińscy i poznańscy: Stanisław Olszyński, Czesław Kur, Wincenty Tałaj, Bogusław Sańko, Marian Standowicz, Zbigniew Tałaj, Jerzy Pater, Andrzej Małyszko, Leszek Woźniak. Z różnych zakątków świata przyjechali zawodnicy, którzy w latach 80-tych byli czołówką naszego kraju i wywalczyli  wicemistrzostwo Polski dla klubu Judo Gwardia Koszalin. - Przy okazji takiego spotkania czas zupełnie stanął w miejscu. Chociaż wizualnie wszyscy różnią się wyglądem, to jednak wewnątrz każdego uaktywnia się ten sam młodzieńczy duch. Mimo upływu kilkudziesięciu lat zachowało się wiele przyjaźni. Myślę, że jesteśmy jedną z nielicznych grup sportowych, które ze sobą sympatyzują, mogą na siebie liczyć i miło spędzać czas - napisał na FB Wiesław Koluch. - Niewątpliwie judo dla wielu z nas było solidnym fundamentem do dalszego rozwoju. To sport sprawił, że mogliśmy łatwiej realizować swoje cele życiowe. Wielu z nas to nie tylko trenerzy, ale także osoby z pasją, podróżnicy, duchowni, biznesmeni czy z racji wyszkolenia pracownicy różnych resortów obronnych kraju. Dzisiaj jestem prezydentem Światowej Organizacji Koluchstyl, mam własną sztukę walki, która obecna jest w ponad 60 krajach, w których zawodnicy mówią z sympatią o Polsce. Jednak z dumą mogę powiedzieć, że moje początki były na matach klubu Judo Gwardia Koszalin - dodał Koluch....
 

Przepełnione szkoły. Sprawdziliśmy jak sytuacja wygląda w Koszalinie

14 Września 2019 godz. 4:49 Ala, fot. Dominik Wasilewski